avatar
Agga IP: 78.8.3.**

Witam!
Od zawsze miałam raczej niskie ciśnienie, zwykle ok. 100-110/60-70. Rzadko się zwiększało, nawet stres specjalnie na nie nie działał. Gdy szłam do lekarza, co zawsze było dla mnie stresujące słyszałam jakie to mam piękne ciśnienie - 120/80:). Czasem ciśnienie spadało bardziej, wtedy wiadomo - senność, ból głowy, ale jak mogłam to kładłam się spać i przechodziło. Ostatnio (2-3 tygodnie)jednak zdarzają mi się dziwne rzeczy. Coraz częściej towarzyszy mi złe samopoczucie. Kilka razy było bardzo źle, poza tym niemal stale jest niezbyt dobrze. Gdy jest bardzo źle mam kołatanie serca: bardzo nieprzyjemne, silne uderzenia, cała się pocę, mam trudności w oddychaniu, zaczyna boleć mnie głowa, ogarnia mnie uczucie lęku. Raz przy takiej okazji zmierzyłam ciśnienie: 140/86. Tętno ok. 90. Niestety kolejne takie samopoczucia przytrafiły mi się ostatnio kilkakrotnie gdy byłam poza domem i nie miałam możliwości zmierzenia ciśnienia. Najgorsze jest to uczucie, że zaraz zemdleję. Wiem, że się nakręcam i to potęguje złe samopoczucie, ale nie mam na to wielkiego wpływu.
Ten pierwszy skok ciśnienia i złe samopoczucie przez 3 dni skłoniły mnie do pójścia do lekarza. Najpierw rodzinny: ciśnienie 145/90. EKG w normie, tylko tętno podwyższone do ok. 100. Dostalam skierowanie do kardiologa. W między czasie mierzyłam sobie sama ciśnienie, generalnie w okolicach 100-120/80-90. Rzadko przekroczone 120/90. Poszłam do kardiologa, w czasie badania ciśnienie 150/100, w EKG znowu tetno ok. 100, echo serca w normie. Dostalam zalecenie odstawienia pigulek antykoncecyjnych i dalszych badan.
Pigułki odstawiłam. Potem zrobilam holter cisnieniowy. Wykres cisnienia i tetna w ciagu tych 24 godzin to istny zyg-zag. Raz w dol raz w gore. Ciśnienie kilkakrotnie podnioslo sie powyżej 130, ale nie przekroczylo 140, najwyzsze bylo 137. Sredni9 osiagalo wartosc stukilkunastu, ale i pare razy spadlo ponizej 100 (bynajmniej nie w nocy, ale w ciagu dnia. W nocy ok. 106). Ciśnienie rozkurczowe od 53 do 95. Tętno w czasie badania od 52 do 120. Najniższe wartości także tu wcale nie przypadają na noc. Czy takie czeste zmiany ciśnienia sa normalne?? Czy jest to coś czym powinnam się martwić? Dodam że nie towarzyszyła mi wtedy żadna zwiększona aktywność fizyczna.
Do tego morfologia, cukier, Na i K, TSH w normie. Czekam na USG jamy brzusznej (ostatnie robilam ok. 2 lat temu i wszystko bylo ok) i RTG klatki piersiowej.
Coż jeszcze mogę dodać...może tylko tylko że kilka dni przed tym pierwszym wysokim pomiarem przewrocilam sie i uderzylam glowa w twarda powierzchnie, ale bez utraty przytomnosci, kosci czaszki cale, neurologicznie w porzadku. Jedynie przypomniala o sobie kontuzja szyi - wyrownanie lordozy szyjnej. Nie sadze jednak by to mialo znaczenie dla cisnienia i samopoczucia, bo tak źle czulam sie np. dzien przed tym upadkiem. Niestety wtedy nie zmierzylam cisnienia. Cały ten upadek, a wlasciwie pozniejsze oczekiwanie na wyniki badań mogły jedynie wpłynąć na zwiększenie stresu.
I tu jeszcze jedno ale - jestem osobą nerwową, ale nigdy nie reagowałam w ten sposób, nie sercem przede wszystkim.
Z dodatkowych objawów, ktore towarzyszą mi od dziecka to problemy przy gwałtowniejszej zmianie pozycji (zawroty głowy i czarno przed oczami), zasłabnięcia jak zbyt długo stoję, zwłaszcza jak jest duszno, ale nigdy nie zemdlałam na szczęście, zwasze zdążyłam się wyratować. I jeszcze ostatnimi czasy (1-1,5) miewam czasem zwłaszcza jak przegapie posiłek np. obiad, stany hipoglikemiczne, choc w zwyklym badaniu poziomu cukru problemy cukrzycowe nigdy sie nie pokazaly.
Na koniec dodam, że mam 22 lata, nie palę, nie piję kawy ani alkoholu. Waga w normie.
Bardzo proszę o porady od osób które mialy podobne objawy i wiedzą co im dolega, albo ktore wiedzą co takie samopoczucie moze oznaczac. No i co z tym ciśnieniem - moze tak sobie skakac? Mam się wogole czym martwic? Z wynikami dotre do kardiologa dopiero za jakis czas.
Przepraszam też za długość posta, ale chcialam wszystko dobrze opisac.
Z gry

avatar
Agga IP: 78.8.3.**

Na końcu miało być *Z góry dziękuje za odpowiedzi*, ale coś nie wyszło.
Przypomniało mi się jeszcze, że źle znoszę nawet nieduży wysiłek fizyczny: serce wali mi jak oszlałe, mam duszności. A do tego też czasami moje serce nie tyle kołacze, co tak jakby drży-ale to trwa dosłownie chwileczkę, albo też czasem mam takie jakby silkne pojedyncze uderzenia, jakbym w klatce piersiowej miała studnię. Jeszcze raz dziękuję

avatar
ANERKA IP: 79.184.26.**

Badałaś tarczycę?

avatar
Magda IP: 62.233.166.**

Napisałaś, że badałaś cukier i że jest ok. A czy miałaś jednocześnie badanie poziomu insuliny? Jest coś takiego jak hipoglikemia reaktywna. Poczytaj sobie o tym. MOże to nie dokładnie odpowiedź na Twoje pytanie, ale może coś Cię naprowadzi.
Pozdrawiam

avatar
anna IP: 88.87.123.**

czesc, twoj opis wypisz wymaluj podbny jest do mojego, jakbym sama o sobie czytala. czy wiesz, co bylo przyczyna takiego stanu? ja jestem na poczatku drogi dochodzenia do teho co to moze byc, bylabym wdzieczna jesli napiszesz jaka byla u ciebie diagnoza i jak dlugo to trwala, ewentualnie leczenie. z gory dziekuje.

avatar
Sagit IP: 89.229.69.**

sorry, ale takie wartości ciśnienia sa na granicy normy, a skoki zdarzają się, ciśnienie się zmienia w ciągu dnia
z tego co wiem, w niektórych krajach takie wartości ciśnienie jakie podajecie powyżej to norma

ja mam od paru lat non-stop 180/130 czasem większe, czasem trochę mniejsze
próbuję to zbić, ale bez skutku
to jest problem, ale jak na razie nie przejmuję się nawet w połowie jak ~Agga
ciśnieniomierz kupiłem rok temu

normalnie pracuję i wszystko jest ok, chociaż lekarze mnie straszą i wysyłają co chwile do okulisty (dno oka) i inne badania

pozdrawiam

avatar
Sagit IP: 89.229.69.**

dodam, że nie wiadamo skąd mam to nadcisnienie
zawsze miałem normalne lub nawet niskie 90/60 teraz mam to samo x2

avatar
bizzy IP: 178.36.39.**

Sagit nie rób sobie żartów z tego ciśnienia. Od zbyt wysokiego można stracić wzrok i wtedy to jest prawdziwa życiowa tragedia. Przemyśl sprawę i nie zgrywaj twardziela, bo źle robi się bardzo szybko, a potem może nie być odwrotu.

avatar
Adas IP: 83.6.207.**

Ja też się nie przejmowałem, jak Sagit i nawet nie dlatego, że chciałem zgrywać twardziela, ale po prostu nie miałem jakoś głowy do chodzenia po lekarzach. Dopiero jak zacząłem się rzeczywiście gorzej czuć, pomyślałem, żeby coś z tym nadciśnieniem zrobić. Ograniczyło się to u mnie do przyjmowania Q10 vita care, ale czuję się już znacznie lepiej i mogę normalnie pracować i funkcjonować. Faktycznie nie można sobie lekceważyć nadciśnienia, ale też nie dajmy się zwariować, dopiero od tego może skoczyć ciśnienie ;)

avatar
egis IP: 83.6.30.**

Jasne...nie dajmy się zwariować. Mój tata od kilku lat leczy się na nadciśnienie nie jakieś zawrotne znowu, wcześniej sie nie leczył bo nawet nie wiedział że ma taką przypadłość. Nie chodził po lekarzach, bo czuł się dobrze, aktywny tryb życia, wszystko tip-top, szczuplutki, sprawny po 50-tce i nagle zawał...Powód--> ciśnienie, które sygnalizowało że dzieje się coś nie tak. Skoro jest nadciśnienie, to znaczy, że naczynia nie mają wystarczającej przepustowości. Trzeba regularnie badać trójglicerydy, cukier itp, a szczególnie gdy jest jakieś obciążenie ze strony dziedziczenia chorób...

avatar
Aga1986 IP: 31.135.192.**

W zasadzie chciałabym mieć takie ciśnienie i puls jak autorka wątku. Moje serce bije około 52 razy na minutę (podczas EKG - stresująca sytuacja - około 56 uderzeń), w nocy około 30 z pauzami (wyniki z holtera), do normalnego ciśnienia podbijam po mocnej kawie i moje wyniki nie dziwią żadnego lekarza, być może taka moja uroda. Na Twoim miejscu bardziej skupiłabym się na omdleniach i napadach lękowych - sugerowałabym badania w kierunku tarczycy (w moim przypadku na takie stany miało wpływ zapalenie tarczycy). Kobiety w każdym wieku mają problemy z tarczycą, a co za tym idzie z gospodarką hormonalna - moja rada to badania w kierunku tarczycy, objawy chorób tego gruczołu są bardzo szerokie i mnogie.

avatar
zosia402 IP: 84.10.83.**

Witaj,przeczytałam twoją wypowiedź jestem zaskoczona bo mi dokładnie to samo dokucza od jakiegoś czasu. Mam 45 lat i wydawałoby się,że to normalne abym miła ciśnienie.Tylko niepokoją mnie również skoki ciśnienia podobnie jak u ciebie,kołatanie i drganie sercem.Ciągłe złe samopoczucie.Brak siły i apetytu.Byłam u lekarza i mam lek na ciśnienie enareal,który przyjmuję 5mg tzn.0,225x2 rano i wieczorem i mam wrażenie ,że przyczyną jest właśnie ten lek.Zanim poszłam do lekarza bolała mnie ciągle głowa i miałam ciśnienie 160/70 teraz głowa mnie pobolewa mam skoki ciśnienia,czuję ucisk w klatce piersiowej i mam problemy z kołataniem serca itp.Nie wiem czy ty jakiś lek bierzesz i czy już wiesz od czego ta dolegliwość.Napisz proszę jeśli możesz czy coś się zmieniło.Pozdrawiam.Zosia

avatar
Edmund78 IP: 89.72.214.**

Powodów nadciśnienia jest wiele. Główne to kiepska dieta i życie w trybie siedzącym. Mi lekarz przepisał amlator i bardzo dobrze go toleruję. Jeśli Twój stan pogorszył się po zażywaniu leku, to poproś o inny i sprawdź, czy to on jest przyczyną.

avatar
DeBest1910

Witam mam 20lat i ten sam problem od ładnych paru lat ... lecz ostatnio coras gorzej pracowałem ciężko lecz teras nie jestem w stanie pracować mogę łatwo paść mam dodatkowo paraliż senny co jest mocno uciążliwe badania porobione rezonans za miesiąc lecz dostałem sporo leków co dziwne przez pierwsze dwa dni po zastosowaniu cudownie sie czułem żywy serce normalnie bilo mogłem zrobić 100żeczy na godzine xD lecz miałem mocne poty po dwóch dniach lek przestał namnie działać i zrobiło się jeszcze gorzej moja waga 68 i nie zejdzie ani powyżej ani o 1gk ani niżej a czuje sie jakbym ważył 10x68 każdy ruch jakby miał byc ostani ;/ a czasem niestem w stanie sie obudzić spie do wieczora można wemnie walić kijem a niereaguje i tak

avatar
Aga95 IP: 83.28.231.**

Mam dokładnie te same ojawy. Zaczęło sie przed maturą. Miałam robione wszystkie podstawowe badania ale nic na nich nie wyszło. Lekarz powiedział że jestem okazem zdrowia. Później skierowanie na badanie tarczycy i też wszystko w normie. Po wykluczeniu wszystkiego lekarz stwierdził że ma to związek albo z wypadaniem płatka w sercu albo to nerwica. Może faktycznie ma to związek z nerwami, bo ujawnia się jak sie stresuję. A w wakacje kiedy nie mam powodów do stresu, prawie ustąpiło. Wcześniej bywało, że czułam się źle przez cały miesiąc. A na maturze siedziałam jak na szpilkach bo mi serce waliło i było słabo. A teraz się zdarza może raz na dwa miesiące.

Twoja odpowiedź