avatar
samsung

Moj maz ma od dluzszego czasu nerwice i zwiazku z tym caly czas czuje bol w klatce piersiowej pieczenie w plecach bol plecow i caly czas ucisk kolo serca ma wrazenie jakby mial umierac brak mi juz slow bo sie martwie i sama nie wiem co robic 2 lata temu robil echo i wyszlo w porzadku choc w tedy juz zaczal miec takie objawy ?mowi ze nie moze wstac bo czuje to wszystko co opisalam w/w raz w nocy mowil ze mial kolatanie serca i nie mogl zlapac powietrza byl u lekarza z tym to powiedziala ze to na tle nerwowy i dlatego ze ma a raczej wtedy mial wysokie cisnienie i dalaa mu leki tylko po co kiedy on sprawdza codziennie i ma w miare dobre? prosze o pomoc co powinnismy zrobic ?prosze odpisac odpowiec na forum lub na moczte mailowa.

avatar
Marta IP: 91.203.96.**

Witaj:-)kardiofon sie sprawdza w takich epizodach*czegos*.odrazu masz diagnoze.jakby co to pytaj

avatar
samsung IP: 87.206.181.**

dzieki sliczne bo juz rece zalamuje i az plakac mi sie a mozesz napisac mi co to jest kardiofon i na czym on polega?/

avatar
samsung IP: 87.206.181.**

gdzie go mozna zrobic i czy robiac to badanie to moze oznaczac ze jednak cos z sercem ma moj maz????a moze umrzec????przez te objawy co on ma??

avatar
Marta IP: 195.189.142.**

Nie wiem czy moze umrzec ale nie popadajmy w histerie.moj mail rickymartin@vp.pl
jakbys chciala pogadac.
Co do kardiofonu to nie wiem czy jest w Twoim miescie.gdzie mieszkasz?
Kardiofon to takie urzadzenie ktore sie podpina 2 kabelkami w momencie jak sie czuje to*cos*i sie dzwoni pod podany tam nr tel.to jest takie ekg przez tel.ja dzieki temu mam diagnoze.fatalna swoja droga.pisz i dzialaj.poradzimy cos razem:-)

avatar
Marta IP: 195.189.142.**

Ps.wiesz doskonale Cie rozumiem z tym strachem.mam nadzieje ze choc troche Ci pomoglam?mysle ze najlepiej wykonac to badanie a nie sluchac lekarza ze maz ma nerwice.zawsze tak mowia jak nie wiedza co powiedziec.poza tym od tych samych objawow mozna zwariowac.jesli badanie wypadnie ok to wtedy do psychologa.ja bym umarla tak mnie olewali.trzeba doktorom wszystkó palcem pokazac.Prosze Cie tylko bez paniki bo to tylko spala energie.napisz na mojego maila.jestem juz obcykana w temacie.pozdrawiam:-)

avatar
samsung IP: 87.206.181.**

rozumiem ze ty mialas podobne objawy?i jak sobie poradzilas? napisalam ci maila.Dzieki ze odpisalas:)

avatar
Agnes IP: 83.22.124.**

Ja od dawna mam takie objawy.Jakiś czas było dobrze,a teraz powrociło.Byłam już chyba u wszystkich lekarzy,wyniki dobre,choć od tych nerwów dostałam lekkiej arytmii i biorę bisocard.To codzienne życie powoduje u nas takie stany.Lęk przed śmiercią,utratą pracy,choroby dziecka.To wszystko ma swoje odbicie w nerwach powodując lęki,a tym samym takie objawy.Ważne jest by się uspokoić.Parzyć sobie herbate z melisy,łykać ziołowe tabletki uspokajające,a gdy to nie pomoże udać się do psychologa.Terapia bardzo pomaga.sami musimy zmierzyć się ze swoimi słabościami,bo z czasem nasze samopoczucie będzie gorsze.Brak snu,drżenie mięśni,powiek,mocne kołatania serca.wszelkie bóle.Jednym słowem samopoczucie staruszka.Dlatego ratujmy się czym możemy,nawet dobrą komedią,spacerem,byle jak najmniej myśleć.To te chore myśli nas wpędzają w choroby.Zycie choć trudne,to jednak jest piękne.Trzymajmy się zdrowo!

avatar
Typ B IP: 91.203.96.**

Zadumalam sie.na mnie psycholog nie dziala.
Sa dwie grupy ludzi.
A-ludzie ktorym gadanie o najintymniejszych uczuciach,lękach pomaga i
B-grupa ludzi ktorych taka spowiedz gotowa jest zabic.jestem typem B

avatar
Agnes IP: 83.22.116.**

Ja np.u psychologa nie bylam,bo też mam problem tak twarzą w twarz gadać,ale takie forum jak to daje sporo możliwości.Uświadamiasz sobie,że taki problem masz nie tylko ty.To pomaga,może nawet jest terapią?

avatar
asior IP: 79.186.69.**

Jak się cieszę że znalazłam tą stronę. Mam takie objawy jak opisujecie, bałam się że to może być zawał serca itd. po przeczytaniu waszych wpisów uspokoiłam się trochę. Lepsza terapia niż u psychologa :-)
Dzięki.

avatar
upitakubusiem IP: 80.239.242.**

Witam, chyba i ja mam to cholerstwo, leczę sie na nadcisnienie, od pewnego czasu mam napady duszności w klatce piersiowej, drżenie nóg i rąk wewnatrz, ból w plecach, pierwszy raz złapało mnie w pracy byłam pewna,że to zawał, pojechałam do lekarza EKGw porządku, dostałam leki uspakajające. miałamchwilę spokoju, ale wróciło, znów lekarz i EKG w porządku, tym razem jeszcze dostałam skierowanie na badania, morfologia w porządku poziom potasu i magnezu też. wariuje z tym , ciagle mysleo smierci i żemam zawał z tym nie da się zyc ;(

avatar
sylwia0 IP: 217.170.169.**

Ja miałam identyczne objawy przed chwilką,z dodatkiem szczękających zębów,paleniu uszu,i paleniu w nadbrzuszu.W tm momencie znów mam dreszcze i jest mi zimno.W szpitalu podano mi potas,bo miałam za mało i miało wszystko przejść-jednak nie przeszło.Może jestem nerwowa przez co mało śpię,ale czy naprawdę nie da się nic zrobić?Za kilkanaście dni idę zrobić echo serca,a póżniej to ja chyba wymuszę skierowanie od rodzinnego do neurologa(który też leczy nerwy)i do gastrologa.W szpitalu zasugerowano mi gastroskopię a lekarz rodzinny to zbagatelizował:(
Mi pomaga w tych stanach popijanie zimnej wody.A czy Macie dodatkowo jeszcze inne objawy?bo ja widzę niewyrażnie i często biegam na kibelek:(bolą mnie też mięśnie.

avatar
zaneta24

Witam wszystkich:) mam 23 lata dwójke dzieci i od ostatniego czasu czyli tak cztery tygodnie bardzo zle sie czuje , odczuwam strach lęk i boje sie że umre... zapisałam sie do forum bo wiem że choruje na ta straszna chorobe... chce wam opisać moja historie jak to sie zaczeło. Otuż tak z cztery tygodnie temu jak wruciłam z pracy usiadłam w kuchni i nagle odczułam straszny lęk i strach ,miałam wrażenie ,że zaraz umre. Wstałam i wybiegłam na podwurko w krutkim rekawie żeby zaczerpnąć swierzego powietrza. czułam ścisk w klatce piersiowej jakbym sie dusiła...:( weszłam do domu i zaczełam płakać że nie chce umierac ,poprostu straszne uczucie narzeczony nalał mi wody do wanny żebym sie lepiej poczuła ale nic nie pomogło:(((( i tak do teraz czuje silne pieczenie w klatce piersiowej i pobolewa mnie głowa z tyłu i mam wrażenie ze napływa mi krwia i jak by była cięzka.... strasznie mnie rece piecza i trzese sie jak galareta. nie umiem sobie juz z tym radzic. Jak zabrali mnie do szpitala to w krwi wyszlo mi ze mam za mało potasu , dostałam dwie kroplówki i cos na uspokojenie. EKG wyszło wporzadku , cisnienie mam książkowe...:) ale co z tego jak sie żle czuje.. tydzien temu byłam u lekarza rodzinnego i wysłała mnie na badanie tarczycy, wyniki wyszły że mam nadczynnosc tarczycy 4,78 . termin do neurologa mam dopiero na 21 marca a do psychologa musze czekac nawet pol roku :(((( ja nie wiem jak wytrzymam tak długo. Wiem że wy kochani mnie rozumiecie bo wiecie jakie to uczucie, moja rodzina pomału ma juz dosc mojej choroby:((( a ten kto tego nie przeszedł nie wie jak cierpi taka osoba. Powiedzcie mi czy moge se kupic jakies tabletki bez recepty , które mi pomogą bo lekarze nic mi nie przepisali:((( pije melise i jem tabletki na uspokojenie VALERIN ale nie pomagaja:(((( jak byscie chcieli to mozecie pisac pozdrawiam i zycze powodzenia...:)

avatar
ania1234

Witam.Mam 24 lata i wydaję mi się że mam nerwice.To może opowiem zaczeło się kołataniem serca byłam 2 razy na pogotowiu zrobione miałam badanie krwi,moczu i tarczycy wszystkie w porzadku.Przepisali hydroxyzyne i aspargin oraz zlecono holtera.Na holterze wyszło że tachykardia zatokowa zapisano concor cor ale po kilku dniach odstawiłam bo miałam zawroty głowy.Do tego mam bóle w klatce z lewej strony i od tygodnia też pieczenie.Martwie sie tym pieczeniem a pani kardiolog stwierdziła że to pieczenie nie jest od serca a bóle ustaną jak się serce uspokoi.za tydzień idę na echo a jutro na przeswietlenie klatki.wariuję już od tych mysli ze coś mi jest i coś mi się stanie.Dużoby tu o tym pisać...dodam jeszcze ze miałam ostatnio trochę nerwów związanych z choroba taty wogóle jestem nerwowa i emocjonalna,nie pracuje jestem z dzieckiem w domu sama bo mąż pracuje za granicą.Myślicie ze to nerwica czy coś powaznego...