Forum Kardiologia » Kardiologia » Dokuczające tykanie zastawki mechanicznej

Dokuczające tykanie zastawki mechanicznej

1 | 2 | »
madox91, 2009-01-27 21:25:25
Witam wszystkich tykajacych
od tygodnia mam wszczepiona zastawke mechanicznę ,operacja przebiegła sprawnie i pomyslnie.mój wiek to 29 lat,oczywiście jestem niezmiernie wdzieczny osobom które przeprowadzili ta operacje,poniewaz uratowali mi zycie,natomiast gryzie mnie sumienie ponieważmimo młodego wieku nie mam wstawionej zastawki biologicznej,a tą która mi wstawiono trudno jest mi zaakceptować,głównie poprze głosne cykanie które ponoc tylko ja słyszę.Moze wiecie jak sobie poradzic z tym problemem czy to bedzie po jakims czasie mniej słyszalne,a moze ta zastawka zarosnie i bedzie ja mniej słychać,moze sa jakies srodki które powodowalyby mniejsze cykanie,pisze poniewaz trudno jest mi to znieść i boje sie ,że zwariuje
~nieobecny, 2009-01-28 10:17:33 (IP: 213.17.***)
Cześć madox91.
Fajnie, że czujesz się dobrze i że operacja się udała! Piszę ponieważ ja w niedalekiej przyszłości także będę miał taką operację. Trochę mnie to wszystko przeraża jednak z drugiej strony, podobno operacja jest po to żeby pomóc.
Doskonale Cię rozumiem, też boję się jak to będzie z tym cykaniem. Obecnie od dłuższego czasu ciągle piszczy mi w uszach. Na początku nie dawało mi to spokoju, myślałem że zwariuje, jednak jakoś z tym żyję i powiem szczerze, że nie jest to jakaś tragedia. Oczywiście w nocy jest gorzej bo gdy jest cisza piekielnie mocno czuć ten pisk, ale co zrobić. Ja się pocieszam tym, że ludzie mają gorsze schorzenia.
W życiu jak w życiu - nie ma lekko, ale z drugiej strony nikt nie mówił, że ma być lekko.
Pozdrawiam, życzę wytrwałości i dużo zdrowia!
~w, 2009-01-28 16:59:04 (IP: 83.2.24***)
Madox91 przyzwyczaisz sie do tykania a z biegiem czasu zaleje sie ta twoja zastawka i nie bedziesz jej czul; lezalam na kardiologi i byly dwie panie po operacji zastawek i wieczorem jak bylo cicho to takie bylo cykanie jakby dwa zegary chodzily; takze glowa do gory bedzie dobrze,pozdrawiam
~kdz, 2009-01-28 18:21:03 (IP: 89.186.***)
Mam zastawke mechaniczną od 14 lat. Nie ma metody na tykanie. Trzeba się przyzwyczaić i tyle. Trochę długo to zajmuje. Raz sie ja słyszy raz nie. Z czasem troche mniej ja słychać. Właśnie dlatego masz zastawkę mechaniczną bo jesteś młody. Ja juz wole tykanie niż kolejną operacje za kilka lat przy zastawce biologicznej. Mam 30 lat Pozdrawiam.
~Dorota, 2009-01-29 20:56:51 (IP: 213.92.***)
Witam!Jestem po operacji zastawki 10 miesięcy.Są takie dni,że zastawkę słyszą osoby,które ze mną śpią w pokoju.Ja natomiast jeszcze się nie przyzwyczaiłam do niej,bo mi przeszkadza w spaniu.Niewiem czy kiedykolwiek będzie inaczej.Lepiej jednak żyć i ją słyszeć.Prawda?
~pigi75, 2009-01-30 22:15:34 (IP: 83.22.1***)
Witam wszystkich.Mój tata ma zastawkę 20 lat i też tyka .Zdrówka życze
monika147, 2009-01-30 23:40:35
@ madox91

Jestem 3 lata po wymianie zastawki mechanicznej. Są dni, kiedy ja jej nie słyszę - tylko osoby siedzące obok mnie. Są takie dni, kiedy tykanie zastawki jest dla mnie głośne. Tak jak pisali przedmówcy, trzeba się do tego przyzwyczaić. Ja np. słucham muzyki - zagłuszam innym dźwiękiem. Na poczatku brałam często prysznic - też pomagało. W ciągu dnia,kiedy jest się w pracy - to tykanie jest mniejsze. Najgorsze jest - kiedy człowiek jest sam i skupia się na tym, ze to cyka.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
~andzi, 2009-02-03 20:56:51 (IP: 83.27.1***)
Witam.ja tykam juz 2 lata. na poczatku tez bylo ciezko ale psycholog mi pomogl. teraz tez nie jest latwo sa dziwne sytuacje np. ostatnio w banku pani chyba sie przestraszyla ze mam bombe ale co zrobic czeba zyc .mam 33lata pozdrawiam
~Sławek, 2009-02-04 11:58:37 (IP: 83.15.4***)
Witam i pozdrawiam tykających, ja tykam od prawie pięciu lat. Sytuacje są czasami prześmieszne !!!! Ale tykam więc żyję. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich z mechaniką w sercu.
~sercowiec, 2009-02-04 13:06:53 (IP: 82.160.***)
A jak bardzo słyszycie to cykanie,lekarze mi mówia,że to minie i,że się przyzwyczaję do tego,ja jestem dwa tygodnie po zabiegu wszystko z pewnością jest jeszcze świeże,niektórzy mówią ,że jak rany w sercu sie zagoją i jego praca wróci do normy i wszystko się pozrasta to będzie lepiej,ja natomiast słyszę caly czas to klapanie i czasami jest ono tak glośne ,żę trudno mi to znieść,niewiem może za wcześnie panikuje,ale tyle sie od różnych ludzi nasłyszalem,żę im to tylko glosniej slychać zastawkę jak są zmęczeni lub zdenerwowani a tak to jej wogóle nie słyszą.Jeśli ona tak glosno pracuje to co dopiero bedzie jak będę mial zamiar uprawiać jakis sport dajmy na to bieganie.Chodzę do szkoly i ilekroc probuje zerknąć do książki w nauce przeszkadza mi ów zastawka.Czy jest jakiś sposób na to.powoli zaczynam żalować,że dalem sie namówić na ten zabieg i mysle o powtórnej reoperacji
~TIK TAK, 2009-02-05 09:50:36 (IP: 83.15.4***)
Dwa tygodnie po operacji chodzisz do szkoły ??????
~sercowiec, 2009-02-05 18:15:24 (IP: 82.160.***)
chodzę do szkoly ale teraz jestem na zwolnieniu lekarskim
Skorpion58, 2009-02-06 12:31:23
Witam!
Zgadzam się z tymi wśród was co zdają sobie sprawę,że trzeba się do tego tykania przyzwyczaić ,a niekiedy i polubić.napewno nie zgadzam się z madox91.właśnie dobrze,że są takie i takie,mnie w szpitalu uświadomili,że jest biologiczna (dobre to:nie ma tykania,nie trzeba brac do końca zycie np.acenokumarolu).mechaniczna-to własnie to pozostaje,ale ja stwierdziłam,ze nie chcę z tego powodu przyżywać *powtórki* operacji ,dla mnie to było odrazu jasne co wolę. pewnie,że sa chwile ,że takie tykanie mnie wkurza ale z drugiej strony jestem szczęśliwa,że moją wadę wyszukali gdy jeszcze (jak określili lekarze jestem młoda osobą) z tą młodością-ha,ha-operację miałam mając 49 lat,a teraz mam 50.
pozdrawiam wszystkich serdecznie i pomyslmy sobie,że jesteśmy wybrańcami..nie wszysce mogą tak tykać,co nie???
~marek, 2009-02-07 21:36:12 (IP: 79.186.***)
Ja mam wszczepione dwie aortalna i mitralna żyję już z tytm19 lat, cykanie zastawek wprawdzie występuje ale nie jest to żaden problem i wcale z biegiem lat nie ustępuje, ostatnio miałem dość nie miłe zdarzenie i musiałem się ratować ucieczką po przebiegnięciu 500m z dość znaczną szybkością raczej był to sprint myślałem że jestem u zegarmistrza o 12 godzinie, pozdrawiam i nie panikować.
~gosia, 2009-02-08 18:24:34 (IP: 212.76.***)
Moja córka cyka już 5 lat , a ma 11 na początku z mężem słuchaliśmy tej zastawki teraz już nas nie słuchamy. Ostrzegamy wszystkich z którymi się spotyka żeby się nie denerwowali jak coś usłyszą, ona się już przyzwyczaiła. Mówi że jak w nocy jest bardzo cicho to wtedy ją słyszy. Pozdrawiamy cykająca i jej rodzice.
Odpowiedz
1 | 2 | »
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.