avatar
madox91 IP: 82.160.184.**

Witam wszystkich majacych podobne schorzenie i czytajacych ten post.zwracam sie właśnie do was,bo nikogo nie znam z takim schorzeniem kto mógłby mi pomóc.Mam dośc znacznie poszerzona aortę wstępujacą-49mm. i niewiem jak z tym żyć.Czy moge ćwiczyc na siłowni,oczywiście z małym obciążeniem,naprawde malutkim,duza liczbą serii i powtórzeń+brzuszki i bieganie z tetnem 130 uderzeń na min.Czy będe mógł w ten sposób ćwiczyć po operacji?Oczywiście nie od razu tylko po jakimś czasie.
Jak wygląda życie po operacji wymiany aorty wstepujacej i zastawki?Czy sa jakies osoby po takich operacjach które mogłyby coś nie cos doradzić,czy sie żyje normalnie jak przed operacja,czy mogą byc jakies powikłania,czy sa zadowolone z takiego życia? Pisze bo mam dopiero 28 lat i wszyscy mi tylko mówia,że całe życie przede mna,no właśnie ale jakie to życie,niewiem nawet czy myśleć o małżeństwie i byciu z kobietą,czy sobie darować takie życie?

avatar
pa IP: 80.53.0.**

szukaj w postach o tętniaku aorty wstępującej

avatar
manyac IP: 194.1.153.**

Ja mam poszerzona aorte do 40 mm i 26 lat i tez pewnie kiedys czeka mnie operacja zastawki (mam dwupłatkową). Czy masz prawidłowe ciśnienie ? bo mi sie zaczyna robić lekkie nadcisnienie mam 140/80~90. Musze chyba to skonsultować ...:/ eh zycie

avatar
DarcentA

Witaj! Ja miałem poszerzenie aorty 4,8. Na tomografii komputerowej wyszło 5,1. Jestem po operacji (IX br.). Jeśli chodzi o siłownie to moim zdaniem całkowicie odpada. Miałem od urodzenia walniętą zastawkę aortalną. Z tego względu brałem od 17 lat lek na zmniejszenie cisnienia. Przy wysiłku wzrasta ciśnienie a tym samym przepływ krwii przez zastawkę jest utrudniony. Miałem zakaz statycznych wysiłków np. dźwiganie, choć nie zawsze przestrzegałem. Radzę sobie podarować siłownię. Na pewno konsultatcja z dobrym kardiologiem. Odnośnie operacji ja po 10 dniach byłem w domu. Zaczynam wracać do normalnego życia. Głowa do góry.

avatar
jagoda IP: 83.24.145.**

Witam.Mam 21 lat i w maju 2007 roku przeszłam operację wymiany zastawki i wycięcia tętniaka aorty.Sama operacja nie jest taka straszna (bo i tak całą przesypiasz).Również po operacji nie było tak źle.Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że do końca życia trzeba przyjmować leki przeciwkrzepliwe
(jest to bardzo ważne aby nie powstały skrzepy).Trzeba systematycznie sprawdzać gęstość krwi.Co się z tym wiąże to to,że trzeba uważać na wszelkie stłuczenia i urazy aby nie doszło do krwotoku.Również dźwiganie na początku nie jest wskazane,gdyż mostek musi się dobrze zrosnąć.Ale ogólnie mówiąc nie taki diabeł straszny jak go malują i na pewno będzie dobrze.

avatar
manyac IP: 194.1.153.**

Pocieszająca informacja;) najgorsze jest to że człowiek wie ze prawdopodobnie przed tą operacja nie ucieknie. *Jagoda* naprawdę nie odczuwasz żadnych ograniczeń po operacji tzn oprócz leków, kontroli no i uprawiani jakichś ekstremalnie wysiłkowych sportów ?
Czyli teraz *tykasz* tak ?;)
PS. A tak wogóle to taka operacja jest pokrywana z NFZ ?

avatar
madox91 IP: 82.160.184.**

Jagodo,dzięki za tak pocieszające słowa,a czy mogłabys cos wiecej powiedziec o samej operacji,czy sie wogóle cos odczuwa i jak drogie sa te leki przeciwkrzepliwe?

avatar
microbi

Witam
`madox91 - ja miałem operację w lutym tego roku, i taj jak powiedziała *jagoda* nic się z operacji nie pamięta. Jedyne co było takie nieprzyjemne to wyciąganie wszystkich rurek i kabelków z ciała po operacji ( jest to robione na *żywca* - nie boli ale jest bardzo nieprzyjemne). No i ból mostka - boli mocno jak się odstawi leki przeciwbólowe, no i leżenie (w tym spanie) TYLKO na plecach, w moim przypadku przez ok. 4 miesiące.
Leki przeciwzakrzepowe kosztują w zależności co przepisze lekarz. Ja biorę WARFIN 3 mg i kosztuje mniej niż 10 zł za 100 tabletek - starcza mi to na ok 2 miesiące.
`manyac - sporty ekstremalne nie wchodzą w grę - ze względu na leki no i mostek,który nigdy się tak na prawdę nie zrasta do końca (jest drutowany)
pozdrawiam wszystkich tykających

avatar
madox91 IP: 82.160.184.**

Naprawdę mostek się nie zrasta?Ja słyszałem,że się zrasta po jakimś czasie

avatar
czerstwylos IP: 83.8.34.**

Witam wszystkich

Jestem 4 tygodnie po wszczepieniu sztucznej zastawki Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu .
Przede wszystkim proszę sobie uświadomić że to operacja na sercu a nie wyrawnie ząbka ale nie wolno się bać operacji ponieważ rehabilitacja jest znacząco wdłużona
Mostek się zrasta z tego co mi wiadomo około 3-ech miesięcy wszystko zależy od organizmu jednemu zrośnie się po miesiącu a innemu braknie 6-ciu miesięcy.
Np dziś się zapomniałem i podniosłem 20 kilo cukru na szczęście nic się nie stało
i jak to się ma do zrośniętego mostka ??
Odczucia po operacji
Po operacji obudziłem się na oiomie z ogromnym pragnieniem.
Na następny dzień przeniesiono mnie na zerówkę człowiek na morfinie więc wszystko mu jedno nic nie boli błogi stan narkomana :-)

Na 3-cią dobę poprosiłem lekarza aby mnie już odłączył od drenu i cewnika oraz zaprzestał podawania morfiny i leków przeciw bólowych maił co do tego obiekcje ale się zgodził.
Wyciąganie drenu i cewnika nie jest przyjemne ale nie jest bolesne.Jedynie po wyciągnięciu cewnika należy uważać bo można narobić w łóżko !!!
A najważniejsze po operacji w płucach pozostaje wodna wydzielina i należy ją bezwzględnie odkaszlnąć najlepiej to zrobić jak jest się pod wpływem morfiny, zacisnąć pas i porządnie odkaszlnąć jeśli tego nie zrobimy a płynu płucach będzie zalegał powyżej 3 cm robiona jest punkcja w oba płuca i ściągany jest płyn potwornie boli wiem bo widziałem morfina nie za wiele pomagała
W 5-tej dobie zostałem wypisany z szpitala do domu
Kiedy przestały działać wszystkie leki przeciw bólowe cierpienie dawało w kość
Spanie po parę godzin przerywane bólem okropieństwo tak było przez 2,5 tygodnia miałem naprawdę dość ale się opłacało .
Pewnie zapytacie czemu nie brałem leków przeciw bólowych - już wyjaśniam
Leki przeciw bólowe spowalniają proces gojenia się rany oraz wolniej przebiega proces zrastania się mostka . Ja sobie radziłem kąpielami w solach leczniczych godzinami leżałem wannie. super sprawa
Teraz w sporadycznie czuję ból mostka tylko jak wykonam gwałtowny ruch po za zakres możliwości.
Śpię normalnie bez budzenia się nocy z bólu
Rowek i jazda na początku 5 km teraz 15 do 20 km sobie robię na góralu .
Rano zupka mleczna + warfin i rowerek
Czuję się wyśmienicie i do wiosny chcę być w pełni sprany i na pewno będę
Wszystkim życzę dużo zdrówka
Pozdrawiam wszystkich tykaczy

avatar
Dorota IP: 213.92.134.**

Ja jestem po operacji 7 miesięcy,ale sobie jeszcze tak duzo nie pozwalam.Spać na boku jeszcze dziś nie mogę,chociaz kardiochirurg mi pozwolił po 2 miesiącach.Jeżeli niose coś cięzkiego to zaraz odczuwam.Ciężkie tzn.parę kilogramow.Po8 dniach szpital w którym byłam przewozi na rehabilitację.Więc radze Tobie nie wysilaj się bo całe życie możesz za to płacić.Pozdrawiam wszystkich, którym zastawka przeszkadza spać tak jak mi.

avatar
czerstwylos IP: 83.8.27.**

Witam
40 dni po operacji
Dorotko jak jesteś już 7 miesięcy po operacji to śmiało możesz spać na boku
Po za tym ćwicz głębokie oddychanie niech mostek się rozpręża a po za tym zwiększysz pojemność płuc i ogólnie lepiej się poczujesz a i podczas noszenia cięższych rzeczy będziesz miej to odczuwać. Dobre na mostek są kąpiel z solą leczniczą dosypaną do wody.
Ja staram się dojść do siebie jak naszybciej nie forsując się zbytnio ale i nie nażekając że gdzieś mnie coś zaboli to normalne że wszystko musi się poukładać po zrastać a bul ostrzega że za bardzo się wysilamy to taki sygnał że coś zrobiliśmy nie tak !
Spanie na boku mam już za sobą śpię na obu bokach bez problemu a nawet kilka razy się złapałem rano że spałem na brzuchu i co dziwne bez żadnych dolegliwości.
Mostek odczuwam coraz mniej praktycznie kilka razy dziennie jak kichnę albo jak się śmieję a tak w ciągu dnia np podczas gotowania obiadu nawet nie zwracam uwagi na mostek po prostu zapominam o nim

Ja rozumiem że każdy z nas ma inny organizm i inaczej przez to wszystko przechodzi ale jedna jest istotna sprawa jak bardzo chcemy powrócić do normalnego życia ?? to zależy wyłącznie od nas samych i od naszego nastawienia do tego co nas spotkało , a co nas spotkało , a no to że ktoś podarował nam drugie życie. Więc nie litujmy się nad sobą tylko pokażmy Lekarzom co nad nami stali przez paręnaście godzin przy stole operacyjnym by nas naprawić , ze ich praca dała nam drugie życie ! drugą szansę ! Gdyby nie Lekarze i ich ogromna wiedza to podejrzewam że pisać na tym forum nie było by komu

Wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Pozdrawiam wszystkich tykaczy

avatar
manyac IP: 194.1.153.**

Dzieki za te intersujace wypowiedzi i takie informacje zza kulis;) ale narzekacie na mostek... ale jak serce ? jak sie teraz czujecie... czujecie poprawe ? jakies odczucia... jak to jest...?

avatar
Dorota IP: 213.92.134.**

Ogólnie czuję się o wiele lepiej,porównując do czasu sprzed operacji to świetnie.Gdybym nie poddała sie operacji może mnie by nie było.Pamiętam o wdzieczności do lekarza,który mnie operował.Tak jemu zawdzięczam, że dziś żyje.Pozdrawiam!

avatar
marcel83 IP: 217.153.161.**

witam
czy przed operacja (mam dwuplatkowa zastawke , powiekszona aorte wstepujaca 49mm) mozna sie przeciazac statycznie(dowiedzialem sie o wadzie stosunkowo niedawno a przed tym cwiczylem na silowni sporymi ciezarami bez jakichs odczuc bolow serca, slabniecia czy dusznosci)? czy ma to wplyw na powiekszenie aorty?

w moim przypadku lekarze chca obserwowac bo zastawka jeszcze dziala w miare ok, i jesli sie nie powiekszy aorta to dadza mi na jakis czas spokoj z operacja