avatar
Andrew W.K. IP: 91.94.218.**

Witam, mam 23 lata i od 7 lat stwierdzone wypadanie płatka zastawki mitralnej serca. W moim przypadku nigdy nie powodowało to żadnych dolegliwości, ale od ok. pół roku raz lub pare razy na miesiąc mam dodatkowe skurcze. Pojawiły się też kłopoty ze snem (tzn. budze się po 4-5 godzinach, jestem niewyspany i nie moge zasnąc). Tak jak pół roku temu zdarzało się to sporadycznie, to od ok. 2 tygodni mam tak praktycznie non-stop (te dodatkowe skurcze/nieregularne bicia/ kłopoty ze snem). Już ostatnio mój kardiolog mi powiedział, że być może zażywanie beta-blockerów byłoby dla mnie korzystne, ale ponieważ to było właśnie 6 mies. temu, to nic mi nie przypisał, bo dolegliwości nie były dla mnie na tyle uciążliwe, żeby uniemożliwić normalne życie. Teraz niestety zaczynają być. Moje pytanie jest następujące: jak wygląda całokształt leczenia beta-blockerami? Czy będę musiał to zażywać do końca życia, czy np. przez parę miesięcy i wszystko się ureguluje? Wyczytałem gdzieś, że zażywanie B-blokerów powoduje impotencję, depresje, biegunki itp. itd. Przeraziło mnie to trochę- zwłaszcza perspektywa impotencji. Jak wyglądają Wasze doświadczenia z tymi lekami?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Angelina IP: 217.99.113.**

Jesli chodzi o meskie sprawy, to nie wiem, gdyż nie jestem facetem, ale w każdym razie zażywanie betablokerów nie spowodowało u mnie depresji, bólów głowy, koszmarów, czy innych rzeczy, które niby mogą się przytrafiać po takich medykamentach,

avatar
nieobecny IP: 77.112.211.**

Andrew,
powiem tak, jestem na betalbokerach od 3 lat. Kilka lat temu stwierdzono u mnie niedomykalność aortalną. Obecnie mam niedomykalność +++ stopnia.
Nie wiem czy to wina beta blokerów, ale obecnie mam cholerne problemy z potencją.
Tak naprawdę od jakiegoś czasu nie mam w ogóle ochoty na seks. Trudno to opisać, ale nie jest to lekka sprawa:/
Zdarzają się też dni kiedy nie chce mi się żyć, ale nie wiem czy to spowodowane jest lekami.
Nie wiem czy powinieneś się sugerować tym co piszę, po prostu przedstawiłem sytuację jaka jest u mnie obecnie.
Pozdrawiam i życzę zdrowia!

avatar
Angelina IP: 217.99.114.**

Każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Nie wiadomo, czy dostaniesz betablocker, a jeśli już to nie wiadomo jaka dawka/ i czy tylko w razie dolegliwości czt non-stop. Szkoda, że *nieobecny* nie podał, ile ma lat, bo myśle, że w wieku 23 l. impotencja Ci nie grozi. Pozdrawiam!

avatar
georg IP: 83.6.7.**

ANDREW
Jak lekarz przepisze Ci betabloker to stosój go tylko doraźnie, tylko gdy się zle czujesz, lub po wysilku sportowym. Spokojnie ta grupa leków stała się modna wśród intensywnie żyjących młodych ludzi. Po balangach lub ekstremalnych wyczynach sportowych betablokery powodują szybsze dochodzenie do normy. Przypominam, bierz tylko doraźnie a nie będziesz miał żadnych skutków ubocznych.

avatar
aa IP: 62.225.160.**

z tego co wiem takich leków nie bierze się doraźnie!! lekarz wiele razy mówil mi, że mam pamiętać o codziennym zażywaniu, żeby nie pomijać dawki (biorę betaloc zok50).Odstawienie ich na kilka dni początkowo nie daje ujemnych skutków dla naszego zdrowia, sprawa może się wyjaśnić nawet po pół roku-tzn po pół roku można mieć negatywne objawy!!Betablokery zażywam od około 3 lat (mam 24) i żadnej impotencji u siebie nie zauważyłem.myślę, że wręcz przeciwnie:)

avatar
nieobecny IP: 77.91.63.**

Angelina, mam obecnie 28 lat :/

avatar
Helena38

Georg-jestes niebezpiecznym internautą-jako możesz pisać takie *androny*-??-każdy kto ma troche oleju w głowie-przeczyta ulotkę-;;;;Georg- gwałtowne odstawienie beta-blokerów jest bardzo niebezpieczne!!!Leki z tej grupy należy odstawiac stopniowo,zmniejszając dawkę przed zaprzestaniem przyjmowania go.I odstawiać tylko pod nadzorem lekarza.Rzeczywiście do najczęstszych działań ubocznych-oprócz np.skurczu oskrzeli,spadku ciśnienia,zwolnienia tętna, wymieniaja także zaburzenia potencji u mężczyzn-ale to wcale nie znaczy- że tak ma być właśnie u Ciebie.Pogadaj z lekarzem.pozdrawiam

avatar
Marcin IP: 91.94.174.**

Jeśli chodzi o to, co Georg napisał, to może troszkę jest w tym racji. Mam wypadanie płatka jak Andrew W.K. Kiedyś na *przeglądzie* u kardiologa powiedziałem, że raz na pare miesięcy przez pare dni mam kołatanie serca, kłopoty ze spaniem itp. i mi dr także powiedział, że być może w przyszłości, jak będzie to nawracać, to pomóc może pół tabletki jakiegoś beta-blockera (i tu wymienił nazwę, której nie pamiętam i dawkę w mg, mówiąc, że to jest najsłabsza dawka), tylko nie zrozumaiłem, czy chodziło o zażywanie tylko *doraźne*, czy non-stop. W sumie jako płatkowiec nie mam żadnych niedomykalności, fali wstecznej etc. Po prostu serce ma taką budowę jaką ma i co miałoby dać stosowanie beta-blockerów non-stop? Wydaje mi się, że gdzieś już na tym forum czytałem o kobiecie, która zażywa jedną tabletkę, jak się źle czuje (tak mi się przynajmniej wydaje, że tak pisało).

avatar
Filonka IP: 83.13.5.**

Co za nieodpowiedzialność! Betaloc to nie jest paracetamol, który stosuje się doraźnie. Tylko można sobie zaszkodzić. Każdy lek ma działania uboczne, ale jest to bardzo indywidualna sprawa, dopóki się nie zastosuje nie można wyrokować. Beta - blokery odstawia się stopniowo.

avatar
Andrew W.K. IP: 79.162.48.**

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Jeżeli lekarz miałby mi przepisać betablokery, to oczywiście będę stosował się do jego zaleceń dot. dawkowania. Jeszcze mnie interesuje jak długo siedzi się na takich lekach? Dodam tylko, że podobnie jak Marcin, także ja nie mam żadnej niedomykalności, fali wstecznej i innych *uszkodzeń* budowy serca. Po prostu raczej brałbym je, zeby uzyskać miarowe bicie serca i poprawić samopoczucie, które przy niemiarowej pracy serca występującej u mnie non-stop od dwóch tygodni jest nienajlepsze. Czy możliwe jest, że lekarz każe mi zażywać te lek np. przez 6 miesięcy a potem zobaczy reakcję organizmu na ich odstawienie i czy wszystko wróciło do normy?

avatar
Seba 24 IP: 91.94.128.**

Zacząłem niedawno stosować Betaloc z zalecenia lekarza. Też chciałbym wiedzieć, jak długo się to stosuję? Do końca życia? Nic mi nie powiedział. Nic też nie wspomniał o impotencji :(

avatar
georg IP: 83.24.104.**

Do Heleny 38
Sam incydentalnego stosowania betablokerów nie wymyśliłem, tak poradził mi kardiolog. Doraźnie stosuje się metocard a nie betaloc który jest lekiem o przedłużonym działaniu. Pół tabletki (50mg) metocardu w czasie złego samopoczucia lub łagodnych zaburzeń rytmu serca nikomu nie zaszkodzi i nie trzeba stosować powolnego odstawiania tego leku bo dawka jest zbyt mała. W taki sposób biorę ten lek od 10-ciu lat i wszystko jest dobrze. Dodatkową zaletą jest natychmiastowe działanie bez czekania kilku godzin jak w przypadku betalocku.

avatar
julina IP: 213.155.170.**

czesc z tej strony Paula. sledze wasze posty i ta stronke na bierzaco i rece mi czasami opadaja. moj problem polega na obustronnym wypadaniu płatków zastawki z nadmierna wrażliwościa układu krwionosnego. mam 20 lat i borykam sie z tym problemem 3 miechów nie liczac czasu gdzie dawało mi sie to we znaki.Bisohexal - to beta bloker który biore od poczatku wykrycia mojej wady. kardiolog który przepisał mi te piguły powiedział wyraźnie - nie ma tabsów które w tej sprawie bierze sie doraźnie! te tabsy dzialaja nie na zasadzie tabletek przeciwbólowych - zle sie czujesz bierzesz.skoro zdecydujesz sie na pobieranie tego typu tabletek to faktycznie nalezy sie liczyc z konsekfencjami ich niergularnego brania.George mozesz sie zdziwic albo rozczarowac jak nie zdazych zasiegnac swojego metocardu i dostac naglego zawału serca dla którego w naszej medycynie nie ma juz ratunku. beta blokery działaja max do 24 godzin;] a nie 2,3 dni;]
pozdrawiam studentka zdrowia publicznego

avatar
Andrew W.K. IP: 91.94.188.**

A więc byłem u kardiologa, zrobił mi jesczze raz echo, ekg i powiedział że nic sie nie zmieniło od ostatniego razu. Powiedział, że moje dodatkowe skurcze nadkomorowe mogą być spowodowane przemęczeniem i stresem związanym z tym, że pare miesięcy temu broniłem magisterkę (nie dbałem wówczas o zdrowie- mało snu, na śniadanie paluszki słone, na obiad batonik Twix lub dwa batony a na kolacje- o północy pizza), a potem starałem sie o przyjęcie do pracy. Jeszcze raz powtórzył, że wypadanie płatka zast. mitralnej nie ma żadnych chemodynamicznych konsekwencji dla organizmu, jedynie symptomy mogą być czasem źle znoszone. Żadne tabletki nie naprawią tego, że zastawka się źle ugina, ale mogą jedynie poprawić samopoczucie. Dostałem Bisocard 5mg (najmniejsza dawka) i mam zażywać pół tabletki dziennie przez dwa miesiące, po czym lekarz jeszcze dodał, że moge zażywać je krócej jeśli chce, a ich odstawienie ma polegać na tym, że przez dwa ostatnie dni zamiast pół tabletki mam wziać 1/4, lub dalej pół tabletki tyle, że co drugi dzień (też dwa razy).
Biore już to od pond tygodnia i żadnych efektów ubocznych, których sie obawialem nie widze. Za to wyraznie moje serce bije spokojniej, rytm jest idealny, puls w normie.
Niestety pojawił się od razu inny problem- dolegliwości przez które zgłosiłem sie do kardiologa nie ustąpiły- tzn dalej wybudzam się np o 4.00 lub 5.00 rano i nie moge dalej spac, mimo, że jestem śpiący (dodam, że normalnie żeby sie wyspać potzrebuje 8-10 godzin, a od paru miesiecy sypiam po 4). Teraz tak sobie myśle, ze może ja źle oszacowałem sytuacje- może to moje serce zaczęło pracować nierytmicznie po tym jak np. przez tydzień spałem dzień w dzień po 3 godziny a nie na odwrót (czyli że serce źle biło przez brak snu, a nie że bezsenność była wynikiem nieregularnej pracy serca). Teraz jak pamięcią siegam wstecz, to chyba własnie tak było- najpierw pojawiły sie problemy ze snem, potem z sercem. Oj, chyba czeka mnie jeszcze wizyta u neurologa :/