avatar
skarb80 IP: 212.160.178.**

Witam wszystkich od ponad roku leczę się na nerwicę, brałam rózne leki, obecnie biore propranolol 1 tabl 2 razy dziennie, i dorażnie sedam. Czułam się po nich ok, aż do poniedziałku, w niedziele wrocilam znad morza-czy to moze miec jakis związek z pogorszeniem mojego stanu? W poniedzialek zrobiło mi sie słabo, zmierzyłam sobie cisnienie było ok tzn 130/80 zazwyczaj mam wyższe a w stresie nawet 180/120 (to ponoc tez od nerwicy). we wtorek objawy sie powtorzyły,doszły zawroty głowy i wymioty, zarzyłam sedam i polozylam sie spac potem przeszło, pojechałam w srode do neurologa ktory zlecil badanie na borelioze oraz tomografie komputerową głowy, przepisal mi Lucetam ale narazie nie widze zadnej poprawy, Co o tym sądzicie? dlaczego nagle mi sie pogorszyło chociaż jestem teraz na urlopie, nie mam zadnego stresu, czy wyjazd nad morze mogł mi zaszkodzic? Jestem sama w domu z małym dzieckiem, naprawde sie boje nie wiem co robić! prosze o pomoc!

avatar
skarb80

*fajnie, że ktoś mi odpowiedział::)))*

avatar
Aniusia789 IP: 217.97.173.**

Witaj. Wiesz ja miałam podobny problem. Wszystko było w miarę ok. do czasu aż pojechałam w góry. po powrocie byłam wrakiem. Prosto na pogotowie z uczuciem dławienia w gardle, silniejszymi zawrotami głowy, drętwieniem rąk i bólem w okolicy serca. Okazało się ze to był silny stres dla mojego organizmu. Wyjazd z dziećmi za granicę, niepewność, obawa czy aby wszystko będzie dobrze. Oglądałam swoje dzieci czy nic im się nie stało chociaż słodko spały. Później wizyta od lekarza do lekarza. Wszystko ok. Tak się zaczęła moja przygoda z nerwicą. Po USG tarczycy powiedziałam STOP! Poszłam do psychiatry. Okazało się że to przewlekły stres. Myślę że mogłaś mimo wszystko się stresować nawet nie odczuwając tego. Ja też zdziwiłam się skąd to cholerstwo u mnie. Teraz biorę Citabax i magnez. Dopiero trzeci dzień kuracji- zobaczymy. Trzymaj się będzie dobrze.

avatar
skarb80

dziekuję bardzo za odpowiedz,
Idę dzis do psychiatry chociaz do konca nie jestem przekonana ze to nerwica, robie tez inne badania, bo cały czas mam nadzieje, ze to jednak cos innego, a to dlatego ze tak jak pisalam na nerwice lecze sie od ponad roku i niestety nie ma specjalnej poprawy. Zauważyłam też, że moje objawy (głównie zawroty głowy)maja związek z pogoda i to tez mnie zastaniawia, czy nerwica jest zależna od pogody??albo od pory dnia?, bo wieczorem zazwyczaj czuję się lepiej!
Pozdrawiam

avatar
iv. IP: 213.158.199.**

Witam cię, zaniepokoiło mnie w twojej wypowiedzi to, że liczysz na to, że będzie to inna choroba niż nerwica...myślę, że nie ma lepszych i gorszych chorób. Proponuję ci -jeśli jednak badania będą dobre- wizytę oprócz psychiatry u psychologa. Jest on specjalistą od leczenia dusz. Niestety ale nerwicę najłatwiej wyleczyć usuwając jej przyczyny. Natomiast leki leczą skutki a więc objawy które opisałaś ale niekoniecznie pomagają bo nie usuwają bodźca stresogennego. Coś jest w twoim życiu co działa tak, że przestajemy radzić sobie z emocjami i co najciekawsze to wcale nie musiało wydarzyć się niedawno. Może to być naleciałość nawet z dzieciństwa, pod wpływem jakiś bodźców wytworzył się niewłaściwy mechanizm obronny i właśnie organizm daje ci sygnały, że źle funkcjonuje.
Nie wiem jak długo może trwać terapia. U mnie rozpoznano zespół depresyjno-lękowy po 7 latach terapii z przerwami oczywiście, bo nie można być non-stop w terapii od tego też można się uzależnić. Po dwóch depresjach lekkich (3-4m-ce) w okresie 7 lat, terapiach indywidualna (3,5 roku w terapii) dwie grupowe: (jednomiesięczna i druga trzymiesięczna). Bardzo trudna i obfitująca w duże emocjonalne przeżycia była terapia behawioralna trzymiesięczna. Najtrudniejsza, nawracająca do dawnych traumatycznych przeżyć ale muszę przyznać, że gorzki lek najlepiej leczy okazała się najbardziej skuteczna! To już prawie dwa lata od jej zakończenia, potem jeszcze pół roku byłam w terapii indywidualnej i na razie sobie radzę. Ale wiele rzeczy zmieniła w sobie i chyba dlatego jest lepiej ale jest to bardzo trudna praca. Jednak nagroda jest bezcenna : widzieć własny uśmiech, bez lęków i koszmarów...cudownie:-)! Na koniec chciałam tylko dodać, że starałam się leki brać naprawdę w momentach krytyczny i dużą ostrożnością mimo, że lekarze bez problemu przepisywali mi je. Mam nadzieję, że tobie i innym osobą z podobnymi problemami udać się je pokonać. Wszystkim wam tego życzę!

avatar
ewee IP: 83.20.12.**

slyszalem o terapi behavioralnej ze nie jest najlepsza.
to rozdrapywanie ran

avatar
ARES IP: 79.186.85.**

TE SAME OBJAWY MA CHOROBA-BŁĘDNIK-KTÓRA MNIE DOPADŁA,JAKO ZAWODOWY KIEROWCA MUSZĘ UWAŻAC CO BIORE, UDAŁEM SIĘ DO LARYNGOLOGA I NEUROLOGA.BIORE-HISTIGEN-I DZIAŁA,POZDRAWIAM I ZYCZĘ ZDROWIA DZIEWCZYNY ,

avatar
54645gdfg IP: 77.46.22.**

Na nerwice działa wapno, magnez, witamina D, kompleks witamin B, Lecytyna, inzozytol i cholina. ja brałem to wszystko i przeszło a w takim stanie byłem że tylko wziąć sznur.

Twoja odpowiedź