avatar
Gosia IP: 83.3.43.**

Mnie boli w prawej piersi ale nie pierś tylko pod piersią znaczy tak jak pierś w tym mniejscu ale nie pierś. i ten ból idzie pod pache i na plecy q 1 punkt jak ruszam boli nie wiem csy to nerw czy cos innego tak mam od tygodnia

avatar
xm10 IP: 83.7.223.**

witam , ja mam też podobny problem , boli po prawej stronie pod rzebrem od 8 miesięcy , na początku było tylko jak siedziałem to po prawej stronie mnie gniotło , uciskało coś pod prawym rzebrem , teraz jest lekko gorzej , jak się położe na lewym boku i gniote ręką po brzuchu z prawej strony to dość mocno mnie boli , najgorzej jest jednak jak siedze , robione miałem 2x usg , gastroskopie , różne badania krwi , próby wontrobowe , trzustka i wszystko ok , a jednak jest coraz gorzej , od 20 lat cierpie na wrzody , ale lekarze to wykluczyli , kilku z nich kieruje mnie na kolonoskopie ale mocno się boje / pozdr robert 44 lata /

avatar
Magdalena 21 IP: 84.10.114.**

HEJ.
Też mam takie bóle. Pojawiają się np. gdy długo śpię, mam mało ruchu, pozycję zgarbioną. Potem boli cały dzień, czasem dwa. Radzę sobie z tym przykładając gorący termofor na prawą stronę żeber i pod prawą część pleców.
Powiedziałam o tym swojemu masażyście (kręgarz). Stwierdził przykurcz tkanki łącznej włóknistej. Rozmasował, i przestało boleć. Ale tak jak piszę, pewnego dnia wstaję i czuję że mnie zaczyna boleć wtedy nie wiem czy boli mnie przód czy tył, czy coś w środku. Żadne tabletki nie pomagają, ułożenie w żadnej pozycji nie zmniejsza bólu. Okropne :(

avatar
yomenka IP: 109.255.57.**

A ja moi drodzy mam wszystkiego po trochu. Bol w zebrach pamietam od zawsze, nigdy nie dawalam sie zbyt mocno przutulac, sciskac, gdyz bol byl nie do wytrzymania. Dwa lata temu zaczelo mnie bolec pod lewa lopatka. Zadne przeciwbolowe leki nie pomagaly, cieplo ani zimno nie dzialalo, a po masciach zawsze wysypka. Pewnego dnia, po paru dniach od momentu, gdy bol sie pojawil, poszlam do pracy ale nie umialam wytrzymac i po godzinie niestety musialam isc do domu. Nie potrafilam znalezc sobie miejsca, bolalo, gdy siedzialam, lezalam, stalam. Jedyna *bezpieczna* pozycja byla polsiedziaca z lekkim przechyleniem na prawa strone, tak jakby zwalniajaca ciezar z miesni po lewej stronie. Lekarz przepisal leki, ktore nie dzialaly. Pozniej przeswietlenie i dalej nic. W koncu trafilam w rece specjalisty neurochirurga (prywatnie oczywiscie), ktory bez zawachania stwierdzil *podwiniecie sie nerwu pod miesniem*. Zalecil zabiegi rozbijania miesnia za pomoca lasera. Lekarz dodal, ze nie ma 100%pewnosci ze to pomoze, gdyz tak jest z nerwami, ze moze ustapic jutro lub za rok. Za przyczyne uznal dzwiganie ciezkich rzeczy w nieodpowiedni sposob, co wychodzi po jakims czasie. Na zabiegi nie bylo czasu a bol troche ustapil. Pojawial sie od czasu do czasu, ale dalo sie z tym zyc. Wystarczalo doslownie zlapac w reke miesien i scisnac z calych sil i troche nim pokrecic - brzmi zabawnie ale pomagalo, tak jakby uwalnialo napiecie z miesnia. Od jakiegos czasu bol powraca, wiec zaczelam chodzic na masaze relaksacyjne bo lecznicze tylko pogorszyly sprawe. Moja masazystka stwierdzila za duze napiecie w miesniach spowodowane stresem i takze brak odpowiedniego ruchu gornej partii miesni, zalecila joge, na ktora rowniez zabraklo czasu. Od miesiaca masaze nie pomagaja, od dwoch tygodni jestem na L4, bo bol zajal cale plecy. Nie potrafie dotknac zeber, a okolice kregoslupa sa bardzo twarde. Bol przy kazdym ruchu, tak jakbym miala cale plecy w siniakach, czuje kazdy ruch tak jakby nerwy byly na wierzchu. Wybieram sie na rezonans magnetyczny, prywatnie oczywiscie, bo nie ma czasu do stracenia. Ostatnio nawet spac nie umialam, bo przy kontakcie plecow z lozkiem bol byl niesamowity. Mam 25 lat i boje sie, ze pewnego dnia nie wstane z lozka, a lekarze rozkladaja rece wysylajac do fizjoterapeuty, a ten zdenerwowany mowi, ze jak ma mnie wyleczyc jak sie nie dam dotknac. Paranoja. Mam nadzieje, ze rezonans cos wykryje, bo nikt juz nie potrafi ze mna wytrzymac, chodze wsciekla jeczac i narzekajac. Napisze, jak sie czegos nowego dowiem, oby szybko...Pozdrawiam;)

avatar
mister IP: 46.112.83.**

Czy rezonans może nam pokazać że coś jest nie tak z jelitami? czy komuś z Was ktos przepisał asamax?

avatar
kris1316 IP: 46.205.75.**

Hej hej...ja mam ten sam kłopot z bólem pod prawym żebrem promieniujący do pleców i też nie wiem co to jest ??? Pierwszy ból mnie dopadł 2 miesiące temu...zgłosiłem się na ostry dyżur do szpitala. Pobrali krew, zbadali, zrobili USG i dali leki przeciw bólowe w tyłek jakoś to ustąpiło. Badania OK wyszły. Poszedłem potem jeszcze raz do lekarza rodzinnego i znowu poszedłem na USG. Okazało się że wszystko wporządku z wątrobą, pechęrzykiem żółciowym, trzustką...jedynie co wyszło to mały kamyczek w nerkach. Lekarka powiedziała, że raczej nie powinno to być od nerek, aleeeee..........Jakiś tydzień temu znowu złapał mnie ten ból ;/ Nic nie pomaga. Czasami ustępuje na moment. Też myślałem, że to jakieś kłopoty gastryczne, jelita itd...hmmm nie wiem ???!!! Zarzywam leki na drożność jelit, ponieważ lekarka powiedziała mi, że to może być jelito wrażliwe i nie działa chwilowo jak powinno. Możliwe, że to jakieś naciągnięcie mięśni i boli. Za tydzień idę na gastroskopię i się okaże co z żołądkiem. Lepiej się upewnić.DAM ZNAĆ CO WYSZŁO !!!

avatar
kris1316 IP: 37.30.47.**

...no i jestem po gastroskopii iiii wyszło zapalenie żołądka, ale czy to od tego ????? nie wiem !!! Ból powrócił po mimo zarzywania leków na to zapalenie ;/

avatar
wera IP: 46.151.138.**

Mnie natomiast boli oststnie żebro po prawej str.dziwnie ,tylko w jednym punkcie. dotykam się tam i nic nie czuje ,jakby bolały tkanki między żebrami a ciałem.mam to juz od kilku lat raz mocniej a niekiedy wcale.kręgarz powiedizał,ze to od kręgosłupa.fakt mam jakiś zwichrowany (wyszło na prześwietleniu) usg wyszło ok. a żebro lub na żebrze jak boli tak boli.

avatar
wera IP: 46.151.138.**

....że nic nie czuję -chodziło mi o jakieś zgrubienie czy guzek

avatar
kris1316 IP: 178.182.167.**

To jednak zapalenie żołądka i takie bóle, więc radze iść na gastroskopię. Pozdrawiam...

avatar
zuziazla IP: 79.139.122.**

Moj tato wczoraj trafił na ostry dyzur - bolało go od niedzieli, kłujący atakujący ból z tyłu pleców, na pierwszy rzut nerka lub płuco , zrobili mu badania usg jamy brzusznej , przeswietlenie , krew mocz, konsultacje zmozliwymi lekarzami w tym neurolog i nic - zdrowy jak koń , a ból jest tylko srdoki go troche znieczulają, i co bedzie dalej - jakie jeszcze badania moga zrobic? do jakiego lekarza mozemy sie udac? podpowiedzcie coś

avatar
juulia IP: 83.31.215.**

Zuzia jesli ten ból był po lewej stronie być może że to nerwoból weżcie też pod uwagę osteropozę ; zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa .jesli ból pojawi się nagle ,promieniując wzdłuż nogi ,aż po kolano czy stopę ,ból w klatce piersiowej oraz skurcze żołądka ,wymuszony oddech to szybko do lekarza.ból pleców może być tak zwanym 1 ostrzeżeniem przed poważnymi chorobami.pozdrawiam

avatar
sarna IP: 77.12.38.**

Jak wszystko inne posprawdzane tzn. badania krwi i usg i nawet tomografia brzucha, to prosze sie zastanowic nad porfiria!
Zwykle badania krwi czyli alat, aspat i bilirubina na nic nie wskaza,oprocz lekko podniesionej leukocytozy.I jesli woreczek zolciowy nie ma zlogow, kamieni, drogi zolciowe czyste a takze nerki ok,takze kregoslup i podpada wam , ze nie moze to byc jelito drazliwe, to jak napisalam prosze zrobic badanie na porfirie!
Prywatnie potrzeba do tego na podstawowe zbadanie dwoch porfirin okolo 130 zl. Mocz musi byc oddany caly ze zbiorki 24-godzinnej-wytlumacza w laboratorium. Jesli wyniki wyjda powyzej norm, to reszte specjalistycznych badan enzymow itd. napewno zleci lekarz rodzinny.

Twoja odpowiedź