avatar
Klauuddiiaa IP: 86.146.248.**

Mam tak samo, występuje to u mnie od nie całego roku ale zwykle przechodzi na kilka dni a potem znowu wraca, u mnie jest troche inaczej bo teraz w wakacje nasiliło sie jeszcze bardziej i swędzi codziennie że aż nie można spac po nocach.
około 2 miesiące temu miałam robione testy alergiczne ale wykazało że nie jestem na nic uczulona, także nie wiem co może to powodowac biore codziennie wapno ale wogule nie pomaga.

avatar
ura(t)dowany IP: 79.186.139.**

Witam wszystkich.

Nie czytałem wszystkich poprzednich wiadomości, ale postanowiłem, że podzielę się z wami moją historią, jeśli macie problem z pokrzywką cholinergiczną przeczytajcie moje rady, zapewniam, że wam się przydadzą.

Na pokrzywkę choruję/chorowałem od kilka ładnych lat. Byłem pod opieką dermatologów, leżałem w szpitalach, nikt mi nie mógł pomóc, leki proponowane przez dermatologów nie pomagały, niektórzy lekarze w ogóle nie rozumieli co mi jest.

W związku z tym, że moja pokrzywka miała super-ostry przebieg, trudno opisać ból, który pojawiał się z *wykwitami*. Mnie nie swędziało, mnie za przeproszeniem napiep..... całe ciało, zwijałem się z bólu.

W związku z moją chorobą straciłem najlepsze lata mojego życia, odizolowałem się od rówiesnikow, nie moglem sobie poradzic, w szkole, potem na studiach. Czesto czulem sie upokorzony, po lekach chodzilem ledwo zywy.

Juz stracilem nadzieje, ze ktos kiedykolwiek mi pomoze, a jednak. Postanowilem, po tych wszystkich latach, kiedy stracilem juz nadzieje, ze choroba sama minie, pojsc do psychiatry, zwyczajnie. Poszedlem do najlepszego doktora w moim miescie, na NFZ, normalnie, do przychodni.

Jestem pod jego opieka, na poczatku bylo dosc ciezko, trzeba dobrze dobrac leki, ale pokrzywka minela jak reka odjal po jakichs 2 tygodniach, po miesiacu lub dwoch w ogole zapomnialem o tej chorobie. Co prawda przez dlugi czas odczuwalem, ze nie moge jeszcze robic wszystkiego, musze uwazac, ale wiele w tym wzgledzie winy psychiki. Jedynymi widocznymi objawami ubocznymi lekow bylo podniesienie niewielkie masy ciala. Oczywiscie takie leki nie sa obojetne dla naszego organizmu, ale moim zdaniem lepiej przezyc dobrze 5 lat krocej niz meczyc sie z ta straszna choroba.

Leki zmieniane mialem parokrotnie, teraz juz mam naprawde lekkie, zreszta od poczatku tak bylo, o niebo lepiej niz po tych od dermatologow. Tak naprawde to nie czulem nic dziwnego po nich, zadnego otumanienia itp.

Ja juz od dawna wiem, ze pokrzywka cholinergiczna, takiego stopnia jak moja, jest zwiazana tylko i wylacznie z psychika, nikt mi nie wmowi ze jest inaczej. Kazdy organizm roznie broni sie przed roznego rodzaju stresem. Moj reagowal akurat pokrzywka, innym wypadaja wlosy, itp.

Zachecam was, pojdzcie do psychiatry, dostaniecie lekkie srodki przeciwlekowe lub przeciwdepresyjne i jesli zostana dobrze dobrane wasz problem sie skonczy. Zaluje strasznie, ze nie wpadlem pare lat temu na ten pomysl. Bylbym pare ladnych lat do przodu.

Nie pytajcie o nazwy lekow, wychodze z zalozenia, ze kazdy powinien miec dobrane leki indywidualnie. Zycze powodzenia z pokrzywka, chetnie odpowiem na wszelkie pytania, mozecie pytac na forum, mozecie nazywac mnie *ura(t)dowany* i pytac smile

Naprawde, zachecam do zapoznania sie i wziecia pod uwage moich rad, chcialem sie podzielic moja historia.

Pozdrawiam,

ura(t)dowany

avatar
Aga IP: 80.51.159.**

Bożę, żeby ktos znalazł ten złoty srodek na to swedzenie! Z tego co czytam to kazdy ma inny sposób. Zeby wszytkie wypróbowac to znowu jest kwestia czasu. A tu potzrebuje rady na teraz. To juz trwa którys rok. Raz mniej nasilone, raz wiecej. Teraz to jest trgedia. Juz mi sie nic nie chce próbowac, tylko najlepiej byłoby skórę zdjąc. Mam dosc i ciagle chodze umeczona tym bólem swedzenia. A pomocy zadnej. Ani dermatolog mi nie pomógł, ani alergolog, ani gastrolog ani psychiatra. Juz mi sie nic nie chce.................

avatar
Waldek IP: 213.158.199.**

widze ze klub ma wielu czlonkow, po tych wypowiedziach zaczynam podejrzewac, ze to *cos* moze byc w tym co wszyscy jemy... tylko co i gdzie...

avatar
guralbs

Witam wszystkich ,mam problemy z swędzącą skórą ,zaczeły się one jakoś siedem miesięcy temu, na początku swędział mnie kark później zaczeło mnie swędzieć całe ciało .Skóra mnie nie swędzi cały czas , ale kiedy się pocę nie wyskakują żadne plamy , bąble nic .Gdy się spocę mogę powiedzieć ,że mam napady ,które polegają na tym że drapię się beż opamjętania , a skóra nie swedzi mnie normalnie tylko czuje dziwne ukłucia na ciele , to całe swędzenie nie trwa długo około 5 min . Nie jestem na nic uczulony , może brakuje mi jakiś witamin ????? .Jak ktoś wie co może pomóc na swędzenie proszę pisać .
Pozdrawiam wszystkich

avatar
zofia5014

guralbs Przeczytałam to co napisałeś i odpisuję ci .Poznałam dziewczynę młodą i ona miała na twarzy brzydki trądzik Postarała się o Grzybka Tybetańskiego I wyobraź sobie smaruję nim buźkę i wszystko jej znikło Ma teraz piękną twarz bez jednej krostki Pomyślałam czy ty możesz zdobyć tego grzybka popytać gdzieś wśród znajomych, i spróbować się tym smarować Skoro ma takie właściwości to może tobie lub innym pomoże Przecież to nie sposób tak żyć pozdrawiam

avatar
iwa IP: 79.163.104.**

Otworzyłam stronę zupełnie przypadkiem i może przypadkiem komuś z was pomogę.
Mąż dwa lata męczyl się z okropnym swędzeniem głównie plecow, ud i rak. Występowało to najczęsciej po spoceniu i kąpieli. Przetestowaliśmy wszystkie środki do kąpieli dla alergikow, dzieci, różne polecane przez lekarzy maści i tabletki i nic. Dodam, że nie jest na nic uczulony.Nie występowała przy tym żadna wysypka. Wreszcie trafił do super dermatolog, która tylko dotknęła jego skóry i od razu stwierdziła że to na tle nerwowym. Przepisała leki antydepresyjne. Mąż wziął niepełną kurację i jak ręką odjął. Kąpie się jeszcze tylko w krochmalu. Aż nie mogliśmy uwierzyć że kobieta wyleczyła go w tydzień. Na tym przypadku widać jak różne oblicza może mieć nerwica.

avatar
malutka19 IP: 188.147.208.**

Witam...
Jak widzę nie tylko ja męczę się ze swęzeniem skóry na całym ciele...
U mnie zaczeło się to na wiosne. Na początku myślałam że to uczulenie na jakieś pyłki czy coś w tym stylu, ale okazało się że nie.
Swędzenie zaczynało być coraz bardziej uciążliwe.
Na dłoniach pojawiały się bąble jak po ukąszeniu komara, na reszcie ciała tymczasowa wysypka w postaci małych czerwonych kropek.
Teraz na dłoniach (zgięcie między kciukiem a palcem wskazującym) pojawiają się pęcherzyki z ropą w środku, a na reszcie ciała pojawiają się wcześniej wspomniane bąble po ukąszeniu komara.
Robiłam testy i nie jest to świerzb.
Najgorsze jest to że od jakichś dwóch miesięcy mój chłopak ma to samo...
Nie wiem czy to ja go zaraziłam, ale nie wiemy już co mamy robić.
Dostaliśmy Amertil i maść Elosone... Jemu pomagają obie rzeczy a mi tylko maść ale i tak tymczasowo.

Co to może być? Będę wdzięczna za odpowiedzi.

avatar
Caroline111331

Witam. Mam podobny problem co Wy... ;/
Zaczęło się pod koniec sezonu tego roku... Grając wieczorem na plaży w siatkówkę strasznie pokąsały mnie komary.. Zwłaszcza nogi. Swędziało okrutnie , więc nie mogłam powstrzymać się od drapania swędzących miejsc i tak zrobiły się rany , których do teraz nie mogę się pozbyć. W nocy nogi i ręce swędzą mnie najbardziej... Staram się nie drapać , ale czasami jest to silniejsze ode mnie...
Nie wiem jak się z tego wyleczyć. Lekarze też nie wiedzą co mi dolega... Przechodziłam przeróżnie badania alergiczne , ale na nic nie jestem uczulona...
Jeśli jest jakaś osoba , która może mi pomóc to proszę o odpisanie. ..

avatar
Caroline111331

Też stosowałam różne środki , maści ale to nic nie pomagało...
Chciałabym się tego pozbyć . Czy znajdzie się taka osoba , która nam pomoże? .

avatar
pawel_mie

Cześć,

Mam na imię Paweł.

Mam bardzo podobne problemy ze skórą :/ Najgorsze jest to, że trenuję wyczynowo sport. Za każdym razem, codziennie na treningu w okresie jesień-wiosna, zawsze jak zaczynam się pocić lub gdy się stresuję, niemalże wszystko mnie piecze! Dodatkowo występują czerwone plamy, ale to dopiero gdy się podrapię lub nawet lekko dotknę! Pieczenie przechodzi po pewnym czasie gdy się już trochę spocę... Jak sami wiecie nie jest to przyjemne i potrafi dobić człowieka :/ Podczas treningu to jeszcze pół biedy, ale w szkole czy teraz na studiach... idę do tablicy (stres) no i lipa bo mnie piecze i denerwuję się bardziej i mnie jeszcze mocniej piecze/swędzi :/

Czy udało Wam się znaleźć jakiś sposób na walkę z tą dolegliwością?

Mi osobiście pomaga kilka rzeczy. Niestety nie usuwają problemu całkowicie.

Staram się jak najmniej marznąć i chłodzić ciało. Zwłaszcza po prysznicu. Zazwyczaj nawet wcześniej włączam wodę, żeby temperatura w łazience wzrosła. W łazience nie może być zimno, natomiast (bardzo ważne!) myję się raczej nie za ciepłą wodą! Im cieplejsza woda przy myciu tym większe problemy później :/ Myję się łagodnym balsamem do mycia i tylko bardzo delikatnie. Dodatkowo po każdej kąpieli smaruję całe ciało balsamem do ciała dla skóry suchej i wrażliwej ostatnio garnier hipoalergiczny i neutrogena *czerwona*.

Zażywam od niedawna (pomaga!) vitaminer A + E Forte. Na opakowaniu jest napisane, że 1 kapsułka dziennie... Ja biorę dwie rano ze śniadaniem i dwie do kolacji... Jest lepiej i nie piecze aż tak bardzo.

Dużo daje wizyta w saunie! Wiadomo... pierwsze minuty są najgorsze bo trzeba przetrzymać kryzys gdy zaczynam się pocić! Przy wyjściu, szybko do auta żeby nie zmarznąć i do domu.

Podobne rezultaty jak sauna, dawało mi ćwiczenie w domu na rowerze! Codziennie jakieś 20 minut w koszuli z długim rękawem (bielizna termoaktywna) tak żeby porządnie się wypocić! Później wyschnąć i dopiero do mycia. Trochę to pomagało.

Zamierzam wypróbować solarium... Czytałem tutaj, że kilka minut może pomóc!


Tyle o mnie.

Pozdrawiam i życzę szybkiego nadejścia lata! I pozbycia się problemów ze skórą :/ Co ja bym za to dał...

Paweł M.

avatar
marcin14922

Witam,

U mnie problem ze swędzeniem pojawił się w zeszłym roku- na przełomie listopada/grudnia. Swędzenie trwało dokładnie do końca marca i potem znowu wszystko wróciło do normy.
Niestety teraz- dosłownie w tym samym czasie co rok temu- znowu pojawiło się to swędzenie. Swędzą mnie głownie całe nogi, kolana, stopy. Odczuwam też świąd w okolicach narządów płciowych (jądra, prącie). Swędzą mnie ręce czasem, a w okolicach dłoni pojawiają się dziwne grudki, które pojawiają się i znikają. W zeszłym roku odwiedziłem chyba z 5 różnych dermatologów. Każdy mówił coś innego- świerzb, pokrzywka itp itd i nic nie pomagało- samo przeszło w marcu, a teraz od początku te same objawy!!!
Zauważyłem tylko, że po kąpieli warto posmarować całe ciało zwykłym kremem BAMBINO i to mi pomaga (na krótko). Nie wiem czy to kwestia suchej skóry, czegoś na tle nerwowym. Po prostu jestem załamany:((
POMÓŻCIE!

avatar
r06ert IP: 77.236.26.**

Sprobuj opalic swedzaca skore (swiatlo sloneczne), lub sztuczne (kwarcowka; itp.) lub bardzo goracy prysznic (ale to krotkotrwaly sposob)

avatar
Basia ze Szczecina IP: 89.228.240.**

Mam pokrzywkę cholinergiczną od 14-tego roku życia, raz objawy były bardziej uciążliwe rzaz mniej. Teraz mam 46 lat i już miałam od dwóch lat spokój, mogłam jeździć na rowerze biegać, tańczyć robić wszystko co wcześniej wywoływało wysypkę a nawet torsje i teraz nagle powróciło i to tak nasilone, że obsypuje mnie zaraz po przebudzeniu i kilka razy w ciągu dnia. Wystarczy, że pomyślę o czymś stresującym. Od 3 miesięcy biorę Euthyrox N może ma to jakiś wpływ. Może wcześniejsze ustąpienie objawów miało związek z niedoczynnością tarczycy? Słyszeliście coś o tym? Czekam na pomoc. Mam ochotę odstawić hormon tarczycowy, bo nie widzę innej przyczyny nasilenia objawów pokrzywki. Może ktoś mi coś na ten temat doradzi, proszę :)
Basia.

avatar
eeeew IP: 83.6.220.**

Też mam takie swędzenie. w ciągu dnia o.k., najgorzej wieczorem i w nocy.Pod skórą u mnie są jakieś malutkie, prawie niewidoczne niteczki, robaczki-nie wiem jak to nazwać. Odkryłam to po znalezieniu w internecie tematu o smarowaniu sie maka z miodem, po kąpieli. sporo jest na ten temat napisane w necie - już mi się nie chce rozpisywać. Kiedy np. potrzymam ręce dłużej w ciepłej wodzie i wytrę potem ręcznikiem wychodzą ze skóry malutkie niteczki (jedne się ruszają inne nie), trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć przez dłuzszą chwilę, pod światło. pytałam już 2 lekarzy co to może być, ale tylko popatrzyli trochę dziwnie, jak bym była niespełna rozumu.... Byłam z tym nawet na Wolskiej w W-wie, ale Pani z laboratorium, która osobiście brała to z mojej skóry i badała pod mikroskopem nie potrafiła powiedzieć co to jest. Szukałam w necie na ten temat, ale nic nie znalazłam poza Margellons (to bardzo podobne). Sa nawet filmiki na YouTube. Nie wiem może to jest właśnie to. nikt nie potrafi pomóc. A tak naprawdę nie ma do kogo sie z tym zwrócić. Wiem, że to swędzenie jest z tego powodu, bo czuję jak mi coś przesuwa, łazi się pod skórą. Pewnie będą komentarze w stylu, że coś mam z głową nie tak. trudno... Może komuś pomogę tym wpisem a może ktoś zauważy coś u siebie. niech się odezwie.