Forum Kardiologia » Nerwica » Brak tchu i częste ziewanie

Brak tchu i częste ziewanie

9 | .. | ostatni post wątku »
~anka23, 2009-11-24 16:05:46 (IP: 79.162.***)
Witam wszystkich ja również mam takie objawy czesto trudno mi się oddycha najczęsciej jak się czymś zamartwiam,mam wtedy także bóle plecow i bóle w okolicy mostka a mam dopiero 23lata zaczelo się to kilka lat temu kiedy moj chlopak wyjeżdzal za granice caly czas martwilam się o niego i sama wymyślalam sobie choroby to jest strasznie męczące niemoge przes to normalnie żyć niech ktoś mi pomoże
~alinka56, 2009-11-24 17:01:14 (IP: 83.7.39***)
Witaj ja mam 32 i podobnie jak ty duszności bóle pleców kołatanie serca ból w klatce piersiowej czasami boję się zostać sama w domu Moja nerwica zaczeła się jakieś sześć lat temu (dwa lata mi odpuściła nie miałam żadnych dolegliwości) ale teraz daje mi się we znaki boje się że umrę a czasami mam już dość mąż mnie nie rozumie powtarza że sobie wszystko wymyślam .Biorę leki bioxetin i propranolol czasami mi pomagają jeśli macie podobne dolegliwości to napiszcie
~Ewelelinka88, 2009-11-26 15:50:04 (IP: 188.147***)
Witam Was serdecznie mam 21 la i od jakiegos czasu mialam chwilowe braki tchu ale po jakims czasie to przechodzilo dzisiaj w nocy nie moglam zasnac do 2 w nocy dusilam sie, brakowalo mi tchu, balam sie zasnac, poniewaz myslalam ze sie nie obudze, wiec pojechalam na pogotowie poniewa przerazilam sie ze to moze byc zator plucny, lekarz zbadal moja klatke piersiowa i plecy oaz zmierzyl cisnienie i stwierdzil ze troche przeziebienie a troche nerwy.... przepisal mi lekki antybiotyk jak to ujal, tabletki wykrztusne i leki uspokajajace Hydroxyzinym VP.....gdy wzielam je od razu zasnelam, myslalam ze jak sie obudze to juz dolegliowsci z bolem serca i brakiem tchu znikna tak jak zawsze..... jednak nie do tej pory nie moge zlapac tchu wydaje mi sie jakbym lapala zbyt malo powietrza jakby nie starczalo, aby dotlenic cale pluca..... boje sie ze to moze byc cos powazniejszego..... pozdrawiam Was serdecznie
~Ewita, 2009-11-27 19:46:25 (IP: 86.147.***)
Mam 51 lat. Podobne dolegliwości mam około 20 lat , latem zawsze czuję się lepiej, ale jak dzień jest coraz krótszy i na zewnątrz jest ponuro to mnie dopada, a szczególnie wieczorami. Nie lubię nastrojowych świec, ani małych lampek- najlepiej czuję się przy pełnym świetle. Jest mi duszno i czuję niepokój w sercu i tak jakbym wypiła za dużo kawy, której nie piję najwyżej bezkofeinową.
W zeszłym roku wyprosiłam od lekarza lek na depresje. Brałam te leki przez pół roku nie czułam wtedy żadnych fizycznych dolegliwości, żadnej duszności. Jednak przestałam je brać bo mam świadomość że te leki nie są obojętne dla zdrowia, ale chętnie znowu bym zaczęła może to zrobię. Ciekawa jestem jakie leki na depresję są najmniej inwazyjne czyli po prostu najmniej szkodzą. Chodzi mi o laki na depresję, a nie uspakajające. Pozdrawiam
sita, 2009-11-27 21:17:30
Mam takie same dolegliwosci a zwłaszcza jak czeka mnie jakies wydazenie -spotkanie czy wyjazd nie radze sobie ,zachowuje sie wtedy jakbym miała cos z głową ,wierce sie poprawiam włosy co chwila,dopiero jak spotkanie dobiega konca -wyciszam sie,ale jestem po tym strasznie zmęczona,to okropne
sita, 2009-11-27 21:18:25
Tak miałam wczoraj na wywiadówce u syna
~ewka64, 2009-11-29 17:25:23 (IP: 89.228.***)
Ja też mam takie dolegliwości. Trwa to około 4 lat z przerwami. Myślałam, że już uwolniłam się od tego paskudztwa, a tu znowu wróciło i trzyma mnie już z tydzień.
Przyznam się, że odkąd zmieniłam pracę 2,5 roku temu nie mam właściwie żadnych stresów. Zdarzyło mi się już być z tymi dolegliwościami u lekarza i powiedział, że to nerwica. Dobrze,że odkryłam to forum bo już myślałam, że cierpię na jakąś dziwną chorobę. Staram się nie nakręcać, bo jeśli pomyślę, że tracę oddech to mam wrażenie, że zaraz umrę. Zastanawiam się nad wyciszeniem jogą. Co wy na to?
~ewe2222, 2009-11-30 22:37:33 (IP: 80.50.5***)
Witam ja też mam podobne objawy tyle ze delikatniejsze, gdyż ciężko mi się oddycha zazwyczaj kiedy kładę się spać, potem trwa to od 2 do 3 dni i spokój i potem znowu. Mam częste bóle głowy, kiedy ziewam nie zawsze kończę,czasem czuje jak by mi coś w gardle przeszkadzało. Byłam u pulmonologa i stwierdził że nic w płucach niema mimo ze palę,robiłam spirometrię i też wyszła dobrze. Zastanawiam się jakie jeszcze badania mogę zrobić żeby wiedzieć od czego to najgorzej przestraszyłam się kiedy znajomy powiedział ze może to objawy raka krtani.
~marzena8kra, 2009-12-02 18:49:25 (IP: 91.192.***)
Ja mam tak samo od tygodnia.i mam dziwne uczucie w klatce piersiowej nie moge navrac głębokiego oddechu:((((((((co mam zrobic??????
~filip, 2009-12-05 21:31:43 (IP: 80.239.***)
Ja niestety tez tak mam jak wy i nie wiem od czego. Może od tego, że jem czosnek?Lekarz twierdzi, że to nerwica, ale leki na nerwice nie pomagają.
~Truskawka, 2009-12-07 18:46:20 (IP: 83.28.2***)
Witam, mam 16 lat i jestem pewna, że mam nerwicę już od paru lat... zauważyłam, że w lecie jakoś jej nie mam, natomiast pojawia mi się na jesień. Rok temu miewałam napady paniki (na jesień), w tym roku też mi się zdarzylo... musze sobie jakos radzic. Z tym oddychaniem mam to samo co Wy; ostatnio często mam takie napady, że nie mogę wziąć pełnego wdechu do konca, przez co po jakims czasie czuje, ze jestem jakby niedotleniona i dostaje wypieków. Nawet lek wziewny Oxis nie pomaga. Jestem alergiczką ale widocznie moje duszności są jednak nerwowe... Przez to nie mogę nawet ziewnąć, bo jak wiadomo, ziewanie to nabieranie powietrza do końca... to okropnie męczące. ;/ Akurat teraz oddycha mi sie dobrze. Takie napady miewam po emocjonujących dniach, po których jestem zmęczona... itp. ;D ;) W szkole mam dużo pracy, ponieważ nie jest to zwykłe LO. Jestem przemęczona i codziennie koszmarnie niewyspana...
Pozdrawiam Was. ;)
agusiaf31, 2009-12-08 17:51:37
Witajcie Kochani,
Wygląda na to, że parę dni temu dołączyłam do Waszego grona. Mam 35 lat i od kilku dni mam problemy z oddychaniem, nie mogę nabrać powietrza i w pełni odetchnąć, a kiedy próbuję, to czuję jakąś przeszkodę. Bez przerwy też ziewam, dopiero po którymś ziewnięciu udaje mi się złapać na moment oddech. Cierpię też na ból i mrowienie pleców. Najgorzej jest jak stoję, a najlepiej - jak leżę. Jest to ogólnie nieznośne, myślałam, że to coś z płucami i że umieram, ale rtg klatki i ekg nic nie wykazały. Byłam u 3-ech!!! internistów oraz pulmonologa. Twierdzą, że to może być: coś z sercem, nerwoból pleców oraz oczywiście nerwica. Myślałam, że to tylko ja mam taką dziwną chorobę, że nikt nie wie co to, aż trafiłam na ten portal. Pulmonolog twierdzi też, że przyczyną mogą być też skrzywienia i zmiany kręgosłupa. Poleca mi rehabilitację. Przepisali mi hydroksyzynę /nie działa/ i mydocalm. Skłaniam się ku 2 ostatnim przyczynom, bo na bóle pleców cierpię od dawna, a i do nerwicy mam sporo powodów. No tylko do diaska jak z tym diabelstwem walczyć????? Od dwóch m-cy mam też gulę w gardle /gastrolog twierdzi że od przepukliny przełyku, biorę nolpazę/ oraz kołatania serca /z tym już prawie wygrałam, a tu jakieś nowe cholerstwo!/. Na kołatanie pomaga ćwiczenie oddechowe: nabieramy wdech brzuchem i wypuszczamy powoli ustami i tak kilka razy. Jestem zapisana na różne badania serca i wizyty lekarskie. Dam znać co powiedzą. Jak ktoś wpadnie na pomysł jak zwalczyć ziewanie i uczucie duszenia, to niech napisze bardzo proszę. Mam nadzieję, że z tego wyjdziemy. Będę tu zaglądać. Pozdrawiam wszystkich. Aga
sita, 2009-12-10 13:48:38
Witajcie- i znowu u mnie atak ziewania,! od paru dni biore ostatnio byłam w kosciele i znowu mnie dopadło ziewałam ,wierciłam sie jedna pani siedzaca obok az na mnie zagladała ,dlatego postanowiłam wyjsc.A dzisiaj jeszcze dochodze do siebie.Ja przestaje wierzyc ze to kiedys minie.od paru dni biore clonazepamum,Ciesze sie ze jest takie forum.Tak sie zawsze zastanawiam ,ze skoro tyle ludzi choruje na te chorobe to dlaczego bedac w kosciele lub w szkole na zebraniach nie widac ich-zawsze mi sie wydaje ze jestem sama w tym wielkim tłumie,i zazdroszcze tym którzy pchaja sie do przodu koscioła,Dla mnie to istny koszmar!!!!!niech ktos odpisze kto ma tak samo.pozdrawiam
~Mila, 2009-12-10 20:06:22 (IP: 79.184.***)
Witajcie kochani *dusiciele* ;)
Dawno nie zaglądałam na forum, a tu tyle nowych wpisów.
Przez ponad 40 lat myślałam, że tylko ja mam tę okropną przypadłość. Tak że gdy trafiłam tutaj, nie mogłam wprost uwierzyć, że tylu ludzi cierpi na to świństwo :(((
Nie mogę Was pocieszyć, bo mimo tylu lat życia z dusznościami nie wiem, co może radykalnie pomóc. Z biegiem lat przyzwyczaiłam się do powracających co jakiś czas ataków duszności i już tak bardzo się ich nie boję, bo wiem, że od tego się tak szybko nie umiera (a dawniej podczas ataku często myślałam, że *tym razem nie dam rady! uduszę się!*)... Zawsze jednak w którymś momencie złapie się ten głęboki oddech i człowiek czuje niesamowitą ulgę przez chwilę, aż do następnej próby wzięcia tego upragnionego głębokiego oddechu.
Pisząc *atak* mam na myśli trwające od kilku dni do nawet kilku tygodni okresy duszności o różnym natężeniu.
Zmuszanie się do ziewania, aby móc wciągnąć głęboko do płuc powietrze to charakterystyczna cecha tej dolegliwości. A zdarza się, i to nie rzadko, że nie można ziewnąć.. :(
Sita, ja też często krępowałam się w dużych skupiskach ludzi, gdy ziewałam (a właściwie zmuszałam się do ziewania), wierciłam się, nie mogąc sobie znaleźć miejsca, byłam niespokojna i często nawet spanikowana.
Teraz ataki zdarzają się rzadziej, ale ciągle gdzieś tam się czają... I zawsze wracają.. Niestety.
agusiaf31, 2009-12-10 22:26:18
Kochani, będę pisać w skrócie, bo mam mało dziś czasu. Otóż jestem po całej serii wizyt u różnych lekarzy nt. naszych przypadłości (psychiatra, neurolog, ortopeda). I oto EUREKA - 2 możliwe konkretne przyczyny:
- psychiatra - może to być objaw depresji, wcale nie z powodu przeżyć, ale np. POLEKOWEJ. Czy ktoś z Was bierze od dłuższego czasu następujące leki: nolpaza, controloc control, ranigast, acatar, ibuprom lub podobne? Poczytajcie kochani ulotki, jeśli wymienia tam depresję, to może warto je odstawić?
- neurolog i ortopeda /cudem i przypadkiem do niego trafiłam - dzięki Boże/ - w moim przypadku jest to również wynik przeciążenia kręgosłupa, wady postawy, przepukliny, złego oddychania, neuralgii pleców, które powodują że nerwy zwijają się w pętelki. Zostałam skierowana na rehabilitację /opowiem next week/. Czy ktoś oprócz naszej duszności odczuwał także: ból pleców, kręgosłupa, mrowienie, uczucie dziwnego gorąca, kłucie, silne napięcie mięśni pleców i karku? Jeśli tak, gorąco polecam wizytę u ortopedy!!!
Trzymajcie się, Aga
Odpowiedz
« | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | »
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.