avatar
El 50 IP: 89.194.129.**

Ja juz drugi raz mialam zakładane stenty. Za każdym razem w Londynie i czytając wypowiedzi muszę stwierdzić, że tu jest inaczej. Po koronografii wychodzisz po 4 godzinach, a po założeniu stentów jeśli jest ok następnego dnia.
Ja teraz nie czuję różnicy po założeniu stentów, ale to dopiero dwa dni.
Pozdrawiam wszystkich

avatar
Runi IP: 88.156.196.**

Jeżeli zabieg odbywa się przez tętnicę udową to niestety poleżeć trzeba kilkanaście godzin niezależnie czy w Warszawie czy w Londynie, a reszta wiadomo zależy od wyników. Miałam operację 7 lat temu, teraz na zamknięte tętnice w pomoście Lima Lad założone stenty w tym jeden z lekiem. Tydzień był wspaniały, obecnie żle się czuję, jestem słaba, jest mi zimno w godzinach popołudniowych, ekg nie jest dobre, w przyszłym tygodniu holter. Od zabiegu minęło 2 miesiące, kontrolna koro za następne 4 miesiące. Kuracja trójlekowa tj Plavix, Polokard, Acenokumarol. Mam nadzieję, że tak musi być aby się tam wszystko wygoiło.Najgorsze są skurcze, więc delikatnie z tym tematem postępuję i do łóżeczka. Odpocznę i dalej funkcjonuję.

avatar
stege IP: 89.76.55.**

Też miałem zawał, czytam forum i nagle cisza czy to kostucha was dopadła np. dzielnego włodka ..straszne!

avatar
wlodekb

Włodek b. nic mnie nie dopadło. żyję jak żyłem. tylko napisać na tym forum cokolwiek to wyczyn. nie mogę się zalogować, coś nie działa. żyję normalnie... choć ostatnio rzucam palenie. kupiłem e- papierosa i już *normalnych* nie palę. mam nadzieję że skończę z nałogiem. może tym razem uda mi się wsadzić tekst. pozdrawiam wszystkich.

avatar
Marcin2446 IP: 77.45.19.**

Witam was serdecznie.
Mam 36 lat i jestem 9 miesięcy po zawale(ściana przednia) założony stent DES jak na razie jest ok. Leki biorę, palenie rzuciłem od razu chociaż nie paliłem dużo 10-15szt , trochę biegam a raczej truchtam(6km/36min) 3-4 razy w tygodniu, staram się nie jeść tłusto, oczywiście w miarę możliwości.
Jestem ciekaw jak stosowaliście/stosujecie lek rozrzedzający krew(typu plavix) rok czy dłużej. Ja pytałem o to dwóch kardiologów i jeden mówi żeby stosować do 2 lat a drugi że rok, no i co ja teraz mam robić ?
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

avatar
leo IP: 77.252.224.**

Zawał w wieku 30 lat ? To trochę dziwne. Czy nie wiąże się to z nieleczonym nadciśnieniem lub wadami wrodzonymi serca ? Jakoś mi to nie pasuje.
Powiem szczerze, że jak poczytałem ten wątek to aż mi ciarki przeszły. Sam mam 35 lat palę paczkę fajek dziennie i mam raczej siedzący tryb życia. Jedyne co kontroluję to ciśnienie które rzadko przekracza 140/90. Cholesterol w górnej granicy normy. Wyniki morfologiczne są OK. No czasami stresy ale kto ich nie ma.
Czy mam się bać ? Echo serca robię 2 razy w roku i jest OK.
I stąd pytanie czy te zawały nie są przypadkiem genetyczne lub wynikające z dużego zaniedbania ?

avatar
leo IP: 77.252.224.**

Mój cholesterol wynosi 207

avatar
xxxx IP: 87.99.36.**

Zawał można mieć w każdym wieku. Znam przypadek 19 latka z zawałem, niestety zmarł.

avatar
leo IP: 95.49.9.**

No dobrze i chcesz mi powiedzieć, że ten 19 latek po prostu prowadził niezdrowy tryb życia ? Bzdura.

avatar
xxxx IP: 87.99.36.**

To było przed maturą. Bardzo dobre liceum + presja rodziców = ciągły stres żeby napisać maturę tak by dostać się na wymarzone studia.

Poza tym skoro Ty palisz paczkę fajek dziennie to jesteś w grupie która ma większe ryzyko zawału niż przeciętny, niepalący człowiek w Twoim wieku. Papierosy: 1. podnoszą ciśnienie, 2. zwężają naczynia krwionośne. Oczywiście Ciebie wcale nie musi spotkać zawał, niemniej jednak na to nie ma reguły, a rada jest prosta - skoro już palisz i nie jesteś w stanie bądź nie chcesz przestać to kontroluj na bieżąco swoje zdrowie.

avatar
leo IP: 95.49.9.**

No dobrze a czy nerwica lękowa i stres to nie to samo ? Przecież życie z nerwicą powoduje ciągły lęk w obawie przed śmiercią itp. Idąc tym tropem to wszyscy chorzy na nerwicę lękową są idealnym materiałem na zawałowców.

Próbuję cały czas zrozumieć czym tak naprawdę jest stres i gdzie jest jego niezdrowa granica

avatar
leo IP: 95.49.9.**

P.s. Po przeczytaniu tego wątku nie wezmę więcej fajki do gęby. Jak poczytałem o 35 letnich palaczach zawałowcach to mi od razu przeszła ochota :P

avatar
Marcin2446 IP: 89.239.80.**

**leo* jeśli już nie będziesz palił to ci wyjdzie na zdrowie.
W moim przypadku to chyba było nieleczone ciśnienie 160/100, teraz 115/60
cholesterol całkowity miałem 360 teraz 108(trochę niski ale lepszy niż wtedy)
trójglicerydy 280 teraz 90.
Pozdrawiam.

avatar
wlodekb

Witam. swoje przygody z sercem opisałem we wcześniejszych postach. krótko- miałem 4 zawały, by-pasy, 2 stenty i 5 x koronarografie. w czasie pierwszego zawału miałem 164 chlesterolu, ciśnienie zawsze niskie 100/ 60. teraz rzucam palenie ale z przyczyn ekonomicznych bardziej niż zdrowotnych. przebywałem wielokrotnie w szpitalach i sanatoriach. większość spotkanych tam zawałowców nigdy nie paliła. ja już przytyłem kilka kilo mimo że jem mniej i zastanawiam się co lepsze- palący mogący szybko chodzić szczupły czy niepalący, wiecznie spocony, powoli toczący się gruby. bo coś takiego mi grozi.

pozdrawiam zawałowców, bajpaśników i stenciarzy.

avatar
wlodekb

Życzę wszystkim, aby nadchodzący rok przyniósł Wam dużo szczęścia i wystarczającą ilość pieniędzy. aby kłopoty ze zdrowiem były jak najmniejsze, by Was nic nie bolało, nie dźgało i nie kuło.
włodek b.