~iwona,
2008-09-27 16:08:04 (IP: 89.79.1***)
Maggla nie Ty jedna się kurujesz ...to w ramach pocieszenia:) Chociaż ja coraz lepiej się czuję,a jeszcze to cudowne słonko!
Justa dobrze Cię wreszcie widzieć...Spotkanie z koleżanką jeśli to bliska osoba powinno Ci dobrze zrobić....fajnie się tak wygadać i porozmawiać od serca.Troszkę więcej cierpliwości,niedawno zaczęłaś terapię z czasem będą efekty,no i...jesteś absolutnie normalna!Przyjdzie czas ,że będziesz znowu wychodzić z radością...
Spóznione ale z serca płynące życzenia spełnienia marzeń,dużo radości i usmiechu
maggla,
2008-09-27 18:19:01
Justa- spóźnione wszystkiego naj :) nie załamuj się ja walczę z tym już pół roku i jest ciężko a tu dziewczyny z tego co się zorientowałam niektóre po parę lat przeganiają paskudztwo i wręcz zarażają optymizmem także brać przykład i sie trzymać :)
~iwona,
2008-09-27 18:43:55 (IP: 89.79.1***)
Zgadza się Maggla ja pierwsze objawy nerwicowe miałam 10 lat temu,potem poprawa na kilka lat i nawrót.Niekiedy jestem przygnębiona,ale zdecydowanie częściej ostatnio w dobrym nastroju ...fakt ,że jestem na leku ale nie rozmyślam nad tym.Ważne jest dla mnie ,że nie mam lęków i bez niepokoju poruszam się sama o czym wcześniej nie było mowy...Były chwile kiedy myślałam że nigdy już nie wyjdę gdzieś bez lęku,a jednak teraz często wyjście kojarzy mi się z przyjemnością.Moja siostra wyszła z nerwicy wiele lat temu /bała się nawet zostawać sama w domu/ i od tej pory nigdy objawy nie wróciły.Dlatego jestem pewna ,że u każdej osoby może być podobnie,trzeba w to wierzyć wtedy wszystko jest łatwiejsze...
Aniu odezwij się...wczoraj dzięki Tobie śmiałam się jak rzadko kiedy.Jak się dziś czujesz,mam nadzieję ,że minęły problemy z sercem...jeśli nie to znów zagramy w szachy o których pojecia nie mamy...:)
~ania12,
2008-09-27 20:52:27 (IP: 83.11.1***)
Czesc dziewczyny u mnie jakos tak smutno okropnie boli mnie w klatce szczegolnie wieczorem kiedy mam isc spac ale co tam zycie toczy sie dalej
Iwonko dziekuje Ci za cudowny wczorajszy wieczor tak sie usmiałam ze na chwile zapomniałam o bolu dzisiaj nie jestem w stanie grac ale sie umowimy jeszcze na partyjke kiedys
miłej nocki wszystkim zycze
szkoda ze nie wiecie jak Iwonka swietnie gra w szachy hi hi
~Pogódka,
2008-09-28 00:49:34 (IP: 77.114.***)
Witajcie
Miłej nocki
niedługo lecę spac
jestem z wami serduchem
ppapa
~iwona,
2008-09-28 11:12:40 (IP: 89.79.1***)
Witajcie! U mnie znowu słonko,a więc humor też dopisuje pomimo kolejnej zle przespanej nocy.Ostatnio coś często marnie sypiam,a nie chce brać za często tabletek na sen....no cóż jestem tak niewyspana,że może dziś szybko usne.
Justa jak dziś nastrój coś lepiej?
Aniu skoro przy grze zapominasz o bólu to nie pozostaje nic innego tylko walczyć...swoją drogą bardzo dowcipna jesteś:))Wyjaśniam,że pojęcia nie mam o szachach i moja gra polegała na tym ,że ruszałam się tam gdzie się dało....
Izabella dołączy jutro,a co z resztą ?
Miłego dnia
~Agunia,
2008-09-28 13:30:00 (IP: 79.185.***)
Witam.
Fakt pusto dzisiaj.U mnie pogoda taka sobie,nie pada ale się chmurzy,ogólnie zimno nie jest.Byłam na spacerze przed chwilą i wiatr jest średnio przyjemny.
Mam dzisiaj leniwy dzień,wczoraj pózno wrócilismy z imprezy odwiedkowej.To dzisiaj dłużej pospalam.
Co u Was ? Jak weekend Wam mija? Piszcie....
Pozdrowionka.
~justa,
2008-09-28 14:34:27 (IP: 89.228.***)
Witam wszystkich, u mnie dzisiaj tak sobie, troce jestem jakas zmeczona no i troszke zalękniona, wczoraj pogadalam sobie z kolezanka i bylo calkiem milo, ona mnie zrozumiala bo wczesniej tez chorowala na depresje takze to co jej mowilam bylo jej znane, czulam ze mnie rozumie albo stara sie bo wiadomo ze takie rzeczy ciezko jest zrozumiec bo one bardzo czesto nie są rozumiane przez nas same.
Dziekuje wszystkim za zyczenia:) swiadomosc ze ktos nawet daleko rozumie i mysli o mnie bardzo mi pomaga, dziekuje wam
Iwonko twoje slowa troche mnie pocieszyly, ciezko jednak byc optymistycznym kiedy w sercu niepokój ktory nie pozwala normalnie myslec i zyc, ale staram sie naprawde.
Maggla a jakie byly twoje poczatki choroby? w jakich okolicznosciach objawila sie choroba?jesli oczywiscie chcesz sie tym podzielic na forum
Iwonko a jak u ciebie to wygladalo? czy lekarze u was konkretnie zdiagnozowali ze jest to nerwica czy depresja?
Pogodko ty duzo pracujesz, wiem cos o tym bo za granica ja pracowalam 11 godzin dziennie i to caly czas na nogach ehh pamietaj i wypoczywaj kiedy tylko masz na to czas bo wypoczynek w naszym przypadku jest bardzo wazny:)
Jokerku jestem duchem z Tobą...
u mnie sloneczko i naprawde bardzo cieplo na dworze!!!
pozdrawiam wszystkich
~iwona,
2008-09-28 15:12:12 (IP: 89.79.1***)
Tym razem ja mam szczęście do pogody bo jest cieplutko i słonecznie:)
Justa cieszę się ,że spotkanie było udane...tak to jest ,że często się czegoś obawiamy,a potem okazuje się ,ze nie było powodu do strachu.Mojego pierwszego ataku leku nigdy nie zapomnę...spieszyłam się odwiezć syna na trening młodszy miał ok 3 lat,jechaliśmy taksówką i jak wysiadłam poczułam tak wielki strach,że przez parę sekund nie wiedziałam gdzie jestem chciałam tylko uciekać.Nie wiedziałam co to było,ale gdy się powtórzyło gdy jechałam z klasą syna na basen jako opiekunka siostra mnie namówiła na wizytę u psychiatry,dostałam coaxil i xanaks,a po 3 tygodniach przyszły takie lęki,że przez cały czas ktoś musiał ze mną być,połączyło się to z powikłaniami po grypie/zapalenie mózgu i płuc/i wylądowałam na intensywnej terapii, po wyjściu ze szpitala poszłam na psychoterapię,po 3 miesiącach odstawiłam leki,a do psycholog chodziłam ok roku.I tak jak wcześniej pisałam kilka lat było wszystko dobrze,a potem nawrót.Natomiast problemy z depresją zaczęły się w tym roku w styczniu..tak w skrócie o mnie...Dlatego teraz cieszę się z każdego dnia kiedy nie ma leku ani smutku,a na szczęście rzadko to się pojawia...
Pogódka zapracowana,ale na szczęście przed nią wolne bo ile można pracować bez odpoczynku..
~krysia,
2008-09-28 16:39:21 (IP: 87.105.***)
Witajcie! Ja dopiero teraz mogę posiedzieć przed kompem..U mnie dość ciepło ale nie tak upalnie jak w sierpniu,czuć już jesień.Rano wybrałam się do marketu ,kupiłam upatrzony ładny żyrandol.Niestety moja radość trwała krótko bo jak zwykle bywa u mnie prawie wszystko co kupię ma jakieś mankamenty.Tak tez stało się z żyrandolem.Jeden klosz był pęknięty ..Musiałam jeszcze raz jechać i oddać .Nie było już drugiego takiego samego.:(.
Justa i Maggla -dziewczyny jesteście jeszcze bardzo młode i zróbcie wszystko aby nie cierpieć przez tę *zmorę*-nerwicę.Może psychoterapia ,bo leki psychotropowe to juz ostateczność a póki dajecie radę.same się poruszać,pracować to szkoda truć się tabletkami.Ja uważam ,ze leki tylko wtedy kiedy wszystko inne zawodzi lub sporadycznie w czasie zwiększonego napięcia.
Piszę to z własnego doświadczenia bo ciągle mam tę nerwicę .Na początku krótko brałam leki ale doszłam do wniosku że sama muszę nad tym pracować bo leki działają wtedy gdy się je zażywa a później co robić ,znów inne i tak bez końca.
Nerwica a depresja to różne sprawy.I z depresji bez leków chyba jest trudniej wyjść.Chociaż różni lekarze mają różne na ten temat zdania.Wszystko zależy od nastawienia.
A jesli chodzi o ziołowe leki to ja przez długi czas brałam nerwogran ,na uspokojenie szybkiego tętna ,pomagało.a teraz stosuje w razie potrzeby ziołowe uspokajające Labofarm z walerianą .A jeszcze Wam coś napiszę endokrynolog powiedziała mi dosłownie *a czy ktokolwiek z nerwicy się wyleczył do końca*?takim pytaniem odpowiedziała mi na moje pytanie -kiedy minie mi w końcu ta nerwica? Nie jest to optymistyczne ale coś w tym jest.
Pozdrawiam i przyjemnych popołudniowych spacerków życzę.Sama idę na działkę.Do jutra.
Pozdrawiam
~domi,
2008-09-28 17:06:57 (IP: 83.21.1***)
Czesc jejku ale dawno tu nie bylam... wiecie cio... ale lipa u mnie
6 wrzesnia chlopak mnie zostawil bez powogu.. wyjechalam to znajmego do dani okazalo sie ze ma narzweczona.. a z sercem okropnie.. jeszcze napisze ale potem:)
~Małgosia1990,
2008-09-28 17:10:10 (IP: 93.105.***)
Witajcie kochani:) Oj zapewne zapomniałyście już o mnie bardzo dawno temu;p I chyba przegrabiłam sobie u Was za nie odwiedzanie Was:/ Mam nadzieję że nie dosatnę lania od Was;) Radzę sobie dobrze z chorobą narazie ale lepiej nie chwalić żeby nie zapeszyć;p Chodzę normalnie do szkoły i nie zwracam uwagi na to nasze choróbsko;) Jakoś daje radę:)Z chłopakiem którym się rozstałam zeszliśmy się na nowo:) A teraz dopadło mnie zapalenie kratni;) ale już jest lepiej:)
~iwona,
2008-09-28 17:30:43 (IP: 89.79.1***)
Witaj domi:) co się dzieje z sercem?
Małgosiu Ciebie zapomnieć po prostu się nie da:)Bardzo sie cieszę ,że dobrze radzisz sobie w szkole,zresztą i poza nią również:) Z chłopakiem mieliście niekiedy problemy,ale widać ,że Was ciągnie do siebie:) Ja też byłam niedawno przeziębiona,teraz tylko kaszle,Maggla też się kuruje...
Aniu jak dziś ? mam nadzieję ,że lepiej...
Krysiu ja tez korzystając z pogody poszłam na spacer po wałach wiślanych,piękna pogoda,mieniące się barwami liście...od razu pojawia się uśmiech na twarzy..na balkonie też istne lato,widać moje kwiaty będą aż do przymrozków...
Jocker jak się czujesz...napisz coś..
~iwona,
2008-09-28 17:31:32 (IP: 89.79.1***)
:)
~Małgosia1990,
2008-09-28 17:52:06 (IP: 93.105.***)
Wiesz Iwonko nie wiem czy nas ciągnie do siebie czy nie.Różnie bywa między nami.Troche coraz bardziej zaczynają mi przeszkadzać niektóre rzeczy u niego:/ Nie wiem może to wina zupełnie innych charakterów,zupełnie innych zainteresowań i upodobań.Nie ma ani jednej rzeczy którą wspólnie byśmy mogli robić.Gdyby nie oglądanie filmów na dvd pewnie byśmy poumierali z nudów przy sobie.No niestety on nie należy do tych facetów którzy są pomysłowi:/ Zawsze wszystko jest na mojej głowie.