avatar
r IP: 80.53.199.**

Mam pytanie do wszystkich, którzy przeszli ostre zapalenie miesnia sercowego...
Chciałbym spytac jak wyglada wasze życie po zapaleniu. ..miesiąc, pół roku, rok po incydencie...
Pytam, ponieważ jest to choroba, która zostawiajac slad po sobie, może ponownie wrócić.
Czy miał ktos nawrót choroby?
Przyznam, że nie mozna wyłapać tak naprawdę momentu, kiedy zapalenie serca sie uaktywnia, zwłaszcza że nie zawsze są objawy. Z drugiej strony nie mozna przy każdym przeziębieniu badac poziom enzymów sercowych. Niestety mam ten problem, że jestem ciągle chory, wiecznie przeziębiony i to zmuszało by mnie do zycia w szpitalu ;-(
Chcę uniknąc nawrotu choroby, a wiem, że nie jednokrotnie będe jeszcze powaznie przeziębiony... dlatego proszę powiedzcie jak to jest u was. Dodam, ze mam 27l i zmieniam swoje dośc aktywne życie na bardziej spokojne, ale nie chciałbym zrezygnować ze wszystkich przyjemności młodych ludzi.
Niepokoi mnie jeszcze jedna sytuacja. Jestem bardzo, bardzo zmeczony po zapaleniu serca. często po pracy padam w domu i zasypiam mimo, że nie pracuje fizycznie.
Wszelkie uwagi, prosze kierowac bezposrednio na maila :
kuguar24@interia.pl

pozdrawiam ciepło wszystkich obecnych na forum, łącząc życzenia szybkiego powrotu do sił!!
r.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Zdrowy?? IP: 83.18.122.**

Witam.U mnie wykryto zapalenie miesna rok temu w szpitalu,gdzie bylem 3 tygodnie.Lekarze mowili ze mailem duzo szcescia.W szpitalu mowili ze po miesiacu moge wrocic do pracy.Poszedlem pryewatnie,lejkarz powiwdzial ze do 3miesiscy i tak sie pzredluzylo do roku.Do tej pory jestem na lekach beztaloc zok 25i captopril 6,25 i 3,25. Taki dawki pzryjnmuje.Mam je brac wsumie do roku.Po wyjsciu ze szpitala czulem sie ok.Mialem jednak rozne dolegliwosci.Przez rok parktycznie nic nie robilem.W ogole nie pracowalem.Teraz jest ciezko,ale nie najgorzej.Szybciej sie mecze,potrzebuje wiecej odpoczynku.Troche mnie to drazni.Ukg mialem robione wgrudniu.Wg.lekarza jest ok,Frakcje mialem 60/65%,wiec prawidlowa.Dobija mnie to ze szybciej sie mezce.Wyniki mam ok,wiec juz tak musi byc??Brak pracy mzoe do tego dpoprowadzil,nawwet podtawowoych czynnosci mnie moglem wykonywac.Pozdrawiam.

avatar
r. IP: 80.53.199.**

Dzieki za odpowiedź.
Ja miałem bardzo podobnie. Przy czym o tyle szczęścia, że zapalenie osierdzia, dawało znać - ból i nudności, więc szybko trafiłem do szpitala (około 2-3 dni po zapaleniu). Dopiero w szpitalu stwierdzono jednocześnie ostre zapalenie osierdzia i serca - choc jak mi powiedziano póxniej serce zostało objete zapaleniem w bardzo niewielkim stopniu. Niestety od 18 roku życia zażywałem propranonol na tachykardie, częstoskórcz nadkomorowy, później skórcze dodatkowe, teraz zażywam betaloc 25 (tak juz będzie do końca). Mam uszkodzony układ odpowiedzialny za zwalnianie akcji serca. W przypadku nie zażycia leków i znacznego wysiłku, serce bije bardzo szybko (w czasie ostatniego badania wysiłkowego ponad 200/min).
Po zapaleniu byłem jeszcze dwukrotnie w szpitalu z *dziwnymi* dolegliwosciami - raz ból za mostkiem, drugi raz uczucie napietego i szybkiego tętna bez mozliwości zwolnienia go, uspokojenia. Wszystkie badania wychodza jednak dobrze. Jestem dwa miesiace po zapaleniu osierdzia i serca. Lekarze zalecają dbanie o siebie i wzmozony wysiłek, sport. Podobno wszystko się cofnęło, a ja mimo wszystko odczuwam, że nie jest tak jak kiedyś.
Frakcja wyrzutowa jest taka sobie - 65%, no i mój płatek przedni zastawki mitralnej, który juz wcześniej sie niedomykał, po zapaleniu zwłóknił się. Może stąd to osłabienie i problemy z rytmem. Eh! Przyznam, że przez ta chorobę wpadłem w dołek psychiczny. Staram sie o tym się życ normalnie, pracuje, spotykam ze znajomymi...staram sie nie mysleć, dopóki nie daje znac o sobie, a daje znac kazdego dnia.
Zdrowy??-* napisz w jakim jesteś wieku!

avatar
barbara IP: 80.48.225.**

ja mam pogrubiały i zwłokniały platek zastawki mitralnej a wcale nie mialam zapalenia miesnia sercowego, podobno moje zaburzenia pracy serca nie sa od tego tylko od nerwicy, jestes pewny ze zwloknial dopiero po zapaleniu?

avatar
r. IP: 83.144.126.**

tak, zwłókniał po zapaleniu mięśnia sercowego i osierdzia.
ale zwłóknienie zwykle występuje także z wiekiem. Jednak stany zapalne głównie wpływają na zwłóknienie tkanek, co było w moim przypadku.
Myślę, że nerwica dodatkowo obciąża serce. Jednak zmęczenie i nadpobudliwość serca (jak na wiek) jest zbyt duża.
Ponawiam pytanie : Czy ktoś miał nawrót zapalenia osierdzia, mięśnia sercowego?
pozdrowienia serdeczne dla wszystkich
r.

avatar
Tomaszek IP: 62.21.39.**

Tak ja miałem nawroty liczne zapalenia mięsnia sercowego (liczba siedmiu) ,ale wszystkie wczśniej wykryte i leczone. Ja od razu wiem kiedy mnie to dopada. Naprawdę z takim sercem trzeba juz o siebie dbać podwójnie.

avatar
Zdrowy?/ IP: 83.18.122.**

Witam.Mialem ostatnio robione ekg serca,tez nic nie wyszlo.Do R:Mam 26 lat.Jednak widze po sobie z nie jest tak jak pzred chorobą.nawet szybsze pisanie na klawioaturze komputerowej mnie czasami mezcy.Nikt Mi nei chce uwierzyc.Moze gdybym wrocil od razu do pracy bylo by lepirj? Psychika rowniez mi wysiadla.Byl taki okres ze nic mnie nie mezcylo,w ogole jak bym serca nie czul,tzw.normalnie mi bilo.Ostatnio widze ze nie jest tak ok,szybciej sie mecze.Seerce mI nie wali jak podczas choroby ale jednak jest zauwazaalen,nie amm tez uciskow w klatce ale dusznosci pojawiaja sie zcasami.Goraczek tez nie mam.Moze sie umowie na nastepne ukg.chocia zostatnie maielm robione w grudniu.Tmaszek jakie masz objawy??Pozdrawiam.

avatar
Tomaszek IP: 62.21.39.**

Męczenie się , tętnienie szyi i w brzuchu, arytmia-oto objawy.Gorączki brak.

avatar
r. IP: 83.144.126.**

hm....no to każdy ma inne objawy, bo niestety ja w szyi i brzuchu mam tętnienia na co dzień, mimo, że wszystko jest w porządku. Lekarz, nie stwierdza niczego, wiec jest ok:-) Objawy zwalczam beta-blokerami.
Przy tych dolegliwościach, to wypadałoby zrezygnować z życia towarzyskiego, nocnego, z pracy, z seksu. Tylko siąść i czekać na kolejne zapalenie , albo atak arytmii. Bez sensu.
Nie ufam nie którym lekarzom, ale jeśli twierdzą, że nic sie nie dzieje, tzn., że jest stabilnie. Muszę sie przyzwyczaić.
A z drugiej strony widzę, jak bardzo mnie ta choroba osacza...droga, z której nie ma powrotu. Trudno sie z tym pogodzić, zwłaszcza, gdy jest sie młodym.
pozdrowienia

avatar
r. IP: 193.25.0.**

hmm....
milczenie ....

avatar
KaSSSia IP: 83.238.216.**

Ja również miałam podobne problemy: infekcyjne zapalenie wsierdzia.
Chorobę przechodziłam w wieku 18 lat, teraz mam 23.
Przed IZW miałam objawy takie jak: szybkie bicie serca, szybkie męczenie się, ból w klatce piersiowej, stan podgorączkowy, duże osłabienie. Za każdym razem słyszałam że to tylko zapalenie gardła... Po 3 miesiącach zmieniłam lekarza który bez wątpliwości wystawił skierowanie do kardiologa. Termin miałam 5 miesięcy później !!! Po kilku tygodniach poszłam znów do tego lekarza bo znów miałam dziwne samopoczucie związane z sercem... No i tak dostałam skierowanie do szpitala na oddział kardiologiczny.
W szpitalu leżałam nieco ponad miesiąc. Wykryli u mnie IZW i był to dla mnie okres dość ciężki. Jak twierdzą lekarze-jeszcze tydzień i by mnie nie było...
Od wyjścia z szpitala chodzę na kontrole do kardiologa. Od tamtej miałam kilka przygód sercowych:
Na początku stwierdzono u mnie serce hiperkinetyczne (czy jakoś tak), zwłóknienie na nici ścięgnistej- pozostałość po IZW
Później zaszłam w ciąże. Po porodzie siłami natury a dokładnie kilka miesięcy po dostałam o 2 w nocy pierwszy częstoskurcz - przyjechało pogotowie... Ale skończyło się na zastrzyku i kolejnej wizycie kontrolnej.
Wizyta kontrolna ujawniła niedomykalność zastawki mitralnej II stopnia.
Kolejna wizyta kontrolna ujawniła że niedomykalność nadal jest, ale zwłóknienie nici ścięgnistej znikło- nie ma śladu po IZW.
Póki co ostatni częstoskurcz miałam chyba we wrześniu ubiegłego roku.
Przez okres 5 lat zażywałam w krótkich okresach propranolol a później betalock zok dawka 12,5 (czyli malutka)
Ostatnie tabletki brałam jakiś miesiąc po ostatnim częstoskurczem.
Od tamtej pory czuję się lepiej. Choć nadal wsłuchuje się w siebie, badam codziennie puls, mierze ciśnienie, panikuje jak coś zaboli ...
Wmawiam sobie że to tylko nerwica (i chyba tak jest )
Przez długi czas miałam tętno bardzo szybkie minimum 90 w spoczynku...
A teraz np pisząc tu na forum mam tętno 65 i oczywiście również panikuję bo serce wg mnie za wolno bije...

Mam nadzieję jednak że jest ze mną wszystko ok pomimo tak wolnego bicia serca :)

I życzę Wam zdrówka ! Oby się nam wszystkim poprawiło - bo w końcu zdrowie jest najważniejsze !!!

avatar
Tomaszek IP: 62.21.37.**

Ja słyszałem ,że każde zapalenie mieśnia sercowego powoduje jego niewielkie zwłóknienie ,a są to niestety zmiany nieodwracalne. Czy to prawda?

avatar
Hela 754 IP: 83.19.104.**

Witajcie! Często na forum pojawia się temat zapalenia wsierdzia oraz zapalenia mięśnia sercowego i jak dalej żyć po przejściu takiej choroby.Ja często chorowałam na anginy i zdarzało się, że były niedoleczone ponieważ śpieszyłam się do pracy. Kiedyś po ropnej anginie czułam się żle więc lekarz skierował mnie na badania analityczne i okazało się, że są nieprawidłowe; wysokie OB ,leukocyty i ASO powyżej 500 . W czasie osłuchiwania były słyszalne szmery nad sercem,. Potem miałam bóle stawów z obrzękami i okazało się, że jest to choroba reumatyczna z zajęciem serca , a w zasadzie zapalenie wsierdzia. Brałam encorton , i penicylinę , a potem przez dłuższy czas debecylinę. Bardzo łatwo się męczyłam , miałam stany podgorączkowe 37,5 do 38 stopni temperatury.i przez cały czas byłam pod kontrola kardiologa. Każda infekcja była starannie leczona i sprawdzane wyniki analityczne.i tak mimo wszystko dochodziło do zaostrzenia zapalenia wsierdzia. Kiedyś po przejściu infekcji stan mojego serca pogorszył się i doszło do zapalenia mięśnia sercowego.Znalazłam się w szpitalu, gdzie odleżałam 2 miesiące.Wtedy dochodziło do zasłabnięć, a nawet do utraty przytomności. Moje ekg wykazywało duże zmiany. Po intensywnym leczeniu i po dłuższym zwolnieniu lekarskim około 1 roku wróciłam do pracy. Po kilku latach doszło u mnie do ponownego zapalenia mięśnia sercowego, ale wtedy już przez okres 2 lat nie mogłam przejść niewielkiego odcinka drogi, bo moje serce było bardzo osłabione. Z konieczności musiałam przejść na emeryturę w wieku 46 lat. Obecnie mam niedomykalność zastawki mitralnej i jestem półtora roku po operacji by- passów. Pozdrawiam

avatar
KaSSSia IP: 83.238.216.**

Ja słyszałem ,że każde zapalenie mieśnia sercowego powoduje jego niewielkie zwłóknienie ,a są to niestety zmiany nieodwracalne. Czy to prawda?


Ja miałam coś takiego a ponoć znikło i nie ma śladu po zapaleniu wsierdzia.
Więc wszystko jest możliwe

avatar
Hela 754 IP: 83.19.104.**

Niestety u mnie zmiany postępowały. Początkowo zauważano w echu serca wypadanie płatka zastawki, z czasem niedomykalność powiększała się oraz zauważano zmiany w osierdziu i w przegrodzie między przedsionkowej. Pozdrawiam