avatar
Patrycja889 IP: 83.5.27.**

Witam,prosze Was o pomoc.Sama juz sobie nie daje rady.Nie wiem co sie ze mna dzieje.Od paru miesiecy mam straszne zawroty głowy.Boje sie wychodzic z domu.Cały czas o tym mysle,unikam imprez,najchetniej zostaje w domu.Byłam rozrywkowa dziewczyna co tydzien imprezy i nigdy mało nie miałam.Teraz stałam sie przygaszona,smutna,nic mi sie nie chce,czuje zmeczenie,najchetniej zostaje w domu i sie nigdzie nie ruszam.Kolezanki dzwonia i zapraszaja mnie do siebie a ja na nic nie mam ochoty.Najlepiej sie czuje bedac sama w pokoju i z nikim nie rozmawiajac.Kiedy chce wyjsc to pierwsza moja mysl:czy ustoje?,czy bede miała zawroty głowy?czy nie zemdleje?.Nie wiem co sie stało.Miałam robionych mnostwo badan.Chodze do roznych lekarzy.Moje cinienie to roznie 130/86 lub 120/75...Miałam robione badania:TSH na tarczyce,ktore wyszło mi dobrze.EKG ktore takze wyszło dobrze.Stwierdzono mi ubytek przegrody przedsionkowej.Wzrok mam dobry,miałam robione badania....literki widze dobrze.Jednak sie zastanawiam bo ostatnio strasznie boli mnie lewe oko juz tak 2 tygodnie,pare razy miałam wrazenie,ze kazda głaka oczna patrzy w innym kierunki i pare sekund trwało zanim stały sie normalne.Mocz wyszedł dobry,cukier oraz magnez rowniez.Miałam robiony Holter na zaburzenia rytmu serca,ale nic nie wykazał.Byłam u neurologa,ktory skierował mnie do laryngologa.Zrobiłam TK głowy i wykazało:*przy scianie bocznej zatoki klinowej lewej struktura tkankowa polipowego kształtu o wymiarach ok 15x10mm.Nie mozna wykluczyc subtelnego odcinkowego pogrubienia sluzowki w zatoce klinowej prawej i w pojedynczych komorkach sitowych po stronie lewej.W obrebie nosogardła nie mozna wykluczyc przerostu tkanki limfatycznej.*pani laryngolog powiedziałą ze mozliwe iz mam zatoki,tylko ze ja nie mam zadnych dolegliwosci ktore na to by wskazywały.Stwierdziała ze zawroty głowy to nie od tego.Łykałam rozne tabletki,ale po nich mi było gorzej wiec odstawiłam.Przez tydzien jadłam antybiotyki,ktore nic mi nie dały.Nie wiem do kogo jeszcze powinnam sie udac.Skierowano mnie do kardiochirurga i tam pojde.Ale nie mam juz siły na nic.Wiecznie czuje niezadowolenie,nic mi nie wychodzi,w szkole nie potrafie sie skupic,mam problemy z pamiecia,czuje strach przed wyjdziem z domu.Miałam chłopaka z ktorym zerwałam,poniewaz tez juz mnie denerwował,nie miałam ochoty na spotkania,jak bylismy razem to sie za kazdym razem o jakas głupote wkurzałam,nie wiem moze to problemy na tle psychicznym.Ale mam wrazenie ze nikogo nie obchodze,jestem sama(mimo ze mam rodzine.przyjacioł)...po prostu ciagłe zniechecenie.Nie mam motywacji do zycia,z poczatku miałam wrazenie ze to ta choroba to ze chodze po lekarzach codziennie jedna mysl kiedy wstaje*jak dzisiaj sie bede czuła?*.Mam wrazenie ze nikt mi w to nie wierzy.Ze sobie to wymysliłam wszystko.W nocy budze sie i mam przyspieszone tetno.Leze w łuzku i mam wrazenie ze wszystko mi w głowie wiruje.Jestem osoba nerwowa,od paru lat kiedy mam cos zrobic,przeczytac referat przed cała klasa to czuje straszne bicie serca,nie potrafie wypowiedziec słowa.A juz nie mowie o tym ze nie potrafie stac i czytac rownoczesnie,bo wtedy te straszne zawroty ze nie potrafei skupic wzroku na literkach.Wystarczy ze stoje w kolejce w sklepie a juz czuje jak mi nogi całe sie trzesa,czuje straszny ciezar.Prosze o pomoc,jezeli ktos sie czuje podobnie lub miał z czyms takim do czynienia.Pozdrawiam i dziekuje

avatar
Patrycja889

Zapomniałam dodac,ze mam pulsujace bole głowy.Cały czas mam wrazenie ze jestem nieobecna,w jakims amoku.Ze to nie ja...gdzie jest ta dziewczyna polsujaca zyciem?Kiedys byłam pewna siebie,niczym sie nie przejmowałam.teraz stałam sie szara myszka,ktora ciezko wyciagnac z domu. Chciałabym byc taka jak kiedys.Bawic sie i cieszyc zyciem...bo tego zycia jakie mam teraz mam coraz bardziej dosyc:(

avatar
ona... IP: 217.98.102.**

mialam podobne objawy, ciagle mnie bolała głowa, nie moglam na niczym sie skupić, wszystko mnie denerwowalo, do tego jeszcze mialam problemy z jedzeniem....nie mialam checi do życia, mdlałam, będąc wśród większej liczby ludzi,chciało mi się wymiotować, bałam się, że zwariuje...Chodziłam po lekarzach i zawsze słyszałam to samo: w porządku. Ale nie było w porządku!!dopiero psycholog i psychiatra pomogli...*depresja lękowa*, jestem teraz na tabletkach antydepresyjnych i większość objawów zniknęło!!moze Ciebie też to dotyczy??pozdrowienia

avatar
CHRISTO007

witaj patrycjo889 myśle ze wiem co się dzieję bo sam tez miałem takie objawy
czułem się jak pijany , w róznych sytuacjach idąc lub stojąc czułem sie jak by przesówał sie grunt pod nogamio bolała głowa robiłem eeg badanie głowy tomografie ,przeswietlenie zatok i tak przez 5 lat ,jesli czytasz moją odpowiedż to daje ci numer tel. możemy otym porozmawiać co mi pomogło pozdrawiam i życze ci zdrowia
Zbyszek Wójcik
0663 306 865

avatar
olesia IP: 80.52.157.**

Najbardziej mnie się kręci w głowie w kościele.Na moje droga Patrycjio889 jest to nerwica i czeka cię wizytka u psychiatry. Do ona jakie tabletki bierzesz depresyjne.

avatar
Patrycja889

CHRISTO007 odezwe sie.pozdrawiam i dziekuje wszystkim,czekam na dalsze opinie:(

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Witaj Olesiu.jak zdrowko?
Patrycja889,nie sluchaj Kristo007,on pisze na roznych stronach i widocznie kantuje bo wszedzie pisze co innego.

avatar
Patrycja889

dziekuje Aga....jestem nowa i nie wiedziałam ze sa tu tez tacy ktorzy szukaja tylko zarobku na polecaniu lekow.pozdrawiam

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Patrycja889- nie ma sprawy,ale trzeba uwazac bo rozni sa ludzie.A czy ty sie leczysz u psychologa lub psychiatry,bo ja tak i duzo mi pomogli,bardzo duzo?

avatar
Patrycja889 IP: 83.5.62.**

Tak przegladam inne watki i mi sie nasuwają nowe objawy,ktorych nie potrafiłam nazwaj tj:kiedy pije alkochol czy cos wystarczy mi poł piwa lub jeden kieliszek wódki i juz wtedy nie widze nic,wtedy dopiero nie potrafie ustac,mam czerwone oczy jakbym była pijana.Kiedys mogłam pic do woli i miałam najmocniejsza głowe.Czasami miewam drgania w przełyku,takie straszne bicie bez przyczyny,budze sie w nocy.W głowie bez przerwy słysze szum.:(

avatar
patrycja889 IP: 83.5.62.**

Aga jak narazie to sie nie lecze u takich specjalistow.Nie myslałam ze to moze byc od tego.Lekarze pytali czy jestem nerwowa ale to było na tyle ,na tym sie konczyło.Zrobiłabym wsyztsko zeby tylko poczuc sie tak jak kiedys.....

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Wybierz sie do psychologa lub psychiatry,ja 11 lat meczylam sie sama bo bylam uparta i wmawialam ze dam rade.Oczywiscie byly jakies przeblyski moich staran,ale zawsze wracalo,mam nadzieje ze juz teraz bedzie o niebo lepiej.A ja to dopiero jestem nerwus mowie ci.Teraz biore leki i jest lepiej,duuuuuuuzo lepiej.Ja tak jakos przypadkiem do ciebie zajrzalam,bo jak czytalas pisuje w innych watkach,ale nikogo nie pomijam jak potrzebuje pomocy,to zawsze jestem chetna.

avatar
olesia IP: 80.52.157.**

aga skarbie chyba na nerwicy też piszerz.muwisz że bierzesz leki napisz mi jakie ok.Całuski

avatar
Monika22 IP: 83.31.24.**

Patrycjo, nie przejmuj sie to tylko nerwica. Ja chorowałam na nia rok temu i miałam te same objawy co Ty, chodziałam do psychoterapeuty i mi pomógł, po roku znów do mnie wróciłam i mam ja od trzech tyg, ale nie przejmuje sie nią, bo wiem jak ja pokonać, napewno nie lękiem przed wyjsciem z domu, nie daj sie jej, jak bedziesz myslalam: *nie wychodze bo bedzie mi sie kreciło w głowie albo zrobi mi sie nie dobrze* to Ci sie zrobi, pamiętaj wszytko co sie dzieje teraz w twoim umysle jest związane z Twoja psychiką, zaden lek nie pomoze tylko przyciszy na daną chwile. Nerwica to nie grypa nie przejdzie sama, trzeba ją pozytywnym nastawieniem zwalczyć. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko co robimy ma określony cel. To jakich ludzi spotykamy, jest konsekwencją naszych myśli. Myśląc w sposób pozytywny uruchamiamy szereg procesów pozwalających nam spełnić nasze marzenia. Natomiast każde załamanie, i brak wiary w nasze zwycięstwo powoduje spowolnienie, bądź zatrzymanie *machiny dobra*.I teraz nasuwa się pytanie - Jak mamy myśleć pozytywnie, kiedy świat jest dla nas tak okrutny? To od Ciebie zależy jaki będzie teraz, Ty decydujesz o swoim życiu - bo jesteś istotą myślącą.Żyjąc pełnią życia spowodujesz, że taką się staniesz. Kiedy będziesz czuł się źle, zamknij oczy i przypominaj sobie w myśli obraz tego jaki chcesz być. Nie wahaj się prosić o wiele. Całe dobro świata jest przeznaczone również dla Ciebie. Nie jesteś inny od ludzi *szczęśliwych* więc masz takie same szanse stać się wolnym.
Wyobrażając sobie świat pełen dobra i spokoju - taki się stanie, jeżeli tylko głęboko w to uwierzysz, i będziesz potrafił za to podziękować. Tez mam nerwice ale nie dam jej zmarnować moich najpiękniejszych lat. Głowa do góry !! :)

avatar
patrycja889 IP: 83.5.56.**

dziekuje Moniko tutaj chyba naprawde znalazłam wytłumaczenie mojego stanu.mam wizyte u neurochirurga,ale chyba naprawde to nie tedy droga...moze w koncu jakis lekarz mi to powie ze to moj umysł wsyztsko psuje i tutaj jest problem...pozdrawiam i dziekuje