avatar
Weronika IP: 88.156.2.**

byłam chora na depresję i nerwicę. teraz pokonuję tą chorobę. zrobiłam ogromne postępy choć jeszcze nie do końca się tego wyzbyłam. chcę żeby ten temat był pomocny dla osób, które chcą pokonać nerwicę. żebyście pisali na nim jak poradziliście sobie. co wam pomogło, co pomaga. co stosujecie aby poczuć się lepiej.

weronika m.

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Witaj Weroniko!
Oczywiscie,ze uzalanie sie nad sooba nie daje zadnych efektow,a nawet je pogarsza.W naszej chorobie sa dni gorsze i lepsze,dlatego trzeba sie cieszyc z kolejnego dobrego dnia.Nawet najdrobniejsza rzecza.Zajmowac swoje mysli czymkolwiek,muzyka,sportem,spacerem,basenem,obojetnie czym,zeby nie myslec jak jest zle.

avatar
Weronika

Witaj aga. Dziękuję Ci za tak szybką odpowiedź.
Ja chciałam powiedzieć wszystkim cierpiącym na nerwicę, że u mnie pierwszym krokiem ku uzdrowieniu było zakochanie się. W tedy zobaczyłam światełko w tunelu, nabrałam chęci do tego, by wyzdrowieć. Do tego czasu nie widziałam wyjścia z tej okropnej sytuacji. Choroba była ucieczką wiec podświadomie chciałam chorować. Zakochanie przerodziło się w prawdziwą miłość.
Jezus miał rację mówiąc, że gdy przyjdzie prawdziwa miłość zniknie to co jest częściowe. Mój wcześniejszy związek był jakąś namiastką tego co chciałam mieć. Jednak nie dał mi szczęścia. Doprowadził do załamania.
Ja uważam, że lekarstwem na nerwicę jest miłosć.

avatar
jadzia1 IP: 89.78.191.**

Weroniko.
świetny pomysł z takim tematem na forum.My jesteśmy podatni na wszelkie sugestie z zewnątrz i sprzedawanie sobie pomysłów na nowe objawy pogarsza nasze samopoczucie.Na pewno bardziej napawają nas optymizmem komentarze zaczynające się od słów ,,a mnie się udało**.Nie ma złotego środka na nerwice.Najtrudniejsze jest przeprowadzenie ze samym sobą dialogu dowartościowującego.Jestem przekonana że większość z Was postrzegana jest w grupie jako tzw.,silne osobowości**i nikomu nie przyszło by do głowy z jakimi dylematami się borykamy.Musimy uwierzyć w swoją wewnętrzną siłę i dać sobie prawo do porażek.
ps.dostałam następny awans w pracy więc nie jest z nami tak źle

avatar
Weronika

Witaj Jadziu1. Cieszę się, że uważasz, że to dobry temat na forum.

avatar
sabunia2 IP: 83.20.214.**

Witaj weronika.
Miło, że do nas dołączyłaś, Ja może długo nie choruje na nerwice, ale juz wysunęlam pewne wnioski, myśle że szybko zaczęlam działać, juz za mna ten okres użalania sie nad sobą, po prostu zaczęłam działać, mimo że nie widziałam nadzieii ale chciałam coś z tym zrobic i udało się. Jeszcze nie jest idealnie, ale ja jestem zadowolona z tego co już osiągnęlam, myłśę że pierwszym krokiem do wyleczenia jest uświadomienie sobie, że to jest nerwica i że chcemy coś z tym zrobic, bo to nie grypa, sama nie przejdzie, Poczatki wiadomo trudne, ale warto coś z tym zrobić, Ja jeszcze nie zdążyłam pójśc do psychologa a już widze poprawy. Myślę że nie mozna brac życia ogólnikowo, że cos jest białe albo czarne, że jest albo źle albo dobrze, . Trzeba szukac tych barw zycia, nie jest to łatwe, ale z czasem uświadomimy sobie, że może jest źle ale są też pozytywne strony. Dużą poprarwe przyniosło mi to że pytam się wielu osób co sądzą na dany temat w mojej spawie, i takie osoby są tu na forum, bo wiedzą co przezywamy, ale to tez moga byc bliscy na których,możemy polegać, W ten sposób dowiaduje się że coś nie jest aż takie straszne jak mi się wydaję, zaczynam mysleć inaczej , pozytywnie np. bałam się chodzić do szkoły, bałam się ze dostane tam ataku paniki i nakręcałam sie coraz gorzej i jak poszłam to tak właśnie się stało, ale kiedy o tym rozmawiałam, pisałam jak mi tam źle, dostawałam odpowiedzi, które uświadomiły mi że wcale tak źle nie będzię nabrałam pewności siebie, i poszłam znowu i nerwica zapomniała na chwile o mnie, nastąpiła wielka poprawa. I nie mówie że zaraz tak od razu idealnie było, ale wystarczająco aby się cieszyć z tego.

avatar
jadzia1 IP: 89.78.191.**

cześć Aga,Weroniko i Sabunia2.
Największy problem mam już z głowy, powiedziałam wreszcie ukochanemu jak wyglądała moja nerwica,w ogóle go to nie przeraziło.Nawet nie wiecie jak mi ulżyło.
Przełamała ostatnie lody,teraz już będzie tylko z górki.Jest moim szczęściem i cieszę się że go spotkałam.

avatar
Monika 22 IP: 83.31.6.**

Hej
Ja na nerwice chorowałam rok temu, i w ciagu pol roku pokonałam ja z moim psychoterapeuta. Przerwałam terapie, i powróciła po roku znowu, mam ja dwa tyg, i jutro zaczynam znów terapie, mysle ze ja pokonam jak pokonałam ja wtedy, ja jestem silniejsza od niej, poloze ją na łopatki nie zepsuje mi najpiękniejszych lat.

avatar
jadzia1 IP: 89.78.191.**

Moniko gratuluje nastawienia i dobrego psychoterapeuty.Terapia jednak powinna trwać dłużej niż pół roku, wtedy rokowania na pewno będą lepsze.Ja i tak uważam że najskuteczniejszym terapeutą na świecie był Erickson,czytałam książkę o nim -polecam

avatar
Monika 22 IP: 83.31.6.**

Jadziu a powiedz mi jaka nazwa jest tej ksiązki, ona ci pomogła w walce z nerwica ?

avatar
Weronika

Witaj Jadzia 1
Cieszę się, że twój ukochany tak zareagował. Jeśli jest prawdziwa miłość to nerwica i inne schorzenia nie zniszczą jej. Ludzie w tedy pomagają sobie w ciężkich chwilach.

avatar
jadzia1 IP: 89.78.191.**

moniko, książka nosi tytuł ,,Niezwykła terapia** Jan Haley.Opisane są w niej metody jakie stosował Erickson w pracy ze swoimi pacjentami.Mnie uświadomiła skąd mogą brać się nasze problemy,ale pamiętaj że to są moje subiektywne odczucia.Odradzam natomiast wszelkiego rodzaju poradniki, są żenujące.
Za dwa tygodnie wybieram się na weekend z moim szczęściem w jakieś romantyczne miejsce.Może znacie jakieś fajne?

avatar
Monika 22 IP: 83.31.6.**

Jadziu moze jaks działeczka nad jeziorkiem, albo hotel nad samym morzem :) Życze miłego wypoczynku, ale polecam rowniez masaze w spa, rewelacja

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Jadziu1 gory taz sa rewekacyjne,szczegolnie w zimiw.Klimat niepowtarzalny,polecam.

avatar
Weronika IP: 88.156.2.**

Ja mam zamiar ze swoim ukochanym i kochanymi córkami pojechać w ferie do Mikołajek do Aquaparku. Można tam się zrelaksować i odpocząć. Byliśmy już raz w tym roku w wakacje. Oprócz wielu atrakcji wodnych jest kilka saun różnozapachowych, komora z mrozem, jaskinia solna itp. Od nas pociągiem tylko 2 i pół godziny jazdy. Można rano pojechać, wieczorem wrócić.