avatar
Weronika M. IP: 89.228.64.**

Witam

Zapraszam do mojej nowej grupy na forum GoldenLine
*Jak pokonać, nerwicę, depresje,lęk stres*

Jest to grupa gdzie udział w dyskusji biorą również psychologowie.

http://www.goldenline.pl/forum/jak-pokonac-nerwice-depresje-lek-stres

Pozdrawiam

avatar
Monikaaa___

Hej nareszcie znalazłam jakies normalne forum ;)

jakieś 4 miesiące temu tak z niiczego zrobiło mi strasznie słabo i z dnia na dzień się pogarszało ucisk w klatce jakby ktoś ściskała mi serce zawroty głowy pojechałam z mamą do szpitala bo prawie zemdlałam zrobili mi EKG, prześwietlenie klatki piersiowej, badanie glukozy, badanie krwi i wszystkie wyniki były ok i stwierdzili że jest to nerwica. przez 2 tygodnie leżałam w łożku bo za każdym razem jak z niego wstałam czułam jakbym mniała zaraz zemdleć niemiałam na nic siły całymi dniami spałam no i ten przerażający ucisk w sercu :( Bałam się że jestem na coś chora dostałam jakieś tabletki na sen i uspakające.Teraz kiedy minął mi ten ból i ucisk w klatce piersiowej myślałam że już jest wszystko ok bo lekaże mówili że to mi minie tylko nie mam się denerwować. Bólu już niema ale mam wieczne wrażenie że jest mi słabo zawroty głowy już do tego stopnia że co chwile się pytam koleżanek czy mam normalny kolor ust bo mam wieczne uczucie że jest mi słabo bo jak kotoś ma zemdleć ma blade usta i wiecznie mierze temperature. Boje się sama wychodzić z domu bo mam wrażenie że gdzieś zemdleje widze że nie mam tak zaawansowanej nerwicy czytając to forum. Ale dla mnie jest to okropne nie wiem jak mam sobie z tym
radzić jestem załamana ;(

avatar
lol

A mi udało się znaleźć sposób na moją nerwicę lękową!
Chętnie podzielę się ze wszystkimi aby tez wiedzieli co maja robić.

Po pierwsze! Nie przestawaj pracować nad sobą. Ostatnio pofolgowałem sobie, bo już było dobrze i wszystko wróciło.
Pamiętaj. Jeśli będziesz usilnie pracować, będą efekty, natomiast jeśli ona nastaną i już się do nich przyzwyczaisz - nie rezygnuj! Pracuj dalej!

Teraz o tym, jak pracować:
Wstajesz z rana i od razu powtarzasz sobie w myślach tą nieustającą myśl: Udało się! Znalazłem (znalazłam) właśnie sposób na pokonanie mojej nerwicy, moich lęków! Teraz tylko została mi odpowiednia praca, ale sposób już mam. Mało tego: W zasadzie to już to spowodowało, że jestem zdrowy a ewentualne objawy jeśli się pojawią, będą tylko echem tego, co było kiedyś!
Jednym słowem! UDAŁO SIĘ! Tyle lat zmagań i teraz właśnie potrafię to ujarzmić.


Pamiętaj: Powtarzaj sobie to bez końca. Niech się utrwala, z resztą jest to szczera prawda trzeba sobie TYLKO ją powtarzać.

Efekty widać już po kilku dniach (u mnie po nawrocie objawów wystarczyło pół dnia).

Do tego warto wspomagać się następującymi sposobami:

Odpocznij, ZANIM objawy nastąpią, wtedy, kiedy jest dobrze.

A teraz jak odpocząć:

Najlepszy jest przynajmniej 20-o minutowy spacer na świeżym powietrzu połączony z BARDZO głębokimi oddechami. Ale to bardzo głębokimi! I do tego połączonymi z powolnym wypuszczaniem powietrza przez usta.
Muzyka: Jeśli masz możliwość - słuchaj ulubionej niezbyt głośnej muzyki.
Muzyka relaksacyjna: Też super pomysł.

Jeśli chodzi o leki, to ja stosuję Body Max Sport. Zawierają magnez i ogólnie wzmacniają nas na stres.
Do tego sport. Lekki trening wieczorem, zakończony fajnym rozciąganiem spowoduje spory zalew endorfinami (hormony szczęścia) i będziesz je odczuwać jeszcze następnego dnia. Dodatkowo, jeśli w dniu w którym ćwiczysz miałeś/aś jakieś objawy, sportem je skasujesz (jak po wypiciu alkoholu albo zażyciu leku uspokajającego).

Pamiętaj więc:UDAŁO SIĘ. Znalazłeś sposób! Jesteś zdrowy, bądź zdrowa.
Udało się!

I teraz, to juz pozostało upajać się spokojem. Tak na marginesie, powiem tylko, że ludzie, którzy nigdy nie doświadczyli nerwicy nie wiedzą, jak zwykły dzień bez niej może cieszyć! U mnie po wyzdrowieniu miałem permanentne stany euforyczne!
Pamiętaj jednak, nie zrób tego błędu co ja i nie przerwij pracy, ponieważ echa tego co było, mogą powrócić. Jeśli jednak będziesz pracować, nie mają szans, ponieważ nie zdołają przebić się przez zalew pozytywnych myśli!

Jesteś zdrowa!

avatar
michal21

BRAWO *lol* i o to wlasnie chodzi!! jestem pierwszy dzien tutaj na tej stronie ale takie wypowiedzi jak twoja sa cenniejsze nisz zloto! dzieki;) rok czasu mecze sie z tym i do dzisiaj nie wiedzialem co tak naprawde mi dolega,myslalem ze dostalem na leb ale widze ze to poprostu nerwica i co najwazniejsze...da sie ten szajz eliminowac;D jeszcze raz dzieki za rade i czekam na nastepne,bo narazie jestem swiezy hehe pozdrowka;)

avatar
hanek1 IP: 109.243.21.**

Czy nikt już tu ie pisze? co z Wami dziewczyny? pokonałyscie to cholerstwo?

avatar
monique IP: 83.28.131.**

Witam..szkoda ze urwal się wątek,trafilam na to forum dopiero dzis gdyz sama walcze od roku z nerwica i nie moge sie jej pozbyc,obecnie jestem na ptrzerwie w braniu lekow ale niestety to powraca,boje sie ze juz nigdy nie bedzie normalnie...

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.152.**

Witaj Lol
Świetne porady.
Warto z nich skorzystać.
Pozdrawiam

avatar
Monika S IP: 95.160.188.**

Wątek się urwał, ale nie zakończył:)
Ja choruję od trzech lat, napisze coś w co zapewne nie bedziecie mogli uwierzyć- a mianowicie:lęki które odczuwamy mogą obrócic sie na naszą korzyść, ponieważ wskazuja one na różne potrzeby emocjonalne, a my odbieramy nasze zachowanie jako pozbawione zaczenia lub wyraz naszej ułomności. Polecam książkę- do której będziecie wracać cały czas- *Pokonac lęki i fobie*J. Bemis. Co ważne postarajcie sie pogodzić z tym, że jesteście chorzy, i jeszcze jedno to choroba na całe życie! Ach bym zapomniała są lepsze i gorsze dni i to jest normalne na etapie rekonwalescencji. Ksiązka jest cudna, nie czytajcie jej kiedy tylko będziecie czuć się gorzej, czytajcie nawet wtedy kiedy bedzie się wam wydawało, że nic juz wam nie grozi. Pozdrawiam Was:)))

avatar
gryfit

Witajcie.
jestem psychologiem. Zajmuje sie leczeniem zaburzen lekowych.
Wraz z kolegami próbujemy stworzyć polskie wersje kwestionariuszy dla agarafobikow i osób z napadmi lękowymi zeby mozna bylo lepiej diagnozowac i badac efektywnosc terapii tych problemow.
mam prośbę do wszystkich uczestnikow tego watku, którzy zechcieliby wypelnic takie kwestionariusze aby weszli na wątek
http://forum.kardiolo.pl/temat9910.htm
dzieki

avatar
zdz IP: 79.191.246.**

Witam jak jest ciezko zreszta to nawet czytanie jest problemem

avatar
onnnna IP: 85.222.102.**

Witajcie...
Chciałabym moim postem zasiać troszkę nadziei w sercach..
Moja przygoda z nerwicą zaczęła się trzy lata temu... i nie powiem, momentami było okropnie ciężko, i miałam wrażenie że ten komar nigdy , przenigdy się nie skończy a moje życie niewiele jest warte..
ale,,, zaczęłam chodzić na terapię a po roku także brać leki..
Dziś jestem już bez leków a po moich poprzednich objawach pozostały nikłę ślady. Kiedy się pojawiają spokojnie wiem jak sobie z nimi radzić...
Myślałam że nie będę w stanie już nic osiągnąć w życiu, bo choroba zagarniała wszytsko i sprawiała że byłam niezdolna do wyjścia samej z domu...bądź zostania w domu sama na noc..

Teraz realizuję wszytskie moje pasje sprzed choroby, jeżdżę sama po świecie, angażuję w mnóstwo akcji, pracuję, kończę studia...

Wiem, że są momenty bardzo ciężkie i takie chwile które nawet trudno opisać osobie któr tego nie doświadczyła... ale uwierzcie ze dobra terapia naprawdę jest w stanie zdziałać cuda. Nie bójcie się też leków, choć leki bez terapii moim zdaniem niewiele są warte w przypadku tego rodzaju zaburzeń. Naprawdę ta choroba jest do pokonania, a już napewno w takim stopniu aby dało się z nią normalni funkcjonować. także życzę odwagi i nadziei na każdy dzień!!!?

ps. Dla osób wierzących, wiara może by,c ogromną podporą i siłą do walki z chorobą. Ja bz tego nie dałabym rady...

avatar
Pelaska IP: 82.16.154.**

Odświeżam temat;) zagląda tu ktoś jeszcze? Ja tez zmagam sie z nerwicą, staram się cieszyc z drobnych rzeczy i tłumacze sobie ze to wszystko to moje urojenia, że to ode mnie zalezy cz bede zdrowa.:)

avatar
Dawcio90 IP: 79.191.91.**

Witam, jestem nowy w tym temacie... można to jakoś pokonać ? Bo już mam dość tych nocy nie przespanych...duszności...

avatar
PaUka IP: 89.28.227.**

Witajcie, jestem nowa na tym forum , jak większość z Was walczę od lat z nerwicą - ale jak się okazuje bezskutecznie. Choroba zabiera mi najpiękniejsze lata mojego życia - młodość, przyjaciół, miłość, która trzymała mnie na nogach, nie radze sobie sama ze sobą, nigdy nie czułam się tak słaba jak teraz, wszystko traci znacznie, nic nie jest ważne, prócz tego jak się czuje - a czuje się fatalnie, nie wiem co się ze mną dzieje, ale marzę o psychicznym odpoczynku!

avatar
ewa31 IP: 95.41.51.**

Witam wszystkich ja tez walcze z nerwicą od 2 lat. Było juz ok bo brałąm zioła i pomogły rewelacyjnie nawet leki tak nie zadziałały .Obecnie nie pije ziół bo karmie piersią moja corcie. Od roku juz nic nie stosuje tylko same techniki relaksacyjne bo jak wiadomo w okresie ciazy tez nic nie wolno zazywac . Traz problem powraca kiedy zostaje sama z dzieckiem , ale sie nie poddaje raz jest lepiej raz gorzej ale dam rade mam dla kogo .

Twoja odpowiedź