~paulina670,
2009-06-29 02:34:20 (IP: 89.77.5***)
Mój atak naszczeście ale chyba powoli ustępuje, już mi nie skaczą mieśnie przed snem, ale żeby zasnąc muszę brac zolpic inaczej jestem jakas zdenerwowana i mam pustke w głowie,a po tym leku cały dzień chodzę rozdrażniona i wściekła na wszystko. mam dość od kwietnia się męczę z bezsennościa.do tego ta nerwico-derpesja czy jak tam zwał. psychiatra poszła chyba bardziej w strone depresji bo mirzaten jest na depresje, no ale teraz juz nie mam takich atakow jak wczesniej, że leżę sobie a tu mi po kolei rozne miesnie drgaja, serce skacze, wszedzie czuje puls, jestem cała mokra i taki moment kulminacyjny sie robil dostawałam jakiejs paniki. strasznie się boję siebie, już jestem w stanie opłakanym, od płaczu mam podpuchniete oczy. w ciagu dnia jestem smutna i przybita
~paulina670,
2009-06-29 10:04:53 (IP: 89.77.5***)
Jednak mi nie przeszły te skakania:( za wcześnie się ucieszyłam
~BRUTUS,
2009-06-29 13:11:08 (IP: 83.29.1***)
Witam ja z nerwicą meczę się już ponad 2 lata mam 35lat moje objawy
to
ból w klace piersiowej po lewej stronie
klucha w gardle
kołatanie serca
bóle w okolicy płuc płuca prześwietlałem dla pewności
drętwienie lewej ręki
bóle głowy nie typowe tak jak by mi ktoś wpompował powietrze
na początku miałem mocne bóle brzucha
zawroty głowy
wrażenie jak patrze to tak jak by mi ktoś na głowę założył słoik czyli mam zniekształcone pole widzenia
zimne poty
podwyższoną temperaturę
bóle serca
szumienie w uszach
skaczące ciśnienie
wymieniać można bez końca
pomaga mi validol i krople mentowal piłem też sok z owoców noni ale nic nie pomagały i straszne w smaku, od jakiegoś czasu objawy prawie zniknęły 5miesięcy nić się nie działo czasami bardzo krótkie bóle serca ,mogłem spokojnie się wyspać i nie brałem żadnych lekarstw ale 26.09 wszystko się zmieniło mieliśmy wieczorem a prawie w nocy bo o 24 jechać na lotnisko bo lecieliśmy na wakacje do Turcji sami wiecie przy naszej chorobie lot samolotem to prawie zawał ale miałem odpowiednie tabletki na tą sytuacje, ale przed 23 mój teść dostał zawał serca próbowałem go reanimować do przyjazdu karetki ale nie dawał oznak życia niestety zmarł w karetce po 2 godzinach kiedy mi nerwy puściły zaczął się koszmar myślałem że za chwilę dostanę zawał serca tak mi zaczęło walić, ręka mi cala zdrętwiała że nie mogłem ją poruszać jeszcze gorzej poczułem się w szpitalu jak pojechałem z zoną myślałem że zaraz odjadę dzisiaj wybieram się do kardiologa może coś mi pomoże a jak nie no to chyba będę zmuszony iść do psychiatry może wy mi coś doradzicie co by tu łyknąć żeby trochę na sercu lżej się zrobiło nie którzy piszą że trzeba się czymś zająć ale jak tu się można czymś zająć jak serducho walki tak ja by miało za chwilę wyskoczyć ja już na tą dolegliwość nie mam siły jak są te ataki nerwicy to człowiek tylko myśli żeby jak najszybciej przeszło Pozdrawiam wszystkich
~Marta,
2009-06-29 15:04:24 (IP: 89.76.2***)
Mika to mnie teraz wystraszyłaś na maksa. Ciąża to jest sprawa ktorej panicznie się boje i chyba nawet moje *magiczne* tabletki nie są w stanie tego zmienić ;) Przez ta chorobą od jakiegoś czasu nie współżyję (to chyba jest skuteczna metoda antykoncepcji? ;)) Co nie zmienia faktu że nawet w takiej sytuacji potrafię sobie wkręcić ciąże. Pewnie tego nie rozumiecie ale to jest tak samo jak z tymi naszymi *zawałami*.
BRUTUS ja również mam problem z tymi szybkim biciem serca i jakos nie moge tego opanować. Biorę tabletki od psychiatry i jakos troche wyluzowałam z tym pulsem. Do tego wysokiego pulsu mam niskie ciśnienie. Prosze napisz po wizycie u kardiologa. Jestem ciekawa jego opinni na ten temat.
malinas1981,
2009-06-29 18:08:29
Witajcie moi drodzy .Dawno mnie tu nie było ,ale od czasu do czasu czytałam nowe wątki .Jeśli chodzi o moje samopoczucie i zdrowie to jest średnio ani dobrze ani zle.Czasami czuje się słabiej w dosłownym sensie -osłabiona a czasami z większą energią i przy okazji zapałem do życia.Ja jak już wspominałam lecze sie antydepresantem-przeciwlękowym REXETIN.Myśle ,że jakąś poprawę mi dają bo już tak często nie mam ataków,ostatnimi czasy sama już sobie radziłam z wychodzeniem z domu i z funkcjonowaniem.Ale teraz troche sytuacja chce się zmieniać ,myśle że może to być spowodowane faktem ,że zaczełam też łykać tabletki -na odchudzanie.Dziś byłam u swojej lekarki i spytałam się jej czy mogę je łykać mimo że łykam Rexetin ,po przeczytaniu składu tabletek odchudzających pani doktor odpowiedziała mi ,że tak mogę bo w składzie tych *odchudzaczy* nie ma nic co by miało kolidować z Rexetinem,że nie wpływają na ośierodkowy układ nerwowy.(W preparacie odchudzającym występuje głównie kwas linolowy)Ale ja juz je zaczełam brać od piątku i jakoś poczułam sie słabiej no i serce mi bardziej biło bo tabletki te przyspieszaja przemiane materii i zwiększaja temperature ciała.Chce bardzo schudnąć ,szczególnie z brzucha ,ale chyba ogranicze ich łykanie bo chce sie dobrze czuć .
Do Brutusa -Moim zdaniem powinieneś w czasie ataków czyli ,kiedy czujesz się tak bardzo zle opanowywac oddech a mianowicie najlepiej usiaść lub też stać ,ale w miejscu gdzie kompletnie nic Ci nie przeszkadza i zacząć oddychać wciągając troche powietrza nosem (zamkniętymi ustami) i wydychając delikatnie,ale dłużej powietrze ustami (krótki wdech nosem ,długi wydech ustami)taki oddech uspokaja:)W razie dużego ataku mi pomagał 0xazepam,z przepisu lekarza,jest on skuteczny ,ale tez bardzo uzależniajacy i NIE MOŻNA go często zarzywać .Proponuje też udać się jeszcze po porade do lekarza.Pozdrawiam ciepło wszystkich ! I życzę dużo dobrego samopoczucia co nam tez jest bardzo potrzebne i przy tym więcej zdrówka ! Trzymajcie się.Buziaki :*:*:*
malinas1981,
2009-06-29 18:12:09
Ps.Jeszcze zapomniałam dodać ,że spokojne oddychanie (przez krótki czas) do woreczka papierowego albo zwykłego podczas ataku paniki -duszności jest też często skuteczne .
~Marta,
2009-06-29 20:03:38 (IP: 89.76.2***)
Malinas ja czuje sie podobnie, raz osłabiona (tak jak dziś ale to chyba sprawa przyjazdu do miasta gdzie studiuje bo u rodziców tak fajnie i bezpiecznie) a czasami mam energie i chęć na wszystko. Ja mam baaaardzo dobra przemnianę materii i może z tego wynika przyspieszone bicie serca i podwyższona temperatura ciała? Może ogranicz te tabletki na odchudzanie a postaraj się o więcej ruchu skoro średnio się po nich czujesz. Życzę powodzenia i wytrwałości :)
Mika wiesz co sobie myślę że chciałabym tak z Toba posiedziec w tym Twoim ogódku i pogadać... ach.... Oj gdyby nie to forum to nawet nie miałabym komu sie porządnie wyzalić bo jak sami wiecie ciężko tak porozmawiać z osobami które nigdy tego nie doswiadczyły. Aaaaa mozliwe że w przyszłym tygodniu zacznę wakacyjną pracę. Oj stresuje mnie to!
~BRUTUS,
2009-07-01 13:55:42 (IP: 83.23.1***)
Więc we wtorek pojechałem do kliniki na badania serducha i krwi oczywiście wszystko w jak najlepszym porządku EKG idealne zrobili mi jakieś jeszcze badania krwi na zatory sercowe morfologie EKG wysiłkowe ale wszystko w porządku zapytałem się pani kardiolog w prost czy to może być nerwica odpowiedziała że lekarze nie mówią pacjentom w prost żeby ich nie dołować ale raczej tak zapisała mi tabletki na sen i przeciw bólowe i na stres i dalej trzeba sie z tym męczyć serducho mi przestało tak mocno walić ale teraz mam małe zawroty głowy tak jak bym miał dużego kaca taki jestem otępiony
pozdrawiam wszystkich
bambus370,
2009-07-01 23:34:19
Prawdopodobnie mam nerwice, jednak nie przez lęki jak w wiekszosci przypadkow, lecz przez wieloletnie stosowanie roznych silnych stymulantow np. amfetaminy, ktora moim zdaniem moze *rozwalic* organizm na 2 sposoby*:
albo samym dzialaniem stymylujacym i przez to jakims przeciazeniem serca, tetnic, czy nawet doprowadzic do zawalu, czy wylewu / i pod katem psychicznym bo amfa dziala jak dlugotrwaly stres, jednak tez moze w ten sposob doprowadzic do nerwicy i tych wszystkich bolow, dretwien itd. Tak to rozumiem, moze sie myle.
Zaczelo sie od dretwiena lewej reki, serca, bólu, pozniej te dolegliwosci przeszly rowniez na mostek, a teraz zaczynam juz czuc te objawy na prawej rece, no i tez plecy najpierw prawa czesc plecow u gory, poprostu najpierw zaatakowalo prawa strone i przechodzi coraz dalej... Mialem kiedys lekkie objawy w lewej czesci, ale zawsze same przechodzily, albo z pomoca lekow: magnezu, i jednej z benzodiazepin - Tranxene, klorazepatu. Jednak teraz juz mam wszystkiego dosyc, trwa to juz ponad tydzien i dolegliwosci nie przechodza, tzn. nie ustepuja, bo przechodzic to przechodza a wrecz rozchodza sie coraz dalej i dalej...
Czy tez wasze bole,dretwienia czy poprostu miejsca ze tak powiem *znerwicowane* bo tak mozna chyba powidziec tez przechodzily dalej, tak samo jak rozchodzi sie np zakazenie, jesli mnie rozumiecie, tylko ze zakazenie schodzi sie do serca przez zyly, ktore sprowadzaja krew do serca, a tutaj bol rozchodzi sie przez uklad ktory wyrzuca krew, serce - tetnice? Ile czasu trwalo te *rozchodzenie* sie dalej nerwicy, bo jak czytam ze ludzie po kilka lat walcza z nerwica to sie zalamuje.
Wiem, ze w ten stan wpedzilem sie cpajac spida, bo najczesciej ludzie maja ten problem przez ciagly stres, leki, i problemy z sercem. Teraz na ta chwile to juz nawet od tego kiedy zaczely sie te akce ktore nie przemijaja to nawet kawy nie pije bo juz mam obsesje ze wszystko co podnosi cisnienie pogarsza sprawe, nie pije alko, rzucilem palenie, choc wczesniej nie moglem, ze strachu czlowiek moze wiele... W dodatku mam remont w domu i moze bardzo sie nie wysilam jednak napewno nie odpoczywam i tez nie wiem czy taki jednak taki wysilek ktory podnosi troche ciśnienie gorzej wplywa, z drugiej zas strony zauwazylem ze jesli sie troche rozruszam to nie odczuwam tak bardzo tych bolow, nawet czasami o nich zapominam, jak usiade na troche zazwyczaj bardziej to odczuwam jednak tez nie zawsze, juz sam nie wiem, nerwica chyba wychodzi jednak po jakims czasie.
I w zwiazku z powyzszym jesli nie mam juz czynnikow ktore spowodowaly u mnie nerwice przez te zasrane stymulanty tzn nie biore takich rzeczy, a lęki takie o ktorych czytam ogolnie na forum i inne stresujace sytuacje tez odpadaja, wkoncu zaczna przechodzic te bole?
Przepraszam bo troche zamieszalem, ale chce zeby byly wiadome czynniki i inne rzeczy ktore sa istotne i zrozumiale moje pytania, bo jak do tej pory to najkrocej wysluchiwali mnie lekarze ktorzy wysluchujac moich dolegliwosci i wymieniania gdzie mnie boli i jak, to juz po 5 sek mi przerywali, mowili ze albo sie gdzies przedzwigalem :/, cos mi sie przestawilo w szkielecie - po to mialem robiony RTG klatki piers i lewego boku, albo ze mam nerwice, ale te 2 ostatnie diagnozy to juz bardziej ambitny lekarz mi to powiedzial, a nie jakis dziad - *szaman*.
Czesto tez czytam ze ludzie pisza za po wielu wizytach u lekarzy, stosowaniu roznorakich lekarstw, ktore im nie pomagaja albo tylko lekko zaleczaja sytuacje, notabene nerwice rzeczywiscie chyba nie da sie tak szybko i prosto za pomoca np. lykania kilku tabletek zupelnie wyleczyc, chocby spowodu tego ze najczesciej wynika ona z problemow psychologicznych ogolnie mowiac, czyli wchodza w rachubę terapie pscyh. ktore przeciez nie trwaja 2 dni..
Zem sie napisal, chce zebyscie napisali co uwazacie o tej sytuacji, jakie objawy zgadzaja sie z waszymi, co mi rokujecie, jakie byscie leki polecili, nie jestescie lekarzami ale zawsze jakies nakierowanie sie przyda, raczej odpadaja chyba wszelakie leki leczace lęki, psyche, antedepresanty, i wogule wizyty u pyschiatry, ktore juz mi zaproponowal lekarz a po obejrzeniu rentgena, ktory zapewne nic nie wykarze, powie ze lezy to tylko w twojej glowie..
~paulina670,
2009-07-03 17:24:04 (IP: 89.77.5***)
Jak to jest ze stosowaniem antydepresantów? dostałam ten lek mirzaten, ale on mi nie podpasował po opiniach w internecie ale nie wytrzymam bez czegos bo do kolejnej wizyty u psychiatry mam prawie 3 tygodnie i sie zastanawiam czy mogłabym ten lek pobrac jakis czas i potem go przerwac czy on jest raczej do stosowania długofalowego i sie go jakos specjalnie odstawia?
~mika,
2009-07-04 10:28:47 (IP: 193.59.***)
Witajcie kochani! u mnie powoli leci, chociaz tak naprawde to *dzieki *mojemu mezowi wszystko idzie za szybko, bo chccialby duzo zrobic, a jedzie juz we wtorek. Serducho moze byc, ale dzis rano troche bilo za szybko, za to ostatnio dopadly mnie uszy, kilka dni temu caly dzien mialam zatkane, jak tu ktos napisal, uczucie jakby chodzenia z glowa w beczce, Boze przeciez jest lato i nigdy nie trzymalo mnie do tego czasu, a tu ciagle cos powraca~!!!! Marta , zapraszam Cie pod tego mojego orzecha :) fajnie ze bedziesz miala prace na wakacje. Moja corka jedzie do Anglii, ale w ciemno i znowu stres.! Mam nadzieje ze u ciebie dobrze z pozostalymi sprawami,? Paulina jetsesmy z Toba, widze ze jeszcze nie przyzwyczailas sie do tych wszystkich objawow, wez ich olej i nie placz, a tabletki moze bierz, zobaczysz jak bedzie , cierpliwosci.*m* a jak u Ciebie??? *Boogi* a Ty gdzie sie podziewasz ? *Brutus * witaj w klubie, nie jestes sam z tym cholerstwem, ja walcze juz 20 lat , dziekuje bogu za kazdy rok meczarni, raz jest lepiej raz gorzej, ale najgorzej zima! trzymajcie sie troche chlodniej bo to goraco tez robi swoje.
~Marta,
2009-07-04 20:52:16 (IP: 89.76.2***)
Hej! No u mnie też jakoś powoli leci, raz troche gorzej raz lepiej a nawet zdarzaja sie momenty że jest całkiem dobrze.Serce czasami mocno bije ale juz sie do tego przyzwyczaiłam, biorę validol i spokój. Strasznie duszno jest więc juz drugi dzień boli mnie głowa. Pracę zaczynam dopieo od połowy miesiąca a teraz mam taki *przestój* i zaczyna sie myslenie... W tygodniu pojade do rodziców. Mama po 20-stym ma operacje więc czeka mnie cięzki czas. Szczerze to denerwuje sie bardziej niz ona. A jak sobie pomyślę że będę musiała patrzeć jak cierpi... Ale wiem że po operacji i rekonawalescencji znów będzie miała siły i nie będzie miała krwotoków i bóli więc dam rade. No i odwiedziny w szpitalu. Eh... Nienawidzę szpitali, przychodni i lekarzy. Ostatnio byłam u chirurga onkologa ponieważ jestem w grupie zagrozonej czerniakiem i co jakis czas muszę kontrolować znamiona. Siedzę sobie beztrosko w poczekalni i jakis dziadek wychodzi z gabinetu i chyba cos mu tam usuwali bo z opatrunkiem na szyji. Jakos mnie to przeraziło i w momencie puls chyba miała 200 i gorąco. Opanowałam to i jestem z tego zadowolona. Nie wiem co mnie tak ten dziedek przestraszył... He he. Może dlatego że miałam usuwane chirurgicznie znamiona i jakoś nie za miło to wspominam. Mikuś jesli pytasz o miesiącze to narazie nie mam bo zaczęłam brac nowe opakowanie tabletek. Trzeba czekać do nastepnej przerwy i zobaczymy. Jesli znów sie nie pojawi to pójde do ginekologa. Z tego że nie mam teraz konkretnego zajęcia to jakas ciąża mi ciągle w głowie. Nawet zrobiłam test żeby sie upewnić. Jakoś nie moge sobie przetlumaczyc ze brak seksu i negatywny test to brak ciąży. eh.... Takie natretne myśli sa straszne. Jak teraz to czytam to aż mi wstyd ze taka głupia jestem z tą ciążą. Bleeee Mika ciesz się mężem i nie przejmuj się jak czasami Cie coś dopadnie. Mnie męczy bez względu na porę roku.
Paulina nawet nie zaczęłaś brac tych tabletek?
~paulina670,
2009-07-04 21:15:25 (IP: 89.77.5***)
Nie myślałam, że może jakoś dam rade, ale niestety moje samopoczucie jest kiepskie, również przez to, że nie mogę spać,
~Marta,
2009-07-04 22:30:01 (IP: 89.76.2***)
Paulina to może spróbuj brac te tabletki. Nie sugeruj się opinami bo w końcu lekarz Ci je przepisał a chyba ma swiadomośc co jest w miare dobre na takie zaburzenia. Warto spróbować skoro kiepsko sie czujesz. Jeśli nie chcesz tych tabletek to pogadaj z lekarzem i pewnie przepisze Ci cos innego. Wiadomo że nie zawsze trafi się z leczeniem ale trzeba próbować. Ja miałam to szczęście że za pierwszym razem trafiłam na leki które postawiły mnie na nogi. I może nie jest jakoś super ale w porównaniu do tego co było jakis czas temu jest o niebo lepiej. Dłuuugo byłam przeciwniczką jakichkolwiek tabletek ale lekarz mnie przekonał i jestem zadowolona z efektów. Życzę powodzenia
~BRUTUS,
2009-07-05 13:28:32 (IP: 83.9.71***)
Mika
mi też w tym okresie zatykają się uszy tak jak by ktoś od środka na nie napierał
to chyba u nas normalne trzeba jakoś to przetrzymać ale jak jest ładna pogoda to wszystkie dolegliwości mi znikają serducho też mi bije szybko ale jak po cyckam validol to mi przechodzi dobre też są kropelki mentoval też pomagają