avatar
alex27lat IP: 89.76.54.**

Droga Roxi.Ja tez marzylam o synku i dlugo sie o niego staralam i wiem co czujesz,jakie to jest szczescie... A przyjaciolke mialam kiedys bardzo bliska ale strasznie mnie zranila ale to tez nie jest historia odpowiednia na to forum. NK nie mam ale podam ci mojego emile olawypka@wp.pl Strasznie ciesze sie ze nie jestem z tym wszystkim sama.Pozdrawiam goraco

avatar
kacper

Witam jestem tutaj nowy nigdy nie mialem zadnych problemow z sercem az do pewnego momentu kiedys stosowalem spalacz tluszczu i wlasnie po wzieciu kapuslki dopadly mnie takie objawy jak :

- serce mi walilo jak oszalale
- tracenie swiadomosci ogromny strach jak przed smiercia
- biegunka
- wielka energia musialem chodzic po ulicy w lewo i prawo
- cisnienienie przogromne jak by mi miala glowa zaraz wybuchnac i w tych momentach straszne omdlenie .

wszystko trwalo okolo 4 godziny byly to najgorsze 4 godziny w zyciu , myslalem ze to kara az uzywanie takich specyfikow i oczywiscie zostalo odstawione na drugi dzien wszystko wrocilo do normy .

Minely moze 4 miesiace i w ta srode cwiczac sobie normalnie na silowni czuje wlasnie ze te straszne uczucie czyli cisnienie wypelnia moje cale cialo i zaczyna mi sie robic slabo , strasznie wystraszony wstalem zeby sie przejsc i wtedy serce znowu wali jak oszalale i coraz slabiej proboje usiac lecz wtedy gasnie swiatlo i nadal musze chodzic juz nawet mialem mysl by do kogosc podejsc i poprosic zeby zadzwonil na pogotowie .
objawy jakie wystapily to -
- serce strasznie walilo
-zimne poty
-uczucie omdlenia
-nadmierna bardzo dziwna energia
- swiadomosc ze jak nie bede chodzil na nogach i usiade to wtedy umre
- jak dojechalem do domu biegunka
- najgorsze jest to ze jak np leze i chcem zeby to minelo to wtedy takie dziwne cisnienie idzie przez cale cialo i jak bym mial zgasnac i wtedy musze szybko sie zerwac i zaczac chodzic

na drugi dzien od ataku od rana bol glowy , serce dalej dziwnie , omdelnia poty dziwny strach do bycia samemu w domu rece dretwieja

dzis czyli na 3 dzien glowa dalej boli serce juz ok ale dziwnie obraz sie trzesie taki troche jak poza kontrola najgorsze to straszny strach przed powrotem caly czas chwytanie sie za serce sprawdzanie pulsu mysl o tym i wtedy zaczyna sie robic znowu gorzej .

bardzo bym prosil jesli ktos mogl by mi cos doradzic czy to jest napewno nerwica poniewaz nie mieszkam w polsce mam zamiar specjalnie poleciec na tydzien i zrobic wszystkie mozliwe badania bo naprawde jest to bardzo nie mile przezycie .

avatar
roxi IP: 83.22.210.**

Alex do ciebie napisze na emaila .........Kacper teraz do ciebie pare słów co ci moge doradzic jak sama w tym tkwie ale przynajmniej powiem ci że moim zdaniem to nerwica , poniewaz mam tye same dolegliwosci , a miałam jeszcze o wiele wiele gorsze kilka lat wstecz .Mi serce wspoczynku zaczyna szalec mało że bije jak kby straciło rytm to jeszcze przeskakuje i to tak mocno ze mi sie az słabo robi .Mozliwe że przy porzeraczu tyłuszczy serce ruszyło może w składzie była kofeina ja jak bym jakis taki preparat zazyła to od razu serce rusza zupełnie wykluczyłam własnie preparaty z kofeiną albo tak zawane napoje energetyzujace one tez podrazniaja sece i pewnie w twoim przypadku tak było .A to co sie działo to normalny objaw sece bije szybko wszystko postawione jest na najwyzszych obrotach oddech przyspiesza organizm zaczyna byc mniej dotleniony robi sie słabo na omdlenioe .a w ciele we wszystkich częsciach tyle energi ze poprostu musiałes chodzic a najlepiej biec zeby to rozładowac ......... a na siłowni złapało bo juz miałes stracha i ciagle w podswiadomości miałes serce cwiczyłes ale gdzies tam myslałes o sercu i oczywiści poszedł impuls do serca i ruszyło i znów to samo organizm gotowy do walki lub ucieczki na pełnych obrotach znam to doskonale ale też nie potrafie sobie z tym poradzic .....boje sie w tym momencie tak bardzo a sreach jeszcze to wszystko napędza .Mozesz zrobic badania dla własnego uspokojenia bo ciągle bedziesz sie bał ze to jakoas powazna choroba ale jak zrobisz wyjdzie wszystko ok to przy nastenym ataku znów nie bedziesz mógł uwierzyc ze to tylko nerwica a tak jest TO TYLKO NERWICA tak sadze ja według moich objawaów które sa takie same .........bierz magnez bo mozesz go miec mało i zrób badanie potasu bo jego brak daje tez takie objawy ja do tego wszystkiego mam jeszcze niedoczynnośc tarczycy .........a serce p-rzebadane przez 6 kardiolgów .Nikt niec nie znalazł ja jqa ciagle umieram na zawał ....... Głowa do góry grunt w tym wszystkim to pozytywne myslenie , które czasmi bardzo cięzko przychodzi ......pozdrawaim serdecznie ..

avatar
Maro IP: 77.253.146.**

Witam wszystkich serdecznie, śledzę te dyskusje dość długo i dziś postanowiłem się przyłączyć :) Moja nerwica zaskoczyła po odmie samoistnej. Od niej minęło już 4 miesiące straciłem rok na uczelni prace i wsumie kobietę :) moje objawy polegają na leku przed nawrotem odmy. Czyli każdym ukluciem w klatce piersiowej czy plecach, dusznosci. Miało to minąć po max miesiącu ponoć przeżywa traume każdy po takim incydecie. Ale o był początek :) w szczycie formy mojej nerwicy prócz klucia dusznosci 2..3 zawaly dziennie ;) pocenie się w nocy całego ciała bez senność uczucie jakbym oddech przestał działać sam i jeżeli przestanę świadomie oddychać to zjade;) pseudo padaczka a raczej stan *zaraz dostanę padaczki* zawsze na skraju ze cos się stanie :) co do lekazy to w certusach znają mnie już wszyscy przeprowadziłem chyba badania wszystkich narządów a zdjęć rtg klatki piersiowej mam wiecej niż komunijnych... Za każdym atakiem wydaje mi się ze tym razem cos jednak się stanie:) tymrazem to nie nerwica:) leków tez próbowałem dużo. Czytam pewne posty i przewija się *proszę napiszcie czy to napewno nerwica* a prawda jest taka ze gdyby to nie była nerwica nie stukali byście tutaj tylko się leczyli :) rada moja spacery po lesie i support bliskich :) powoli z tego wychodzę ale niestety nawrót mogę mieć do 2 lat i już wiem ze 2 lata to mój wyrok :) pozdrawiam was wszystkich i nie zdrowia fizycznego a spokoju psychicznego i chillu jak po benzo wam życzę ;)

avatar
marta84

Witam wszystkich jestem tutaj pierwszy raz i odrazu postanowiłam sie zapisać:-) chodziłam jakis czas do psychologa ktory potwierdził nerwice ale stwierdził że świetnie sobie sama daje rade, poszłam do kolejnego i to samo usłyszałam, sama nie wiem co robic co myślec:-( czuje sie zagubiona z tymi wszystkimi dolegliwościami, tj jakis koszmar,przekleńswo. Jak lekarze stwierdzili to moje dolegliwości są uzasadnione ale tak sie życ nie da.
Po krótce powiem cos o sobie od dawna cierpie na nerwice, ale nie dawała ona o sobie znac tak jak teraz,zawsze bałam sie chorob tego ze umre, czy sie udusze było to jakos znośne,mijało wracało i tak wkołko. Miałam bardzo ciezkie 3 lata i to pewnie to wszytsko nasiliło, znecanie sie meza nademna, rozwod, śmierc matki,utrata pracy,ojciec kochajacy gry w maszyny i alkohol itd duzo za duzo wszytkiego i nagle wybuchło.
Urodziłam rok temu drugą coreczke myślalam ze moje zle samopoczucie to to ze ona zabrała mi odpornosc itd ale to nie to. Moje obecne dolegliwości to:bardzo czesto łapie infekcje, rano wstajac najchetniej wrociłabym spowrotem do łożka bo jestem tak zmeczona-zganiałam najpierw na corke ze trzeba do niej wstawac, ale nawet jak spie 8 godzin to jestem zmeczona, bardzo zmeczona, robiłam badania krwi i jest ok, czesto mam biegunki,migreny, uczucie ze zaraz sie udusze,potworne bole głowy i do tego zawroty, hustawki nastrojów,wychodzac do miasta jak jest wiecej ludzi to momentalnie robi mi sie słabo,unikam miejsc publicznych,leki przed smiercia,duszności,zaburzenia widzenia,utrata sił, mam wrazenie jakby cos mnie dusiło w gardle,najgorsze sa te nudnosci czasami jedzac mam wrazenie ze zwymiotuje, po jedzeniu mdli a mam straszny lek przed wymiotami. Gdy te wszystkie dolegliwosci razem sie zbiora nie chce sie naprawde zyc, prosze o rady, jak wy sobie radzicie bo ja juz nie mam sił, lekarze twierdza ze daje sobie rade a tak nie jest, kupiłam jakis walerin max ale to dziadistwo nic nie pomaga co mam robic:-( osatnio mam takie silne zawroty ze dostałam pilne skierowanie do neurologa ale nie stety do konca roku nie ma terminow:-(

avatar
Maro IP: 77.253.146.**

Hej marta84 , właśnie dziś w nocy obudzilem się koło 2 z uczuciem ze mam jakiś kurz w tchawicy i ze zaraz siel udusze jak u ciebie wyglada odczucie duszenia? Poradzilem sobie pastylka i myślami typu to znowu nerwica i ze człowiek tak odrazu nie umiera:) rano znowu lek o wszystko postanowiłem zajrzeć tutaj zauwarzylem twój post i odpisuje odwracajac uwagę od tego wszystkiego i to jeden ze sposobów psychoterapii odwracanie uwagi dzielenie się radami jak można z tym walczyć . Jeżeli będziesz pisać mówić tylko o obiawach sama sobie o niech przypomnisz i za moment będziesz j mieć. Trzeba co rano kodowac organizm na zasadzie *każdego dnia jestem zdrowszy, każdego wieczoru zasypiam szybciej, każdej nocy regeneruje się bardziej* to moja mantra:) i faktycznie pomogło mi to w szybszym zasypianiu teraz co najwyżej obudze się w nocy spanikowany:) kolejna moja rada na zwalczanie nerwicy to dieta naprawdę można mocno stlumic objawy stosując jedna zasadę - jem gotowane i pije mnóstwo wody. Zauwaz ze kiedy się opijamy czujemy się ciężej meczymy się troszkebi czujemy co robimy:) każda nerwica jest przypadkiem indywidualnym ackolwiek ten sam stress traumy nam go zalaczaja mam nadzieje ze komuś pomogą rzeczy które pomagają mi. 3majcie się ciepło nerwusy;)

avatar
kacper

Bardzo dziekuje za odpowiedz mysle rowniez ze przyczyna moze byc potas i magnez bedac na diecie ketogennej nie jadlem zadnych weglowodanow co za tym idzie potas sie nie uzupelnial dzis zaczelem suplementacje magnezem plus staram sie duzo potasu z jedzenia bo tabletek podobno bez konsultacji z lekarzem nie wolno na wlasna reke i jestem ciekaw moze sie poprawi poniewaz dzien jest strasznie meczacy i dziwny...

avatar
roxi IP: 83.22.209.**

Mam jakis problem z poczta na emailu ale jestem ciekawa co u ciebie jak sie czujesz , czychoc odrobine lepiej ? cały czas myslami jestem z toba dzis byłam cały dzień w ogródku pieliłam grzadki i tak rozmyslałm wiem doskonale co czujesz ja teraz juz troche mneij sie obawaim bo mały ma juz 9 lat ale jak był malińki to strasznie sie bałam że umre i kto sie nim zajmie .....

avatar
smerfetka84 IP: 89.78.249.**

Ja dzis tez zle...caly dzien ucisk w czole...jakby obrecz..niepokoj-ale to juz normalne:( w nocy spalam moze od 4 do 10..
teraz mrowi czasemw plecach, ogolnie bol brzucha i lek, ze nie usne znowu...wzielam stilnox-moja ostatnia nadzieja..
asentra, ktora mi przepisala lekarka, zle na mnie podzialala-w nocy obudzilam sie znerwicowana, z mrowieniem calego ciala.na razie nie kontynuuje terapii
nie wiem jak Wy ale zaczelam interersowac sie terapia jacobsona-od paru dni staram sie ja stosowac i czekam na efekty.na pewno mam wiecznie napiete miesnie, wiec moze cos pomoze..
pozdrawiam i moze dzis bedzie lepszy dzien...

avatar
alex27lat IP: 89.76.54.**

Witaj roxi.U mnie po staremu,ciagle kolatania,bole glowy,zawroty i inne diabelstwa.Mam juz tego dosyc!Strasznie sie boje,czuje sie jakby to naprawde bylo juz koniec,wysiadam juz poprostu.Moja coreczka tez ma 9lat ale Jasiek jest przeciez taki malutki i tak bardzo ode mnie uzalezniony,zaplacza sie przeciez na smierc jak soc mi sie stanie.Nikt mnie nie rozumie,jak mowie komus o tym wszystkim to mam wrazenie jakby mieli na twarzach taki szyderczy usmiech i mieli mnie za jakas wariatke.Jutro powinny przyjsc moje wyniki rezonansu i strasznie sie denerwuje,ciagle mysle ze to nie nerwica,ze albo mam jakas ciezka chorobe albo dostane jakiegos zawalu.kurcze juz niewiem co myslec.Jak pomysle o jutrzejszy dniu ze corka do szkoly a ja z synem sama w domu....To jest jakies pieklo!!!

avatar
roxi IP: 83.22.236.**

Witam wszystkich serdecznie ...... alex nie denerwuje sie wynikami bo bedzie wszystko ok , powiem ci ze ja nieraz była bym wolała zeby juz w badanich wyszła jakaś choroba .....bo to by było chyba lepsze niz to co mamy chorobe by sie podleczyło i by było ok a nasze dolegliwośc i są ale nie da sie ich wyleczyć za pomoca tabletkim bo to wszystko tkwim w mózgu i z tam tąd wysyłane sa impulsy do całego organizmu i tak sie dzieje ..........ja dzis prócz kołatan ma tak straszniw ogłupiały łeb ze to az niwmozliwe czuje sie jakbym wypiła pół litra alkoholu nie potrafie sie skupic logivcznie myslec gdyby nie to że głowe mam cała przebadana to tez wmawiała bym sobie jakiegos guża bo takie sa objawy ......... ale nic tam nie ma to poprostu nerwica weszła w głowe i tak musi byc dzień dwa , trzy nie wiem ile az jej sie znudzi i znów przenisie sie w inna częć ciała ......... dasz rade alex jak ja dałam to ty tez dasz były m omenty ze juz zegnałam sie z tym swiatem a zyje dalej i cierpie dalej ....pozdrawaim pa

avatar
smiechoYoda IP: 194.54.19.**

A może po prostu spróbujcie terapii śmiechem. Podczas śmiania wydziela się mnóstwo hormonów, które stabilizują prace organizmu.
Poczytać, poszperać, popróbować nie zaszkodzi. Najważniejsze to umieć sobie pomóc, a SMIECH mieszka w każdym z nas.

avatar
madziakil

Ja wczoraj mialam takie napady,ze poszlam do wanny i napuscilam bardzo malo wody,balam sie ze cos mi sie stanie i sie utopie,lazienke mam daleko,mam wspolny korytarz z sasiadami.Kapalam sie z telefonem przy tylku,a mimo to balam sie normalnie wykapac.Od 3 dni mam dusznosci w klatce piersiowej,zaraz zganiam na to ze mam wysoki cholesterol/234/ i na pewno cos z sercem sie dzieje.Dusznosci w klatce i ucisk,łacznie z plecami.Kurcze,juz nie wiem jak sobie radzic.Amoze to stres wynikajacy z tego ze ide we wtorek do szpitala na artroskopie??Sama juz nie wiem co o tym myslec.

avatar
roxi IP: 83.22.207.**

Hallo Alex jak ci minął dziń , jak go przezyłaś ?

avatar
mamcik IP: 83.2.225.**

Witam

Długo nie pisałam, ale czytałam wasze posty. Ja całe szczęście z sercem mam spokój,u mnie wszystko dzieje się w głowie.Dzisiaj byłam na festynie i oczywiście chodziłam jak pijana,no ale przełamuję się i idę. Poszłam do pracy, na razie ok. Mam nadzieję ,że będzie coraz lepiej,żeby chociaż te zawroty zmniejszyły się. Betaserc miałam nie pomógł mi.

Pozdrawiam