avatar
gonia IP: 83.4.66.**

Do Kajoliny.Ja mam identyczne objawy jak Ty,jak jestem w sklepie, albo wogole w jkims dusznym pomieszczeniu to zaraz kreci mi sie w glowie,serce wali,rece sie poca,uszy sie ztykaja,to jest okropne,mialam szereg badan ale nic nie wykazaly,oprosz czestoskurczu nadkom.po holterze,ale badanie elektrofizjologiczne wykazalo za jest ok i nie jest to czestoskurcz,zdaja sie ze to jednak nerwica? czy da sie to wyleczyc?ostatnio jest coraz gorzej,bardzo mnie to meczy i boje sie:(

avatar
illusioned angel IP: 212.76.37.**

Witam,
gdy miałam 6 lat wykryto u mnie tachykardię, nawet w nocy w czasie snu moje tętno dochodziło do 200/min. przez wiele lat brałam leki i wydawało się że wszystko jest w porządku, ale po jakimś czasie często zdarzały mi sie zasłabnięcia, drętwienie kończyn i twarzy,kołatanie serca ale lekarz wszystko zwalał na stres. W końcu w październiku zeszłego roku trafiłam do szpitala na kardiologie. Po serii badań okazało się że to wypadanie płatka, i czesciowy blok prawej odnogi pęczka Hisa ale lekarze zapewniali że to nic takiego. Ja jednak z każdym dniem czułam się gorzej(dziwiłam się bo przeciez jak o tym nie wiedziałam to to tylko raz na jakiś czas miałam objawy) po holterze okazało się ze mam dużo dodatkowych skurczów nadkomorowych, oraz wstawki czestoskurczu itp. Od tamtej pory biore cały czas leki na zaburzenie rytmu serca (rytmonorm i bemecor), ostatnio(okres matury) często leki uspakajające. w trakcie badań okazało sie też że mam ogromne braki magnezu potasu i wapnia które nie chcą mi się wchłaniać do organizmu, wiec również uzupełanim braki tabletkami. Czasem czuje się tak jakbym miała za chwile umrzeć, jakby serce mi stanęło. Ciągle mam stany lękowe i zdaje sobie sprawę że może sporo w tym mojej winy (stres), bo po pobycie w szpitalu z odpornej osoby stałam się bardzo wrażliwa, ale czasem nie mam już siły. Pojawiły się tez problemy żołądkowe ciagłe mdłości, bóle jelit, gastroskopia wykazała zapelenie żołądka. jako dziecko byłam leczona na celiakie (nietolerancja glutenu) wiec byłam na diecie. Choć ostatnie badania wykazały że celiakii nie ma, ze względu na objawy lekarz kazał wrócić mi na dietę i nadal szuka przyczyn złego samopoczucia. Mam 19 lat rano łykam garście leków, nie mam na nic siły, prawie ciągle kreci mi się w głowie czuje ucisk na karku, jakby glowa miała mi się za chwilę urwać, boje się iść spac bo boje się że się nie obudzę. Nie potrafię się niczym cieszyć.mam jakąś obsesje nadchodzacej śmierci, nie moge się na niczym skupić. Już nie wiem co mam robić. Czy to może być nerwica?

avatar
kamil IP: 83.238.240.**

Witajcie juz pisalem na tym forum o swoich objawach. Ostatnio mialem przyziebienie i objawy minely a teraz znow sa. Mam zawroty glowy na ulicach, dyskomfort w glowie i przy widzeniu jakos dziwnie widze. A ostatnio wrucilem do sportu do biegania i gry w tenisa ... okropnie po kilku minutach wysuilku strasznie sie poczulem ze zaraz umre ze cisnienie rozwali mi jakiegos tetniaka kturego byc moze mam. Czy normalne jest takie samopoczucie w czasie nerwicy. Ja bylem tylko u psychiatry i bylem na ekg serducho mam w pozadku ale nie badalem glowy i mysle ze to jest lasnie to ze mam cos w glowie jakiegos guza czy tetniaka i ze wwkoncu peknie. Pstchiatra powiedzial ze nerwica jest jest choroba i to twoj orgaizm chce jakichs zmian i pokazuje w ten sposob zeby cos zmienic. Czyli na poczatku bule glowy. Pozniej straszy cie ze umzesz jesli czegos nie zmienisz ja zmienilem prace tez na stresoa i mam caly czas te cholerne objawy najgorsze jest to ze mam caly czas dyskomfort glowy, zawroty glowy, skrzypiene w karku, nogi jak z waty, zabuzenia rytmu serca, czasami mam wrazenie ze wlosy mi deba stana, problemy z zasypisniem i czasem jak mam dyskomfort w glowie to razem z zawrotami i wymiotowac mi sie chce i to wlasnie wystepujer po 5 minutach sportu jak to zwalczyc ja kocham sport i chce go trenowac. Pomocy pozdrawiam was

avatar
dora IP: 83.23.108.**

Moii drodzy.Pisałam jakiś czas temu a teraz postanowiłam trochę zwierzyć się Wam z mojego życia,może na duchu zrobi mi się lżej.Urodziłam się 39lat temu.Tuż po urodzeniu stwierdzono u mnie wadę serca,nie była ona jednak na tyle grożna aby operować,żyję z nią po dzień dzisiejszy.Moje dzieciństwo nie było najgorsze ale nie było też usłane różami.Miałam bardzo rygorystyczną mamę,odkąd tylko sięgam pamięcia wszystkiego mi zabraniała.Miałam mnóstwo zabawek,musiały one jednak leżeć poukładane na miejscu,nie wolno mi było ich ruszać.Na dwór mogłam wychodzić wtedy kiedy odpowiadało to mamie,a kiedy już udało mi się to musiałam co jakis czas meldować się posłusznie.Moje koleżanki miały inaczej dlatego postępowanie mojej mamy bardzo mnie denerwowało,od środka czułam wielki bunt.Nic jednak nie starałam sie robić ponieważ bardzo bałam się mamy,nie byłam w stanie sprzeciwić się jej.W wieku około 10lat stwierdzono u mnie skoliozę-boczne skrzywienie kręgosłupa.Na początku rodzice pilnowali mnie z ćwiczeniami ale po jakmś czasie umarło to wszystko śmiercią naturalną.Wada zaczęła pogłębiać się coraz bardziej aż w końcu doszło do tego,że dzisiaj jestem osobą niepełnosprawną.Wracając jednak do czasów szkolnych mając 14lat dopadła mnie pierwszy raz nerwica:bardzo wymiotowałam,byłam słaba,nie miałam siły chodzić.Dostałam relanium i po jakimś czasie przeszło.Jednak mama nie zmieniła swojego postępowania względem mnie,może dlatego,że byłam chorym dzieckiem.Dostałam się do liceum ale ten czas to był dla mnie koszmarem.Od samego początku dano mi do zrozumienia,że jestem inna.Nikt nie chcał ze mną siedzieć w ławce,kolegować się.Nauka szła mi okropnie,nie miałam motywacji do nauki.Na dodatek mama całkowicie zabraniała wychodzić mi gdzie kolwiek,nie mogłam jechać nawet do babci,wyjść na spacer.Umierałam z przerażenia kiedy spóżniał się autobus bo wiedziałam,że będę miała w domu awanturę bo przyszłam 5minut póżniej.Nieraz dostałam od mamy po głowie,po plecach itp.itd.Liceum ukończyłam jakoś z Bożą pomocą.Dostałam się do Policealnego Studium Ekonomicznego.Te 2 lata nauki wspominam bardzo ciepło i miło,spotkałam wspaniałych ludzi,kyórzy nigdy nie dali mi odczuć,że jestem inna.Dzięki tym ludziom poczułam się jak nowo narodzona,dali mi wiare,że jestem wartościowym człowiekiem. Dzięki tym ludziom poznałam obecnego męża.Ale zanim nastąpiło to musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu-uciekłam w wieku 24lat z domu.Dzisiaj mam 3dzieci i wspaniałego męża.Jednak od 7 lat walczę z nerwicą.Za każdym nawrotem jest coraz gorzej.to co dzieje się ze mną od zeszłego roku przechodzi ludzkie pojęcie.Niesamowicie boję się śmierci.Mam bardzo nieprzyjemny dyskomfort w głowie,jakby ucisk,który przechodzi w ból głowy.Zawroty w głowie zwłaszcza po wyjściu z domu.Serce kołata jak oszalałe,dziwne jakby słabe widzenie, uczucie zdrętwienia oczu,uczucie słabości,nogi jak z waty.Czasami robi mi się bardzo gorąco na twarzy a czasami mam niesamowite dreszcze,po ich przejsciu jestem cała mokra.oliwy do ognia dolało to jak przeczytałam,że ludzie tacy jak ja tzn.ze skoliozą i utworzonym garbem żyją krótko.A drugie to kardiolog u którego ostatnio byłam.Powiedział,że mam zaburzenia rozkurczu lewej komory.Nie byłam zadowolona z wizyty u niego.W porównaniu do innych kardiologów nie umiał albo nie chciało mu się odpowiadać na moje pytania.Jestem tym przerażona,padł na mnie jeszcze większy strach.Tak bardzo chciałabym żyć i wychować dzieci.Ciągle dochodzą mi jakieś dziwne objawy.Boję wychodzić się z domu.Mam koszmarne sny.Śniła mi się moja zmarła babcia i powiedziała że wkrótce do nich dołączę.Nieraz sobie myślę czy odratowanoby mnie gdybym łyknęła garść tabletek,gdybym podcięła sobie żyły albo próbowała innych rzeczy.Nieraz sobie myślę dlaczego to ja.

avatar
kajolina IP: 80.56.154.**

do Goni!!! Nie boj sie to da sie wyleczyc... tutaj gdzie mieszkam mowia na to hiperwentylacja ( mowie o systuacjach zwiazanych ze sklepem i dusznymi pomieszczeniemi). Sprobuj oddychac przez brzuch, a przedewszystkim nie popelniej tego bledu co ja i nie boj sie ( ja przez strach omijlam sklepy z daleka). jezeli przed wyjsciem do sklepu (itp), bedziesz sie bala ze znowu dostaniesz *ataku* to napewno on nastapi- tak niestety dziala psychika czlowieka... mi oddychanie przez brzuch pomagalo, a pozniej zupelnie przypadkiem weszlam do sklepu plotkujac zawziecie z kolezanka, ogladalam ciuszki, smialam sie i jak juz z niego wyszlam zdalam sobie sprawe ze bylo wszystko wporzadku!!! poprostu nie myslalam o tym przed wejsciem do niego!!!! jeszcze czasem, ale to juz naprawde bardzo zadko przez chwile zakreci mi sie w glowie i serducho mocniej zabije ale wtedy moj brzuszek wkracza do akcji i pomaga. Wiesz oprocz sytuacji ze sklepami (itp) milam jeszcze typowe objawy dla nerwicy... balalm sie ze umre.... ze wszystkich sil staralam sie myslec pozytywnie, unikac stresujacych sytuacji,zyc normalanie a przedewszystkim nie myslec o tym swinstwie i teraz jakiekolwiek ataki mam baaaardzo zadko dzieki Bogu... pozdrawiam!!!! trzymaj sie cieplutko!!!! mysl pozytyenie!!!! sprobuj oddychac brzuszkiem i napisz czy ci pomoglo chociaz odrobinke!!!! powodzenia!!!!

avatar
illusioned angel IP: 212.76.37.**

ja nie rozumiem jak można oddychać brzuchem??

avatar
gonia IP: 83.4.62.**

DO KAJOLINY.Dzekuje Ci bardzo za odpowiedz:)ja niestety tez mam lek przed wejsciem do sklepów ,właściwie tylko tych duzych bo tam spedza sie wiecej czasu ,wiec zaczelam ich unikac.Ale wiem ,ze musze wziac sie w garsc:)mam jeszcze pytanko, tez masz te *ataki* nagle,nawet jak nie jestes zdenerwowana?bo ja tak mam,nagle,nawet jak jestem w domu tylko wtedy njczesciej wali mi serce,i mam zimne mokre dlonie i stopy i mi zimno.Pozdrawiam cieplutko,sprobuje oddychac przez brzuch:)buziaki pa pa

avatar
Iza IP: 83.21.40.**

Do Dory.Witam Cię!Ja też mam nerwicę (od dziecka,ojciec alkoholik).Mam podobne objawy do Twoich,ciągle robie badania jakieś i ostatnio wyszło że mam silna anemię z niedoborem żelaza i niedobór magnezu.Uzupełniam te niedobory i czuję sie lepiej,ale objawy nerwicy mam nadal tylko jakos mniej sie nimi przejmuję.Od kilku miesięcy chodzę na terapię i to również mi pomaga.Też mam koszmary senne,ale to jest normalne przy nerwicy.Widzę że męczą Cię natrętne myśli(Ja tez tak miałam),lęki(nie czytac o chorobach to podstawa).Moim zdaniem musisz iść na terapię, koniecznie.Sama sobie nie poradzisz tu potrzebny jest specjalista.Znajdź sobie jakąś pasję,to odwraca uwagę od nerwicy,sprawdziłam to.Nie zwracaj uwagi na sny ,nie skupiaj się na tym.Wierze że Ci się uda.Pozdrawiam serdecznie.Iza

avatar
kuba IP: 193.19.72.**

Witam. Tu znowu Kuba. Czytam wasze komentarze z uwagą i chce w jakis sposob dopasowac wasze objawy i problemy do moich niedomagan. I sam juz nie wiem, czy moja przypadlosc moze sie kwalifikowac do nerwicy, czy mam cos gorszego. Dziewczeta powyzej pisza o dusznosciach, poceniu sie rak, etc. Ja takich objawow nie mam, albo sa one przeze mnie nieodstrzegane, bądź bagatelizowane. Wydaje mi sie, ze moim niedomaganiom nablizej do objawow kamila. Co pewien czas mam cholerny ucisk w glowie, w okolicach skroni i nieco powyzej jej i powyzej lewego ucha. Miejsce tych uciskow jest zmienne... Kiedy pisze te pare slow, wlasnie mam atak ucisku. Jest mi przy tym slabo i moj mozg pracuje na znacnzie zwolnionych obrotach. Ciezko mi w tej chwili zebrac mysli, etc. Widzenei w lewym oku takze mam pogorszone. I takze lekko kreci mi sie w glowie. Zauwazam, ze te objawy mam, kiedy zastygne w miejscu i zaczne o czyms myslec, najczesciej o chorobie. Kiedy cos robie i nie nie mysle o objawach, dyskomfort mija. Pisalem poprzednio o kolataniu serca - najczesciej w nocy, tak ze powodowalo to przebudzenia. I tak jak chyba kamil, czasami mialem wrazenie (podczas zasypiania), ze zapominam nabrac do pluc powietrza. Wtedy sie nagle budzilem z wielkim niepokojem. Teraz kolatania na szczescie nie dokuczaja (ciekawe, na jak dlugo), ale strach o moj stan zdrowia pozostal. Boje sie podobnie jak kamil, ze to cos zwiazanego z nowotworami,no bo skad bylby ten ucisk (Czasami tez mysle,ze to moze poczatki stwardnienia rozsianego)...Ale z kolei ten usick czuje tak *zaraz pod skora*, jakby w tętnicach wolno plynela krew, lub naczynka byly zapchane (moze to tetniak???) I moze stad to spowolnione myslenie (slabo dotelniony mozg) i funkcjonowanie podczas tych atakow? Poradzcie mi cos prosze. Czy poza kamilem, tez macie takie dolegliwosci? Pozdrawiam.

avatar
gonia IP: 83.4.59.**

Wiataj ja mam też uciska w głowie,szczeki mi drętwieją,uszy zatykają, jak mi głowa ściska to mam wrażenie że tlen mi nie dochodzi,objawów mam naprawdę mnóstwo,pisałam też o nich wyżej,ale miałam tomografię głowy i nic nie wykazała,ale rozumiem Cię bo też mi taki myśli przychodziły do głowy,ale dla świętego spokoju idź może do neurologa,pozdrawiam ciepło,trzymaj się pa pa

avatar
justa IP: 212.2.163.**

czesc wam ponownie,mecza mnie objawy,o ktorych zapomnialam napisac: slysze skrzypienie w karku, nerwobole chodzace po glowie, okropne zaroty glowy, po dluzszym siedzeniu jak wstane mam uderzenie cisnienia do glowy, czuje jakby miala mi peknac, brak sil, nogi jak z waty,a dalszym ciagu jestem otepiona (jesli ktos z was wie jak to zwalczyc, prosze piszcie!!! ciezko z tym zyc)....ucisk w skroniach przeminal...ale za to jak ide do sklepu, to czuje sie okropnie, ledwo zyje,duszno mi, jestem rozkojazona, ciezko to opisac, tlok mnie przerasta, chce tylko wracac do domu, bo sie czuje wtedy bezpiecznie... prosze piszcie o skutecznych metodach uwolnienia sie od tego swinstwa. pozdrawiam wac cieplo :)

avatar
andrzej IP: 83.15.175.**

mam problem z nerwica byłem u lekarzy neurologa stwierdził ze jestem nerwowy a le nie wiem co pisać moje objawy to nogi jak z waty uczucie słabości tak jak bym miał zaraz omdleć strach przed utrata przytomności drętwienie lewej ręki ściskanie w gardle i obrazu odbijanie i stolce biorę jakiś lek na uspokojenie AFOBAN nie wiem czy to nerwica czyco robiłem wszystkie wyniki i wszystko ok może ktoś mi da jakąś rade jak z tym żyć może jakiś znachor by pomógł Andrzej

avatar
Iza IP: 83.21.59.**

Do Andrzeja!Nie jestem lekarzem,ale miałam podobnie kiedyś.Mogą to byc objawy nerwicy.Napisz więcej o swoich objawach ijakie badania robiłeś.z Afobamem uważaj,bo silnie uzależnia.Ja biorę Validol,bardzo pomaga mi(po kilku minutach).Mi tez przepisano Afobam,ale nie brałam tego.Pozdrawiam i życzę powodzenia.

avatar
niniek IP: 80.50.232.**

Witajcie!
Niestety to o czym piszecie ten ucisk w głowie to efekt tej PASKUDNEJ NERWICY!!!z która borykam sie również i ja.Również odwiedziłam wielu lekarzy i robiłam mase badań a i tak nie uspokaja mnie to bo dalej człowiek mysli iż jest cos nie tak!!!Mam pytanie do was czy miewacie takie drętwienie a nawet jakby niedowład rąk lub nóg i np.tylko po jednej stronie???Bardzo proszę o odpis w tej sprawie.Pozdrawiam i zyczę wytrwałości w tym paskudztwie!!!!!!

avatar
kuba IP: 193.19.72.**

Witajcie ponownie. Chce was zapytac o wasz ucisk w glowie. W ktorym miejscu wystepuje, jak go czujecie, etc. U mnie obejmuje on lewa strone glowy, glownie okolice skroni i promieniuje powyzej ucha, czasem na niemal cala lewa czesc glowy. Ten ucisk czuje jakby zaraz pod skóra glowy, takie z poczatku ni to szczypanie, ni to mrowienie, pozniej pojawia sie cholerny ucisk...Czasem mi sie zdaje, ze to moze problem z krazeniem, ze moze krew nie dochodzi, albo slabiej przeplywa do glowy...Wy z kolei piszecie, ze wasi lekarze łączą wasze podobne dolegliwosci z nerwicą. Wciaz sie zastanawiam, co mi dolega, ale do lekarza jakos strach mi sie udac (zawsze tez znajduje wymowki, ze a to praca, a to inne obowiazki)...No ale do kogo wlasciwie powinienem sie zglosic? Do kardiologa czy neurologa? Od kilka dni co prawda dolegliwosci sa mniejsze, ale mimo wszytsko czasem sie pojawiaja. A jesli chodzi o dretwienia, to nawet czesto mi sie zdarzaja, ale sa raczej przemijajace i powiedzialbym malo dokuczliwe (pojawiaja sie najczesciej podczas snu, kiedy dlugo leze w jednej pozycji, wiec moze to nie jest cos nienaturlanego). Niedawno, bedac poza domem, podczas *ataku ucisku*, tak sie nim zestresowalem, tak intensywnie zaczalem o nim myslec i o jego potencjalnych przyczynach, ze czulem, ze ucisk jest coraz mocniejszy i ze ta petla zaciska sie coraz mocniej na mojej glowie. Wpadlem w jakas psychoze i chcialem jak najszybciej znalezc sie w jakims bezpiecznym miejscu, najlepiej w domu. Wtedy tez mialem wrazenie, ze nogi mi odmawiaja posluszenstwa, byly jak z waty, jakby nie moje, wydawalo mi sie nawet ze mam problemy by nimi poruszac. Po kilku glebszych oddechach wszytsko jednak wrocilo do normy. Pozdrawiam wszystkich zmagających sie z tym cholerstwem.