avatar
zmartwiona IP: 193.151.50.**

Chciałam Was zapytać jakie były Wasze pierwsze objawy tej choroby i kiedy zdecydowaliście sie iść do lekarza?

avatar
s.ewa

u mnie objawy pojawiły sie jakis miesiąc, dwa po długotrwałym stresie w pracy (ok 1 m-c mialam stres max).
w ogole jestem osoba wrażliwa i wszystko przeżywam jak głupia. nigdy jednak nie mialam zadnych typowych objawów PO stresującej sytuacji.
otóż zaczelo sie od bólów głowy i kołatania serca. stwierdzono nadciśnienie, dostalam leki. puls jednak caly czas mi szalał - dostałam corectin. głowa przestala mnie bolec, cisnienie i puls super. a kołatanie serca zostało, cały czas jestem poddenerwowana, mam *kluske* w klatce piersiowej, w okolicach mostka, cały czas jakbym sie czegos bała. kłuje mnie w klatce i w plecach. raz mialam napad lęku, cała zrętwiałam, serce mi waliło i myslałam ze umieram. to bylo poznym wieczorem, nie moglam zasnąć, cala sie trząsłam. obudzilam męża, zmierzyłam ciśnienie i puls - wszystko super. a miałam wrazenie ze to zawał albo zator albo nie wiadomo co.
kiedy mam takie stany biore relanium i mi przechodzi, albo tranxene. na szczescie moge te leki miec bez problemów (ful znajomych lekarzy) ale to nie jest rozwiązanie bo nie chce sie uzależnić. biore góra raz na tydzien, jak juz musze.
żrem ful ziołowych uspakajaczy, persen to kupowałam po kilka paczek na raz ale jest za drogi zeby go jesc non stop.
musze isc do psychiatry ale mam taka praca ze na nic nie mam czasu. mam dwoje małych dzieci, które prawie mnie nie widza w domu i tylko weekend jestem z nimi. mąż myśli, że jestem hipochondryczką od jakiegoś czasu bo zawsze bylam taki rusek, na nic sie nie skarżyłam a od jakiegos czasu jest masakra. jesli ktos ma namiar na dobrego psychiatre w poznaniu to z checia w koncu sie wybiore
pozdrawiam

avatar
Miro IP: 83.8.36.**

cześć
Ja kiedyś też byłem na skraju neriwcy i wiem, że najlepiej sobie poradzić ze stresem samemu. Jak zaczniesz chodzić po lekarzach to zrobią z Ciebie wariata i zaaplikują dużo leków po których będziesz chodzić jak otępiała. Nie przejmuj się tak wszystkim i wyluzuj, a będzie ok.:))

avatar
Wiki IP: 80.50.238.**

DO WSZYSTKICH
Po pierwsze nerwica,to nie stres.Jest to wynik ustawicznych stresów.Początkowo usiłujemy radzić sobie z nią sami,a czasem wymyka się to wszystko z pod kontroli nie wiadomo kiedy.Wtedy zostaje tylko lekarz.
Powodzenia

avatar
Mloda16 IP: 83.14.240.**

No to długotrwały ale i krótko trwały stres ;(
kołatanie serca .

Ogólnie objawia się to u mnie tak : stres -> kołatanie serca -> czuję utrate równowagi -> ciało oblewa uczucie gorąca -> kropki przed oczami -> i słabne .

To jest straszne uczucie .
Po tygodniowym pobycie w szpitalu przepisali leki , które praktycznie nie pomagają.

avatar
zimol IP: 84.10.241.**

Chcibym wszystkich uspokoic od tego sie nie umiera

avatar
zimol IP: 84.10.241.**

Mialem podobne objawy kolatanie serca ogolnie zle sie czulem myslalem ze ze mna koniec w wieku 29 lat .poradzilem sie lekarzy tzw.specjalistow ale to nic nie dalo .dopiero poradzilem sie trzech psychiatrow ale tez dopiero za trzecim razem znalazlem dobra lekarz.wiekszosc to tak na odczepnego i spokoj.leczylem 1,6 roku i wyszedlem

avatar
zimol IP: 84.10.241.**

Jesli ktos chce popisac to chetnie wiecej opowiem pozdrawiam

avatar
darek123j

Walcze z tym 12 lat i niemogie z tego wyjść . lekarze i psyhiatrzy niepomagają . czasem wydaje mi się że traktują nas jak pacjątów gorszej kategorji . pozdrawiam

avatar
ada0 IP: 217.98.25.**

Jesteście słabeusze. tylko słabeusze maja stresy.
radzę zmienić pracę.

avatar
darek123j

Ada0 po twoim wpisie widzę że nie masz zielonego pojęcia co to nerwica ....... w jakiej postaci występuje i jak trudno to leczyć / nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić w najgorszym sennym koszmarze .

avatar
Zmartwiona91 IP: 91.145.129.**

Witam! Zauważyłam ostatnio, że często drętwieje mi czoło i jest to nie do zniesienia, boli mnie przy tym głowa ale to nic przy tym drętwieniu. Od wielu lat mam trudną sytuację rodzinną przez którą się trochę podłamałam :( wszystkim się przejmuję, płaczę bez powodu, wszystko jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, w myślach mam zawsze najczarniejsze scenariusze, wszystkiego się boję, nic mi się, nie chce nie dam rady skupić się na nauce, potrafię siedzieć i gapić się w jedno miejsce przez dłuższy czas. Mam 20 lat ale chyba wiek nie gra tu dużej roli. Proszę o odpowiedź co o tym myślicie? Czy mam iść do lekarza a jak tak to do jakiego?

avatar
ankaw IP: 91.193.98.**

Zmartwiona idz pierw do lekarza pierwszego kontaktu opowiedz o objawach i napewno dojdziecie do jakis wnioskow po zrobieniu poszczegolnych badan i wykluczniu pokolei schorzen . boo samemu to mozna tylko przypuszczac i bardziej sie dolowac. a jezeli to nerwica to dalej pokieruje cie juz lekarz.

avatar
darek123j

Zmartwiona91 . myślę że to pierwsze objawy nerwicy tak to się zaczyna stres ,jakieś zmartwienie różne są przyczyny wpadnięcia w nerwice łatwo się wpada wyjść bardzo trudno a czasem wprost jest to niemożliwe walczę z tym cholerstwem 12 lat . ić do lekarza podaj objawy zrób wszystkie badania . pozdrawiam

avatar
ewa00 IP: 195.116.34.**

Ja mam podobne objawy a mam dopiero 17 lat:(:( ostatnio bylam 2 razy w szpitalu bo myslalam ze umieram;/ nie pale a nawet kawy nie pije i bardzo sie boje ze znowu to bede miala... boje sie klasc do lozka bo to zawsze mi sie wieczorem robi.. mam straszne lęki i zawsze sucho w ustach a wtedy jescze gorzej sie czuje bo czuje jakbym sie dusila.. jak mnie pogotowie zabierało to mialam puls 135:(. czuje swoje serce tak jakby pod gardlem i w gardle mnie cos dusi.w szpitalu robili mi EKG i echo serca tez i nic nie wykrylo..czuje jakbym zaraz miala stracic przytomnosc..bardzo szybko mi sie robi zimno i sie cala trzese...zdretwiala mi tez glowa tak jakbym miala sparalizowana..nie wiem jak sie uspokoic i to wyleczyc..:(