avatar
ewa00 IP: 195.116.34.**

Wydaje mi sie zawsze jakbym nie mogla oddychac i jakbym miala coraz płytszy oddech i czuje jakbym tracila swiadomosc, tak jakbym odlatywala i wtedy jeszcze gorzej sie boje, mam wlasnie te lęki.. narazie od 2tygodni jest dobrze ale nie wiem na jak dlugo:((.. czasem jak mnie cos zakuje w klatce piersiowej to boje sie ze znowy bede musiala jechac do szpitala...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
egzaltacja_serca

U mnie to był bardzo wysoki napadowy puls, potem drżenia mięśni zwłaszcza wieczorem, brak apetytu, klucha w żołądku.... ale głownie serce, które wariowało...
a ktoś kto pisze, że jesteśmy słabeusze jest śmieszny zwyczajnie... ja nie uważam się za słabeusza bo funkcjonuję w upierdliwej codzienności z tym co noszę w sobie w środku, no ale zawsze jakiś troll musi się trafić jak to w życiu :/

avatar
darek123j

Ewa00 - twoje objawy to typowa nerwica i to w stanie za awansowanym a to już nie żarty . moja rada lekarz wyniki i zacznij brać leki na początek magnez i jakiś antydepresant jeśli ci lekarz da to afobam , xsanax, lorafen to są które powinny postawić cię na nogi . pozdrawiam

avatar
klaudia84

Witam Was
ja mialam kiedys nerwice i bralam Afobam, pozniej przerwalam bo zaszlam w ciaze. To wlasnie dzieki ciazy chyba mi przeszlo choc nawet nie wiem jakim cudem bo myslalam ze juz nigdy z tego nie wyjde.
Moja Corka ma juz 3 latka i po takim czasie wrocilo i jestem zalamana, tak sie cieszylam ze mam to za soba:(
dusznosi, zawroty glowy, bezsennosc, pocenie sie, brak koncentracji, ostre bole w lopatce(lewa strona) plytki oddech, dretwienie lewej reki, juz to wszystko przechodzilam 4 lata temu a teraz znow:( i znow zapowiada sie wizyta u lekarza i od nowa. Na sama mysl wszystkiego mi sie odechciewa.

avatar
ewa00 IP: 195.116.34.**

Dziekuje:) no wlasnie bylam w szpitalu, mialam badania ale oni nawet nie wiedza ze to jest nerwica tylko mysla ze mam cos z sercem i wysylaja mnie to kardiologa...:/.. ostatnio tez mi sie to rpbilo ale wyszlam na dwor jakos sie uspokoilo...ale boje sie ze znowu mnie to dopadnie...

avatar
kkk30 IP: 80.5.34.**

Od 5 dni mnie atakują zawroty głowy uczucie ciężkości głowy jak by mi kark słabną sztywność karku sztywność szczęki czasami suchość w ustach, ataki płytkiego oddechu taki że myśle że odlecie za chwile te objawy nasilaja sie jak chodze albo przebywam sam długi czas po jakims czasie mijają chocia uczucie słabego karku mam prawie cały czas i suchosci w ustach też oraz wrazenie jak by mi głowa puchła. Nie wiem czy to nerwica lekarze mówia ze to stres lub ataki astmy ja juz nie wiem co mam robic. Napiszcie co o tym myslicie prosze jak moge sobie pomoc???
Dziekuje pozdrawiam.

avatar
Andzie IP: 80.51.8.**

Jeśli mogę coś zaproponować to idzcie wszyscy na terapie. Połączona z lekami daje super efekty. Nikt z was nie pisał, że próbował tej formy pomocy. dziwne

avatar
Paulina120 IP: 89.72.195.**

Witam mam 18 lat
od jakiś kilku dni mam uczucie jak bym się dusiła.Mam straszne lęki że zaraz się udusze.Towarzyszyły mi również zawroty głowy,myslalam ze zemdleje.Po przeczytaniu wszystkich wpisów wydaje mi się że to może być nerwica.Ciągle o tym myśle i wtedy wszystko się nasila.Doradźcie mi co mam zrobić.

avatar
Astret IP: 83.25.211.**

Witam,mam37lat dwójkę zdrowych dzieci,wspaniałego męża.Pochodzę z rodziny patologicznej i staram się aby nasze dzieci miały poczucie spokoju i miłości czego bardzo mi brakowało.dwa tygodnie temu dostałam1 atak,serce waliło,duszno,brak tchu,ścisk żołądka ciśnienie180/110 puls90 czułam się strasznie,bałam się co sie ze mną stanie i nakreciłam sie jeszcze bardziej trafiłam do szpitala.Zrobili wszystkie badania ekg,wyniki ok.Wypuścili i kazali iść do psychiatry...Po tygodniu znów ten sam incydent,zapisałam się na terapie leczenia nerwicy.Bardzo mi zależy na wyleczeniu tego stanu,zapisałam sie na basen.Muszę wygrać i wygram napewno!!!

avatar
ewa00 IP: 195.116.34.**

Darek123j- a te tabletki to razem wszystkie czy osobno? i w jakich dawkach? ja chyba ide do psychologa bo juz nie daje z tym rady:(:(;( mialam tyle miesiecy spokoju i teraz znowu wrocilo, od 2dni czuje taka kule w gardle jakby mi ktos sznurek zawiazal na szyi i tym coraz bardziej sie nakrecam bo sie boje ze sie udusze:(

avatar
ewa00 IP: 195.116.34.**

~Paulina120- to co piszesz to jest nerwica, ja czuje to samo i Ci naprawde wspolczuje:( to sie samo nie wyleczy i juz to wiem, idz do lekarza, bo problem lezy w Twojej glowie...mam nadzieje ze z tego wyjde bo postanowilam sie zapisac na wizyte do psychologa a co dalej to jeszcze nie wiem:( pozdrawiam

avatar
Magda114

Witam wszystkich...Ja bardzo źle się czuję mam zawroty głowy ,często mi nie dobrze, brak apetytu ...Mały szczegół sprawia,że mocno wali mi serce,często nie chce mi się żyć ponieważ od roku życie kładzie mi kłody pod nogi...Bardzo często się denerwuje mam napady złości i płaczę wtedy cała *latam*brzuch mi drży i nogi zapatruję się w jeden punkt i nikt nie może do mnie dotrzeć...Czy to nerwica? Zrobiłam badania na tarczycę ale wszystko jest w normie...Może ktoś mi coś doradzi ?Jestem chyba w depresji sama nie wiem

avatar
Anulka8876 IP: 188.147.136.**

Witam, mam 22 lata, studiuję techniczny kierunek, niby wszystko w porządku, ale po zakonczeniu sesji,jakies 2 tygodnie po, pojawiło się kłucie na dole brzucha,raz z prawej, raz z lewej strony, potem ból brzucha,jakbym zjadła kamień,myślałam że to od zbliżającego sie okresu, wtedy ból był jeszcze większy, ale nadal mam to kłucie, tak się nakręciłam ze nie byłam w syanie wstac z łóżka, cały czas mogłam spać,miałam zawroty głowy i nudności, dodam że od marca miłąm stresującą sytuację zdrowotną,(wszystko dobrze sie skonczyło),ale strach pozostał, teraz boje sie kazdego bólu,robiłam morfologie, TSH,byłam u ginekologa, wszystko wyszło dobrze, czy miał ktoś poodobne objawy??

avatar
spanczbob IP: 188.146.55.**

POMOCY !!!!!!!! nie wiem co sie dzieje od dluszego czasu boje sie wszystkiego , wejsc do domu , chociaz mam normalna i stabilna sytuacje , ciagle sie stresuje , chociaz nic sie nie dzieje , okropnie mnie stresuja rutynowe rzeczy . Nie moge normalnie myslec ciagle boje sie czegos i nie moge sie wyluzowac kompletnie ciagle stres calymi daniami nawet jak leze przed TV i normalnie nic mnie nie obchodzi a ja ciagle jestem spiety i boje sie czegos . Kiedy moja mala siostra zaczyna plakac bo sie udezyla czy cos mnie rozsadza , kiedy ktos cos mowi nawet zwyke rzeczy np.: opowiada cos dla mnie , lub jakas normlana rozmow ,ja nie moge normalnie sluchac chodze w rozne strony drapie sie ale mnie nic nie swedzi , bardzo czesto to jest niezalezne ode mnie , ciagle sie stresuje . Od jakiegos czasu czuje sie bardzo dziwnie rece mi omdlewaja same , oczy mi jakas dziwnie , sorry ze nie umiem tego okreslic ale nie wiem nie wyraznie widze czesto , bola mnie swedza , serce mnie kuje . Prosze o pomoc . Sorry ze nie potrafilem niekiedy sie dobrze wyslowic ale poprostu inaczej sie zachwuje niz wczesniej .

avatar
julsoneczek234 IP: 89.228.194.**

Cześć! Mam 14 lat i dość trudną sytuację w rodzinie...rodzice rozwiedli się jakieś 2 lata temu, ale było burzliwie, mam wrażenie, że to wszystko się na mnie teraz odbija. Nie mieszkam już z rodzeństwem, mieszkam sama z mamą, rodzeństwo studiuje. Kiedyś miałam typowe objawy nerwicy..2-3 lata temu..Teraz znowu zaczynam sobie wymyślać choroby i objawy zawsze dziwnie mi *pasują.* Nie rozróżniam czy to nerwica, czy nie. Ciągle podejrzewam guz mózgu..albo inne straszne choroby, których objawy z czasem zawsze mijają, ale nadal się boję. Martwi mnie najbardziej oczopląs i nie możność przęłknięcia śliny, aczkolwiek oczopląs to być może od długiego, nocnego siedzenia przy kompie i zmęczenia wzroku..nie często to miewam. Martwi mnie jednak bardziej nie możność przełykania śliny - ale wydaje mi się, że nie jest to dysfagia, bo nie mam tego przy jedzeniu czy piciu, aczkolwiek tylko wtedy, kiedy o tym myślę, albo przełykam ślinę ale też nie zawsze. To jest mój problem, bo martwię się, że albo mam stwardnienie rozsiane, albo coś gorszego, wrażenie że niedługo umrę, suchość w gardle czasami...w mojej rodzinie są ogólnie problemy kardiologiczne, ciśnienie itp. Ostatnio troszkę straciłam apetyt, i schudłam, ale nie dużo. Dojrzewanie też robi swoje, jestem bardzo nerwowa i szybko rosnę. Mam 171 cm wzrostu. Uspokujcie mnie i powiedzcie, że nie jest to żadna choroba, tylko nerwica. Tylko, że kiedy nie mogę przełykać, wcale nie mam wrażenia kluchy ;/ I to jest ten problem. POWIEDZCIE MI CO MAM ROBIĆ. Nie mam żadnych wymiotów, czy też częstych zawrotów głowy, czy bólów głowy... boję się chorób straszne, poradzcie mi, czy też tak macie, czy to nerwica, czy powinnam się zbadać czy umręęę :((( pozatym jeszcze drga mi powieka.