natasza,
2007-10-08 14:11:07
Hej oj Gabi serdecznie współczuję ja w zeszłym roku co chwile chorowałam za zapalenie oskrzeli ,,,naprawde musisz się pożądnie wygrzac to szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!!!!!;-)
~wiola,
2007-10-08 14:35:56 (IP: 83.10.1***)
Czesc Gabi -mojmały dostal dzis kolejna porcje antybiotykow na 4 dni,mam juz dosc tych chorob,mąż tez od dzis antybiotyk.nie mam juz sił.do poniedziałku ma nie chodzić do przedszkola.Po skonczonej antybiotykoterapii ma przepisana szczepionke donosowa.Wspolczuje Ci ze jestes chora a do tego zap oskrzeli.Kuruj sie ,poj miodek i jedz duzo czosnku.U mnie pogoda nieciekawa,pochmurno i tylko 8 stopni.Pozdrawiam wszystkich.
~Mambik,
2007-10-08 17:13:39 (IP: 89.78.1***)
Witam wszystkich ! Gosiu1 mam pytanko,a mianowicie gdzie można dostać tą książkę i płytkę? Czy w każdej księgarni,czy może trzeba ją gdzieś specjalnie zamawiać?Piszesz,że wierzyłaś w farmakologię...Mnie ona niestety nie przekonuje i powiem szczerze nigdy nie przekonywała.Nie przeczę jednak,że są osoby którym pomaga i które jej poprostu potrzebują.Natomiast wierzę,iz odpowiednio wypracowanymi ćwiczeniami i ciężką pracą nad samym sobą da się ja pokonać,lub przynajmniej wyciszyć!!!!Pamiętam jak byłam w szpitalu(z powodu nerwicy) i faszerowali mnie jakimiś lekami,gdy rodzinka przyjechała do mnie w odwiedzinki,to miałam taki metlik w głowie,że nie byłam w stanie zamienić z nimi słowa.W jakimś stopniu pewnie ta cała sytuacja wpłyneła tak na mnie,iż nie biorę leków i nie chcę ich brać.Poza tym skutki uboczne...Nie nie... :) Z góry dziękuję za odpowiedz!Zyczę Wam Nerwuski Miłego ,Spokojnego Dnia!!!Pa Pa
natasza,
2007-10-08 19:35:13
CZesc wszystkim powiem wam szczeże że ja niewyobrażam sobie życia bez leków !!!!!!!!!!!za każdym razem jak lekarz każe mi powoli odsatiac keki to mnie łapie atak ostatnio nawet mówił że chciałby żebym już przestała brac leki bo w moim wieku to nie jest dobry pomysł .....wiecie czasem się boję że ja już po prostu uzależniłam sie od tych prochów moja mama też to zauważyła najmniejeszy stres a ja już sięgam po tabletkę boję sie !!!!!!!!!!!!!!!niewiem od czego mam zacząc (bo ktos napisał że trzeba pracowac nad sobą )ale jak ??????????ja niepotrafie !!!!!!!!co mam robic pomóżcie !!!!!!!!!!!!!;-(
~minia,
2007-10-08 20:31:58 (IP: 85.219.***)
Tlumaczyc sobie ze nic mi nie jest a to tylko nerwy ja po odstawieniu psychtropow nosilam je przy sobie okolo dwoch lat ale nie uzylam ich do dzisiaj minelo piec lat od czasu odstawienia.A naprawde mozna sobie poradzic tylko trzeba chciec,Pozdrawiam.
gosia1,
2007-10-08 21:16:55
Witam wszystkich! Zakupiłam książkę wraz z płytą poprzez księgarnię wysyłkową,ale nie pamiętam którą ponieważ korzystam z trzech,dobrze jest też dowiedzieć się dzwoniąc do nich na kiedy są w stanie dostaczyć(nie wszystkie księgarnie mogą mieć w magazynie) .Mambik-trzymam kciuki ,dasz sobie radę (chętnie wymienię sie spostrzeżeniami gdy rozpoczniesz ćwiczenia .Jako ciekawostkę powiem że najlepiej tę metodę stosować od min 3 do 9 m-cy).
Życzę Wszystkim powodzonka
ewita,
2007-10-08 22:03:55
Na ból w klatce piersiowej pijcie zimną wodę najlepiej duszkiem szklankę z lodówki chociaż po prostu zimna też może byc wypróbowałam pomaga pa
marcin,
2007-10-09 02:22:22
Witam mam powazny problem i bardzo bym prosił o poradę!! kilka lat temu zażywałem narkotyki szczególnie marichuana kilka razy amfetamina i extazy. Któregoś razu po zjedzeniu tabletki extaza wszyscy sie bawili (zawsze czułem sie po tym dobrze bawiłem sie na tym)wszyscy się bawili a mi tak jakby to nazwać tabletka ta nie wiechała siedziałem sobie i nagle takie dziwne zamyslenie w pewnej chili ocknąłem się tak jak bym miał chwilowy brak przyomnośći zgubiłem się przez moment mnie nie było tak to nazwę. było to dla mnie straszne. Od tamtej pory nigdy juz nie brałem extazy to było jakieś 3 lata temu puźniej nadal paliłem marichuanę dosyć często prawie codziennie i któregoś razu po upaleniu dostałem takiego ataku porównywalnego z tym co miałem po tej tabletce doszedłem ledwo do domu straszne zachwianie równowagi bardzo silne bicie serca momentalnie wyschła mi ślina w ustach ,tak jakby spieniłem się miałem taką jazdę że myślałem ze nie przeżyję tego i marzyłem tylko o tym żeby sie to uczucie już skończyło.Od tamtej pory przestałem zażywać narkotyki!!Przez 4 albo 5 miesięcy było ok potem zaczęło sie znowu nic nie paliłem ani nic nie brałem i któregoś dnia źle sie poczułem serce biło mi bardzo mocno takie dziwne poszedłem do lekarza okazało sie ze miałem ciśnienie ponad 160 na ileś tam nie pamiętam lekarz dał mi proszki betaloc po tych proszkach trochę lepiej ale w sumie nie wiem czy mi pomagały czy nie z czasem przeszło samo przez pół roku było super grałem w piłkę biegałem.Puźniej na sylwestra jakieś 2 lata temu wpadłem na głupi pomysł żeby sobie zapalić marichuany zapaliłem było oka popaliłem z tydzień i znowu ten sam atak!! tylko był tak bardzo silny o wiele silniejszy niż wtedy , leżałem na łóżku serce waliło jak młot!! myślałem że tego już nie przeżyje rozrywało mnie dosłownie leżałem gubiłem sie i wracałem i znowu gubiłem i wracałem atak i przechodzi delikatnie znowu atak i od tamtej pory zaczęły się moje problemy było to jakieś 2 lata temu od tamtej pory nic nie brałem i nigdy nie wezmę!! źle się czułem ale jakoś trochę mi przechodziło tak różnie może lekka poprawa była jednego dnia dobrze jednego źle!! strasznie reagowałem na pogodę tzn, jak się źle czułem to była brzydka pogoda a jak ładna to w miarę,przyzwyczaiłem sie do tego i jakoś z tym żyłem w wydawało mi sie ze to tylko zwykłe nadciśnienie w październiku zeszłego roku byłem z dziewczyną moją na zakupach w dużym markecie i wtedy dostałem znowu ataku serce zaczęło strasznie bić wybiegłem z tamtąd siedziałem na przystanku z pół godziny i ledwo pamiętam jak wróciłem do domu.wtedy ten nowy objaw nastąpił takie dziwne zachwianie równowagi jak idę ulicą to tak jakby w głowie mnie ściąga na boki zawsze w ciągu dnia miałem takie jakby napady tego 2 x dziennie ze nagle to przychodziło i tak około godziny trwało we mnie i puźniej przechodziło teraz od niedawna zaczęło się jeszcze gorzej nadal mnie ściąga na boki próbuję z tym walczyć takie dziwne uczucie próbuję się skoncentrować walczę z tym ale taki dziwny tik do prawej stopy napięcie palców troche mi w tym pomaga nie wiem takie dziwne napięcie stopy albo ręka za głowę dotykam karku prubuję się pozbierać (niewiem jak to napisać to jerst straszne uczucie)pomaga mi to się skoncentrować uspokoić to ale w niewielkim stopniu to jest straszne doszedł z czasem do tego następny objaw drżenie cały drżę w sobie szczęka mi drży całe ciało prawie non stop (wydaje mi się ze jakaś nerwica mnie złapała w związku z tym problemem ze mnie ściąga i nie mogę z tym walczyć)byłem w szpitalu zrobili badania krew mocz ekg nic panu nie jest dziękujemy dowidzenia !! tak się mną zajęli, zacząłem szukać porady u psychiatry powiedział mi ze uszkodziłem sobie mózg dał mi leki permazyna (nic nie działały żadne i jakieś tam psychotropy zaczął mi dawać mówił ze nie silne coaxil ale przestałem brać te leki bo nawet w 1% nie czułem poprawy w marcu wyjechałem do Angli do pracy nie brałem żadnych leków w połowie kwietnia przeszło ale nie w 100% ale znacznie lepiej nie męczyło mnie tak ale np nie byłem w stanie biegać bo od razu źle sie czuję a tym bardziej wypić chociaż 1 piwo bo od razu łózko i znowu niedobrze mi także nie pije już od ponad roku i jakby przeszło może tak czasami mnie łapało ale rzadko i teraz w sobotę byłem w galerii takiej dużej i znowu żle sie poczułem przeszedł mnie prąd od głowy do stóp i znowu te ataki cały drżę dosłownie w środku mało nie exploduję czemu reaguję tak w dużych sklepach??) zauważyłem że drętwieją mi ręce podczas snu jak lezę chwilę na ręku to się budzę i nie czuję ręki czuję takie bardzo ale to bardzo silne pulsowanie które mam przez cały czas taki puls w całym ciele nie dający mi spokoju nie pozwala mi to zasnąć znigdy tego nie miałemi te ściąganie w głowie przestałem chodzić do pracy wczoraj w nocy serce mi tak mocno biło jak nigdy i nie regularnie waliło waliło i przerwa w 1 sekundzie cały sie spociłem taki zimny pot od tamtej pory mam takie pocenie zimne i już prawie tydzień lezę i cały drżę gdzieś wyjdę to szybko wracam bo te ściąganie w głowie nie daje mi spokoju i takie jak by uczucie jak sie szybko wstanie takie przyćmienie mam przez cały czas boję ze się przewrócę to przez cały czas non stop jestem zmęczony nie wyspany a śpię około 10 godzin nie chce mi sie spać budzę się ale jestem nie wyspany dziwne takie uczucie cały czas chodzę osłabiony niewyspany skronie mi pulsują czuję w głowie te zaćmienie nie wiem czy mam wysokie ciśnienie czy za niskie non stop pulsowanie drżenie byłem u lekarza wczoraj ciśnienie jest ok powiedział a w głowie nadal puls i to uczucie czy może być tak ze krew nie dopływa do mózgu?? z jakiegoś powodu albo nie wiem już nie mam pojęcia proszę o poradę co mam robić bo nie znam na tyle języka żeby iść tu do lekarza i mu opowiedzieć o tym czy mam wracać do kraju?? a w polsce znowu mi w szpitalu powiedzą ze nie wiedzą co mi jest czy może to być od długiego siedzenia przy komputerze bo siedzę prawie całymi dniami ? niewiem co robić proszę o jakąś poradę dziękuję i pozdrawiam
łukasz
ewita,
2007-10-09 07:29:47
Jeżeli chodzi o tę wodę to przeczytałam o tym w jakiejs gazecie typu poradnik ziołolecznictwo było to z 15 lat temu. Przedtem męczyłam się z okropnym bólem w klatce piersiowej po parę godzin po wypiciu zimnej wody duszkiem niegazowanej oczywiscie pomaga natychmiast nie wiem dlaczego- może ta temperatura tam cos odblokowuje. Jak dopada mnie ten ból gdzies poza domem to po prostu kupuję jekis napój z lodówki w sklepie i po bólu. Kiedys miałam często te bóle teraz żadko ale wodę mam zawsze w lodówce. Może i wam pomorze pa .
~gabi,
2007-10-09 08:34:20 (IP: 83.29.1***)
Witajcie, Wiolu , Nataszo dziękuję wam za współczucie , Wiolu wiem co przeżywasz, ja miałam tak jak Dominik miał półtora roku , zaczęło się od zapalenia krtani w październiku, potem gardło, oskrzela ,przeziębienie skończyło w lutym, w tym czasie odwiedzaliśmy lekarza średnio raz w tygodniu , myślałam ze zwariuję zgubiłam kilogramy które zostały mi po ciąży na nawet i więcej . Najgorsze było to że synek był mały i nie potrafił mi powiedzieć co go boli ..... Moją nerwicę uśpiłam chyba antybiotykiem bo cos tak dziwnie spokojna jestem . Muszę odwieść jeszcze synusia do szkoły ,a później leżę bo mąż go odbierze. Pa.
~krysia,
2007-10-09 10:35:33 (IP: 87.105.***)
Do Marcina napiszę krótko w przeciwieństwie do Twego postu.Musisz pójść do neurologa. Zrobi Ci kilka badań i będziesz wiedział co leczyć.Pozdrawiam.
~wiola,
2007-10-09 12:07:15 (IP: 83.10.1***)
Witajcie-Gabi ja juz tymi chorobami jestem wykonczona,dzis 9 dzień brania antybiotyku a jeszcze zostały 2 dni.Najgorsze jest to ze on nie moze chodzic do przedszkola i nudzi sie w domu.Ja tez jestem dzisiaj jakas licha ,nic mi sie nie chce.Gabi moj mały ja był malutki tez chorował ,jest wczesniakiem wazył tylko 1,6kg i po urodzeniu miał obustronne zapalenie płuc ,dopiero gdzies od 2 lat przesytał chorowac az dp pojscia do przedszkola.Pozdrawiam Ciebie i zdrowiej szybko.
~tom,
2007-10-09 18:49:10 (IP: 195.116***)
Witam.Cos malo tu ostatnio was umnie ok.Widze ze dzieci chore.Mój narazie zdrowy.Poszlem wczoraj do innego kardiologa tak dla pewnosci jeszcze kazdy mówi to samo.Kazal mi brac tak jak tamten bisokard na te skurcze dziwne i nic nowego.Bral z was ktos ten bisokard ja narazie go jeszcze nie wziolem.A tak to nudy u mnie.Do Marcina wiesz co grozi branie extazy.Jak brałeś tego dużo to mogłeś sie troche rozregulować.Może jednak idz sie przebadaj dobrze i serce tak dla pewnośći bo moglo coś z tego zostać.Moze echo serca.No i neurolog tak jak pisze Krysia.Pozdro.
natasza,
2007-10-09 19:07:59
Tom ,ale wiesz że ja miewam też bóle serca i kłucie w klatce piersiowej ale jestem pewna że nic mi się niestanie i nawet jak boli to jest trochę inaczej ,,,,,lekarz też za każdym razem bada moje serce i też mówił że tak bije strasznie ale badania nic niewykazują także jestem chyba zdrowa !!!!!!!!!!!!;-) i tak mysle napewno będzie dobrze !!!!!!!!!!!!;-)
~Emilka,
2007-10-09 21:17:36 (IP: 89.76.8***)
Witam:) Jutro kończy mi się zwolnienie lekarskie i wracam do pracy :) mam nadzieję, że dobrze mi to zrobi bo nie czuję się wciąż najlepiej tzn teraz czuję się rewelacyjnie ale w ciągu dnia było różnie. Wczoraj byłam u psychologa i pokazała mi kobieta jak dużo różnych świństw w siebie nawrzucałam i, że nie ma się co dziwić, że tak to drastycznie ze mnie wychodzi. Może i tak. Ale co ja na to poradzę jak taka już moja natura. Co jest beznadziejne??? Nie umiem ani płakać ani sie śmiać, mam okrutnie zblokowane emocje. Jak to rozładować??