~iwa,
2007-08-28 16:42:16 (IP: 83.9.27***)
Witam:) Tom, wszystkie nerwuski tak reagują, dla rodzinki to chyba nowość więc nie dziw się, że mają cię dość. Oni też muszą nauczyć sę żyć z nerwuskiem, ale najlepiej potwierdż u lekarza, że to na pewno nerwica. Są przecież choroby, które dają podobne objawy, to tak, żebyś czegoś nie zaniedbał:)
Jakiś taki ciężki ten dzień. A propos seroxatu: ja brałam go 5 miesięcy i początek też był przerażający, ale około 8 dnia zaczęłam odczuwać dobroczynne działanie leku. Zauważyłam, że lepiej znosiłam przyjmowanie leku na noc. Zanim zaczęłam go brać sporo schudłam, a podczas brania wróciłam do swojej wagi, a potem stopniowo przeobraziłam się w wieloryba! Czy ktoś z was przytył podczas kuracji seroxatem?Pozdrawiam:) i
~tom,
2007-08-28 17:01:47 (IP: 195.116***)
Do iwa byłem w ciągu roku 3 razy u kardiologa bo mialem te napady szybkiego bicia serca i jakieś dziwne pieczenie w pod gardłem.za karzdym razem nic ekg i echo wporządku.ostatnim razem jak bylem to mi kazał iść do psychiatry bo ponoć sobie chorobe wymyślam.biore jakis afobam.jak echo nic nie wykazuje to chyba wporządku.
~krysia,
2007-08-28 17:28:19 (IP: 87.105.***)
Do iwa brałaś Seroxat 5 m-cy i już nie bierzesz ,wszystko dobrze.?Taka ciekawa jestem jak te leki działają na innych bo ja nie mogę ich brać.
~Dora,
2007-08-28 18:12:26 (IP: 83.22.2***)
Cześć kochani! RENIU, na poczatek do Ciebie. Dzięki za wsparcie, niezawodna pocieszycielko:) Z nogą mojego syna juz dobrze, skacze nawet jak kozica. Ale oczywiście nadal jestem czujna i obserwuję. Dziękuję też za stwierdzenie, ze jestem *twarda*. Potraktuję to jako najlepszy komplement ostatnich tygodni i będę się go trzymać rękami i nogami:) Uwierzyć w jego prawdziwość postaram się najbardziej:) Dziś byłam już w pracy. Pusto jeszcze w szkole, cicho, a ja próbowałam odnaleźć się tak na spokojnie w tym moim nowym królestwie. Oczywiście parę razy się załamałam, jak ja to wszystko ogarnę, jak zorganizuję, jak dorównam poprzedniej bibliotekarce - mając do wglądu to wszystko, czego ona dokonała... Ale z drugiej strony będąc już tak blisko tej czekającej mnie pracy, poczułam sie jakby spokojniejsza. Jakoś dam radę, tym bardziej, że *ta poprzednia* jest fajną, mieszkająca w tej samej miejscowości kobitką, z którą jestem na *Ty* i w razie czego mi pomoże. Nawet już dziś do niej dzwoniłam. A jak tam Reniu Twoja przyszła praca? Ruszyło coś do przodu? A samopoczucie chyba dobre? Tak wnioskuję. Moje lepsze, bo nie mam czasu nad nim się zastanawiać:)A przed chwilą czytałam swoje wspomnienia z maja i czerwca (piszę trochę pamiętnik) i dosłownie gęsia skórka na mnie wystąpiła. Boże, już zapomniałam, jakie koszmary w kazdej dziedzinie życia przeżywałam i jestem pełna dla siebie podziwu... I ja to wszystko przetrwałam.. Nie ma się co dziwić, że jak już nastąpiła wakacyjna stabilizacja, to nerwy sie odezwały. Tak to działa niestety. A jak tam Mała po górskich wspinaczkach? Ciekawa jestem. Dharma, gdzie teraz się podziewasz? Na posty *nowych* się na razie nie wypowiadam, wybaczcie. Nie jestem w temacie bo nie biorę leków. Ale pozdrawiam oczywiście i życzę dobrego samopoczucia:) Renia, jeszcze do Ciebie. Numer spiszę, ale nie będę używać, bo bym Cię kobieto zamęczyła:) To będzie taki mój telefon ratunkowy, w razie co...A nie boisz sie, że teraz jakiś wielbiciel zacznie do Ciebie wydzwaniać? Pa!
~Mała,
2007-08-28 19:12:50 (IP: 83.29.1***)
RENIU, DORO I DHARMO witam Was serdecznie po tak długim czasie. Pozostałych nerwusów oczywiście pozdrawiam, ale z braku czasu ograniczam się do moich *starych* koleżanek :-) Wybaczcie, ale jak już z kimś konkretnym się zżyłam, to trudno mi ustosunkowywać się do wszystkich, bo jest Was/Nas coraz więcej, ale jak tylko będę mogła pomóc w jakiejś spawie to na pewno napiszę. I tak np. do TOMa - ja brałam afobam i objawy uzależnienia miałam już po 2 tygodniach (a miałam dawkę 0,25mg 2 razy dziennie), tak więc nie polecam. Jest to lek starej generacji i działa rzeczywiście szybko, ale właśnie uzależnia. Ja odstawiłam i zawzięłam się, że dam sobie radę bez leków. On faktycznie doraźnie pomagał i działał szybko, ale musisz zrozumieć, że naszej choroby nie możemy zaleczać stosując leki na jej objawy, ale musimy z nią walczyć. Więc walcz! Tylko nie odstawiaj leków gwałtownie.
A teraz do moich DROGICH KOLEŻANEK :-) Rzadko piszę, bo mamy z Marcinem taki zwariowany tydzień. W górach było super i prawie *bez-nerwicowo*. Prawie, bo pewne zawirowania były. No ale w niedziele wieczór już nie było tak różowo. A tak raz lepiej, raz gorzej. Dziś już przeżywam to, że Marcin jutro wraca do Anglii. Jest mi z tego powodu strasznie źle i nie mogę się pogodzić z tym, że znowu musimy się rozstać i nie możemy żyć normalnie jak na małżeństwo przystało, czyli razem. Stara się znaleźć pracę w Polsce. Był już na rozmowie o pracę, która by była w Poznaniu (Reniu :-) No ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Narazie wraca i jest mi źle. Doro cieszę sięm, że z synkiem już lepiej. Wiem jak to jest trząść się nad dzieckiem :-) A i z pracą chyba nie jest źle. Mam nadzieję, że dobrze Ci w niej będzie. Wiecie , jak już pisałam wyżej, szczególnie przywiązałam się do Was. I naprawdę trudno jest mi ustosunkowywać się do wszystkich osób, które się tu pojawiają. Nie wiem co Wy o tym myślicie, ale ja tak się zastanawiam, co byście powiedziały na to, żeby wymienić się mailami i pisać między sobą tak poza tym forum, a tu oczywiście zaglądać. Nie chciałabym żeby inni się obrazili :-) Napiszcie co o tym sądzicie.
A teraz już kończę. Muszę jakoś z Marcinkiem spędzić ten ostatni przed wyjacdem wieczór :-( Napiszę więcej jutro. Pozdrawiam Was gorąco! pa
~tom,
2007-08-28 19:23:52 (IP: 195.116***)
Do mała ja to biore raz dziennie wieczore 0.25.faktycznie morze uzalerzniać bo tylko czekam niekiedy żeby go wziąśc.
~wiola,
2007-08-28 19:29:47 (IP: 83.10.1***)
Witam-juz jestem w domku.tom ja jestem troche starsza bo mam 35 lat i moi bliscy mysla ze wymysłam sobie choroby a cisnieniomierz mi chowaja bo najchetniej bym go zabierała wszędzie.Jak jestem w domu to cisnienie dobre jak tylko jestem u lekarza to mam podwyższone.Lekarz powiedzial że to ze stresu.Pozdrawia Was wszystkich.
~tom,
2007-08-28 19:46:39 (IP: 195.116***)
Wiola też tak mam u lekarza serducho wali cisnienie wysokie.w domu ok.w pracy sie czuje dobrze ale jak tylko jestem w domu to koniec wszystko wraca.dzięki wiola za odpowiedz.
~MONIKA,
2007-08-28 19:46:41 (IP: 88.199.***)
Właśnie weszłam na tę stronę bo szukałam coś oleku seroxat i natrafiłam na wasze wypowiedzi. Myślałam że to ja mam tylko takie problemy ze zdrowiem ale widze ze inni też mają. Mam dopiero 33 lata Mam trójkę dzieci i wysyłają mnie do pracy .D zieci to nie taki wielki problem jak ta nerwica .Ciężko mi wytrzymać w sklepach. Jak są duże kolejki to nawet nie wchodze bo zaczynam się denerwowac i zaraz pikawa duszno i słabo.Dzisiaj to się całkiem załamałam Biorę lek który mi pomaga ale niestety uzależnia.JUŻ tyle leków mi przepisywali ale po żadnym nie czułam się dobrze dzisiaj lekaż przepisał mi seroxat ale nawet boję się go wziąć CHciałabym normalnie funkcjonowac ale nie da się .Boję się tylko o dzieci.Każdy myśli że symuluję i jeszcze młoda to co jej może dolegać. OD SIEBIE ZYCZĘ WAM WYZDROWIENIA
~MONIKA,
2007-08-28 20:12:20 (IP: 88.199.***)
Próbóję pozytywnie myśleć .Szukam sobie zajęcia cieszę się dziećmi chyba ze cos mnie wkurzy to wtedy zaczynam się żle czuć i nic nie pomaga.Boję się odstawić lek który biorę BO JAK POMYŚLĘ JAK STRASZNIE SIĘ CZUŁAM I MOŻE TO POWRÓCIĆ A WIADOMO ŻE NOWY SZYBKO NIE PODZIAŁA A JA NIE MOGĘ SOBIE NA TO POZWOLIĆ BO NIE MOGĘ DZIECI ZANIEDBAC .Nie wiem czy ktoś z was ma dzieci.I jak sobie z tym radzicie.w głowie mam tylko to że nie mogę normalnie iść do pracy bo ze stresu w pierwszym dniu już bym im zemdlała.
~renia,
2007-08-28 20:42:02 (IP: 85.221.***)
Czołem słoneczka
Mała miło ze jesteś.Nie martw sie wyjazdem Marcina, wiem ze to przykre(jeśli pamietasz przechodziłam to samo)ale jeśli dobrze pamietam ma tam byc do października? albo cos mi sie pomieszało:)Dasz radę- bo w sumie czy masz inne wyjście:-) ? To miało zabrzmieć pokrzepująco:)
Doro słoneczko- po namyśle stwierdziłam ze dla dobra dziewczynek wróce narazie do starej firmy, z tego wzgledu iz tam mam 3/4 etatu i łatwiej bedzie wszystko ogarnąc.Wiec *robienie kariery* musze jeszcze odłozyc. Ale do emerytury chyba zdążę:)no chyba ze *zwariuje* :-)Jezeli chodzi o telefon dzwoń pisz jak tylko bedziesz miała ochote.Telefonów sie nie obawiam, bo kto by dzwonił do *walnientej baby):-)
Mała Oczywiście Ty tez sobie zapisz ten numer i jakby co to dzwoń ,pisz .Darhma mam nadzieje ze sobie jakoś radzisz , sercem jestem z Tobą:)
~dorota,
2007-08-28 20:51:32 (IP: 83.19.1***)
Moniko! Od trzech lat biore seroxat.Na efekt trzeba poczekac z tydzien, ale warto.Ja czuje sie po nim duzo lepiej, nie mam tak silnych lekow ,jak Twoje.Wazne, ze on nie uzaleznia,tylko jedna rada: zacznij od polowki ,bierz ja z tydzien. Potem zwieksz dawke o kolejna polowke. Musze sie przyznac ,ze jak kazdy nerwos bardo boje sie lekow,wiec lekarz sam mi zalecil takie dawkowanie. Napisz mi ,ile mlg. musisz brac? Powodzenia.
~renia,
2007-08-28 20:54:31 (IP: 85.221.***)
To cały czas ja. Pisze na raty bo boje sie ze komputer mi nawali i całe moje pisanie na marne.
Dora chciałam jeszce napisać w związku z Twoja pracą,zebyś sie zbytnio nie przejmowała faktem czy dasz radę dorównac *starej biblotekarce* Jakos dziwnie spokojna jestem o to.A poza tym wydaje mi sie ze wniesiesz wraz ze swoja osoba wiele fajnych rzeczy w zycie szkolnej biblioteki i jeszcze wszystkich zadziwisz ze ho ho.
~ MONIKA,
2007-08-28 21:07:12 (IP: 88.199.***)
Do doroty lekarz kazał mi brać przez tydzień po 1 tabletce a po tygodniu 2 ale nie chcę tamtego tak nagle odstawić a jak pomyŚlę ze mam sie czuć strasznie to słabo na samĄ myŚl mi się robi.a mam obowiĄzki przy dzieciach.chciałabym się jeszcze dowiedziec czy jest ktoŚ z województwa dolnoŚlĄskiego dzięki doroto
~iwa,
2007-08-28 21:19:55 (IP: 83.9.64***)
Krysiu i Moniko, seroxat skończyłam przyjmować 2,5 roku temu, nie miałam żadnych problemów z odstawieniem! Polecam stosowanie na na noc, lepiej to znosiłam, ale to pewnie subiektywne uczucie. Na pewno cudownie nie ozdrowiałam, ale zdecydowanie postawił mnie na nogi. ( tylko ta waga) Od tamtej pory stosuję trening autogenny i próbuję czasem medytować, a jak mi mocniej wali serducho to przez kilka dni łykam propranolol:)Tom: spróbuj zapytać lekarza czy nie lepiej byłoby przyjmować antydepresanty zamiast uspokajających?
Dora, jak tam mała stópka? Pozdrawiam, dobranoc