avatar
Eva32 IP: 91.119.211.**

Witajcie.
Moj problem zaczal sie jakies 4 tygodnie temu, kiedy po treningu silowym lezac juz w lozku dostalam lekkiego napadu szybszego bicia serca. Sadzilam wtedy, ze przedawkowalam kofeine. Atak trwal moze 5 minut i minal. Odwiedzilam lekarke rodzinna, ktora wspominala o zaczynajacej sie infekcji, ale ja to zbagatelizowalam. Takie lekkie ataki pojawialy sie jeszcze kilka razy, az raz w pracy bylam w stresie ( ale przyjemnym - czyli bylam zaaferowana obowiazkami) i zapalilam sobie papieroska. Puls skoczyl powaznie, wyladowalam w szpitalu z cisnieniem 150/80 i pulsem 114. Ekg w normie, w badaniach krwi podwyzszona bilirubina. Po tamtym ataku zaczelam sie bac. Takie powazne ataki mialam jeszcze dwa. Eho serca w porzadku. Wszystkie ekg ktore mialam tez dobre. W wynikach krwi jeszcze wyzsza bilirubina (najpierw 1.4 potem 1.6 przy normie do 1.2 ). I niedobor wit D, ktory uzupelniam. Dostalam tez antybiotyk biocef, ktory wzielam i nie widze wyraznej poprawy.
TSH w normie.rtg pluc ok, ciaza wykluczona.
Ogolnie mam niskie cisnienie 100/60 i puls oscylujacy w okolicy 65.
Niestety aktualnie nie moge normalnie funkcjonowac. Wejscie po schodach, czy dluzsza rozmowa mnie meczy. Mam problemy z odczuwaniem smaku - papierosy, kawa, potrawy slone mi po prostu nie smakuja. Dym papierosowy czy mocniejszy zapach mnie dusi. Nie poce sie, jest mi raczej zimno podczas gdy innym jest goraco.
Czy to nerwica czy raczej jakas infekcja?
Z gory dziekuje za odpowiedz

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Eva32 IP: 91.119.211.**

Dodam jeszcze, ze podczas ostatniego ataku orzy cisnieniu 130/80 puls mialam 147

Twoja odpowiedź