avatar
marzena

Nerwica miałam ja od dziecka.Nie leczona .życie od dziecka trauma.potem dorosłe życie trauma.ciągle żyłam w nerwach .w sierpniu wzięło mnie już dwa razy pogotowie.łączę się ale bezskutecznie.Nie wychodzę z domu .boję się ze zaraz zemdkeje.zawroty głowy .duszności.kołatanie serca strach.ze zaraz upadnie bo słabo mi się robi.Już tego nie wytrzymuje nie mogę normalnie funkcjonować .inne badania ss w porządku serce.tomograf głowy.itd.Pije neurol.na noc.pramolan.i pilam wiele innych nic.z lęku się dusze .co ja mam robić.gdzie szukać pomocy?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Agnieszka34

Czesc MARZENO:) A bylas u psychiatry zeby ustawil Ci odpowiednie leczenie? Psychoterapia? W tak silnych lękach trzeba je troche wyciszyc lekami. Pramolan jest starym lekiem, zwykle przepisywanym przez lekarzy rodzinnych. Ja go mialam tylko jako wspomagacz do glownego leku. Nie jestes sama. Jest nas duzo. Ja tez borykam sie obecnie z nawrotem.sama go sobie zafundowalam bo schodzily mi kamienie z nerek a bol byl nie do zniesienia wiec nakrecilam sie ze pewnie umre i przesililam uklad nerwowy:( ide dzis do psychiatry, mam nadzieje ze ladnie mnie wyprowadzi bo mam troche planow:(

avatar
marzena

Tak chodzę już od sierpnia.dużo różnych tabletek .pół roku jestem na chorobowym.dusze się uginaja si nogi jak mam iść gdziekolwiek z.pracy też wzięło mnie pogotowie

avatar
marzena

Najgorzej mam iść gdzieś .no.w dużych sklepach dostaje paniki.ze się dusze i zemdleje cała się czese uciekam na pole gdziekolwiek idę robi mi się słabo
Zawroty.glowy

avatar
marzena

Tak chodzę już od sierpnia.dużo różnych tabletek .pół roku jestem na chorobowym.dusze się uginaja si nogi jak mam iść gdziekolwiek z.pracy też wzięło mnie pogotowie

avatar
Agnieszka34

Kurcze moze leki sa zle dobrane przez tego lekarza:( Ja teraz tez mam nawrot i dola okropnego przez to.a bierzesz doraznie jakis benzodiazepin jak przychodzi atak? Ja akurat w sklepach zapominam ale do kosciola nie wchodze:/ najgorzej sie czuje jak mnie cos zaboli gdzies. Nawet bole przed miesiaczka, ktore znam bo sa co miesiac, wprawiaja mnie w panike. No nie moze byc tak ze nie ma dla nas ratunku! A z jakiego miasta jestes?

avatar
marzena

Biorę neurol.cloranxen.czekam na wizytę 18 kwietnia do innego psychiatry który przyjmuje w przychodni w szpitalu i w szpitalu może weźmie mnie na oddział psychoterapia i inne lekarstwa.ja mieszkam niedaleko oswiecimia

avatar
Agnieszka34

Ja biore cloranxen doraznie w silnym ataku. A na stale lafactin 150mg. Poczatkowo bralam 75mg ale po sytuacji stresowej mam podniesiony i czekam az zacznie dzialac. Czyli jutro psychiatra. Daj znac co powiedzial! A powiedz slonce, jestes w tym sama czy masz w domu kogos kto cie wspiera? Pamietaj ze nerwica i depresja to tylko nasze emocje, same w sobie nie sa grozne, to oszustwa wywolane uczuciami nadwrazliwcow. Uszka wysoko w gore moze byc tylko lepiej:)

avatar
Agnieszka34

Marzena poczytaj sobie stronki zaburzeni.pl i druga historia pewnej nerwicy grzegorza szeffera.to historie ludzi ktorzy sie wyleczyli:)

avatar
marzena

Poczytam.cloranxen.też mam w razie ataków a mam ich dzodziennie i pramolan.ro za słabe więc jutro pewno zaczną mnie leczyć zmieniłam lekarza który pracuje w szpitalu może mnie wezna

avatar
marzena

Wzięta mnie rodzina Ale już nie wiedzą jak mi pomóc.ro już prawie rok i nikt mi nie pomógł.a Tobie ktoś pomógł.masz wsparcie.bo ja i tak mimo wszystko .ze sa wszyscy to i tak czuję się z tą chorobą okropnie samotna .wpadam w depresji bo nie wiem co się ze mną dzieje.chce być dawną sobą zdrowa wesoła

avatar
Agnieszka34

No rozumiem cie doskonale. Ja mam meza i 10letnia corke. Maz mnie wspiera na ile moze, ale tak jak mowisz- bliscy juz czasem nie wiedza co robic...u mnie bylo super- bralam wtedy cital - mniej wiecej do wiosny zeszlego roku.i potem coraz gorzej az jesienia wybuchlo.nawrot. zmiana leku i kongo bongo w glowie. Potem chwila ukojenia- lepsze i gorsze dni. Az do zeszlego tygodnia co pisalam tobie wczesniej, ze rodzilam kamien z nery i balam sie tak panicznie, ze lekarze sie myla, bol byl tak potworny ze wywolal nawrot.i od soboty turbo nawrot:( na szczescie moj psychiatra natychmiast mnie przyjal i od czwartku podniosl mi dawke leku o 100 procent i powiedzial ze gdyby cloranxen nie radzil sobie to mam kupic alprox. Niestety przy podniesieniu dawki leku znow uboczne- zrenice mam jak cpun, mdli mnie i mam wysuszone sluzowki:( najgorsze sa poranki dla mnie bo wieczorem czuje sie prawie normalnie. Moja coreczka ma 30.04 komunie wiec modle sie do Boga zeby sie lek rozkrecil bo chce uczestniczyc w tym calym sercem a nie ciagle szarpac sie z myslami:(

avatar
Agnieszka34

Kochana ja tez czuje sie w tym bardzo samotna.mam wrazenie ze nikt mnie nie rozumie. Umniejszaja to co czuje, a jak slysze wez sie w garsc to dostaje szalu bo o niczym innym nie marze niz wziac sie w garsc tylko JAK?! I tez jestem teraz na zwolnieniu lekarskim.

avatar
Agnieszka34

A powiedz mi, ty masz nerwice od tego sierpnia czy dluzej? Bo ja juz 14 lat walcze z wzlotami i upadkami.

avatar
marzena

Agnieszko.ws ystko zaczęło się po rozwodzie 15 L temu.zostałem sama z 2 dzieci.całe życie bez alimentów.teraz moje cory sa dorosłe.jedna mężatką.druga mieszka z chopakiem. A ja układam sobie życie.miałem mieć ślub 22 kwietnia.teraz .odwolalismy bo nie dam rady mdlalabym i nie doszlabym tam.zrobilabym cyrk.mój partner próbuje mnie zrozumieć ale nie wytrzymuje już nie wie co się ze mną dzieje bo to jest w głowie .a tak normalnoe się zachowuje.panika.ciągły lęk w środku.i uczucie omdlenia.strach dziś mam na 9 .30 nowy lekarz.jeszcze myślę o Krakowie tam se szpitale uniwersyteckie już nie wiem gdzie szukać pomocy.w Krakowie jest szpital psychiatryczny.terapia.może tam by mnie podnieśli.będę tam dzwonić jak tu mi nie pomoga