avatar
Serdi IP: 95.160.154.**

Kłuje mocno serce , ciśnienie cały czas 160/55 i co jakiś czas mam takie pojedyńcze mocne uderzenia serca

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
LUBELL IP: 188.127.23.**

SERDI, a co Ci mówili w szpitalu po badaniach? Bo o ile ciśnienie np. rozkurczowe, wiadomo jest związane z niedomykalnością to to drugie już nie, i to może być na tle emocjonalnym, że Ci tak skurczowe poddnosi, ja kiedyś miałem taki okres w trakcie największej i najbardziej nasilonej nerwicy, kiedy też mnie kuło serce i miałem codziennie *zawały* itp. i podwyższone ciśnienie mimo, że brałem coraz większe dawki leków, nic się nie zmieniało. Bo jak to jest w Twojej głowie, to nawet największa dawka leków na ciśnienie Ci tego nie zbije.

Skurcze dodatkowe, czyli te mocne uderzenia serca to też je mam, i właśnie kiedy dopada mnie taka chwila słabości, kiedy się za mocno na sobie i swoim sercu koncentruje to wtedy atakują no i się robi z tego taka spirala lęku, którą ciężko zatrzymać.

Mi dwóch kardiologów mówiło, że skurcze nie są związane z wadą zastawki. Każdy zdrowy człowiek ma dodatkowe skurcze, tylko jak się na tym nie skupia to ich nie odczuwa, my nerwicowcy, niestety wszystko czujemy, bo się na tym po prostu koncentrujemy.

avatar
Serdi IP: 95.160.154.**

Ta zrbili ekg i kazali przyjechać jak zaczne przytomność tracić.Dzisiaj rozkurczowe mam już 55 a chwilami 47 , 38 i apart co 2 godziny pokazuje arytmie masakra

avatar
LUBELL IP: 188.127.23.**

Na tą arytmie nie patrz, bo to każdemu co jakiś czas taka wyskoczy na tych urządzeniach.

Jak tam SERDI dziś?

avatar
Serdi IP: 95.160.154.**

Dalej boli , troche mniej ale boli i kostki mnie bolą jak chwile pochodzę

avatar
dora50 IP: 93.180.170.**

Witam, jak już mówicie o tych ciśnieniach , to mam pytanie, ja zawsze miałam (od kiedy choruję na nadcisnienie) podwyższone cisnienie to pierwsze, nawet do 220, ale często 170-180, drugie natomiast 90-95, obecnie coraz częściej mam podniesione to drugie i to mnie martwi, mowi sie że to pierwsze jest np ze stresu, emocji, a to drugie ?, moze ktoś ma jakąś wiedze na ten temat

avatar
LUBELL IP: 188.127.23.**

To drugie też z emocji może być, chociaż zazwyczaj one idą w parze, w sensie obydwa skurczowe i rozkurczowe, przynajmniej ja tak mam. W domu w spokoju to mam 125/75 lub niżej, czasem 122/66, a np jak pojade gdzieś i chcę sobie zmierzyć w samotności to przed pomiarem już czuje że jestem lekko poddenerwowany, bo np nie chce żeby mnie ktoś przyłapał na mierzeniu, bo sobie pomyśli, że mam coś z głową (ale i tak pewnie tak jest:) )to mi wtedy wyskakuje np 145/90 albo 150/100 i ja czuje to ciśnienie, takie mam jakby w środku spięcie i mrowienie, dlatego raczej juz sobie nie mierze w innych miejscach niż w domu bo to nie ma sensu. U lekarza zawsze mam 150 nawet 160/100.

A jeśli chodzi o leki to biorę śladowe (dosłownie) ilości bibloc 1.25 (to samo co con cor) i lorista 50mg. I np bibloc dziele na 4 czesci i potem jeszcze nożem skrobie, że wychodzi 1/8, albo i mniej tej tableteczki i to samo robie z loristą hehe. Czyli w sumie wyszło by na to samo jakbym nie brał, ale robię to raczej dla spokoju głowy, żeby myśleć, że wziąłem leki.

Teraz właśnie wróciłem ze spaceru, zrobiłem 6.6km w dokładnie 58min więc nawet tempo było dobre :) Odziwo nie mam jeszcze alergii, która już powinna mnie męczyć (katar sienny, pieczenie oczu, duszności), ale nie to żebym tęsknił :P

A co tam u was?

avatar
Lena1900

Witam
Co u Was , pogoda była znakomita to i więcej spacerów tak trzymać wszystko w porządku. Ja z pytaniem ostatnim czasie mam kłopot z oddychaniem brak mi tchu przez co mam bardzo krótki i płytki oddech czuje się zmęczona ręce zimne jakbym w lodzie trzymała a serce dziwnie mi kołata nie wiem jak to opisać jakby zatrzymało się i nagle nad goniło dwoma dodatkowymi uderzeniami czy to od leków ,pogody jakiś inny powód pozdrawiam wszystkich zdrówka życzę

avatar
Serdi IP: 95.160.154.**

Mam tak samo z tymi dusznościami , sądze że to od pogody.Przedwczoraj bardzo źle się czułem i było bardzo gorąco i duszno na dworze , wczoraj cały dzień padało i czułem się dobrze, dzisiaj znowu ciepło i dusi mnie od rana.

avatar
dora50 IP: 93.180.170.**

Ja mam dusznosci przy podniesionym ciśnieniu, wtedy jest mi ciasno w klatce, jakbym była napompowana, gdy wezme tabletkę to przechodzi po jakimś czasie, do tego dochodzi piszczenie (głosniejsze niż zwykle) arytmia i LĘK, tak mam właśnie dziś, czuję się okropnie chociaż ciśnienie niezbyt wysokie 138/108 tetno 90, ściska mi tak jakby szyję z lewej strony, nawet sie zastanawiam czy nie zrobić USG tetnic szyjnych, wszystko mi drży, nie moge sie skupić ani nawet myśleć , koszmar :(, biore następny VALIDOL

avatar
Serdi IP: 95.160.154.**

Ja mam duszność spoczynkową tzn. coś porobię pochodzę, pójdę na zakupy ,wrócę i muszę się położyć bo padam i po jakimś czasie zaczyna dusić

avatar
dora50 IP: 93.180.170.**

Witam, ale mnie wczoraj wymęczyło, caly dzień walczyłam z wysokim ciśnieniem, najwieksze było 207/109 myślałam ze już odjade, biore leki na nadciśnienie ale czasami mam takie sytuacje że wyskoczy i nie moge sobie z nim poradzic, okropnie się wtedy boje, że wylew dostane lub jakiś zawal, nie wiem gdzie juz z tym iść, do jakiego lekarza ile można narzekać na pogodę

avatar
duska121

Hejoo jak tam u was? Pogoda korzystna to pewnie wszyscy na świeżym powietrzu ;)

avatar
dora50 IP: 93.180.170.**

Pogoda ładna to i chce sie zyc, ja zmieniłam kardiologa, trochę mnie podtrzymał na duchu, zmienił leki zobaczymy jaka będzie reakcja organizmu i czy w koncu poczuje poprawę, mam już dosć wyskoków cisnienia, piskow w uszach i arytmi, jestem zmęczona moimi dolegliwościami, straciłam juz nadzieje ze bedzie kiedyś lepiej ....moze po zmianie lekow ....????

avatar
dora50 IP: 93.180.170.**

Jaka tu cisza, z jednej strony tylko się cieszyć ze jest u was wszystko OK, z drugiej strony potrzebuje z kimś pogadać, byłam u kardiologa (nowego) zmienił mi leki, jest lepiej, ale czuję sie na odmianę słaba , beż zycia, brak energi i ciagle chce mi sie płakać,nie wiem czy to depresja mnie dopada czy co , boję sie być sama w domu - ja dorosła kobieta, powiedziałabym stara, gdzieś mnie gniecie koło serca, o niczym nie myślę tylko o tym czy już zrobi mi sie slabo czy za chwilę, głupie uczucie, alę mnie to meczy, w glowie mam jakby pustke, nie mogę sie kompletnie skupić , czy ktoś z was ma takie dolegliwosci i jak sobie z tym radzi, jak dodać sobie wigoru i chęci do życia .......:(