avatar
Basia IP: 80.48.225.**

witajcie
cierpie na nerwice lekowa juz dobrych pare lat ale przez ostanie cztery lata nasilila sie bardzo dotykajac rozne narządy mojego ciala w szczegolnosci serce, no i niestety zaczela sie jazda z *połykaniem* Zauawzylam ze mam okresy w zyciu ze np przez miesiac jest ok, ale jak jestem bardziej podenerwowana mam duzo stresow a mnie prawie wszystko stresuje ten problem sie nasila. Aby cokolwiek zjesc musze popijac kazdy kes woda, nie zjem nic jesli w poblizu nie ma wody!! dlatego tez chodze ciagle z woda czy jej potrzebuje czy nie, nie umiem jesc w miejscach publicznych bo strasznie mnie to krepuje i mam wrazenie ze ludzie zauwazaja moj problem, ze mi sie przygladaja obgaduja mnie i dziwia czemu tak ciagle popijam te wode, pewnie tak nie jest to wytwor mojej wyobrazni. najgorsze jest to ze ja musze brac 8 tabletek dziennie, dwie z nich moge pogrysc bo to magnez ale 6 niestety musze polknac bo sa to tabletki ktore uwalniaja sie powoli w organizmnie, to koszmar!!!musze je brac mam chore nerki i musze je brac niestety do konca zycia, czasami nie mam juz sil do samej siebie . w najgorszym okresie mojej nerwicy w 3 miesiace schudlam 25kg!! wygladalam jak szkielet, nie moglam jesc bo obawialam sie o swoje zycie. A wszystko to zaczelo sie od tego ze obejrzalam kiedys program z PAnia Błaszczyk , ktora opowiadała o swojej corce. Dziewczynka zadlawila sie tabletka a dokladnie chyba witamina c czy b i do dzis jest roslina w sumie cudem ja odratowali, ja wtedy uswiadomilam sobie ze przeciez tez moge sie zadlawic tabletka, jedzeniem czymkolwiek to jakas paranoja, czasem nie chce mi sie juz zyc, naprawde!! po kazdym posilku dostaje ataku w postaci panicznego leku.......pozdrawiam

avatar
macz IP: 79.186.117.**

a próbował ktoś z tym iść do hinoterapeuty, ja gadałem z hinoterapeutom przez telefon, to powiedział , że spoko do wyleczenia, tylko jedna sejsa kosztuje 200 zł, a też wiem że nie każdy jest podatny na hipnoze.....

mi póki co pomaga piwo, a właściwie 2-3 piwa, ale ile możnaq chlac :(

avatar
nefri77 IP: 83.175.191.**

Ja też po Programie z ewą Błaszczy mam schizy .Wszystko staje mi w gardle , a jak tylko jestem chora i boli mnie gardło , lub jestem zaflegmiona to tętno skacze mi do 160 .Cała się trzęse i ciężko mi z tym żyć .

avatar
macz IP: 79.186.63.**

u mnie jeszcze po zjedzeniu jakiegoś posiłku występuje odruch wymiotny,co prawda nie wymiotuje ale jedzenie odbija mi sie i wtedy zaczynam pluć, i po jakims czasie odruch wymiotny przechodzi...też tak macie????

avatar
Przemek IP: 83.12.213.**

Moja coroba podobnie jak u Basi zaczeła sie od zaksztuszenia .Tak sie wystraszyłam ze przestałam jesc. To był koszmar wszyscy na mnie krzyczeli jedz a ja nie i koniec ,nie dałam rady schudłam 10 kg teraz lecze sie u psychiatry i pomaga jem juz prawie wszystko ale pomału nic na siłe ale strach jest przy jedzeniu .Gdzies tam w głowie tkwi ten uraz nigdy nie zjem flakow bo to nimi sie zaksztusiłam obeszłam 6 laryngologow i dopiero po jakims czasie uwierzyłam ze to nerwica bo myslałam ze mam raka i ze mna koniec . te okropne badania lusterkami okropne za kazdym razem to samo nic sie nie dzieje to nerwowe nastepny to samo i tak w kołkomam juz dosc jak zjem i tak mi stoi ale jak zapomne to nic nie ma spoko wiem ze to urojone bo nic mi w gardle nie stoi tylko moj wymysł.trzeba zyc z tym i koniec moze minie kiedys .Mam 25 lat super laseczke i mam dla kogo zyc nie martwcie sie i nie poddajcie bedzie dobrze

avatar
OG - rodzynek IP: 217.172.252.**

Witaj

Od 1,5 roku cierpie na nerwice lekowa. Nie chche mi sie jej opisywac bo za duzo zajmie miejsca. W nerwicy to normalne dusznosc czy odryuch wymiotny - nie masz sie czym przejmowac poprostu zachowaj spokoj - nie mysl o tym a przed jedzeniem wypij goraca wode ( tylko sie nie oparz). Powinno sie poprawic od razu , gula w gardle sama minie - stopniowo ale minie
Polecam ci tabletke kalms na uspokojenie kup sobie 1 listek okolo 7 pln wez 1 tabletke i czekaj na efekty.
Ja mam 25 lat pracuje i czesto mam dodatkwo sciski w gardle - czasem musze sie zatrzymac bo nie wiem czy nie zemdleje - ale wiem ze to nerwica - Gula sama zejdzie po 2 tygodniach - reszta sie nie przejmuj - poprostu nie mysl o nerwicy i o nerwach

avatar
macz IP: 79.186.94.**

masz racje, jak wypije ciepłą herbate to odrazu jakoś lepiej jest, czsami mam tak że jest dobrze przez 2 -3 dni normalnie jem a później jest źle....gulka już mineła, czsami mam efekt odrętwienia gardła a wtedy sie nakręcam i jest jeszcze gorzej....wiem napewno że alkohol rozluźnia i potrafi wyeliminować to całkiem na pare godzi, a dokładniej na czas upojenia..... ale na drugi dzień umieram, mam gardło jakby zaciśniete i wtedy jest masakra....wiec musziałem całkowicie zreygnować z tej używki......bedzie dobrze......życze wszystkim wytrwałośc, choc czasami mi jej brak

avatar
basia IP: 80.48.225.**

napisz co dokładnie dzieje sie z Toba na drugi dzien po zakrapianym wieczorze? jakie masz objawy

avatar
macz IP: 79.186.94.**

już pisze, na drugi dzien nic nie moge jesc, mam straszny lęk i wogule nic nie jem przewaznie na drugi dzien.....na gardle czuje opaske, ciezko mi sie oddaych....mam jakieś napady lekowe że zaraz sie udusze....i wogule czuje sie tragicznie...wiec nie polecam tej metody nikomu....ona pomaga ale na chwile a na drugi dzień jest strasznie

avatar
macz IP: 79.186.94.**

dodam jeszcze że czasami mocno mnie pobolewa serce, dzisiaj tak mi ręce ścierpły nagle że ledwno je podnosiłem..... czasmi tez zaczynam sie bardzo bać jak jestem sam w domu....czy to już przypadkiem nie jest nerwica lękowa**??

jeszcze raz pytam czy ktoś próbował hipnozy??

avatar
Beata IP: 83.12.213.**

Ludzie nerwicy nie leczy się alkoholem ,sami sobie szkodzicie .Nerwica lekowa jest okropna strach przed wszystkim nawet przed wejsciem do sklepu zaraz oblewaja poty drza nogi i rece serce zaczyna kołatac nie daj Boże .Kula mnie meczy juz juz 2 lata ale zyje ,lecze się u psychuatry jest w miare dobrze biore regularnie lekarstwa boj e sie jesc jeszcze wszystkiego ale w miare jem lepiej prawie wszystko waze 45 kg juz dobrze bo był tragedia hemoglobina 12.5 ok ujdzie biore żelazo ale tak naprawde to wole kule niz co inne jak rozmawiam z ludzmi u lekarza podczas wizyty w kolejce to mozna na zawał fiknąc jakie ludzie maja choroby .trzymajcie sie i nie chorujcie

avatar
Kropka IP: 83.21.65.**

Tz to mam, jestem całkowicie tego świadoma, że sama się nakręcam, ale jak przychodzi atak podczas jedzenia (często mi się wydaje, że zaraz się uduszę) to nie potrafię sie powstrzymać i serce zaczyna walić mi jak oszalałe i czuję paniczny lęk. Nie schudłam, ale nie jem niektórych rzeczy np. sałatek (bo kiedyś słyszałam, że jakiś chłopak zakrztusił się groszkiem i zmarł). Oczywiście historię córki p. Ewy Błaszczyk też znam... Poza tym nie mam jakichś innych objawów nerwicy. Z tym staram się walczyć sama, czasem to mija np. w Święta ni razu mi się nie zdarzyło, a zjadłam sporo, ale sałatek nie jadłam. Mam nadzieję,że jakos się z tym uporam.
Dodam, że nigdy sie nie zakrztusiłam i nie wiem skąd tak na prawde się to u mnie wziłęło. Na pewno historia córki p. Ewy Błaszczyk b. mna wstrząsnęła.

avatar
Zizi IP: 83.12.213.**

Musisz pokonac strach i bedzie dobrze .jeśli nie jesz sałatek nie jedz trudno nic na siłę moze przyjdzie taki dzien w którym zjesz nie mozna sie opierac na przypadku córki Pani Błaszczyk oczywiscie wspołczuje tej Pani ale to jest tylko zycie jeden zyje tak drugi tak dobrze ze w ogole cos jesz bo widzisz twoi przedmowcy nic prawie nie jedza a jak jedza to na siłe wegetuja poprostu ciesz sie zyciem i kochaj je wszystko złe minie Powodzenia

avatar
Kropka IP: 89.78.180.**

Dzięki za miłe słowa, wierze, że to pokonam. Ogólnie cieszę się życiem i jestem pogodna osobą, ale czasem właśnie podaczas jedzenia nachodzi mnie taki lęk. Nie myslę,ze mam nerwicę, ale znalazłam ten wątek i zobaczyłam, że niektorzy maja podobny problem.
Pozdrawiam.

avatar
Krpoka IP: 83.21.2.**

Dzięki za miłe słowa. Jestem raczej pogodną i optymistyczną osobą tylko to mnie czasem tak nachodzi. mam nadzieję , że kiedyś w ogóle o tym zapomnę.