avatar
Adam IP: 85.193.233.**

Witam wszystkich!
Wszystko zaczęło się rok temu kiedy wróciłem do domu z jakiegoś przyjęcia rodzinnego przy czym nic wtedy nie piłem, a bardzo bolała mnie głowa, a dodatkowo po jakimś czasie jak już byłem w domu dostałem mrowienia z tyłu głowy i w obu rękach. Sytuacja z każdą chwilą sie pogarszała, dostałem drgawek, skurczu mięśni twarzy i rąk, aż w końcu przyjechało pogotowie i stwierdzili, że mam nerwicę. Od tamtej pory prześladuje mnie ona bez przerwy, chociaż był okres kiedy myślałem, że pozbyłem się tego. Miewam mocne bóle serca, czasami boli mnie głowa, mam duszności, a zwłaszcza w nocy przez co wiele razy nie mogę zasnąć praktycznie całą noc. Ponadto byłem u kardiologa i zrobiłem wszystkie badania serca i okazało się, że jest wszystko dobrze, za wyjątkiem tego, że mam tachykardię, czyli kołatanie serca, a podczas badania ECHA serce waliło mi tak szybko, że lekarz sie wystraszył, ale powiedziałem mu, że to z powodu lęku przed badaniem i dlatego pewnie te kołatania. Piszę do was bo najbardziej niepokoją mnie duszności w nocy, kiedy to zaraz po zaśnięciu budzę się z dusznościami tak jakby brakowało mi oddechu i serce wali mi jak młot, a ostatnio w czasie snu miewam coś dziwnego, a mianowicie chodzi mi o sytuację kiedy próbuję się obudzić w trakcie snu bo zaczyna brakować mi tchu, ale nie mogę sie wybudzić, próbuję otworzyć oczy, ruszyć ręką czy głową ale nic i w końcu za którymś razem udaje mi się wybudzić i wówczas jestem tak wystraszony, że serce wali mi jak młot. Ponad pół roku temu byłem u psychiatry ale wtedy czegoś takiego nie miałem. Ponadto tabletki od psychiatry na nerwicę oczywiście mało co pomogły a wręcz przeciwnie czułem się po nich otumaniony. Nie wiem co to jest z tym dziwnym problemem budzenia się w nocy, może ktoś z was wie o co tu chodzi, bo ja już boję się chodzić spać!

avatar
abisynka IP: 81.190.68.**

zrób może holtera co? koro masz takie coś w nocy . może to nerwica a może coś innego. poproś lekarza o holtera moż eto cos wyjaśni. może w nocy masz napady tachykardii i dlatego tak ci duszno itp. pogadaj z lekarzem. jak tam nić nie wyjdzie na tym badaniu to moze to być od nerwicy ale trzeba najpierw wszystko sprawdzić ::)
ja też ma tachykardię zatokową cały czas no prawie cały czas i w nocy duszno mi ałabo i jestem cała mokra. ie mam siły się ruszyć ale to normalne pzry tak walącym sercu no i mam coś z tętnicami szyjnymi. czekam na badania.

pozdrawaim abisynka

avatar
Adam IP: 85.193.233.**

Dzięki za odpowiedź!. Słuchaj tak się składa, że robiłem badanie holterem przez 24 godziny oraz badanie zwane próbą wysiłkową. Praktycznie zrobiłem wszystkie badania związane z sercem no i nic takiego złego nie wyszło za wyjątkiem tej tachykardii oraz podwyższonego ciśnienia 145/90, ale jak mierzę ciśnienie w domu to jest OK, tylko jak muszę iść gdzieś do lekarza to zaraz się denerwuję i skacze mi ciśnienie. Poza tym jak robiłem badanie EKG to wyszło, że mam jakieś dodatkowe skurcze czy coś takiego, ale to raczej na tle nerwowym bo jestem z reguły osobą nerwową. Lekarz wypisał mi Bisopromerck od tachykardii, jakieś lekarstwa od cholesterolu bo mam podwyższony no i powiedział żebym zmienił styl życia, żeby było więcej ruchu, żebym odżywiał się zdrowo itd. Pomimo zastosowania się do tych zaleceń (może nie w 100%) dalej boli mnie serce i poza tym męczy mnie nerwica no i jeszcze te koszmarne noce.

avatar
minia IP: 85.219.216.**

Adam nie jestes sam z ta dolegliwoscia ja mam to samo tylko ze zasypiajac budze sie z brakiem powietrza niekiedy musze scisnac klatke w okolicy serca aby zlapac oddech a po tym serce malo nie wyskoczy z klatki tak wali zazywam wtedy pramolan bo boje sie zasnac mysle ze to nerwy? ale jak pytalam lekarza to bez odpowiedzi.

avatar
Adam IP: 85.193.233.**

Dzięki za odpowiedź minia!
Widzisz ja tak samo budzę sie gdy brakuje mi oddechu i oczywiście wtedy jestem tak wystraszony, że serce wali mi jak młot i wtedy muszę sobie włączyć muzę przez jakiś czas żeby się uspokoić, ale nie zawsze tylko wtedy gdy po wybudzeniu nie mogę zasnąć przez dłuższy czas, bo strasznie się denerwuję, że się to powtórzy. No i właśnie na dodatek doszło coś nowego o czym napisałem na wstępie, a mianowicie czasami jak zasnę i coś tam mi się śni to zdarza się sytuacja (nie wiem czy to jest sen czy rzeczywistość), że potrzebuję się wybudzić ze snu bo czuję że się duszę, no i wtedy jest coś takiego, że nie od razu mogę się zbudzić i mam takie wrażenie, że próbuję otworzyć oczy albo ruszyć głową, czy ręką ale nic, no i w którymś momencie udaje mi się wybudzić, ale wówczas ze strachu wali mi serce. To jest naprawdę coś dziwnego nie wiem z czym to się dokładnie wiąże czy z nerwicą albo serce słabo dostarcza krew z tlenem do mózgu z powodu tachykardii, naprawdę nie wiem. Z początku jak pierwszy raz coś takiego dostałem to się wystraszyłem, że serce mi stanęło na jakiś czas a tylko mózg pracował. Już różne głupoty przychodzą mi do głowy!

avatar
minia IP: 85.219.216.**

Adam ja mysle ze to nerwy ale kto wie ja po zazyciu pramolanu to spokojnie zasypiam i sie uspokajam zapytaj lekarza moze pramolan tez Ci pomoze, ja mam migotanie przedsionkow i nieraz tez mysle ze to od tej arytmi.

avatar
Adam IP: 85.193.233.**

Dzięki za odpowiedź minia! Na pewno zapytam lekarza o ten lek, może i mi pomoże.
Pozdrowienia!

avatar
Iv. IP: 83.25.9.**

Witam,
brałam swego czasu Pramolan i przyznam, że jeden z lekarzy stwierdzil, że jest to lek starej generacji o bardzo poważnych skutkach ubocznych i że są inne leki, które można alternatywnie przyjmować. Przy dłuższym zażywaniu skutki mogą być nieodwracalne. Dla mnie też to był przyjazny lek, bo przy astmie, nie powodował skurczu oskrzeli pod wpływem stresu - adrenaliny. Posłusznie jednak go odstawiłam.
Teraz biorę Aurex bo generalnie wszystko się sypnęło...
Przyznam, że i ja miałam takie ataki nocne, ale na szczęście tylko 2 razy... Masakra.
Pozdrawiam

avatar
minia IP: 85.219.216.**

chyba jak w nadmiarze urzywac ja pramolan mialam przepisany w maju z 20 tabletek mam jeszcze 4 biore jak naprawde nie moge sobie poradzc kazdy lek jest szkodliwy nowej czy starej generacji i trzeba ograniczac jak mozna sobie poradzic pozdrawiam

avatar
seba IP: 82.17.14.**

czytajac te wszystkie objawy nie tylko w tej zakladce ale ogolnie to ja chyba juz mialem wszystkie te objawy w przeszlosci i nawet czasami teraz powracaja ale juz nauczylem sie nad nimi panowac i da sie to wycwiczyc zeby nie dac sie zwariowac,przedewszystkim musicie sobie zadac pytanie,jakie sa przyczyny waszej newicy i znalezc rozwiazanie do tego problemu.Ostatnio np snilo mi sie ze napadlo mnie 2 gosci jak sie zaczelem z nimi tluc to jeden zwial a dlugiego dopadlem i zaczelem dusic tak ze sie obudzilem spiety jak spinacz i nie moglem oddychac ale szybko doszedlem do siebie...ale jazda co...???

avatar
Pogódka IP: 77.114.74.**

Wcale Seba nie jazda po prostu nie masz nawrotu choroby, nie twierdzę, że już nie jesteś więcej odporny, mnie nerwica teraz dopadła drugi raz i wiesz miesiąc męczę się bez leków a wczesniej tak jak ty wytłumaczyłam sobie i mylałam, że łatwo.Tak jest dopóki jakiejś sytuacji nie masz ci cię załamie ( czego nie życzę).Ja po leczeniu rok jestem, mam nawrót choroby i męczę się bo leków narazie nie biore, bo zawzse silna byłam, ale pewnie to już koniec bo ile wytrzymam z ciągłym wyczerpaniem, po całym dniu lęków, i wierz mi wiem o czym mówię bo pół roku takie miałam zanim na leczenie się zdecydowałam po raz pierwszy, ale gratuluję pogody ducha i jak dasz radę to naprawdę pochwalic za silna wolę.Pozdrawiam

avatar
Rubo IP: 83.14.93.**

Mialem kiedys podobne objawy z tym snem...chcialem sie obudzic, chcialem otworzyc oczy, ruszyc sie ale nie moglem, potem budzilem sie bardzo zmeczony...juz przeszlo, moze przez dojrzewanie bylo spowodowane? To jest nieporownywalne wprawdzie do twoich objawow ale moze jest tak ze te nocne fazy powoduje co innego i w polaczeniu z ta tachykardia daje takie objawy?
Aktualnie z kolei mam objaw podobny do tego drugiego czyli co jakis czas(godzina, dwie) nagle mi serce zaczyna zdecydowanie szybciej bic i wtedy mam takie lekkie uczucie dusznosci...
Zycze bardzo szybkiego wyzdrowienia:)

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Seba,w 100% zgadzam sie z Pogodka,wiem przez co ona przechodzi.Ja ogecnie jestem na lekach,bo niedawalam juz rady,teraz jest lepiej.Kiedys trzeba podiac ta decyzje poddac sie czy walczyc dalej.Niestety czasami trzeba na poczatku wspomoc sie lekami,ale czy jest w tym cos zlego?czy to znaczy ze sie poddalismy?Wrecz odwrotnie za zadne skarby sie nie poddamy,bo trzeba walczyc do samego konca,obojetnie jakimi sposobami.

avatar
Giera* IP: 213.172.178.**

to wasze uczucie niezdolnośći poruszania sie podczas snu, to paraliż senny...
podczas snu nasz rdzeń kregowy jest sparaliżowany, a mózg wyłącza nasze mięśnie... chroni to nas przed nadmiernym rzucaniem sie w łóżku, dzięki czemu nie robimy, ani sobie, ani nikomu innemu krzywdy... ów paraliż pojawia sie w czasie wybudzania i zasypiania...a wasze uczucie wiąze sie z tym że wasz mózg juz jest zdolny do działania, ale mięśnie jeszcze nie są włączone..

avatar
aga IP: 80.238.80.**

Pogodko co u Ciebie?