avatar
smutna IP: 83.31.83.**

Witam, mój tata ma (52 lata). 31 lipca miał rozległy zawał serca, zrobili mu koronografie w ostrołęce, 1 dnia miał kaszel i miał czerwona wydzieline, na drugi dzien miał duszności nie mogł normalnie nabrać powietrza, termometr nie wskazywał temperatury, koło godz 23. miał gorączke powyzej 38 stopni, i przewiezli go na oddział intensywnej terapi w ostrołęce, tam w postaci leków uśpili go tzn, śpiączka farmakologiczna, dostał zapalenia płuc, wykryli mu cukrzyce, jak miał rok temu okresowe badania w zakładzie pracy to cukier miał w normie, teraz dostaje insuline, już 2 tygodnie lezy w tej spiaczce farmakologicznej,miał jeszcze w jednym plucu wode i sciagneli mu ja, jest pod respiratorem, juz ze 3 razy chcieli mu go odlaczyc tj. respirator, ale moze sam tylko oddychac 5 min, i zaraz musza podlaczyc respirator, do tego jeszcze obrzek płuc. Było by dobrze jak by mogl oddychac sam, a tak to nie wiemy co robić zeby mogl sam oddychac i by go wybudzili z śpiaczki farmakologicznej. Co robić? Doradzcie, pomożcie. Proszę :(

avatar
karla IP: 24.188.139.**

nie jestem lekarzem ale jestem na pielegniarstwie i sadze ze Twoj tata potrzebuje czasu zeby zszedl obrzek z pluc (a daja mu antybiotyki/?) wtedy bedzie mu latwiej oddychac,no i mowcie caly czas do Niego, wazne zeby ktos przy Nim byl. Zycze powodzenia i duzo zdrowia dla taty.

avatar
smutna IP: 83.31.99.**

Wczoraj mu zrobili zabieg i ma teraz rurke w krtani, zamiast w buzi i podlaczony respirator, bo musieli mu zalozyc w krtani bo to juz 2 tyg. zeby jakies zapalenia i bakterie nie byly. Ma teraz swoje cisnienie z tego lekarze sie ciesza.
Karla dziekuje za radę, lekarz tez mowil ze potrzeba teraz czasu i cierpliwosci.

avatar
smutna IP: 83.31.134.**

Witam to znowu ja, mojego tate juz od poniedziałku wybudzali po 4 tygodniach w śpiączce farmakologicznej, w środę wszystko go ciekawiło był wesoły, poznawał rodzinę itd, a w nocy w czwartek pogorszyło się ma kaszel i jest podlaczony do respiratora i ma rukę tracheotomijną i do tego zbiera mu sie płyn albo woda w płucach. Nie wiem co jest temu przyczyną, ma tylko lek dobutrex dostawany dożylnie, i zastrzyki, kroplowki, dajemy mu actimel, jogurt naturalny i wode. Może jak wiecie albo mieliście podobny przypadek z rodziny, albo slyszeliscie to napiszcie bym była bardzo wdzięczna. Co może być temu przyczyną?

avatar
izabela IP: 213.134.183.**

Najprawdopodobniej niewydolnosc serca z powodu uszkodzenia pozawałowego 9 stąd lek presyjny dobutex)

avatar
smutna IP: 83.31.134.**

Pani Izabelo czy pani jest lekarzem, jak nie to kim?

avatar
Mariusz z Poznania IP: 85.221.176.**

Więc jak mam być szczery,to przy tylu dolegliwościach twojego Taty będzie bardzo ciężko. Wiem bo mój Tata, też długo ,,chorował* na ciężką nie wydolność serca, znam ten ból jak się szuka pomocy dla swoich bliskich. Co zostało? Modlić się do Boga. Mam nadzieję, że twój Tato wyjdzie z tego, Pozdrów go od internautów z całej Polski, że życzymy Mu powrotu do zdrowia.

avatar
TYBERIUSZ IP: 85.221.176.**

Tak naprawdę po części jesteśmy sami sobie winni. Nie dotyczy to osób, którzy są spadkobiercami chorób układu krążenia krwi czy nie wydolności serca, tzw.,,RYZYKO GENETYCZNE*. Głównie chodzi tu o osoby palące papierosy, z nadwagą i z nadciśnieniem tętniczym. Musimy pomyśleć czy nasz styl życia, który prowadzimy jest dla nas zdrowy. Jeśli nie to trzeba wybrać, albo zdrowe serce lub problemy zdrowotne z naszą pompą życia. Coraz częściej osoby poniżej 40 lat dostają zawały i mają problemy z układem krążenia krwi, a następstwem nie leczonego schorzenia może być nawet zgon chorego. Tak to smutne ale prawdziwe, najwyższy czas żeby od przedszkola wraz z rodzicami wpajać dzieciom co jest dla nich najlepsze. Od młodych lat dzieci powinny być zdrowo odżywiane i możliwość uprawiania sportu za zgodą przychodni lekarsko sportowej. To na przyszłość zmniejszy schorzenia układu krążenia krwi i serca, a na pewno poprawi wydolność.

avatar
gattina IP: 62.69.202.**

smutna,nie załamuj się tylko wciąż wierz że będzie dobrze i Twój Tata wyzdrowieje,jestem w takiej samej sytuacji jak Ty.Tata z identycznymi dolegliwościami jest juz 6 tydzień na OIOM-ie.również 4 tygodnie prawie był w śpiączce farmakologicznej,po drodze również dostał zapalenia płuc a jak go wybudzili to i zapalenie spojówek a do tego jakieś grzyby w płucach.również oddycha przez rurkę tracheotomijną,tak samo po tym zapaleniu płuc ma obrzęknięte i przekrwione płuca.mój tata został skierowany na operację bypassów podczas której dostał zawału i niedotlenienia mózgu tzw.udaru co objawiło się niedowładem lewej strony ciała.na szczęście sprawność powraca bo rusza już ręką i nogą i to na tyle sprawnie że ma je przywiązane bo strasznie nerwowy po tym udarze się stał i wyrywa sobie wszystkie kroplówki,cewnik a ostatnio z tętnicy wyrwał sobie aparat do pomiaru ciśnienia i zachlapał krwią pół łóżka,akurat przyszłyśmy wtedy z mamą i wyglądało to strasznie.wszystko jest sądze konsekwencją udaru bo zapytany o to dlaczego tak robi nie potrafi odpowiedzieć i mówi że nie wie.po miesiącu okazało się że zrobił mu się krwiak w okolicy serca i uciskał na prawą komorę tzn.powiedzieli że to krew pooperacyjna i że sądzili że ona się wchłonie i niestety znów otwierali mojego biednego tatę i zakładali mu dreny bo po pierwszej operacji nie wiem czy przez pomyłkę czy stan już był tak krytyczny jak mówili że stwierdzili że nie warto ich zakładać przez co znów go narażali na utratę życia ponownie operując go w takim stanie.przed tatą długa droga i rehabilitacja ale z dnia na dzień małymi kroczkami mimo wielu tych przeciwności losu idzie do przodu,dziś już nawet jadł normalne kanapki co prawda pokrojone w kosteczkę ale jadł a nie tylko zupki przecierane dla niemowląt jakie mu cały czas nosiliśmy bo szpitalnych kaszek mannych nie chce jeść.wierzę że mój tatuś wyjdzie z tego i tak samo i Ty musisz w to wierzyć.dodam że mój tata jest dużo starszy od Twojego bo ma 75lat i to co zniósł to naprawdę aż trudno uwierzyć a on nawet nie wie jaki jest dzień i że tyle czasu minęło i że go to wszystko spotkało i tak lepiej dla niego.tak więc musisz wierzyć jak ja wierzę i codziennie dziękuję Bogu że ocalił mojego tatę i nie mogę się już doczekać kiedy wróci do domu,mam nadzieję że Boże Narodzenie spędzimy już wszyscy razem bo bardzo mi go brak w domu :( pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Twojego Taty

avatar
ANNA38 IP: 83.8.87.**

moi drodzy mam proŚbĘ, jeŻeli moŻecie mi opisaĆ obiawy przed zawaŁem to bardzo proszĘ o pomoc. jest to dla mnie ogromnie waŻne.jeżeli bedziecie potrzebowali więcej informacji dlaczego muszę to wiedzieć z chęcią wyjaśnie.dziĘkujĘ

avatar
msplg IP: 91.145.137.**

Jestem pielęgniarką i pracuję w Klinice Kardiologii Inwazyjnej, do nas przywożeni są pacjenci z zawałami. Główne objawy to: silny, rozpierający, piekący ból w klatce piersiowej, nie ustępuje po zażyciu nitrogliceryny, może promieniować do żuchwy i kończyny górnej, może występować też duszność. Należy jak najszybciej wezwać pogotowie, wtedy pacjent ma szansę trafić właśnie na hemodynamikę a tam na zabieg angioplastyki, czyll udrożnienie niedrożnej tętnicy wieńcowej poprzez implantowanie stentów. Im szybciej tym lepiej. Przywraca się krążenie w tętnicy a tym samym zawał przestaje się dokonywać i nie dochodzi do trwałych i nieodwracalnych zmian w tej części serca.

avatar
Zdrowy IP: 83.23.9.**

Chorowałem na cieżkie nadciśnienie tętnicze, do tego miażdżyca, zagrożenie zawałem. W tej chwili moje żyły są czyste. Zero miażdżycy, na zawał nie mam szans :) na choroby układu krążenia, jak i wszystkie inne polecam FLAVON. TYLKO TO MI POMOGŁO. Tacie podałabym jak najszybciej i to w dużych ilościach.


Flavon w skrócie:
• Zawiera ok. 1208 biologicznie czynnych substancji takich, jak: antocyjanidy, karotenoidy, polifenole i witaminy, które synergizują się nawzajem, dzięki czemu Flavon ma właściwości samostabilizujące.
• Stworzony jest z roślin (owoców i warzyw) od setek lat znanych i cenionych w medycynie ludowej za swe wspaniałe właściwości lecznicze.
• Wykazuje dobroczynne działanie ochronne dla organizmu i wyjątkowo skutecznie zapobiega powstawaniu wielu groźnych chorób (nowotwory, padaczka, jaskra, cukrzyca, choroby układu naczyniowo sercowego, osteoporoza, migrena, bóle głowy, zawał serca, choroba Altzheimera, choroba Crone*a, choroba Parkinsona, udary mózgu, pęknięcia naczyń krwionośnych, zaćma, alergia, astma, zwyrodnienia i bóle stawów, oraz wiele innych).
• Posiada właściwości bakteriobójcze i grzybobójcze (skutecznie radzi sobie z Candida Albicans, Helicobacter Pylori, itp.)
• Regeneruje organizm na poziomie komórki (mitochondria, DNA), wzmacniając ogólną witalność organizmu oraz w znacznym stopniu podnosi poziom energii.
• Cofa wiek biologiczny organizmu powodując efekt odmładzania od wewnątrz.
• Działa leczniczo przy wielu chorobach i schorzeniach (badania kliniczne).
• Przywraca organizmowi naturalną harmonię, co wpływa korzystnie na stan psychiki.
• Dzięki postaci żelu preparat jest wchłaniany niemal natychmiast do organizmu przez błony śluzowe. Przyswajalność preparatu jest bliska 100%, niezależnie od stanu przewodu pokarmowego.
• Zapewnia doskonałe samopoczucie i zdrowie na długie lata.
• Jest w 100% naturalny, a więc bezpieczny w użyciu. Nie ma żadnych skutków ubocznych.

Pytania prosze kierowac na adres: vorbis@gog.pl
pozdrawiam

avatar
ixi IP: 83.30.189.**

Coś mi to pachnie autoreklamą...

avatar
Zdrowy IP: 83.23.162.**

Jeśli nawet Panie IXI, to tylko z takiej autoreklamy czołwiek może się dowiedzieć, że nie musi umierać na zawał czy raka... Ja codziennie ratuję ludziom życie :) bo nie potrafię nie przekazywać tej wiedzy, skoro wiem jaka jest cenna.

avatar
danis IP: 89.171.49.**

mój tesć półtorej tyg temu miał operacje wycięcie jelita grubego, po kilku dniach sprawa skomplikowała się, coś stało się z jelitem cienkim, tata jak mówia lekarze chciał zwymiotować ale połknął czy zakrzusił się tymi płynami trzeba było go reanimować przeszedł 2 operację od tego czasu lezy pod respiratorem. nie oddycha samodzielnie, reaguje na slowa rusza glową, sprawia wrażenie jakby chciał coś wtedy powiedzieć, ale oczu na zawołanie nie otwiera i nie podejmuje samodzielnego oddychania. Dodatkowo ma zapalenie płuc. Puchną mu ręce. Lekarze nie mogą go odlaczyć. jak sądzicie czy jest szansa na powrót? poratujcie