avatar
Kasia26

Rowniez jestem po zatorze plucnym spowodowanym tabletkami antykoncepcyjnymi branymi przez 3 miesiace teraz jestem od 9 miesiecy na xarelto 20 mg a mam 26 lat czuje sie swietnie odrazu po 14 dniach w szpitalu zaczelam robic wszystko lecz z pewnymi ograniczeniami zycze zeby nikt wiecej tego nie przechodzil pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Edyta40 IP: 193.33.174.**

Witam,
Jestem 5 tygodni od zdiagnozownia zatorowości płucnej o słabym nasileniu. Zatorowość spowodowana była 2 miesięcznym braniem tabletek antykoncepcyjnych. Moje objawy zatorowości: ostre kłucie w klatce piersiowej z bólem promieniującym do ramienia oraz ból przy głębszym oddechu. Diagnoza postawiona po kilkugodzinnym pobycie w szpitalu.
Leczono mnie w szpitalu przez 9 dni. W trakcie pobytu w szpitalu doszło do zapalenia płuc i pojawiła się 0,5 l płynu w płucach i kaszel.
Za 2 dni mam wizytę kontrolną w przychodni szpitalnej. Obecnie czuję się w miarę dobrze (przyjmuję 2xdobę xarelto -15mg), ale mam jeszcze kaszel i czasami czuję niewielkie ukłucie w klatce piersiowej. Mam nadzieję, że badania kontrolną wykażą poprawę.....

avatar
modlesieozdrowie IP: 37.7.110.**

Witam, chciałabym podzielic się swoja historia. Mam 19 lat, 4 tygodniesieniu temu zdiagnozowano u mnie zatorowosc plucna. Ale zacznę może od początku. Pewnego dnia podczas prowadzenia auta poczułam dość mocny ból promieniujacy z klatki piersiowej do ramienia- zignorowałam. Nastepnego dnia ból ustąpił. Pojawila się jednak temperatura ból ucha.. pomyślałam no cóż znów za lekko się ubrałam to była niedziela. W poniedziałek źle się czułam poszłam do lekarza rodzinnego jednak jak weszłam po schodach do przychodni kompletnie nie mogłam złapać oddechu- również tłumaczyłam to jakimś osłabieniem organizmu. Lekarz stwierdził ze mam ropne zapalenie ucha środkowego. Okej myślę.. brałam antybiotyk (bardzo mi zalezalo aby wyzdrowiec bo był poniedziałek a ja w piątek miałam swoją studniówkę ) z dnia ma dzień oddychalo mi się coraz gorzej problem sprawiało mi nawet przejście 5 m do toalety.. pojawiło się klucie po lewej stronie klatki piersiowej. Wytrzymałam do czwartku w czwatek znów pojawiła się temperatura tętno 125 ból nogi w okolicy biodra. W koncu mama i chłopak namówili mnie żebym pojechała na pogotowie bo to może być coś poważnego. Z oporem ale pojechałam z mama do szpitala ok 23. Po przejściu z parkingu na SOR nie byłam wstanie powiedzieć co się dzieje bo nie mogłam złapać oddechu. Z bezradnosci poplynely mi łzy mama przedstawiła wszystkie objawy po czym badający mnie pan doktor uznał nas za histeryczki i uznał ze to nerwobol dostałam zastrzyk uspokajajacy. Ja nie miałam siły żeby się odzywać. Moja mama niczym lew walczyła o to żeby zbadał mnie inny lekarz, nie było łatwo ale się udało. Przyszła pani doktor która mnie zbadała i wzięła na oddział. W piątek rano miałam zrobiony tomograf po którym już nie patrzyli na mnie jak na histeryczke tylko czekali z wózkiem. Padła diagnoza ROZLEGŁY ZATOR PŁUC jako młoda dziewczyna wiadomo nie zdawałam sobie sprawy co to. W chwili gdy 3 lekarzy na oddziale powiedziało mi ze gdyby nie upór mojej mamy to najprawdopodobniej nie dojechałabym nawet do domu. Przez 5 dni nie mogła ruszac się z łóżka. W szpitalu byłam 12 dni ponieważ dzień przed planowanym wyjściem dostałam wysoka temperaturę kstar itd. Niestety nie znaleziono przyczyny zatoru co bardzo mnie martwi ponieważ istnieje wysokie ryzyko nawrotu choroby. Jestem teraz pod opieką hematologa. Po wyjściu ze szpitala brałam 2 xarelto 15g w tej chwili xarelto 20g raz dziennie. Po wyjściu ze szpitala znów powróciła infekcja( katar temperatura ) no i od razu po powrocie do domu zaczęło boleć mnie kolano od wewnętrznej strony. Nie było to uciążliwe jednak ból zaczął narastac. Zaczęłam się wraz z mama denerwować dziś diagnoza to martwica tkanki kostnej kolana( występuje po zatorowosci ). Powiem szczerze że cały czas bardzo boje się o swoje zdrowie nadal zdarza się że nadmiernie mecze... codziennie modle się żeby to wszystko się już skończyło... mam tylko 19 lat ! Chcę być zdrowa :( Napisałam ta ospowiedź ze warto w szpitalach walczyć o swoje i nie ignorować żadnych objawów... gdyby nie upór mojej mamy nie byłoby mnie na tym świecie. :( Pozdrawiam bardzo serdecznie. Życzę dużo zdrowia ! Trzymajcie się kobietki !:)

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

Do Edyty40
W tej chwili jestem prawie 11 tygodni po zdiagnozowaniu zatorowosci plucnej. Bardzo podobne mialam objawy do Twoich tylko ze u mnie zamiast klucia w klatce byla dusznosc wysilkowa, na 2gie pietro wchodzilam z przystankami, nawet po kapieli padalam na lozko jak mucha ze zmeczenia. Zatorowosc byla u mnie spowodowana cesarskim cieciem, pologiem i ciaza. Jak sie czujesz teraz? Ja mam wrazenie ze ciagle ciezko mi oddychac ale juz sama nie wiem czy to z nerow czy od kregoslupa, bo tez mnie boli od gory do dolu. Kazda uczuvie ciezszego oddechu, bol powoduje ze juz zaczynam sie martwic :( Dalej bierzesz Xarelto? Jak sie po nim czujesz? Ja na poczatku bralam warfin. Na Xarelto przeszlam 4 dni temu. Odezwij sie. Pozdrawiam.

avatar
modlesieozdrowie IP: 82.160.150.**

Witaj, wydaje mi się, że mój stan się poprawia. Po równych dwóch miesiącach leczenia jest na prawdę dobrze czuję się o niebo lepiej. Właściwie od dwóch tygodni tak bardzo się poprawiło. Bo jeszcze niedawno bardzo się męczyłam i właśnie odczuwałam duszność i kłucie czasami gdzieś w klatce piersiowej. Myślę, że każda osoba, która przeszła taką chorobę boryka się z strachem o swoje życie. Moje wyniki krwi wracają do normy, jestem cały czas na Xarelto 20. Ogólnie czuję się dobrze. Może troszkę więcej śpię (można by mi za to płacić). Nie potrafię powiedzieć czy to przez leki czy przez tryb życia jaki prowadzę(jestem na zwolnieniu lekarskim, nie za wiele mogę robić, po prostu się nudzę). W poniedziałek będę miała robione badania na Trombofilię, wynik może wyjść delikatnie zaburzony ze względu na leki, ale moja Pani doktor zdecydowała się na wykonanie tego badania. Czekam aż w pełni wrócę do zdrowia. Życzę dużo siły oraz szybkiego powrotu do zdrowia. ! Pozdrawiam :)

avatar
Edyta40 do MAGDAQWe IP: 193.16.229.**

Witaj,
Nadal biorę xarelto, jednak teraz juz w dawce 20mg/dobę. Jestem silniejsza, ale też tak jak Ty mam wrażenie, że nie oddycham *pełną piersią*.
Martwi mnie natomiast inna sprawa, a mianowicie od miesiąca mam problemy z żołądkiem. Lekarz prowadzący przepisał mi inhibitor popmy protonowej (IPP 20 - lek zminiejszający ilość kwasu solnego w żołądku)) na tą dolegliwość. Nie do końca mi to jednak pomaga. Czasem mam wrazenie, że mam gule w gardle. Wiele osób mówi mi , że to pewnie ze stresu po chorobie. A jak Ty tolerujesz xarelto?
Pozdrawiam

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

Dzisiaj wzielam dopiero 7 tabletke Xarelto wiec moze jeszcze za wczesnie o tym mowic. Na razie wydaje sie ok. Ale np dzisiaj jechalam do dziadkow i w aucie mialam wrazenie ze ciezko mi sie oddycha, zrobilo mi sie goraco, serce mi przyspieszylo, musialam rozpiac kurtke. Jak zajechalismy na miejsce musialam posiedziec na dworze i sie uspokoic. Ciezki oddech nakrecil mi serce a szybsze tetno nakrecilo mnie jeszcze bardziej az mnie brzuch z nerwow rozbolal. Gule w gardle tez mam. A do tego teraz najbardziej boli mnie kręgosłup, doslownie caly, od szyi po tyłek, razem z lopatkami, barkami i obojczykami. Stawy tez mnie bola. Po dluzszym siedzeniu wstaje jak starsza pani. Musze sie rozchodzic i jest juz dobrze. Lekarka mowi ze to nerwy i przeciezenie kregoslupa. Nie potrafie odpuscic, ciagle mam wrazenie ze w kazdej chwili moze sie cos wydarzyc przez co ciagle wsluchuje sie w swoje cialo. A chyba nerwy po mnie chodza bo po wyjsciu ze szpitala bylo mi duszno, pozniej bolal mnie brzuch, pozniej serce mi dziwnie trzepotalo, pozniej 2 razy zrobilo mi sie tak jakbym miala zemdlec, byl czas ze mnie glowa bolala gdzie mnie nigdy glowa nie bolala. I tak chodzi po mnie, raz tu raz tam. Mialam robionego kontrolnego dopplera zyl i echo serca. Wyszly w porzadku. Choc te badania w szpitalu tez wyszly ok. Nie mialam powiekszonej komory prawej a zyly byly czyste bez zmian. Kardiolog za jakies 4 miesiace kazal zrobic kontrolna tomografie i po badaniu podjac decyzje czy konczymy leczenie. Natomiast moja pani doktor rodzinna mowi ze lepiej brac leki nawet rok czasu. Zatorowosc u mnie byla powiklaniem po ciazy i cesarskim cieciu. To moje pierwsze dziecko. Kardiolog nie pocieszyl mnie mowic ze skoro ciaza wywolala u mnie takie powiklania to przy drugim dziecku ciaza bedzie wyskokiego ryzyka i ze moze sie sytuacja powtorzyc. Skora mi cierpnie na sama mysl. Zastanawiam sie jakie moga byc nastepstwa odlegle zatorowosci plucnej. Czy po zatorowosci mozna zyc dlugo i szczesliwie jak zdrowy czlowiek. Juz caly czas bedziemy sie z niepokojem wsluchiwac we wlasne ciala i zastanawiac sie czy wszystko jest ok?
U mnie jeszcze wysiadly nerki, na szczescie sie naprawily. Zatrzymalam mnostwo wody w organizmie. Tylko w 2 dni w szpitalu spuscili ze mnie lekami moczopednymi 9litrow wody. Po wyjsciu ze szpitala, po 2ch tygodniach mialam 14 kg mniej.
*Modlesieozdrowie* ciesze sie ze czujesz sie juz duzo lepiej :)
Po Was tez tak chodza te bole czy tylko ja jestem takim *szczesliwcem*? Jak wasza psychika po takich przejsciach? Ja szczerze to myslalm o psychologu...

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

Edyta40 jak odczuwalas te klucia w klatce? Silne byly? Jak promieniowaly? Czulas je gdzies w środku, z przodu klatki/mostek czy moze na placach? Teraz boli mnie kregoslup a mianowicie raczej miesnie i tez mnie gdzie kluje miedzy kregoslupem a lopatka. Wydaje sie ze to bol pochodzacy od mięśni... Nie jest jakis silny.

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

A zoladek boli Cie od czego? Od lekow? Ma to zwiazek z zatorowoscia?
*Modlesieozdrowie* ktorys lekarz mowil Ci cos na temat ewentualnej ciazy w przyszlosci po przezbytej zatorowosci?

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

Badania genetyczne tez mialam robione. Na szczescie nic nie wyszlo. Wizyte u hematologa mam w drugiej polowie kwietnia a w lipcu wizyta u nefrologa... Kardiolog, naczyniowiec i ginekolog (wizyta kontrolna po ciazy) juz odhaczeni.
A wy jakich lekarzy odwiedzacie? Do jakich poradni dostalyscie skierowania?
Pozdrawiam:)

avatar
Magdaqwe IP: 46.171.204.**

A co Wam mowia lekarze? Ze teraz juz bedzie dobrze czy trzeba miec sie na bacznosci? Tlumaczyl Wam ktos czy to sie moze powtorzyc, nawrocic? Moja pani doktor mowi ze najgorsze za nami, ze teraz juz bedzie dobrze. Kardiolog mowil ze skoro jest sie na lkach rozrzedzajacych krew to nic sie wydarzyc nie powinno.

avatar
Kasia97 IP: 83.10.211.**

Część wszystkim ;) Ja rowniez przeszlam zator płuc w wieku 19 lat. Zażywałam tabletki antykoncepcyjne które miały leczyc inna przypadlosc mianowicie zespół policystyczch jajników. Przez dłuższy czas źle się czulam, kuło mnie serce, rano po przebudzeniu kaszlalam na sucho, gdy udalam się do lekarza rodzinnego oczywiście mnie wyśmiał, wiec przechodziłam z takimi objawami długi czas tłumacząc sobie to stresem związanym z matura, a później przepraciwaniem (poszlam od razu po maturze do pracy) w końcu bol się nasilil, był bardzo uciazliwy przy oddychaniu, kaszlu i gwałtownych ruchach do tego szybkie tętno. Trafilam na SOR, badanie ddimerow,tomografia i nagle przychodząc o własnych siłach nie mogłam się ruszyc. W szpitalu przelezalam 2 tyg, mój stan się pogorszyl, wystąpiła gorączka i taki bol oplucnej ze ciężko mi było leżeć na tej stron i się ruszyc. Bardzo źle to wszystko znosilam psychicznie, po powrocie do domu cały czas się balam, nie chcialam nigdzie wychodzić, zalamalam się poniewaz nie poszlam na planowane studia i wszystkie moje plany się posypalym. Teraz w sierpniu minie rok od tego zajścia, zaczęłam pracować, powoli wracam do normalności. Nadal biore leki rozszerzające krew, a dokładniej eliquis (lek nowej generacji) i dalej nie mam zrobionych wszystkich badan (wiadomo jak to z terminami w naszym kraju, a badania genetyczne na własną rękę do bardzo drogie) , na początku roku miałam robione echo serca i wyszło mi trochę za duże ciśnienie w tętnicy plucnej. Do tej pory nie czuje się dobrze, często zdarzaja mi się bule w okolicy klatki piersiowej i na plcach mniej więcej w okolicy lewego płuca, zazwyczaj gdy jestem zmęczona niewyspana lub mam jakąś infekcje czy jestem przeziebiona. We wrześniu mam umiowna wizytę w poradni na Jana Pawła w Krakowie na która swoja droga czekam juz ponad pol roku i mam nadzieje ze coś sie z tym wyjasni. Ale staram się o tym nie myśleć i żyć bo mam dla kogo. Mam dopiero 20 lat. Taka właśnie jest w skroxie moja przygoda z tym okrucieństwem. A jak się czujecie po zatorze? Wrociliscie do pełni sił i zdrowia?

avatar
Magdaqwe IP: 107.167.108.**

Kasiu 97 w szpitalu na tomografii wyszły Ci skrzepliny w naczyniach plucnych? Wysokie ciśnienie w pniu plucnym wystąpiło u Ciebie po pół roku od ostrego epizodu czy już w szpitalu to rozpoznali? W szpitalu na echo miałaś powiększona prawa komorę serca? Kontrolna tomografie miałas? Po jakim czasie od ostrego epizodu? Co to jest za poradnia w Krakowie? Od kogo dostałaś skierowanie do tej poradni? Jak możesz opisać ból oplucnej? Kiedy się nasila? Ile czasu będziesz brać leki?
Ja jestem 5 miesięcy po zatorowosci. Fizycznie ostatnio jest lepiej, lepiej niż psychicznie. Psychicznie jeszcze sobie z tym nie poradziłam. Dzisiaj weszło mi coś w kręgosłup, boli po lewej stronie przy skretach tułowia. Mam nadzieję że to mięśniowe... Za tydzień jadę na kontrolna tomografie, boję się.

Twoja odpowiedź