avatar
Nowy12345 IP: 77.255.18.**

Witam wszystkich,na początku pażdziernika się przeziębiłem,miałem szmery w płucach i mokry kaszel,dostałem antybiotyk i zwolnienie ze szkoły na tydzień,po tygodniu leczenia czułem się lepiej ale szmery i lekki kaszel zostały,było to napadowe,kilka razy dziennie charczało mi w klatce piersiowej i miałem kaszel,poszedłem znowu do lekarza i dostałem znowu antybiotyk,tym razem na 3 dni oraz syrop na kaszel,trochę mi to pomogło ale niestety nie zlikfidowało mojego problemu,postanowiłem że znowu udam się do lekarza,tym razem dostałem skierowanie na rentgen klatki piersiowej z opisem,na zdjęciu nie było nic niepokojącego,lekarz powiedział że może być to coś alergicznego,dostałem tabletki jakby na zapalenie błony śluzowej,brałem przez 7 tydzień i piłem znowu syrop na kaszel,niestety mam ciągle to samo,rano się budzę i przy oddychaniu mam szmery w płucach i czasami muszę odkaszlnąć,w dzień też czasami mi się to pojawia,zastanawiam się co to może być,chodzę do szkoły i muszę zacząć ćwiczyć na w-fie,niestety nie wiem czy mi wolno,bardzo proszę o pomoc,co może powodować u mnie takie coś?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kardiolog Marek Kośmicki

Witam,
Można brać pod uwagę, że infekcja dróg oddechowych nadal trwa i dlatego nie nadszedł jeszcze czas, żeby zaczynać zajęcia na W-Fie. Jeżeli nadal będą się utrzymywały dolegliwości, to należy wrócić do swojego lekarza i razem z nim ustalić - co dalej robić?

avatar
444 IP: 185.48.168.**

Ja tam bym bańki postawiła i leżała i grzała się przez trzy dni.Duuuużo pić :woda z sokiem malinowym i z kwiatu czarnego bzu na poty. Bańki mobilizuja organizm do zdrowienia. Na WF jeszcze nie chodź.Poradź się jakiejś znajomej starszej pielęgniarki.One są biegłe w stawianiu baniek.A może babcia umie?To skuteczny sposób na wygnanie infekcji.

avatar
Nowy12345 IP: 77.255.18.**

Nie wiem co mam zrobić,od wczoraj czuje się trochę gorzej,znowu mam szmery w płucach i muszę to odkaszlnąć,chyba znowu pójdę do lekarza,może dostane jakieś skierowanie do specjalisty albo znowu antybiotyk,eh leczenie nie przynosi żadnych efektów...

avatar
renatn

Jest taka pogoda u nas że infekcje szaleją , ale nie ma na to rady **taki mamy klimat** dlatego należy nie strugać.....tylko wyleżeć ,oczywiście bańki i to ze dwa razy co drugi dzień ,oklepywać aż będzie się dobrze odkasływać ,wtedy nie zalega nic w płucach.Bardzo często lekceważymy pierwsze objawy przeziębienia i dlatego mocniej się rozwija i trudniej dojść do formy.Ja od 3 lat robię sobie proste lekarstwo na odporność i nie łapę infekcji,jest to w równych ilościach ;miód,sok z aloesu i czerwone wino gronowe. Mieszam po 1/2 litra już we wrześniu wstrząsam przez 2 tygodnie i już gotowe na słoty .oczywiście pije się w dawkach leczniczych.Jestem po operacji zastawki więc nie wolno się przeziębiać, to mi pomaga. Nowy 12345 zrób to albo poproś kogoś z rodziny bo widzę że jesteś jeszcze uczniem. Będziesz miał na wzmocnienie po obecnej infekcji.Alkoholu nie jest dużo np. w łyżce tego specyfiku .Należy brać 2xdziennie.

avatar
anna126 IP: 89.11.150.**

Witaj
czy twoj problem ze szmerami w plucach i kaszlem minal??? prosze o odpowiedz.moj 1,5 roczny synek juz od 3,5 miesiaca ma taki kaszel z wydzielina, nasila sie pzry katarze. lekarzenie wiedza co to , badania ok.prosze napisz co ci pomoglo, nie moge sluchac juz jak sie on meczy:(

avatar
jurek33 IP: 188.114.85.**

Mnie żona namówiła na inhalator więc kupiliśmy jakiś czas temu, aparat się zowie Alergia Stop. Dobra polska firma, także za to już ode mnie plusik. Sanity mamy też ciśnieniomierz w domu i się nie psuje póki co. Sam inhalator dużo nie kosztował, a funkcje chyba ma te same co urządzenia dwa razy droższe. Można leczyć z alergii, zapaleniach oskrzeli, płuc, mukowiscydozy, ale my głównie stosujemy przy tradycyjnych jesienno – zimowych infekcjach.

avatar
asiaf IP: 83.22.170.**

Córka 2 latka, przez okres od października do stycznia budziła się rano i kaszlała. Musiała odchrząknąć i przez cały dzień nic się nie działo. Oczywiście lekarze chcieli już przepisywać antybiotyki (nie podałam), zrobiłam badanie na pasożyty - też nic. Pojechaliśmy na weekend do rodziców a oni mają piec na węgiel, który po wieczornym podłożeniu sobie wygasa i przez noc się nie podkłada. Jakie było moje zdziwienie, kiedy córcia wstawała i nie kaszlała. Po przyjeździe do domu (mamy ogrzewanie gazowe) ustawiliśmy temperaturę o 1 stopnień niżej na czujniku i od tego czasu problem się skończył. Powietrze dzięki rzadszemu włączaniu grzejników było bardziej wilgotne. Od tego czasu na noc mamy ustawione 18 st. i problemu nie ma.

Twoja odpowiedź