avatar
Darek IP: 83.17.61.**

W wieku 12 lat wykryto u mnie nadciśnienie
(to był pierwszy pomiar ciśnienia jaki mi wykonano).
Wtedy wartości przy lekarzu wynosiły nawet 170/100-110.

Miałem już kilka prób leczenia, wtedy, w wieku 19 lat,
połączone z badaniami. Orzeczenie to pierwotne nadciśnienie.
Metody leczenia były nieskuteczne więc zaniechałem ich, żeby dodatkowo nie szkodzić sobie jeszcze tabletkami.

Generalnie do obecnego czasu (mam 30 lat) zapomniałem o problemie i nic z tym nie robiłem. Jednak chciałem wreszcie wyregulować sprawy nadciśnieniowe. Około 5mc podjąłem leczenie. Przeszedłem ponownie badania. Nie ma u mnie typowych skutków nadciśnienia, czyli lewa komora serca ok, ekg spoczynkowe i wysiłkowe ok + szereg innych badan też w normie. Jedyne badanie wykraczające po za widełki to pomiar fali tentna - wzorcowa predkość to 8,2m/s, natomiast u mnie jest to 10,6 - czyli jak to lekarz określił nie ma sie czym niepokoić, ale mam delikatnie
sztywniejsze naczynia krwionośne w stosunku do moich rówieśników.

Przyjmowałem już enarenal, tritace w połączeniu z tertensifem. Obecnie przyjmuje prestarium(10)+tertensif+agen(5) i.. nic. Jak miałem ciśnienie na poziomie 145/90-100 tak nadal mam, jak bym nie przyjmował leków. Właściwie po za sporadycznymi spadkami ciśnienia do wartości 120-125/70-80 - ale zaznaczam sporadycznie nic sie nie dzieje.

Nadmienie że w pełni współpracuje z lekarzem. Rzuciłem palenie ponad 3mc temu, zmodyfikowałem dietę, zacząłem biegać (około 3,5mc temu) - prace mam siedzącą.
Jedyne czego nie mogę wyeliminować no to jakieś tam stresy, czasami z powodu pracy nie przespane pełne 8h (ale to nie jest regułą) - tego narazie nie wyeliminuje ponieważ pracować muszę i chcę :-).

Nie wiem już gdzie sie mam zwrócić. Kiedyś przeszedłem przez kilku lekarzy bez skutku, teraz już przez 3 przechodzę i nadal nic. Nie wiem co mam zrobić a nie chce już zostawiać tego samemu sobie ale z drugiej strony jestem już bliski odrzucenia tabletek, ponieważ mam wrażenie że do nadciśnienia funduje sobie dodatkowo truciznę dla wątroby.
Jeżeli ktoś może zaproponować jakiś specjalistów z okolic poznania to jestem chętny. Nie wiem może jakieś inne porady..

avatar
Tomek IP: 83.30.110.**

Ja mam 33lata i też borykam się z problemem nadciśnienia.W momencie kiedy osiągneło 160na110 zdecydowałem się na leczenie.Na szczęście ekg ok.Mam przepisany betaloc 100 połówki oraz piramil,gdy mierzę w domu najczęściej mam między 135-140 do 86-90 ale kiedy mierzę poza domem dochodzi do 150 na 92 w moim wypadku zawsze się denerwuję bo tętno dochodzi do 110.Sam nie wiem czy tabletki mi tak bardzo pomagają ale skoro zdecydowałem się to będę konsekwentny.Pozdrawiam cie Darku i życzę powodzenia.

avatar
Darek IP: 83.17.61.**

no tak, ale skoro tabletki nie za bardzo pomagają to nie wiem czy konsekwencja jest tu słuszna. Ja też lubię być konsekwentny, lecz jezeli do nadcisnienia mam sobie
dorzucac skutki uboczne działania leków to jakoś nie mam
na to ochoty. Na skutki uboczne zgodze sie ale jezeli
ciśnienie zostanie wyregulowane - wybiorę mniejsze zło.
Mam poważny dylemat...

avatar
Łukasz Otremba IP: 80.238.64.**

Witam
Po pierwsze co do tabletek - nie może pan wykluczyć, że bez leków ciśnienie nie byłoby jeszcze wyższe. Nie wierzę, że leki w ogóle nie działają.
Nie wiem czy miał pan wykonywane wszystkie badania w kierunku nadciśnienia - myślę o:
- TK tętnic nerkowych (zwężenie)
- guz chromochłonny (raczej skoki nadciśnienia)
- zespół obturacyjnego bezdechu sennego

Pozdrawiam

avatar
DarekL IP: 89.78.177.**

Widzę, że Darki to mają zawsze jakies problemy z ciśnieniem :) Ja choruję od 18 roku zycia (przynajmniej u mnie swierdzono nodciśnienie) NIc wtedy jednak z tym nie robiłem, az do czasu któryś tam z kolei badań profilaktycznych, podczas których szczyt moich możliwości 200/100 :o. Dziś mam 27 lat i jestem juz 4-5 lat na *prochach*. Przetaża mnie to i tak jak Ty Darek uważam że coś jest nie tak z moim leczeniem. Biorę Betaloc zoc50, Tertensiv, tenox5 i gopten2. 4 tabletki!! Cisnienie u mnie wacha sie obecnie na poziomie 130-150 / 80-100. Kurde czy przy tylu lekach nie powinno byc niżej!! Boję się orzucić wogóle leki, bo myślę że skoczy mi bardziej i juz sam nie wiem co mam robić. U mnie dodatkowo dochodzi to tego wszystkiego nerwica, ale to odrębny temat. Słuchjacie nadciśnieniowcy podpowiedzcie jaki sport uprawiać przy naszych problemach, bo też mam pracę generalnie siedzącą i chciałbym czymś zająć kumulujące się nerwy.

avatar
abisynka IP: 217.153.93.**

ja mam 28 l. 10 lat temu wykryto też u mnie nadciśnienie i przy okazji kilka innych problemów kardiologicznych. wykluczono u mnie wszystkie możliwe przyczyny nadciśnienia i rozpoznano je jako samoistne. też biorę wiele leków razom i często też już nie działają na mnie te leki. dziwne ale już tak mam. enarenal w ogóle nie dziają, betablokery - nie mogę jestem uczulona. obecnie biorę amlozek 2 razy po 10 mg i spironol 2 razy 100 mg. koszmar bo ważę ok 47 kg. nie ma wyboru i na widok tych tabletek robi mi się już niedobrze. nie mam też typowych zmian jakie są w długotrwałym nadciśnieniu, no nieco zwężone naczynia tętniczne na dnie oka. trochę nerki mi szwankują ale to z powodu betablokerów na które była uczulona i niestety o mało nie zniszczyły mi nerek. po ich odstawieniu moje nerki powoli wracają do normalności. po zatym nie wiem co jest. pomimo tych leków mam ciśnienie od 120/80 do 180/100 - to wszystko zależy od pory dnia. nad ranem mam 70/30 i nie mam siły wstać rano. nikt nie wie czemu?
pozdrawiam

avatar
Anonim IP: 83.24.252.**

Witam. Widzę że jest nas wielu. Nie ma co się łamać tylko trzeba walczy, walczyć i walczyć. A na pewno wygramy :).... Mam 22 lata w wieku 18 lat wykryto u mnie nadciśnienie. Leki zamiast pomagać szkodziły. Pewnego razu przez te tabletki strasznie źle się czułem. Głowę mi rozsadzało no i poszła krew z nosa. W życiu mi tak nie leciała jak w tedy. Jeszcze do teraz odczuwam skutki tego wydażenie. Szczególnie jak jest bardzo drażniący zapach. Wtedy myślałem że to już koniec. No ale koniec tych smutków i użalania się nad sobą. Bo nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej. Z natury nigdy się nie poddaje i walczę. Walczę do końca. Odstawiłem leki. Zacząłem leczyć się sam, a w zasadzie uzdrawiać. Uciekłem się do ziół i do Wiary. Jak to mówią lekarz leczy, Natura uzdrawia. Piłem kwiatostan głowu i kilka innych ziół (niestety zapomniałem nazwy tych zioł :( ). Trzeba jednak pamiętać że zioła też mogą szkodzić, gdy używa się ich nieodpowiednio. Dlatego nie namawiam nikogo do mojego postępowania bez zapoznania się ze skutkami złego stosowania. Natomiast polecam lekturę na temat ziół oraz udanie się do jakiegoś zielarza po radę. ... Obecnie moje ciśnienie nie przkracza 140/90. Na ogół jest to 132/83. Jednak ciągle uważam że można je obniżyć. .... Większość lekarz leczy obiawy. Zamiast starć się poznać przyczynę choroby. Dlatego zacząłem szukać w internecie informacji na temat badania pierwiastków. Szukałem i szukałem, aż znalzłem stronkę o analizie pierwiastkowej włosa http://www.biomol.pl/pl/index.php. Wierzę że badanie to pomoże mi ustalić czego mam za mało a czego za dużo. Dzięki temu będę mógł dobrać odpowiednie zioła. A nie tylko sugerować się obiawami. Wierzę że uda mi się wygrać z nadciśnieniem.... Kilka rad: po pierwsze- spokój. Jak najmniej stresu. Byłem nerwusem początkowo stosowałem leki ziołowe uspakajające. Jednak to nie sposób na życie. Dobre na chwilę, jednak nie cały czas. Trzeba przemyśleć pewne sprawy i inaczej spojrzeć na życie. Bo może się wydawać że życie jest takie ciężkie, beznadziejne, bezsensowne i po co żyć. Dzięki Wiarze którą wpajano mi od dziecka, udało mi się inaczej spojrzeć na życie. Każdy dostał krzyż na swe ramiona..... ważne by się wyciszyć i zrozumieć pewne rzeczy.
Po drugie - sport. Tak wysiłek fizyczny pozytywnie wpływa na samopoczucie i zdrowie. Polecał jazdę rowerkiem.
Po trzecie - to chyba na tyle.

Wierzcie, Walczcie, Dociekajcie a na wygracie.

avatar
hanka IP: 83.18.199.**

ja tez borykalam sie z bardzo duzym cisnieniembo 220 na 110teraz biore 25 mg metoprolol i 50 agen i do tego 3 razy dziennie aspargin to wlasnie on obniza cisnienie bo zawiera potas i w tej chwili mam zawsze 130 na 80sprubujci jest bez recepty i kosztuje 6 zl pzdr

avatar
monik IP: 89.78.134.**

witam!
u mnie większosć leków także nie działała. ostatni jaki się nie sparwdził to tertensif. w koncu lekarka zaleciła próbę z metoprololem i działa! tylko trzeba było odczekać ok 2tyg i teraz ciśnienie jest w normie. metoprolol biorę cały czas. w ciąży brałam także dopegyt (dochodziłam do 8tabl dziennie) i nic.

avatar
Bogdan_49 IP: 213.158.204.**

Leczenie nadciśnienia uważam za proste, ale wymagające dyscypliny. Najważniejsze czy pacjent chce żyć. Jestem po zawale na wskutek nieudolnego leczenia i doszedłem do 3xnitrogliceryna (dawka max), ramipril (dawka max), 20mg, 120mg effox(mononitrat)(dawka max),TertensifSR i czarne myśli. W końcu zacząłem się leczyć: Dieta: Zero wieprzowiny i tłuszczy zwierzęcych, wołowina sporadycznie, ryby, ryby, ryby, *białe mięso* drobiowe, max ok 100g plus kasza, pęczak, fasole i groch. Bez napojów ze slodzikiem i z kartonów. Soki tylko z owoców i warzyw samodzielnie robione, no może pijalnia soków. Chleb smaruję Benecolem masła nie używam tak samo jak cukru. Pieczywo razowe, zero podrobów, owoce i warzywa z mojej działki bez chemii i obróbki chemicznej. Garaż na drugim końcu osiedla lub wysiąść 2 przystanki wcześniej-sposób na codzienny spacer. Praca na działce zamiast leżenia przed telewizorem. Homeopatia - Aurum metalicum (złoto) CH30 raz na tydzień. Papierosy - zero alkohol lampka wina 1 raz w tygodniu. Lekarstwa biorę: betabloker Lokren, TertensifSR 1 tab. co 2 dzień, effox long 1/2 75mg, tritace 2,5mg po południu, wieczorem molsidomina 4 mg bo mononitrat przestaje działać, Tulip 10mg na cholesterol. Do tego medytacja ćwiczenie oddechowe codziennie 20 oddechów wyobrażam sobie, że wdycham powietrze czakramem korony(na głowie) i wydycham czakramem podstawy (między nogami), przewentylować dobrze pozostałe czakramy.
2 lata i efekty są: cholesterol 70-80, ciśnienie 120/75.Kolejna koronografia wykazała że zwężenia naczyń wieńcowych są mniejsze i z 40% zmniejszyły się do 10-20%. Mieszkam na trzecim piętrze wbiegam z torbami na samą górę bez zatrzymania (kiedyś musiałem odpocząć na 2 piętrze) - test wysiłkowy *padam* po 12 minutach (trwa 15 minut). Jak widać gra warta świeczki, a tu chodzi o moje/twoje życie. Czytać i czytać na internecie o medytacji też i znaleźć dobrego lekarza fachowca, bo jeżeli zdamy się na leczenie przez lekarzy rodzinnych to katastrofa. To taki telegraficzny skrót tego co udało mi się dowiedzieć.

avatar
s.ewa

ja chodze do specjalisty w poznaniu. jesli chcesz namiary to napisz, moje gg 6013137 lub sewa12@gazeta.pl

byc moze masz zweżona tetnica w nerce czy cos takiego - wtedy tabletki nic nie pomagają, trzeba zrobic zabieg i poszerzyc tetnice. nadcisnienie zniknie

pozdr

avatar
stasiek IP: 82.210.191.**

Zaczęło się przed dwudziestką. Mój rekord to 270/135 i co kilka tygodni zbliżałem się niebezpiecznie do tej granicy. Liczba leków około 10. Tyle ich było, że nawet nie wiem jakie ostatnio przyjmowałem - były w pudełku i zażywałem zgonie z instrukcją. Lekooporne nadciśnienie i dużo znaków zapytania - 6 szpitali. Czekałem na dzień, w którym pęknie naczynko w głowie - przynajmniej złagodzi mój ból głowy. Chyba morfina mogła by coś pomóc, ale nie była dostępna w aptekach :/ Schemat ataku:szum w głowie, ból głowy, wycie z bolu, gryzienie mebli, wymioty dreszcze i po kilku godzinach częściowa ulga zero reakcji na leki ) .... To, że przeżyłem do 40 i nawet skończyłem studia, to cud.

A teraz najlepsze - przyczyna - przypadkowo odkryty migdałek podnadniebny wielkości piłki tenisowej. Czyli coś co zanika jak się ma 8 lat. U mnie sobie rosło, rosło, i rosło. Niedotlenienie i wszystko co z niego wynika - rozwalony metabolizm i krańcowe wielkości cholesterolu.

Jestem po kilku operacjach gardła - skurczybyk się nie dawał, ale i tak są już wyniki. Cholesterol z miesiąca na na miesiąc mniejszy, bez leków i zmiany trybu życia. Raz na pewien czas atak - organizm układa się na nowo. Mam skoki ciśnienia. Jak doświadczyłem po lekach 120 / 70, to myślałem, że umieram - mdlałem. Jest nadzieja. Teraz tylko zabrać się za siebie i zacząć żyć.

PS. Po operacji gardła miałem atak, więc kompletnie mi rozwaliło świeżo zasklepione naczynka - strajk lekarzy - leje się z gardła potok krwi - a ja czekam i czekam kilka godzin - w szpitalu pierwszeństwo mieli poszkodowani w wypadkach. Już myślałem, że po mnie, ale stary sposób zadział, wykrwawiałem się a to obniżyło mi ciśnienie i zasklepiły się naczynka. Może upuszczanie krwi to nie był taka zła metoda, jak się nam teraz wydaje :)

avatar
katoryj IP: 79.173.18.**

może rzeczywiście spróbowac tej analizy pierwiastkowej włosa... polecam artykuł http://www.handsomemen.pl/wlosy,wlosy,analiza_pierwiastkowa_wlosa.html

avatar
dimedicus

Uff!Nie ma co,naczytać,to się można,aż ciśnienie skacze,ale do rzeczy,zaniedbania wieloletnie,kilka pytań czy były przeprowadzone badania diagnostyczne:w zwężeniu tętnicy nerkowej,pierwotny hiperaldosteronizm,,w kierunku guza chromochłonego,pierwotny renizm.Jaką masz wagę ciała,czy stosujesz pewne ograniczenia w jedzeniu np,soli,alkohole.Stres,mało ruchu,są przyczynami nadciśnienia pierwotnego.W sumie masz lekkie nadciśnienie,a tak na marginesie za dużo leków,wystarczy 2 - 3 dziennie.Poproś o Gopten/na początek 0,5 mg,1-0-0/Concor COR 1-0-0 lub Diuresin SR.1-0-0.To powinno załatwić problem.Niestety w leczeniu nadciśnienia leki należy zażywać do końca życia.

avatar
Adam IP: 79.184.214.**

Witam serdecznie. Tez mialem problemy z nadciśnienie tętniczym na poziomie od 140/90 do nawet 180/100 i bralem rozne leki od izoptinu 40 po eneral ale ostatnie badania wskazały ze mam NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY. Lekarze stwierdzili ze nadciśnienie jest spowodowane właśnie ta nadczynnością dlatego polecam zbadać najpierw tarczyce zanim będziecie lub już bierzecie leki na nadciśnienie.Po wyleczeniu tarczycy nadciśnienie zniknęło teraz mam 130/70 :) Pozdrawiam ADAM