avatar
endross IP: 92.244.32.**

mam to samo co Ty Jacku Z.TA KLUCHA jest efektem dyskopati.w moim przypadku kręgoslupa szyjnego oraz piersiowego th3-th5.i nie ma to podloza nerwicowego...robilem wczesniej gastroskopie,bylem u laryngologa.internisty,robiłem badania morfologi,tarczycy,USG,ale dopiero rtg i wizyta u neurologa potwierdziła ze,jest to wina kręgosłupa.odczuwałem ucisk w oczach,miałem kłopoty z pikawka:)a dokladnie kołatania.natomiast sam kręgosłup mnie nie bolał.dopiero po roku zaczęlo mnie pobolewac między lopatkami lub któraś złopatek,albo bóle w barku i karku oraz kochana klucha w gardle pojawiała sie lub znikala na krótszy lub dłuższy czas.neurolog zapisał mi rehabilitacje-wypisal notkę dla lekarza internisty co nalerzy wdrozyc aby mi pomóc.i tak zapisał mi magnetronic,laser,ultra dżwieki z popularnym zelem na okolice miedzy lopatkami oraz jakaś lampę?bodaj biotron?i tak w sumie 2x po 2 tygodnie.musze przyznać ze mi nawet pomoglo.czasami odczuwam jeszcze ból w klatce i barku i KLUCHĘ.ale juz nie dzwigam.apropos-wszystko zaczeło się od tego,iz pracowałem przy budowie duzego dachu z cieżkich płyt.(w osiem osób )przenosilismy 1 taka płytę na barku,raz lewym raz prawym i tak osiem pieknych dni.Dodam ze własnie w ostatni dzień mialem ucisk na oczy,dopiero przez kilka miesiecy następnych zaczęły sie bóle w klatce o mniejszym lub wiekszym natężeniu,włącznie z dusznicą bolesna-która to zawazyła na tym ze poszedłem do kardiologa,który to stwierdził ze serce mam jak dzwon,pomimo róznych dziwnyccccch,ojawów.to sie zaczelo w marcu zeszłego roku.kluchę i problemy z przełykaniem nawet sliny,czasami występuja.Bóle w klatce tesz ale rzadko,częściej jednak klucha i to ze nie mozna ani jej odchrzaknąć,ani przepchac,ani przepić.a na pocieszenie powiem tylko,iz od 1sierpnia ide do wojskana na podoficera zawodowego...i niestety trzeba z tym zyc i znosic to cholerstwo.pozdrawiam wszystkich....

avatar
endross IP: 92.244.32.**

w razie pytań.endirapa@vp.pl lub gg4203540

avatar
gosia IP: 217.113.228.**

witam kochani, mam dokładnie takie same objawy KLUCHA od 2 tygodni byłam u laryngologa wszystko ok trochę poczytałam na ten temat na tym rewelacyjnym forum usoakaja mnie,że nie jestem sama ale martwi,że nie ma na to właściwie zadnego środka miałam robione w zeszłym roku badanie tarczycy-ok, kiedyś cierpiałam na wrzody, jak pomyślę,że mam przechodzić tą całą serię badań aż mnie trzęsie, jeśli chodzi o psycho wydaję mi się w porządku, ale może dziabnąć coś na wszelki wypadwek. Działa piwko na wieczór, ale ile można w końcu się uzależnię. Faktycznie coś do ssania też pomaga i napoje na chwilę... męczy mnie to od rana do wieczora jestem załamana pozdrawiam goska

avatar
gosia IP: 217.113.228.**

chciałam jeszcze dodać,że moja gula jest w obrębie języczka migdałków i czasem mi się wydaje,że wymioty by pomogły, wczoraj spróbowałąm nie pomogły, ale odruch wymiotny sie zdarza można oszaleć, zastanawiam się czy iść do internisty czy raczej psychiatry, ale z drugiej striny wyppadałoby chyba wykluczyć jakieś fizyczne sprawy? co w y na to kochani kulkowcy? pozdrawiam

avatar
Anna IP: 194.106.215.**

Mam 14 lat.
Też mam coś takiego bardzo boje się że to jest coś poważnego.. błągam jak możecie coś mi doradzić to....

A jak były leczone wasze przypadki?

avatar
barbarella

Do MAGDY 37!! Jeżeli hormony przekroczyły normy (nieważne, że mało), to znaczy że coś się dzieje z tarczycą. Znajdź dobrego endokrynologa. Główne objawy choroby Hashimoto, czyli zapalenia tarczycy:
-drżenie rąk
-drżenie mięśni
-nadmierna potliwość
-uderzenia gorąca do głowy
-bóle i kołatania serca
-ucisk, *klucha* w gardle
-napady duszności
-nudności, brak apetytu
-bóle karku
-bóle stawów
-płaczliwość, rozbicie psychiczne
-depersonalizacja (uczucie bycia poza ciałem)
-ataki paniki i lęku o życie
-zaburzenia widzenia
-bóle i zawroty głowy
-pieczenie skóry
-wypadanie włosów
-senność
-ciągłe zmęczenie
To chyba wszystko. Pozdrawiam.

avatar
Magda37 IP: 77.114.11.**

Do Barbarella - dzieki za odp. Chyba musze szukac kolejnego endo - jestem po wizycie u drugiego - THS 5,534 f3 i F4 w normie, ATP0-311. Z objawów które wymieniłaś mam kilka
--uderzenia gorąca do głowy
-ucisk, *klucha* w gardle
--płaczliwość, rozbicie psychiczne
-ataki paniki i lęku o życie
-zaburzenia widzenia (mgielka chwilami w jednym oku)
-senność
-ciągłe zmęczenie
Endo stwierdziła, że to Hasimoto - ale ku mojemu zdziwieniu nic nie zapisała powiedziała że będziemy na razie obserować i mam przyjśc za 3 m-ce.
Najbardziej dokucza mi klucha w gardle ( najczęściej pojawia się wieczorem) mam takie wrażenie jakbym coś tam mi przeszkadzało- jednak nie ma problemów przy łykaniu.
Mam wrazenie że lekarze patrzą na mnie jak na hipochondryczkę- każdy mówi prosze się tak nie denerować- ale jak mam to zrobic skoro to duszenie i klucha mi przeszkadzają :(

avatar
barbarella

Hej, Magda. Wynik aTPO oznacza Hashimoto, niestety Twoja lekarka należy do sporej grupy endokrynologów, którzy chcą *obserwować*, zamiast od razu zacząć leczyć. Ta choroba sama niestety nie przechodzi! Wręcz przeciwnie, rozwija się coraz bardziej i stopniowo osłabia cały organizm. Dobry lekarz powinien wysłać Cię na usg tarczycy, aby potwierdzić diagnozę i na podstawie wszystkich badań rozpocząć leczenie. Polecam forum o Hashi:
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
Pozdrawiam.

avatar
Roman IP: 83.16.114.**

Witam!Mam podobne objawy i stwierdzam ze te dolegliwosci sa na tle nerwowym .Michal ma racje piwko czlowieka wycisza i uspakaja jest skuteczne na te dolegliwosci ,ja zas proponuje srodki uspakajace najlepiej ziolowe .Zycze wzsyskim zdrowia!

avatar
gina IP: 78.8.51.**

Kochani kulkowcy !
Zmagałam sie z kulką od stycznia*08. Jestem okropną panikarą i ta kulka to dla mnie od razu oczywiście była rak gardła, krtani, węzłów chłonnych... Porobiłam wszystkie możliwe badania i Mądry Pan Doktor przepisał mi jakies leki uspokajające.. recepta oczywiście poszła do niszczarki, a ja kupiłam sobie nowy rower :)
Ale kulka nadal mnie nie opuszczała.
W jednym z pierwszych postów na tym forum przeczytałam, ze trzeba kochać swoje gardełko, przytulić je i czule do niego przemawiać :) to było 2 tygodnie temu. Pomyślałam, czemu nie ? :) W tym dniu, nie wiedzieć czemu, wyrzuciłam z mojego życia papierosy, zaczęłam wstawać o 5 rano i jeździć na moim nowym rowrku, zmieniłam fryzurę i dietę :) Zapomniałam o kulce.
Dzisiaj sobie o niej przypomniałam, a jej nie ma !!! :))))
Aha, nadmieniam, że mam reflux od około 3 lat, ale z nim poradziłam sobie podobnie + dieta, tzn wyrzuciłam wszystko co gazowane (również piwko!), kawa, ocet, surową cebulę i czosnek, a przede wszystkim jem małe porcje.
Przekonałam się, że te wszystkie dziwne choroby siedzą tak naprawdę w naszej głowie i czasem ciało po prostu buntuje się przeciw naszym niemądrym poczynaniom :)
Zmieńcie swoje życie na zdrowsze i nie myślcie o chorobach :)

avatar
hipohondryk IP: 84.234.37.**

JA rowniez od jakiego czasu mam dziwne uczucie w gardle od trzech dni doslownie jakby cos utknęło.Klopotow z przelykaniem nie mam ani z oddychanie poprostu czuje dyskomfort przez ten ucisk jakby chcialo mi sie odbic albo jakbym uciskal gardlo palcem.... Co to moze byc??

avatar
marta IP: 77.91.24.**

witam wszystkich!
zaczęło się makabrycznie, od pojawienia sie kluchy w gardle, wezwanego pogotowia, wizyt po lekarzach i szpitalach,aż w końcu zaczęłam sie leczyć u psychiatry.miałam badanie tarczycy - nic nie wskazało, byłam u laryngologa, który nic nie zobaczył, ale za to dał mi leki na refluks, które też można spokojnie wyrzucić. Potem psychiatra dał mi leki na depresje, choć tłumaczyłam mu że jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem. Biorę więc mobemid i nie widzę po dwóch tygodniach rezultatów. Kulkę mam od miesiąca i wpadam w największą paranoje mojego życia, boje się , że sie uduszę, a mam dla kogo żyć. Oczywiście mam też bakterie helicobakter i biorę na nią hellicid. Ale żeby było weselej dzisiaj dostałam powiększonych węzłów chłonnych na szyi i lekarka dała mi zwolnienie z pracy i antybiotyki. mam więc czas na myślenie o mojej guli histerycznej czy jakiejkolwiek innej.Powoli nie starcza mi sił na walkę z tym okropieństwem. Mam dopiero 25 lat, a problemy jak 70-latka.pozdrawiam wszystkich i trzymam za siebie i za was kciuki.aha...jutro mam odbiór prześwietlenia płuc i zatok....

avatar
dar

Witam.
Mam problem z... no właśnie dokładnie nie wiem. Czuje jakby cały czas mnie coś lekko uciskało gdzieś w okolicy krtani, często, a nawet bardzo często chce mi się wymiotować, tym bardziej jak o tym pomyśle. Można powiedzieć, że w każdej sytuacji stresowej chce mi się wymiotować. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Ostatnio już nie mogę normalnie jeść i przez to staję się jeszcze bardziej nerwowy i bardziej mi się chce wymiotować, mniej mi się chce jeść. Zatacza się błędne koło... Byłem u jednego lekarza dał mi leki uspokajające na początku pomagało później przestało. Aktualnie jestem spokojniejszy - tylko dzięki lekom ale nadal przy lekkim stresie powstrzymuję się przed wymiotami. Ostatnio byłem u innego lekarza powiedział, że trzeba zbadać, czy to nie tarczyca i poziom cukru... POMOCY! Niech ktoś mi powie o co w tym może chodzić?
z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc

avatar
eRGie IP: 83.6.125.**

Też miałem taki sam problem. U mnie kilka tygodni to sie utrzymywało zanikało na jakiś czas i potem znowu wracało. Gastroskopie i inne takie rzeczy nic nie wykazały. Od 3 dni biorę Vitaminum B compositum i ..... nic mnie nie uciska w gardle :) . Polecam spóbować bo u mnie ulga nastąpiła dosłownie po kilku godzinach - pozdrawiam

avatar
kika IP: 91.142.207.**

witajcie drodzy kulkowcy,niedalej jak w kwietniu pisałam na tym lub innym forum o kulce i innyh objawach i odpisywała mi zawsze barbarella,i ciagle pisała o tarczycy.Do czego zmierzam zrobiłam badania tarczycy jak sugerowała i okazałao sie że mam zapalenie tarczycy i rozpoczełam leczenie niewielka dawką eutyroxu.W miedzyczasie doszły lęki depresja bóle mięsni i kości i wiele innych .O kwietnia jestem na lekach przeciwdepresyjnych ale kulka ani drgnie jak była tak jest,pytałam na ostatniej wizycie endokrynologa czy to od tarczycy powiedział że niemożliwe bo jest za mała żeby dawała take doleglwosci ,ale co zauwazyłam że tą cholere mam tylko jak stoje lub siedze ,jeżeli sie położe to znika .Wnioski kręgosłup szyjny ponieważ od wieloletniego dzwigania są zmiany zwyrodnieniowe i zwiotczenie mesni przykręgosłupowych.Neurolog powiedział że tylko ćwiczenia i naturalny kołnierz ochronny po wzmocnieniu tych że mięsni może przynieść ulge.Dodam tylko jeszcze ,że byłabym sie otruła psychotropami a kulka jast i niema zamiaru sobie iść.TO tyle jakby ktos chciał coś dodać to chetnie pczytam.Pomaga wolne oddychanie i wyciszenie ale na krótko i pozycja spoczynkowa.