avatar
anulka IP: 82.139.14.**

Witam kochani- dołączm do grupy *klusek w gardle*. Czytam wasze wypowiedzi i powiem wam ,że odczuwam to samo- tylko u mnie to odczucie to jakby ucisk. Jakby ktoś wpychał mi palec gardło, lub coś w tym rodzaju.Generalnie klucha. Byłam u endokrynologa- guzków na tarczycy nie ma, u laryngologa- ok, to podobno jest właśnie na tle nerwowym.Ale uczucie- francowate, trzeba przyznać.

avatar
kammm IP: 79.186.249.**

Uczucie kulki w gardle jest okropne tez tak mam i podejrzewam ze to rowniez jest na tle nerwowym :(

avatar
ziutka:* IP: 79.186.249.**

Pojawilo sie to kilka dni temu i nie chce mnie opuscic czasami wydaje mi sie ze zaraz polkne jezyk :( to straszne uczucie chcialabym zeby juz zniknelo jutro ide na badanie przez caly czas denerwuje sie ze to jakis rak krtani albo cos w tym stylu ale po tych wszystkich wypowiedziach ktore przeczytalam zaczynam wierzyc ze to tylko nerwy chociaz nie mam powodow do stresu :( kiedy o tym nie mysle to przechodzi ale po jakims czasie znow sie pojawia,noce przesypiam spokojnie ale za to dzien jest uciazliwy :( mam nadzieje ze jutro lekarz przepisze mi cos na uspokojenie zrobi wszystkie badania i bedzie ok :) pozdrawiam wszystkich i zycze powrotu do normalnosci :)

avatar
grenderr IP: 79.186.167.**

Witam..To plaga :D Też mam tę wredną kluchę której za cholerę nie mogę przełknąć! Już ponad pół roku się utrzymuje. Duszności,powiększone węzły chłonne szyjne, rozrywanie w szyi, chrypka i czasem bóle w okolicach płuca.Najgorsze są te duszności bo prowokują jakieś lęki.Ale te objawy myślę nie są typowe.Zróbcie sobie prześwietlenie płuc na wszelki wypadek bo ta *gula* to może być naciek nerwu krtaniowego .Jak każdy hipochondryk doskonale znam się na wszystkich chorobach :D naciek nerwu krtaniowego może oznaczać raka drobno komórkowego płuca, powiększone węzły chłonne szyjne świadczą o najczęstszych przerzutach raka płuc do mózgu,duszności to też objaw raka płuc jak i bóle barku. Widzicie sami,że objawy można różnie interpretować.Nie chcę nikogo straszyć, myślę,że nie muszę... :D Znam ten lęk ! To chore,pierwszy przystanek:psychiatra !Wasze objawy jak tu czytałem pasują do raka drobno komórkowego z naciekiem nerwu krtaniowego wstecznego co świadczy o nieoperacyjności nowotworu.Powiększone węzły chłonne szyjne świadczą o przerzutach do mózgu i kości, duszności i bóle barku to objaw towarzyszący,zmęczenie,brak apetytu,zawroty głowy,utrata równowagi,błędnik szaleje drodzy moi :D Dobra nie straszę,choć dałem tu książkowy przykład objawów raka płuca drobno-komórkowego.

avatar
grenderr IP: 79.186.167.**

re : co do moich objawów,opisze dokładnie. Pierw zaczęło się od delikatnego bólu barku,jakieś 3 lata temu.Z czasem doszły powiększone węzły chłonne nadobojczykowe , zacząłem czytać pozycje literatury naukowej,medycyna.Pojawiły się po jakimś czasie powiększone węzły chłonne szyjne i krótki czas po tym klucha w gardle.W między czasie bóle w płucu,drobne skurcze mięśni jakby mi bąbelki powietrza pod skórą puszczały.Duszności,sporadyczne zawroty głowy,osłabienie.I tak to do dziś wygląda.Klucha jest irytująca,bo nie mogę się jej pozbyć a przecież trwa ona nieustannie już około 6 miesięcy !!! Jak próbuje ją przełknąć to jakby mi się węzły chłonne szyjne wywracały.Ohydne uczucie :( Czasem ogniskujące w całym płucu kłucie które się rozbija po płucach jak iskry.Pewnie mam nerwice,bo jestem nerwowy facet.W życiu największym wrogiem zdrowia jest chyba stres.Stres nie tylko powoduje nerwice i urojenia hipochondryka,może on powodować poważne schorzenia przewlekłe organizmu,stres wykańcza organizm.Odruchy wymiotne też miewam i popijam dużą ilością wody,jedzenie też na chwile pomaga mi na tę kluchę.Ja osobiście podejrzewam problemy z kręgosłupem,a takowe mam, Dobra rozpisałem się,trzymajcie się pozytywnych myśli !

avatar
green IP: 212.76.37.**

grenderr! a byłes u lekarza?skoro masz takie objawy i taką wiedzę, to jeszcze proponuję wybrać sie do lekarza, i to nie tylko psychiatry, ale rowniez internisty!powodzenia

avatar
grenderr IP: 79.186.166.**

Byłem u lekarza. Jako,że mam dopiero 24 latka uznał on moje podejrzenia za przesadzone.Tyle,że ja zasugerowałem na wejściu co podejrzewam, uznał on to pewnie za obłęd.Jedyne czego chciałem to skierowania na prześwietlenie klatki piersiowej,nie dał mi.Podejrzewałem raka, po tej wizycie bardzo mi było wygodnie uznać,że lekarz miał racje i tego się trzymam do dzisiaj.Po za tym ostatnio objawy się osłabiły.Trudno tu cokolwiek napisać,ale mam powody by uznać za przyczynę moich objawów urojenia ;D W swoim życiu obecnie widzę etap pretekstów wobec tego czego nie zrobiłem a mogłem i tego co mogę zrobić a nie za bardzo się do tego palę..Najłatwiej wówczas powiedzieć i uznać,że wszelki ruch jest nie wskazany a wzrok skierowany na przyszłość jest utopią nieuleczalnie chorego z wyrokiem.Co zauważyłem,kiedy myślę o tych objawach one wracają, kiedy mówię sobie,że to fantazje są *schowane*.Nie chodzę do psychiatrów i psychologów,nie ufam ich diagnozom mam w końcu ze sobą więcej do czynienia niżeli oni ze mną.Oni mają jedynie wyuczony schemat postępowania i interpretacji.

avatar
Kowal IP: 87.99.40.**

Witam wszystkich.

Od kilku dni mam to samo :) Tak czytam wasze odpowiedzi i chyba dochodze do wniosku ze ta *gula* przychodzi ze stresem. Zdaje teraz mature i sie mocno tym Stresuje. A *kulka* pojawiła sie u mnie od poczatku matur :) Pozdrawiam

avatar
agutka IP: 89.231.104.**

jestem kolejna osoba ktora wpisuje sie do grona kulkowiczow...u mnie problem moze byc tez po stronie tarczycy...od dziecka mialam raz nadczynnosc raz niedoczynnosc.chociaz ostatnimi czasy troche stresow miala,a do tego jestem na niego podatna... mam nadzieje,ze przejdzie mi jak najszybciej...

avatar
Marek IP: 92.43.11.**

Męczyłem się z tym kilka lat, lekarze różnych specjalności byli bezradni, przypadkowo okazało się,że przyczyną guli w gardle jest uczulenie na białko ryb, Właśnie kilka lat temu zarzuciłem spożywanie mięsa zastępując je rybami morskimi-efektem była alergia i gula w gardle
po zmianie diety w ciągu kilku dni wyzdrowiałem, pozdrawiam

avatar
Aga IP: 195.116.43.**

Przy tych samych objawach,lecz z lekko spuchniętym górnym odcinkiem przelyku,lekką chrypką (zwalając jej istnienie na papierosy) - dowiedzialam się że choroba może nazywać się *globus allergicus* czyli poczucie kuli w gardle, problemy z oddychaniem za dnia itp. Często lekaże zwalają winę na *globus histericus* czyli na przyczyny spowodowane nerwami. A przyczyną najczęściej jest pojawienie się uczulenia na pewien skladnik z codziennego spożywanego pokarmu. Najczęściej seler, jajka czy inne. Sprawdźcie to,zwlaszcza Ci co mieli już stawiane różne diagnozy- mylne. Dziś nie ma uczulenia - jutro jest ot tak, niewiadomo skąd. Pozdrawiam. ps. choroba może być niebezpieczna- dlatego wlaściwa diagnoza jest ważna.

avatar
Easy IP: 83.10.222.**

Witam :) Nowa tu jestem, ale z *gulą* w garełku. Jak pewnie sami wiecie straszne to uczucie. Nie wiem jak się tego pozbyć. Nie jest to od tarczycy to wiem na pewno - lekarz powiedział. Może u mnie to też nerwica... to okropne bo coraz to gorsze myśli mnie nachodzą co to może być i od czego :/ Mam nadzieje że to minie jednak i będziemy mogli normalnie funkcjonować :) A mi picie pomaga też :) Pozdrawiam i jak ktoś znajdzie lek lub spoób na to cholerstwo to niech się podzieli ;)

avatar
co to IP: 83.30.240.**

Witam!Mój problem jest podobny aczkolwiek cięzki do określenia, ponieważ czuje ucisk w gardle pod krtanią mniej wiecej w tych oklicach, do tego dochodzą trudności w oddychaniu, i ból w mostku jak uciskam palcami, który oduczwam również na plecach, miałam badanie na tarczyce i zostala wykluczona, byłam u laryngologa i jest dobrze, wcześniej z podobnymi objawami miałam neuralgie, ale teraz objawy są troszke inne, inny ból w okolicy krtani, nie mam pojecia co to może być, bo przecież usg tarczycy wykluczyło jakieś zmiany w tej okolicy, dodam jeszcze że mam skolioze i ostatnio często mi towarzyszą takie dziwne bóle, nie zamierzam tego lekceważyć bo uważam że z niczego to się nie wzięło, jakas przyczyna musi byc, dziwi mnie tylko fakt, dlaczego lekarze takie objawy zazwyczj diagznozuja podobnie, czyli stwierdzaja ze to nerwica albo alergia( np. w tamtym roku mialam zapalenie krtani niby na tle alergicznym- kiedy nigdy nie mialam na nic alergii i po prostu bardzo mnie to zdziwiło)czekam do jutra, mam nadzieje ze objawy ustaną...

avatar
Lur IP: 62.69.198.**

Powracam po dłuższej nieobecności, miałem od ostatniego czasu dodatkowe badania, najrozmaitsze badania i wynikło z nich to, iż jest to reakcja na stres i nic więcej. Naprawdę, jeżeli laryngolog, internista zajrzą, a do tego zrobione będziecie mieli pobieranie krwi, to po prostu nie ma siły by coś tam było! W wypadku raka skaczą wskaźniki, tak samo w wypadku alergii, tarczycy itp itd

Wiem, że jest to straszne uczucie i ciężko z tym funkcjonować, dlatego radzę od razu, psycholog - który naprawdę nie gryzie i jest lekarzem o wiele sympatyczniejszym od tych pokroju internisty w zatłoczonym korytarzu przychodni.

Nie pielęgnować u siebie hipochondrii, tłumaczyć sobie racjonalnie...

I TAK jak tu jedna osoba napisała: te uczucia to najczęściej przewrażliwione reakcje na choroby związane z przełykiem i żołądkiem. Jeżeli macie ślinę w gardle - i nią odpluwacie, jeżeli resztki jedzenia się wam odbijają itd, to jest to refluks bądź coś podobnego, na to jest jedno skuteczne lekarstwo - lekka dieta i leczenie lekami typu polprazol zmniejszającymi ilość wytwarzanego kwasu, dodam, że długi refluks może powodować zwężenie przełyku jak mówił mój lekarz, i to też może być odczuwalne, niemniej z oddychaniem nie ma to nic wspólnego!

pozdrawiam i z chęcią odpiszę na wszystkie pytania

avatar
c.d. IP: 83.30.236.**

a ja jestem po wizycie u lekarza i stwierdził, ze to nerwica co mnie całkiem zdziwiłło i na 99% jestem pewna ze to żadna nerwica:/:/ niestety lekarze tez czesto sie mylą...i nie mam zadnych objawów nerwicy...poza tym uviskiem pod krtania i w oklicy mostka, które juz mam od około 6 dni i przez cały dzien, wiec uwazam ze musi byc inna przyczyna tego wszystkiego oczywiscie nie wmawiajac sobie nic na siłe, ale pieczenie w okolicy mostka i serca to moim zdaniem cos nie tak, ale leakrz powiedzial ze z sercem dobrze tylko troche to niepokoi, poczekam do 7 dni czyli do przyszlego wtorku czy objawy miną bo wtedy 2 tyg. mina, pozdrawiam, wyżej umiescilam wpis wiec to jest c.d,:)