avatar
chrisbp

A więc...
Od pewnego czasu dokucza mi nieregularne bicie serca. Kiedyś zdarzało się raz na jakiś czas, naprawdę rzadko. Był to jednorazowy na kilka tygodni atak, przy którym serce samo z siebie *przekręcało* się, zmieniało rytm na 3x szybszy, a potem powracało samo do normalnego rytmu. Wtedy się tym nie przejmowałem. Teraz pracuję fizycznie w UK, układam towar na palety i moja praca to przenoszenie ciężkich rzeczy z ciągłym schylaniem i prostowaniem się przez 8 godzin. Byłem u angielskiego lekarza, powiedział że to nic groźnego, że wymyślam i przepisał Propranolol. Brałem go najpierw pół tabletki dziennie, potem całą, bo jedna już nie pomagała. Obecnie biorę dwie i momentami jest trochę lepiej, problem w tym, że bez tego leku nie jestem już w stanie normalnie funkcjonować. Do tego biorę Sympramol, żeby się uspokoić, jestem strasznym nerwusem, a i praca dość stresująca. Cały czas mam uczucie ucisku w gardle (na to brałem początkowo Ranigast, myślałem że coś pomoże, jednak bezskutecznie) i mocno bijącego serca, jakby za chwilę miało zmienić rytm. Poza tym nie bije regularnie, tylko co jakiś czas przyspieszy o 2x na pół sekundy, potem stanie na sekundę i znowu bije. Wczoraj jak kładłem się spać to miałem sekundowe przyspieszenie rytmu połączone z uczuciem *obrócenia* serca i zimną krwią w całym ciele, po tej sekundzie całość wróciła do normy. Powiedzcie, co robić? Tak się nie da żyć. Jak jeszcze byłem w PL to miałem Holtera, nic nie wykazał. Tu miałem badania krwi, sprawdzane ciśnienie. Wszystko w normie.

avatar
chrisbp

Ktoś odpowie?

avatar
brodacz88

Masz podobnie jak ja,też miałem dawniej takie ataki raz na kilka tygodnia a nawet miesięcy ale nie w sensie przyspieszenia tak jak ty ,tylko skoku serca tzn.zatrzymanie na ułamek sekundy i mocniejsze uderzenie i pracowało dalej,a od poczatku tego roku zachorowałem na nerwice sercową i dodatkowo lękową,i zawsze byłem nerwusem ale od początku tego roku to wszystko wybuchło i tych szarpań,skoków serca mam sporo nieraz nie ma cały dzien a nieraz szaleje co jakiś czas,równiez zażywam propranolol 60mg na dobe,z tego co piszesz to myślę że to jednak nerwica tak jak u mnie serce ci się rozlegulowało z nerwów,jak miałeś holtera i wszystko ok to nie masz sie czym przejmować,no ale wiesz lekarz ci to lepiej wytłumaczy.Pozdro

avatar
Ania29 IP: 37.47.223.**

Mam podobne objawy,kłocie serca pieczenie...ścisk w gardle, bolące plecy i ręka oczywiście lewa.Strach przed zaśnięciem...Nie wiem co mam robić...boję się. Byłam u lekarza rodzinnego to stwierdził nerwice ,przepisał leki ale nie są skuteczne EKG dobre...Co dalej...gdzie szukać ratunku ...

avatar
A77 IP: 31.0.237.**

Na EKG bardzo rzadko coś wychodzi, najskuteczniejsze jest USG serca, wtedy wszystko będzie wiadome

Twoja odpowiedź