avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Witam! Może nie takie wysokie ciśnienie , no ale jednak., Wczoraj w nocy nie mogłam zasnąć, nie wiem co się działo nagle serce zaczęło mi walić jak oszalałe, czułam je w całym ciele( mocno w brzuchu i nawet głowie), cała klatka mi waliła. jak się położyłam na brzuchu spać to czułam jak mi wszystko pulsuje. Wstałam o 12 w nocy i nie wiedziałam zmierzyłam sobie ręcznie puls i wyszło mi z 70. Ale jakoś postanowiłam zmierzyć ciśnienie i miałam 125/91- czy to może być z nerwów? możliwe... Czy takie ciśnienie jak na noc nie jest za wysokie? a puls wyszedł mi 72. Męczyłam się i nie mogłam zasnąć do 2 w nocy. Miałam też taki trochę płytki oddech( znaczy mogłam normalnie oddychać, ale tak mi się wydawało)> łykam dziennie 2tabletki magnezu ( nie miałam badanego jego poziomu, ale ogólna mi kazała brać)- a czytałam gdzieś że nadmiar magnezu w organizmie też może być zły. Oprócz tego mam niski potas 3,7 a od 3,5- 5,2 to norma. Czytałam że żeby dobrze się czuć powinno się mieć 4,5 w organizmie, ale ogólna powiedziała mi że to jest ok i czym ja się przejmuje... Czyli miała to gdzieś. A podobno niedobór potasu może prowadzić do zakłóceń serca.. MOże ja przesadzam, ale czy takie walenie serca jest normalne? i takie ciśnienie o 12 w nocy?

avatar
Piotrek71

Witaj , wydaje mi się że się troszkę wystraszyłaś. 125/91 to nie jest nic nieprawidłowego no jesli mielibysmy byc bardzo sztywni ti miałaś dolne ciśnienie o 1 powyżej normy ale bez przesady. Pewnie dlatego że wystraszyłas sie tego mocnego bicia serca i podskoczyło z nerwów o te kilka . Co do potasu polecam sok pomidorowy zawiera duzo tego pierwiastka .Ja osobiscie pije kubek dziennie. Magnez biorę jedna tabletkę 500mg rano i dobrze się czuję. Co do nocnych uderzeń serca to uwierz mi bardzo duzo osób tak ma i nie jest to nic nadzwyczajnego , sam nieraz odczuwam mocniejsze uderzenia w trakcie zasypiania. Badałem sie , serce mam zdrowe. Idź do lekarza , przebadaj się dla swojego spokoju. Przedewszystkim trzeba ze spokojem podchodzić do takich rzeczy. Pobudzona strachem wyobraźnia podsówa nam zawsze najgorsze scenariusze.

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Dzisiaj miałam właśnie wizytę u kardiologa. Zmierzyła mi ciśnienie miałam 130/83 u niej, ale stwierdziła że to dlatego że się zdenerwowałam, i że wiele osób w szczególności kobiet tak reaguje na widok * gabinetu* i że to normalne że w domu jak się nie *zestresuje* mam niskie a w gabinecie wysokie. Co do wysokiego pulsu kardiolog stwierdziła że to u niektórych osób normalne w szczególności u kobiet w młodym wieku. Powiedziała też że by mi przepisała tabletki na szybki puls, ale tego nie zrobi bo wtedy ciśnienie by mi zbiła i bym straciła chęci do życia, bo to jakieś leki na bazie psychotropów. Powiedziała też że wyniki mam dobre tylko ten potas za niski bo żeby było ok powinien być z 4,2 i kazała mi brać tabletki. Powiedziała żebym dużo sportu uprawiała i się nie przejmowała,. Miałam robione echo serca stwierdziła ze jest bardzo dobre, miałam TSh, morfologie, CRP, cholesterol itp i też stwierdziła ze wszystko jest ok. Powiedziała też żebym korzystała z życia bo pewnie w przyszłosci będę miała nadciśnienie ( moja mama choruje)

Ogólnie dziwne dostałam to Echo serca, znaczy wynik, bez pomiarów tylko sam opis
Jeżeli chodzi o cholesterol to mam:
Cholesterol:160
cholesterol HDL-53
Trójglicerydy-133
Cholesterol LDL-80

A w jaki sposób można uniknąć zachorowania na nadciśnienie w przyszłości?, albo opóźnienia tego wszystkiego? Macie jakieś rady?

avatar
Piotrek71

Cóż , nadcisnienie w wielu przypadkach jest niewyjasnione . Jak go uniknąć , nie palić , nie przesadzać z alkoholem , duzo ruchu , nie przesadzać z tłuszczem i unikać stresu. Ale jak ma sie pojawic to i tak sie pojawi. Ja choruje na nadcisnienie ale zyje normalnie , biore leki rano , któe mi w niczym nie przeszkadzają . Niestety pale , czasem wypiję . Ale z nadcisnieniem mozna normalnie zyc trzeba tylko słuchac lekarza. To że Twoja mama miała nadcisnienie to nie znaczy że Ty masz je mieć.

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Jak moja mama miała wysoki puls, to ogólny jej lekarz złapał ją tylko za rękę żeby wyczuć puls i juz wiedział, zaprowadził ją za rączkę do psychiatry, a ta przepisała jej leki uspokajające po których się świetnie czuje i puls jej się uspokoił. A mi ta moja kardiolog powiedziała że się uważa że ludzie z wysokim pulsem krócej żyją, ale to tylko wtedy jeśli już chorują długo na serce, a ja mam się nie przejmować, bo niektórzy ludzie tak mają Stwierdziła też że nie jestem taka nerwowa a mi się wydaje właśnie na odwrót nie wiem czy powinnam iść do psychiatry czy też nie.

Moja mama miała z 46 lat ja zachorowała na nadciśnienie teraz ma 54 lata. Ale Pali papierosy i to dość sporo, je tłuste rzeczy( jest chuda no ale jednak)

Mój tata umarł na serce( ale nigdy się nie leczył, bo nie lubił chodzić do lekarzy) miał 60 lat, palił papierosy przez 40 lat i to sporo, sporo też pił alkoholu( nie żeby się upijał, ale codziennie z 2 piwka), nie jadł owoców, miał wielki brzuch, jadł tłuszcze i się dużo denerwował. Ja mówiłam tej kardiolog że tata zmarł, a mama leczy się na nadciśnienie i stwierdziła ze ja też będę miała bo to dziedziczne.

avatar
Piotrek71

Zmień lekarza , bo ten to jakiś delikatnie mówiąc jest głupi , albo Cię zbywa. Ja też tłusto jem , pale papierosy , czasem wypije * bardzo lubię piwo* ale zdarzy mi się czasem więcej wypić przy lekach. Rozmawiałem ze swoim lekarzem na temat alkoholu i powiedział mi mój lekarz , który praktycznie uratował mi życie bo miałem wartosci cisnienia 208/140 , że leki są po to żeby normalnie zyć a nie po to żeby utrudniać. Że można wszystko tylko w granicach rozsądku. Dobry lekarz dobiera takie leki i w takich dawkach żeby mozna było żyć jak zdrowy człowiek. Nie rozumiem podejścia Twojego lekarza jak można powiedzieć że ludzie z wysokim pulsem żyja krócej . Ja też miałem wysoki puls i dostałem na to Sectral biorę pół tabletki rano i pół wieczorem puls mam teraz 70-75 na minutę, Cisnienie dzieki lekom mam teraz z 208/140 , 130/90 , 120/80 i to przy moim niezdrowym trbie życia. Niczego sobie nie odmawiam , jem tłusto bo * kocham polsk/.a kuchnię * pale papierosy i czasem wypije , ale to moja sprawa i każdy powinien postępować jak uważa. Moim zdaniem wazny jest lekarz , który prowadzi mój wie jak żyje i tak mnie leczy zeby było dobrze i to się sprawdza. Nigdy nie usłyszałem takiego tekstu że z nadcisnieniem czy wysokim pulsem sie krucej żyje. Wręcz przeciwnie usłyszałem że osoby z leczonym wysokim ciśnieniem są mniej narażone na wylew niż osoby zdrowe.

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Znaczy ja nie mam aż tak wysokiego pulsu ale mam 85-92, czasami mam 100 ale to rzadko( w spoczynku). Mam też 78-75 takie wartości pulsu. Ja myślę że mam to na tle nerwowym. Bo mam 23 lata, nie palę, piję rzadko, studiuję na AWFie w Gdańsku, dużo się ruszam, ćwiczę też w domu z 2 godziny dziennie. Piję tylko wodę, nie słodzę herbaty, kawę piję słabą też nie słodzę. Wyniki mam dobre, echo też w porządku. Mam coś z EKG znaczy mam je ok, ale pow, że mam coś tam jakaś ciężko nazwa ale że to *problem kosmetyczny* i to nie jest choroba i niczemu nie zagraża. Myślę że mi nic nie jest ogólnie bo ciśnienie też mam w normie. Ale z tym pulsem mówiąc * niektórzy tak mają* a potem * uważa się że ludzie z wysokim pulsem krócej żyją, ale tylko Ci co mają chore serce* a potem że * w przyszłości będę miała nadciśnienie* to ona mnie za bardzo nie pocieszyła. Wiem że wszystko jest ok, ale chyba pójde do psychiatry skoro to jest na tle nerwowym. tak samo mam beznadziejną lekarkę ogólną mówię jej że mam ucisk z tyłu przy łopatce i że mam mniejsze czucie w lewej ręce przez to , a ona że to nerwobóle, mówię że mam cały czas zimne stopy i dłonie, a ona nic, gdzie tam jakieś skierowanie do neurologa? nigdy w życiu! Powiedziała że to nerwobóle i dostałam na to ketanol! który szkodzi i jest strasznie mocny wydałam kasę i tego nie biorę

avatar
ania05 IP: 83.7.35.**

A hormony tarczycy robiłas ?Jeśli nie to zób .

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Nie wiem ale chyba nie miałam tylko TSH z tarczycy i mam 3,76

avatar
jaaakinga IP: 178.115.250.**

No fakt, lekarz nie do konca trafiony... Czasem lekarze palną bezmyslnie taka glupote typu *pewnie bedziesz miala nadcisnienie* albo *z szybkim pulsem zyje sie krocej*, a ludzie biora sobie to do serca i zaczynaja sie tym wszystkim naprawde denerwowac. W takich przypadkach lepiej juz zeby nie gęby wogole nie otwierali. Ale niestety wiekszosc lekarzy tylko potrafi zbywac. Jestesmy dla nich zwyklym pacjentem, jednym z miliona. A jesli do tego ktos jest mlody i wyniki ma dobre, to po co zawracac sobie nim glowy. Ja tak sie wlasnie czuje, ciagle zbywana przez lekarzy, każą odpoczywac, relaksowac sie, uprawiac sport. Nie maja czasu zeby odpowiedziec na pytania, wiec odpowiadam sobie na te pytania sama przeczesując internet. Mam dolagliwosci ktorych nie potrafie wyjasnic, lekarze mówią niegroźne, ale jednak one są i nie daja mi żyć. Wymyslam powody dlaczego tak sie dzieje, a wyobraznia potrafi byc naprawde wielka... I jak tu nie doprowadzic sie do nerwicy?

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Dokładnie. Ja jej powiedziałam że to może od potasu znaczy od Jego braku tak się dziwnie czuje i mam takie bicie serca itp, skoro mam o 0,8 za mało niż powinnam mieć żeby się dobrze czuć. A ona że nie nie nie. A teraz kupiłam sobie potas i patrzę na ulotkę a tam : objawy/wskazania: dotkliwe skurcze mięśni, osłabienie, niemiarowość pracy serca, zachowanie prawidłowego ciśnienia. :/ Ogólnie powiedziałam mamie żeby schowała ciśnieniomierz i nie powiedziała mi gdzie, bo człowiek może wpaść w paranoję przez to wszystko.

avatar
jaaakinga IP: 178.115.250.**

Ja mialam potas 3,68 kiedy zaczely sie moje *ataki serca*. A wiec niby miescil sie w normie, ale dlugotrwaly stres wyplukal go juz z miesni i to i tak bylo za malo. Mialam ataki tachykardii, szybszy puls, scisk w klatce piersiowej, straszne... To bylo na poczatku stycznia, potas i magnez biore do tej pory. Takie ataki sie skonczyly, za to przyszly inne dolegliwosci:/

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

Skoro wyniki mam dobre to się nie przejmuje. Moja mama też stwierdziła że nie muszę mieć nadciśnienia, jak będę zdrowo żyło, a jak juz to późno.
Moja ciocia się leczy u tej samej kardiolog, ale ona to chodzi z ciśnieniem 200/110 przy tabletkach.

A to że lekarze olewają to wiem : Moja mama trafiła na SOR z ostrymi drgawkami( nic z sercem, nie wiem co to było) trzęsła sie jak oszalała, prawie upadła, cisnienie jej skoczyło chyba na 170/110. Ja tam płakać zaczęłam bo nie wiedziałam co się dzieje, a pielęgniarki zupełnie wszystko olewały. A jak widziały jak płaczę to z taką pogardą się gapiły jakby chciały mi coś powiedzieć. Mamie podali kroplówkę ( potas+magnez) nie wiem co tam jeszcze i było ok. A lekarz jakie dał jej zalecenie? * żeby zajęła się wnukami, upiekła ciasto i się nie stresowała* :/:/

avatar
Dianna IP: 89.73.237.**

A wiecie może jak można obniżyć puls?

Twoja odpowiedź