avatar
Karol27 IP: 77.253.117.**

Mam 27 lat. Od ok. 21 roku życia zaczęły mi towarzyszyć szumy w głowie, otępienie, napady lęku, oszołomienie, uczucie bycia na haju. W tym czasie pracowałem na stacji paliw w systemie dwuzmianowym. Wszystkie te dolegliwości z czasem coraz bardziej narastały. Najgorzej czułem się za drugi dzień po zażyciu dużej ilości alkoholu. Wówczas miałem wyjęty z życia dzień i nieprzespaną kolejną noc. Zauważyłem, że sen nie daje w ogóle wypoczynku. Rano po wstaniu z łóżka czuję się zmęczony, mam głośny szum w głowie i jakbym dostał młotkiem w głowę. Uczucie to towarzyszy mi cały czas. Ogromnym problemem jest zajęcie się jaką kolwiek pracą, gdyż nie raz mam uczucie, że chcę uciec lub upadnę. Kiedyś zdarzały się takie skoki ciśnienia (200/120), że odwiedzało mnie pogotowie (dostałem relanium, tabletce pod język) i mówiono mi, że muszę leczyć nerwicę. W żadnym przypadku nie mogę wypić kawy, ponieważ objawy się nasilają się kilkakrotnie. Od ok. 23 roku życia zacząłem wykonywać wiele badań: rezonans magnetyczny głowy, dno oka, pole widzenia, badania krwi, rentgen odcinka szyjnego kręgosłupa, EEG, EKG. Wszystkie wyniki były bardzo dobre (jedynie rezonans wykazał polipy prawej zatoki szczękowej). Rzuciłem papierosy, przestałem spożywać alkohol, gdyż uważałem, że mogą one nasilać objawy. Lekarze stwierdzili, że jest to nerwica lękowa lub somatyczna. Przez 2,5 roku lekarze zmieniali mi leki antydepresyjne: ( amitryptylina, venlectina, bioxetin, pramolan, setaloft, servenon, lexapro, fevarin, doxepin i wiele innych) oraz leki na poprawę krążenia mózgowego: (nootropil, Ginko biloba, nilogrin, vinpoton). Najlepiej działała amitryptylina, gdyż dobrze wyciszała, ale tylko przez jakiś czas i nie do końca. Leki tylko leczyły towarzyszący lęk, lecz w żaden sposób nie pomogły z tym otępieniem. Cały czas mam uczucie zmęczenia i bycia na haju. Ostatnim antypresantem był fevarin, który brałem przez kilka miesięcy. W przypadku tego leku, poprawa również była do pewnego stopnia. Oczywiście każdy lek przyjmowałem zgodnie z zaleceniem lekarza. Udało mi się odstawić te silne leki na depresję. Odwiedziłem homeopatę, która stwierdziła, że tak się czuję przez swój wrażliwy charakter. Przepisała mi nieszkodliwe leki na nerwicę, powiedziała, że musze to przełamać i samo czucie się poprawi. Po kilku miesiącach brania tych leków samopoczucie jest nadal takie samo jak było. Mam wrażenie, że nie towarzyszy mi jedynie nerwica, gdyż poprawa samopoczucia występuje tylko do pewnego stopnia. Teraz od czasu do czasu mierzę sobie ciśnienie i jest bardzo dobre. Co może być przyczyną tego otępienia, odrealnienia, szumów w głowie? Czy to tylko objawy nerwicy? Jak się wyleczyć?

avatar
pawel33 IP: 79.191.49.**

Mam taki sam problem. Możesz spróbować pobrać przez 2 tygodnie eurespal , nie wyleczy cie, ale będziesz wiedział, mniej więcej w czym tkwi problem (śmieszne takie ciśnienie i nerwice ci wmawiają).
Osobiście stawiam na zatoki. Daj znać na maila
czy ci pomogło i w ogóle pogadać.
Pozdrawiam

Twoja odpowiedź