avatar
Tomasz IP: 83.8.173.**

Cześć! Poszukuję osób które cierpia na migotanie przedsionków.
Ja zmagam się z tą chorobą od prawie 3 lat. Pod koniec lutego miałem wykonaną ablację. Niestety po niej też dostaję ataki migotania, może to jeszcze za krótki okres aby wszystko było dobrze? Sam nie wiem jeśli ktoś chciał by podzielic się swoimi przeżyciami to będę wdzięczny. Pozdrowienia dla wszystkich walczących z różnymi arytmiamii.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Jędrek IP: 83.28.168.**

No to jest już nas dwóch! :)) Jeśli może Ci to poprawić humor, ze mną jest identycznie. Ablacja 28 lutego a migocę jak gwiazdka na niebie. Najlepsze jest to że podobno zabieg się udał ( opinia prof. Walczaka )

avatar
Tomasz IP: 83.8.189.**

Dzięki Jędrek za napisanie. Wcale mi to nie poprawiło humoru, że migoczesz jak gwiazdka na niebie(ciekawe określenie).
Wolę byśmy byli w tych udanych procentach. Podobno 50-80% zabiegów jest skutecznych. Ja też dokładnie 28.02 miałem ablację tylko, że w Bydgoszczy. Po zabiegu nie kazano mi brać żadnych leków (przed zabiegiem brałem 3x1tabl. propafenonu).
W szóstym dniu po zabiegu dostałem ataku migotania i po telefonicznej konsultacji z lekarzem biorę ponownie rytmonorm 3x i bisocard 1x dziennie. Niestety branie leków nie uchronoło mnie przed kolejnymi migotkami. Ja niestety ataki znoszę bardzo źle. Czuję jak bym miał bombę w klatce piersiowej i cały jestem nerwowy. Jak mi to mija czuję sie jak nowo narodzony. Dodam tylko, że przebadałem się cały i żadnej choroby nie ma *tylko* to migotanie. Migotania trwają kilka godzin. Wizytę u kardiologa mam zaplanowaną na początek maja. Cały czas łudzę się , że to migotanie sie skończy, jeśli nie to jestem skłonny poddać sie kolejnemu zabiegowi tylko czy to cos zmieni. Prosze napisz coś wiecej o Twoim przebiegu choroby i kidy masz wizytę kontrolną po zabiegu. Pozdrowienia.

avatar
Jędrek IP: 83.28.173.**

No to chorujemy na tą samą chorobę. Ja mam dodatkowo powiększoną lewą komorę serca. Migotania mam napadowe. Trwają od paru do 70 godz. Żadne leki ani kardiowersje elektryczne na mnie nie działają. Brałem już chyba wszystkie leki w różnych kombinacjach jak i dawkach iiiiii nic. Migotanie przychodzi i odchodzi kiedy chce. Dlatego zdecydowałem się na ablację. A swoją drogą moja ablacja skończyła się o 13. Może razem leżeliśmy na stołach? Migotania znoszę bardzo źle, zawroty głowy, bóle, „łapanie za gardło”, ciężar w piersiach. Mnie po ablacji zapisali Carvedilol 2x 12,5 Prestarium 1x2,5 Sintrom raz dziennie ( według wskażnika INR) oraz Rytmonorm 2x300. Rytmonorm sam odrzuciłem, bo czy biorę czy nie jednakowo się czuję a zauważyłem że lepiej na mnie działa interwencyjnie. Gdy czuję że zaczyna mnie „brać” biorę dawkę. Czasami pomaga ,częściej nie. Migotanie łapię mnie raczej często, bywa że co 24 godz. najdłużej wytrzymuję 6 dni.
Przy wypisie prof. Walczak powiedział mi żebym nie spodziewał się poprawy wcześniej niż za trzy miesiące i po takim terminie mam się zgłosić na wizytę kontrolną. Generalnie jest tak , po ablacji migotania mam częściej ale szybciej ustępują. Co będzie dalej ??....zobaczymy. Jeśli będzie trzeba zdecydowany jestem zabieg powtórzyć ale nie wcześniej niż w zimie. Prof. Walczak poinformował mnie że w naszym przypadku poprawa może być nawet po roku
Serdecznie pozdrawiam.

avatar
Tomasz IP: 83.8.189.**

Na stole leżeliśmy dokładnie w tym samym czasie. Ja troszeczke dłużej bo na sali zlądowalem ok. 15. Podobno sprawiłem im(wykonującym zabieg) trochę kłopotów. Przypalali mnie dość sporo ale przy migotaniu podobno tak jest. Muszę Ci powiedzieć, że mnie pocieszyłeś informacją, iż poprawa może być dopiero po trzechmiesiącach lub nawet roku. Mi powiedzieli, że zabieg się udał i odniosłem wrażenie, że migotania już nie powinno być. Podczas ataku po ablacji byłem załamany. Teraz podchodzę do tego trochę spokojniej. Mam podobny problem z Rytmonormem jak Ty. Wydaje mi się czy go biorę czy nie to i tak to nie ma znaczenia, a przy wiekszych dawkach mam dolegliwości żołądkowe. Zapomniałem Sintrom oczywiście też biorę. Kazali przez 6 tygodni po ablacji. Jeszcze raz dzięki, że napisałeś bo podniosłeś mnie na duchu. Odżyła we mnie nadzieja , że to może się skończyć. Pozdrowienia.

avatar
Jędrek IP: 83.4.93.**

Przerwanie Sintromu uzgodnij z kardiologiem. Jeśli migoczesz może to być niebezpieczne. Mnie nie wyznaczyli żadnego terminu. Mam brać i już. Decyzja zapadnie w przyszłości.....to zależy od stanu zdrowia.
Mnie zrobili cztery żyły płucne i ablację CTI-SR ( cokolwiek to znaczy :D) Przypalali mnie bite cztery i pół godziny.

avatar
Tomasz IP: 83.4.13.**

Oczywiście Sintromu sam nie odstawię. Na początku maja mam wizytę kontrolną po ablacji i nich lekarz decyduje czy mam go brać dalej. Mija miesiąc od naszych zabiegów. Mi wydaje sie, ze poprawa jest choć liczyłem na zupelne wyzdrowienie. Gdzieś wyczytałem opinię, że po udanej ablacji można zapomnieć o kardiologu, oczywiście jeśli sie nie miało jakiś współistniejących chorób. Obecnie ataki migotania zadarzają sie rzadziej niż przed zabiegiem ale częściej mam podkniecia serca które też nie są przyjemne. Może wiosenna pogoda przyniesie troszkę ukojenia naszym skołatanym serduszką. Pozdrowienia

avatar
Zaniepokojona Barbar IP: 80.48.225.**

prosze oto abys ktos z Was napisal mi jak odczuwacie migotane ( tak dokladnie) jakie wtedy jest tetno i cisnienie??? skad sie wzielo te migotanie? czy to wina jakies wady serca? licze na szybka odpowiedz!!! bo jestem bardzo zaniepokojona

avatar
Tomasz IP: 83.8.191.**

Cześć Barbara. Cokolwiek tu napiszę to nie powinno to zastąpić Twojej wizyty u lekarza i jego opini na Twój temat. Migotanie każdy może odczuwać inaczej. Zdarza się , że nie czuje sie tego wcale. Ja ataki znoszę bardzo źle. Samopoczucie jest okropne. W piersiach czuję jak bym miał bombę która ma wybuchnąć. Jestem nerwowy i czuję potykające się serce. Ataki są napadowe. Trwają najczęściej kilka godzin. Tetno o dziwo wcale nie jest przyspieszone a ciśnienie w normie. Przebadałem się cały i żadnej choroby serca nie mam.
Przyczyn migotania może być wiele ale może byc migotanie samoistne tzw idiopatyczne czyli niewiadomego pochodzenia.
Najważniejsze to opieka dobrego kardiologa, który również powinien Ci wszystko wytłumaczyć. Serdeczne pozdrowienia.

avatar
Kasia IP: 80.55.252.**

Witajcie,

Mam pytanie do tych, ktorzy mieli robione ablacje migotania przedsionkow: czy moze mieliscie przed ablacja robiona tomografie spiralna? Jak wyglada to badanie? Czy jak ktos ma lekka klaustrofobie:-), to przezyje to badanie bez wiekszych emocji? W porownaniu z ablacja takie badanie, to pewno relaks...

Do p. Barbary: ja migotanie odczuwam jako niepokoj wewnetrzny, podobna atmosfera do niepokoju przed / podczas letniej burzy. Pomimo, ze na holterach wychodzi mi dosyc wysokie tetno np. 160 - 220, to nie odczuwam specjalnego oslabienia. Prawdopodobnie to wysokie tetno utzymuje sie tylko przez chwile.

Pozdrawiam
Kasia

avatar
Jędrek IP: 83.4.88.**

Ja miałem tomografię na Szaserów w Warszawie.
O klaustrofobii możesz zapomnieć.. Leżysz na stole, a na wysokości piersi masz wirujący pierścień, o średnicy ok. 1,5m. i grubości 30-40 cm. Nogi ,brzuch , głowę masz odkrytą. Trwa to parę minut
pozdrawiam

avatar
tomasz IP: 83.4.28.**

Witam! Tomografia o którą pytasz Asiu jest badaniem dość *przyjaznym*. Opisał je Jędrek. Za to dla mnie nieprzyjemnym badaniem było echo przezprzełykowe. Nie wiem jednak czy wykonują je każdemu przed ablacją.
Do Jędrka.
Napisz jak się czujesz? czy nastąpiła jakaś poprawa?
Ja ostatnio(odpukać) czuję się dobrze nawet dodatkowe stuknięcia mam rzadko.
serdeczne pozdrowienia.

avatar
Jędrek IP: 83.28.160.**

Gratuluję !!!!!! Ja niestety czuję się gorzej niż przed zabiegiem. Ostatnio migotanie łapie mnie dwa razy dziennie Rano i wieczorem. Migotania trwają od 2 do 5 godz.

avatar
Tomasz IP: 83.8.194.**

Cześc Jędrek! Czy kontaktowałeś sie ze swoim kardiologiem? może znajdzie jakiś sposób aby choć zmniejszyć częstotliwośc Twoich ataków. Nie wiem jak Ty to wytrzymujesz. Ja w najgorszym okresie miewałem trzy cztery ataki tygodniowo i byłem wykończony. Pozdrawiam Cię serdecznie i żeczę spokojnych Świąt tzn bez migotania!

avatar
Marek IP: 83.11.221.**

Do Jędrka i Tomka! Jak minęły Święta, jak samopoczucie , czy mieliście znowu jakieś sensacje z AF.