avatar
kasiula25

Osoby cierpiące na paniczny lęk mogą czuć sie jak w piekle,prubując odepchnąć te uczucia,otrząsnąć sie z nich.Mówia czesto ze inni nie moga zrozumiec tego co przezywaja.Frustrije to ze kiedys prowadzili normalne zycie.Nagle ktoregos dnia ogarnął ich paniczny lek i wszystko sie zmieniło.

CO TO JEST ATAK PANIKI

Ludzie od wieków cierpią na napady paniki.

Pewnien angielski pisarz zdefiniował je jako *nagłe,głupie lęki nie mające żednej konkretnej przyczyny.
Ataki paniki mogą obejmowac:
-trudnosci w oddychaniu i uczucie dusznosci
-zawroty głowy,uczucie słabości
-przyszone bicie serca
-drżenie
-pocenie sie
-dławienie w gardle
-uczucie nudnosci lub kłucie w żołądku
-poczucie odrealnienia
-dretwienie lub mrowienie
-bole w klatce piersiowej lub złe samopoczucie


Za napad paniki uzanje sie nagłe,nieoczekiwane lub bardzo silne wystapinienie czterech(jakichkolwiek) z tych odczuć.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
kasiula25

CZY PANICZNY LĘK MOŻNA POKONAĆ??????????

Czy można to pokonać,czy uczucia mogą zniknąć?
Czy życie znowu może być normalne?
ODPOWIEDZ BRZMI:
TAK,można to zmienić,z pewnościa nie z dnia na dzień ale można.

avatar
kasiula25

JAK PANIKA ZMIENIA LUDZI

Osoby lękowe bardzo boją sie kolejnego ataku i co wtedy mogłoby sie stać.Ogarnie je przerażenie z oczekiwania nadchodzących przykrości.Kiedyś żyli zupełnie normalnie raz na wozie raz pod wozem,a teraz strach mąci wszytko do tego stopnia,ze nie potrafia cieszyc sie nawet z drobych rzeczy,ktore kiedys sprawiły im przyjemnosc.

Koncentracja na sobie

.Osoba lękowa zaczyna koncentrowac sie na sobie i na swoim świecie wewnętrznym,nie zwracajac uwagi na to co dzieje sie wokół niej.Osoby takie zaczynaja zaczynaja zwracac uwage na odczucia,wrazenia czy ból zmiany zachaodzace w ich organizmie.
Problem z obserwacja samego siebie polega na tym ze ze w organizmie nieustannie zachodza zmiany.Gdy podejmujemy jakis wysiłek idziemy czy biegniemy serce bije szybciej niz w tedy gdy siue zatrzymiemy,co jest zupełnie normalne.Jednak ktos kto stale obserwuje swoje ciało staje sie nadwrażliwy.

Strach przed własnymi odczuciami.

Osoba lękowa boi sie niektorych odczuc.Jesli mysli ze napad leku był atakiem serca najbardziej boi sie przespieszonego bicia serca,bolu w klatce piersiowej,pocenia sie. Gdy zauwazy u siebie jedno z tych odczuc zaczyna sie bac.

Błędne koło.

Dlaczego napady leku powracaja,osoba cierpiaca na napady leku jest w błednym kole.Zauwaza zmiany w obrebie swego ciała jak np.przyspieszone bicie serca.Jesli boi sie ze moze nadejsc paniczy lek ,strach ten wzmaga te odczucia,ktore sprawiaja,ze lek rosnie a serce bije jeszcze szybciej.

Unikanie.

Leki zaczynaja zmieniac styl zycia osoby ktora na nie cierpi.Moze ona zaczac unikac miejsc i sytuacjiw ktorych wczesniej wystapił paniczny lęk.


Choć próby unikania paniki,zapobiegania jej sa czyms całkowicie naturalnym,stanowia tylko rozwiazanie na krotka mete.

Co by sie stało gdyby wcale nie probowac walczyc z panika?
Mozna by pomyslec ze byłoby to przerazajace jednak stanowi klucz do wyzdrowienia.

avatar
kasiula25

DOBRE I ZŁE DNI

To normalne mieć złe dni,gdy sie nad tym zastanowic to dobre i złe dni zdarzaja sie w zasadzie kazdemu,ale dla wiekszości ludzi nie są niczym szczególnym.Mogą nie czuć sie wtedy najlepiej,ale raczej nie zastanawiają sie na tym.
Dla osób cierpiących na napadowe lęki *zły dzięn ma zupełnie inne znaczenie*.Prawie od chwili gdy otworzą oczy ,wiedzą że to będzie zły dzień od rana do wieczora odczuwają napięcie,zdenerwowanie i przerażenie tym że mogą mieć atak paniki.Pojawia sie rozdrazznienie i zal,gdyz ostatnio wszystko szło dobrze,a tutaj nagle zły dzień jak grom z jasnego nieba.Jest jak sąsiadka ,która ma w zwyczju przychodzić na pogawędkę w najmniej odpowiednim momęcie.Ważne aby nauczyć się przyjmować dobre i złe dni jak coś normalnego nadmiernie nie ekscytować sie dobrymi a złymi nie zamartwiać.

Bardzo waże jest aby przyjąć długoterminowy oglą.Naprawde można siezmienić.W zły dzien trzeba:
-zdać sobie sprawę z tego,że to tylko tymczasowy *przestój*
-nie poddawac sie,pamietac,ze zaszła juz poprawa a dobre czasy znów nadejdą
-zdac sobie sprawe z tego,ze jesli to,co juz przyniosło efekty bedzie kontynuowane ,osiągnie się sukces.

avatar
kasiula25

STRACH

Ludzie cierpiący na napady paniki nboja sie ich powrotu,a także tego,co mogło by one oznaczać.Sa oszołomieni tym co sie z nimi dzieje.

Reakcja lękowa nastepuje nagle,dlatego turdno wtedy stwierdzic co sie dzieje.
Pierwszy etap reakcji lekowej nie obejmuje strachu.Ten pierwszy opiera sie na rozpoznawaniu.

Drugi etap dotyczy odczuc pojawiających sie w momęcie przeżywania strachu,czyli wszystkich tych wrazen jak pocenie sie,przyspieszone bicie serca,uczucie dusznosci,fale goraca,nudnosci,zawroty głowy,drzenie itd.

Trzecim elementem reakcji lękowej jest zachowanie.Sine uczucie strach pobudza nas do działania.Najczeszczym zachowaniem w sytuacji zagrozenia jest UCIECZKA ,mozemy jednak uczyc sie zmienic nasz sposob reagownia na strach.

SPOSOB MYŚLENIA

To ważny i ciekawy czynnik.Pojawienie sie strachu zalezy od przekonania o tym, ze istnieje jakis niebezpieczenstwo.Jesli nie jestesmy przekonani ze cos nam zagraza organizm nie reaguje strachem.Z drugiej strony,jesli myslimy ze istnieje jakies niebezpieczenstwo nawet jesli go nie ma organizm reaguje tak jakby niebezpieczeństwo naprawde istniało.

avatar
kasiula25

W jaki sposób można sie przekonać ze napdy paniki mino tego ze przykre sa bezpieczne?
Nalezy zmienic przekonanie lub sposob oceny.W gruncie rzeczy odczuwa sie strach,ze jesli nadejdzie atak paniki i bedzie pozostawiony swojemy własnemu biegowi,stanie sie cos strasznego.

Mozna nie potrafic powiedziec dokładnie,co też mogłoby to byc,ale nie zmienia to faktu,ze napewno jest grożne.Co można zrobić z takim głęboko zakorzenionym sposobie myślenia?
Nie łatwo jest przekonac samego siebie do zmiany sposobu myślenia.Najlepszym sposobem na to by sie przekonac jest tego doświadczyć.Kazdy kto zmaga sie z panika musi sam odkryć,jaka jest prawda.Może w tym pomuc OSOBISTY EKSPERYMENT polegajacy na przetestowaniu tego,na ile dane przekonanie odnosi sie do rzezcywistosci.

Osoba cierpiąca na paniczne lęki moze w tym miejscu powiedziec JA PRZECHODZIŁEM PRZEZ TO SETKI RAZY wiem co sie stanie.
Oto kilka kroków co naprawde sie dzieje podczas ataku paniki.Na poczatku trzeba zdac sobie sprawe czego obawiam sie najbardziej gdybym miał/a atak paniki.Innymi słowy należy pozwolić panice wybuchnąć z cała siłą. Dopiero wtedy można stwierdzic co tak naprawde sie dzieje podczas napadu lęku.Gdy podaczas własnego DOSWIACZENIA odkryje sie ze smierc jakos nie przychodzi nie nastepuje omdlenie ani utrata kontroli itp.,uczucie panicznego lęku zaczyna blednąć.Taki eksperyment jest jest oczywiscie niezwykle stresujacy dla samego zainteresowanego.

C.D.N

avatar
barnadka IP: 89.101.61.**

Artykuł mega! Jak o mnie! Dziekuje autorowi,bo przeczytanie go dało mi dużo odpowiedzi na moje pytania !

avatar
Walniety IP: 83.4.190.**

Dzięki serdecznie za wykład, wiele mi pomógł. Ostatnio miałem ostre ataki paniki które wcześniej szybciej przechodziły i w sumie to była główna przyczyna nasilania się lęku, bałem się że to nie minie ale minęło, były to ciężkie dni ale myślę że przy kolejnym ataku szybciej sobie z tym poradzę i w przyszłości nie dojdzie do takich sytuacji!

avatar
agata90 IP: 5.60.172.**

Artykul swietny jakbym czytala o sobie bede z tym walczyc pozdrowienia dla wsyztskich panikarzy:)7

avatar
kasiaa1

Czy tu chodzi o nerwicę?

avatar
barsza IP: 91.233.137.**

To co zostało napisane powyżej jest odzwierciedleniem mojego stanu, ponieważ od lat zmagam się jeśli w ogóle umiem z tym walczyć z tak silnymi atakami lęku i paniki, ze na dzień dzisiejszy zastanawiam się nad pomocą farmakologiczną ponieważ żadne tłumaczenie sobie nic nie pomaga, jeśli ktoś mógłby poradzić mi jak poukładać sobie w głowie fakt że nic mi się nie stanie i przeżyję kolejny atak?

avatar
mirella1 IP: 89.71.9.**

BARSZA. nic sie Tobie nie stanie. atak przychodzi bo o nim myslimy. bo nasluchujemy. lęk przed lękiem. Ja również sie borykam z napadami lęku. ale nauczyłam sie z nimi radzić. wykonałam podstawowe badania krwi , echo serca i wszystko w porządku. jak nadchodzi lęk to mysle sobie ** chodz , no chodz i tak nic mi sie nie stanie**. małymi kroczkami jest coraz lepiej. wiem ze to trudne ale musimy walczyć. koniecznie. taka nasza psychika.

avatar
lawenda IP: 83.28.70.**

Miałam kiedyś lęk przed lękiem. pamiętam, że lekarz patrzył się na mnie jak na głupka jak próbowałam wytłumaczyć mu ten stan. to wprawiało mnie prawie w palpitacje serca, że nie rozumie mnie, że to jakieś coś na pograniczu choroby nie do opanowania i nie do rozpoznania. męczyłam się tak długo, było coraz gorzej, lęk nie pozwalał mi wychodzić z domu, potem trzymałam się blisko łóżka i telefonu, najlepiej przebywałam pod opieką kogoś bliskiego - żeby mnie uratował.... straszne to było. pomógł mi w końcu inny lekarz, który zrozumiał, wsparł, dobrał leki, wyprowadził krok po kroku. to był psychiatra bo to właśnie taki jest najwłaściwszy. al było ze mną już tak źle, że musiałam być w ośrodku leczenia stacjonarnym, inaczej nie dało rady. szczęśliwie rodzina się złożyła i byłam w prywatnym ośrodku leczenia koło Lublina. jestem im wdzięczna z całego (równo i pewnie teraz bijącego) serca.
kochani, nie poddawajcie się, idźcie do psychiatry, jedźcie na leczenie do ośrodka, podejmijcie psychoterapię. żyć się chce i apetyt na życie jest, nie tak jak wcześniej. trzymam za was kciuki mocno, mocno. L.

avatar
NadiaNadia IP: 31.61.140.**

Lawenda a co jesli musisz pracowac,jestes samotna mamą i nie mozesz zrzygnowac z codziennych obowiązków?? co wtedy? ja bardzo chciałabym wyjsc z nałogu,nie brac tego dziadostwa,nie wiem juz sama jak sobie pomóc...chc byc czysta,radze sobie z napadami lęków,z bólami i migotaniami...nie boje sie juz ze za chwilę umre..ale jestem tak uzależniona od leków ze bez nich nie potrafie funkcjonowac...

avatar
haylin78 IP: 94.40.25.**

Artykuł rewelacyjny. Powinnam go dac do poczytania mojemu mężowi . Bo choruje od 6 lat a on ciągle patrzy na mnie jak na kosmitkę . Nie potrafi zrozumieć co przeżywam. Nie mniej jednak przed chwila właśnie przeszłam taki atak paniki. U mnie pojawiają się niesamowite duszności. Kiedys było gorzej ,bo nie potrafiłam z tym życ. Teraz też nie jest łatwo ale wspomagam sie lekami. Trzymajmy sie razem!