avatar
pronto555

JACOP1984 i jak z tym sobie radzisz? ja po czesci sam sobie jestem winien ale to juz dluzsza historia

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
annab21 IP: 90.217.109.**

Ja niestety mam to sam od maja tego roku, wtedy to miałam pierwszy atak paniki.., nie wiedziałam zupełnie co się dzieje... teraz też go miałam.. właśnie przed chwilą :( jestem bardzo młodą osobą i w zasadzie nie wiem, od czego się to wzięło, ale moja mama też chorowała na nerwicę i brała leki... teraz jest jej lepiej ale ja nie chcę póki co tabletek, próbuję sama sobie z tym radzić, ale czasem mnie to wszystko przeraza... jak jestem w pracy to jest ok, ale jak np siedzę sama w domu to dostaję takich ataków czasem.. boję się, że będzie ich coraz więcej :( co powinnam zrobić? dodam że żadnych badan nie miałam, mieszkam w uk.

Dobrze, że nie jestem sama... życzę wszystkim dużo siły, wiem, przez co przechodzicie :(

avatar
jacop1984

Widzisz ja jak przez ostatnie 2 miechy miałem sporadyczne skurcze nadkomorowe to dzisiaj mnie dopadły ale bardzo słabe odczówam tylko ruchy w klatce i lekkie prądy idą po rence .Wziołem tabletkę Validol ale nie pomaga zbytnio w ciągu 5 godzin miałem 15 skurczy .Ale nie wpadam w panikę tylko poczekam jak przejdą nigdy ich tyle nie miałem w ciągu dnia.Nieraz w pracy je miałem teraz na odwrót mam je w domu.

Serce mam przebadane holter tygodniowy wykazał wszystko w normie echo serca wykazało to samo.

W ciągu 10 miesięcy miałem 4 echa serca 3 razy holtera ,trzy odprowadzeniowego 7 i 12. Tak więc wszystki wyniki są dobre.

avatar
Znerwicowany999 IP: 91.224.217.**

Witam wszystkich lękliwych.
Ten sam problem mam od 3 lat co wy.
Mi bardzo pomaga melisa w tabletkach.
Sauna połączona z basenem raz na dwa tygodnie przynajmniej. I siłownia 3 razy w tygodniu. Pozatym jak ktoś przestanie sie obawiać śmierci , przecież i tak kiedyś wszyscy umrzemy, problemy z nerwica bardzo szybko odejdą w zapomnienie.
Pozdrawiam i życzę zdrowia

avatar
Kasiaflorek

Tylko zanim umRżwmy to bardzo cierpimy I TO NIE TYLKO MY ALE BLISCY

avatar
luca66

Oj tam od razu o śmieci może najpierw zadbajmy o sobie zróbmy sobie badanie krwi w Gdyni mamy takie labolatorium najlepsze w mieście http://www.badania-medyczne.pl/badanie-krwi-gdynia-laboratorium-cennik/

avatar
Zapisy na szkolenie IP: 195.94.196.**

Zapraszam na Webinarium pod tytułem: Jak nie bać się kolejnego ataku paniki. Zapisy już ruszyłyl Liczba miejsc ograniczona.
http://niepanikuj.pl/2016/01/19/jak-nie-bac-sie-kolejnego-ataku-paniki-webinarium/

avatar
ana888 IP: 193.192.177.**

Kochani zmagam sie z tym od około roku cieżko mi wyjsc do sklepu bo mam wrazenie ze za chwile zemdleje. robi mi sie słabo serce wali jak oszalałe, kreci sie w głowie ,nogi z waty. wiec szybko staram sie uciekac... ciezko sie z tym zyje bo nikt tego nie rozumie.... ostatnio moja sistra poszła zrobic sobie badania bo tez sie źle czuła i miała straszne nerwy i okazało sie ze ma problem z tarczyca na co lekarz stwierdził ze to moze być przyczyna tych nerwów. mogą wystąpić także stany depresyjnye lęki itd..... wiec warto zbadac jesli nie mozecie sobie wyłumaczyc skad to sie u Was wzieło . tarczyca moze byc zarówno dziedziczna jak i pojawic sie znikąd

avatar
ona i on IP: 94.254.128.**

Witam.
Stykam się z napadami lęku pośrednio, przez mojego chłopaka, który ma czasem takie napady. W związku z tym mam pytanie: jak mogę mu pomóc kiedy ma atak? nie chce go osaczać swoją osobą ani zalewać falą niepotrzebnych słów. Nie chcę pogarszać dodatkowo sytuacji ale chciałabym możliwie jak najlepiej go wesprzeć. Bardzo proszę o odpowiedzi

avatar
Agnieszka34

Mi osobiscie bardzo pomaga gdy ktos z bliskich * zakotwicza* mnie w przekonaniu, ze nie dzieje sie przeciez nic zlego i ze wszystko minie. Ze to tylko sprawka nerwicy. Mysle ze skoro to poczatek jego zmagan, powinien udac sie do psychiatry aby ocenil czy trzeba wprowadzic leki czy wystarczy psychoterapia:)

avatar
Maja80 IP: 109.105.252.**

Witam!
Sama zmagam się z atakami paniki już prawie 20 lat. A mam 38... czasami zanikają , dają odpocząć , ale niestety wracają .. ostatnio nasiliły się cztery lata temu kiedy było ciężko z praca i pojawiły się kłopoty finansowe... lądowałam w szpitalu gdyż byłam przekonana , ze mam atak serca. Już w momencie badania wszystko powoli mijało , oczywiście lekarze mówili , ze wszystko gra . Raz podczas ataku mąż zabrał mnie prywatnie do kardiologa, który potwierdził ze moje serce jest w świetnej kondycji . Mieszkam w pięknym słonecznym miejscu , sytuacja finansowa wypełniły już unormowana , a jednak wciąż dopadają mnie ataki paniki , rok temu w pracy myślałam , ze mam zawał , zawieźli mnie do szpitala badający kardiolog stwierdził po raz kolejny , ze moje serce jest idealnym stanie, ale zapytał tez co się dzieje, jak może mi pomoc ? Łzy same zaczęły mi lecieć , a on mi powiedział ze jestem zbyt @soft* i pewnie dlatego tak się dzieje , ze za bardzo biorę wszystko do siebie, wyszłam z uśmiechem na ustach ... ale ataki niestety wracają , mam uczucie jakby ktoś mi zaciskał pasek dookoła klatki piersiowej , ze zaraz umrę , padnę trupem i koniec ... Walczę , tłumacze sobie ze to przecież tylko moja durna głowa to sobie wszystko wymyśla , biorę zwykle ziołowe tabletki na uspokojenie dla własnej podświadomości , zaczęłam dużo spacerować , biegać ale i wyedy potrafiły mnie dopaść moje leki i paranoje ... walczmy i nie dajmy się tej zolzie okiełznać ... świetny artykuł ! Pozdrawiam

avatar
jacop1984

Witam ponownie zdjęłam holtera i muszę czekać na wyniki .Ale niestety byłem w jeleniem górze w biurze paszportowym i niestety miałem mały epizod ataku paniki.Zaczeła mnie boleć szyja w miejscu tętnicy i odrazu w jamie ustnej zrobiło się sucho i zaczął napływać atak paniki ,ale jakoś dałem radę go okiełznać.Zaraz po powrocie udałem się do znajomego dobrego lekarza i zrobił mi szybko USG Tętnic szyjnych naszczęście nic to nie było.Tylko kazał zrobić mi jeszcze wyniki krwi na tarczyce i inne które robiłem 1 rok temu.No i zauważył lekko powiększone węzły chłonne.Tak więc głowa płata figle.

Twoja odpowiedź