avatar
Jacek IP: 83.7.35.**

Witajcie. Jestem tu nowy. Mam 34 lata. Do jesieni ubiegłego roku nie miałem żadnych problemów z układem sercowo - naczyniowym. Niestety teraz ten stan się zmienił. Zaczęło się od tego że w całkiem niewinnych sytuacjach (np podczas siedzenia przy stole ze znajomymi)wydawało mi się że zaraz zasłabnę. Siedziałem jak na szpilkach i myslałem że zaraz coś się stanie. Przy tym tętno stawało się bardzo wysokie. Na jakiś czas się to uspokoiło, ale w styczniu znowu zaczęło mi bez żadnych wytłumaczalnych przyczyn wzrastać ciśnienie i to szczególnie gdy położyłem się do łóżka i chciałem zasnąć. Podczas tego odczuwałem inne nieprzyjemne objawy - nie mogłem się ułożyć w taki sposób, aby móc spokojnie zasnąć. Byłem wewnętrznie roztrzęsiony. Doraźnie brałem propranolol, czasami tylko captopril. Potem poszedłem do lekarza. Dostałem Xartan - miałem brać 1/2 tabletki przed południem. Niewiele to pomagało, bo w dzień cisnienie było trochę za niskie aby na wieczór znowu wzrosnąć. Poszedłem do kardiologa który kazał mi brać Xartan - 1 tabletkę przed południem a na wieczór Oxycardil 120. Przez kilka dni tak własnie brałem te leki, ale mimo to przykre dolegliwości typu wewnętrzna *trzęsawka* i tętno ponad 100/minutę znowu wychodziły poźnym wieczorem. Wtedy ratowałem się połową tabletki 40 mg propranololu i validolem. Kilka dni temu znowu byłem u lekarza który odstawił Oxycardil a zalecił znowu Xartan 1 tabl a wieczorem 1 tabl. Bisocard 5 mg. Bisocard brałem przez 2 dni, ale dzisiaj w nocy ciśnienie spadło mi do 99/60 przy tętnie 92 i przy tym czułem się fatalnie jakbym miał zaraz zemdleć. Dzisiaj nie brałem żadnych leków a moje cisnienie wynosi 110/71 przy tętnie 80. Czytam wszystko co mi wpadnie w ręce i mam już duży mętlik w głowie. Miałem robione USG jamy brzusznej i wszystko jest OK poza trochę stłuszczoną wątrobą. Holter wykazał podwyzszone cisnienie w ciągu dnia. Do tego odczuwam ciągłe zmęczenie, senność i objawy podobne do depresji - utrata zainteresowań, zerwanie kontaktów z przyjaciółmmi, łatwa męczliwość, przygnębienie. Mi to wygląda na niewydolność serca, albo na zaburzenia nerwicowe - a jakie jest Wasze zdanie? Jesli nawet jest to depresja, to czy może ona powodować aż takie zaburzenia ze strony ukłądu sercowo - naczyniowego? Czy powinienem sobie zrobić echo serca czy próby wysiłkowe, a może jeszcze jakieś inne badania? Będe wdzięczny za jakiekolwiek sugestie.

avatar
nikusia IP: 83.7.35.**

cześc to co opisałes i wszystkie objawy depresyjne to jest własnie nerwica serca. Ja doszłam do etapu niewstawania z łózkla wogóle do zastanawiania sie nad sensem życia i smierci do ciśnienia 170/110 także wszystkie te objawy są mi dobrze znane. niestety nerwica serca ma to do siebie ze wychodzi i daje o sobie znac nawet kilkanaście lat po przezytych przykrych doświadczeniach. I niestety ma to do siebie ze jest połączona z nerwicą wegetatywną czyli moga sie pojawiać zaburzenia ze strony roznych układów pokarmowego wzrokowego moczowego i innych. Ja uważam osobiście ze lekarze uwielbiaja ludzi faszerowackami ktore nie pomagaja. Nerwica jest niestety chorobą nieuleczalna moze tylko łagodniec. Wiec leki szvzegolnie w mlodym wieku nie sa wskazane zwłaszcz ze lekarze lubią w człowieka pchać psychotropy, ktore daja o sobie pozniej znać. Uważam ze nalezy na sile kontaktować sie z ludzmi, uprawiać sport, i ewentualnie siegac po bardzo łagodne środki ziołowe typu nerwosol, Mimo ze wydaja sie malo skuteczne. Jesli jestes na tyle silny zeby zaczac z tym walczyc to próbuj mimo ze jest to żmudna długotrwała praca a jeśli nie masz na to sily no to zgłoś sir do lekarza ja uważam ze nalezy probować.Pozdrawiam i głowa do góry kazdy z nas to ma.

avatar
aga IP: 80.55.179.**

nikusia ma rację co do tego że :(Uważam ze nalezy na sile kontaktować sie z ludzmi, uprawiać sport, i ewentualnie siegac po bardzo łagodne środki ziołowe typu nerwosol, Mimo ze wydaja sie malo skuteczne. Jesli jestes na tyle silny zeby zaczac z tym walczyc to próbuj mimo ze jest to żmudna długotrwała praca a jeśli nie masz na to sily no to zgłoś sir do lekarza ja uważam ze nalezy probować.)jeśli masz naprawdę nerwice to należy to w sobie zwalczać samemu poprzez pracę nad sobą,kontakty z ludźmi i pracę zawodową jak Ci sprawia przyjemność ale też jak pisałam wcześniej może to być objaw innej choroby o wiele trudniejszej do wyleczenia.Powodzenia.

avatar
Magdalena IP: 193.151.24.**

Jacek- myślę ,ze wiele zaburzeń może dawać takie objawy- pachnie to niedoczynnoscią tarczycy, zaburzeniami wydzielania wewnętrznego, napisz z jakiego jesteś miasta- jestem lekarzem- moze uda mi się wymyśleć gdzie Cię posłać- bron boze nie bierz się za leczenie tych objawów tylko z użyciem sportu i kontatktów z ludxmi.:-)
prawdę powidziawszy- męczyłam się tak jak Ty lecząc innych wokół, a mam 33 lata, pracujac 420 godzin w miesiacu skłądałam wszystko na przepracowanie. ale młodzi ludzie też chorują.
podstawa- rzetelny wywiad i rozsądne badania.
Pozdrawiam.

avatar
Jacek IP: 83.12.211.**

Dziękuję Ci Magdaleno z całego serca za pełen otuchy list. We wtorek wybrałem się do psychiatry. Stwierdziła u mnie niemalże
stuprocentową nerwicę z elementami depresji. Na moje pytanie czy przy dobrym
ciśnieniu brac nadal pół Xartanu rano i Bisocard 5 mg wieczorem stwierdziła że
nie jest to konieczne, a leki które ona mi przepisze obniżą mi cisnienie i
wyciszą wewnętrznie. Biorę 1 tabletkę Fluoksetyny rano, a na wieczór Mianserynę
10 mg, Doxepin 25 mg i 3 razy dziennie Neurol 0,25. No i tu mam trochę
wątpliwości czy jednak to nie za dużo leków naraz. Nie pasuje mi tu Doksepina i
ten Neurol chyba jak dla mnie w zbyt dużej dawce. Jedyny plus jest taki, że w
końcu się wysypiam, ale rano i do południa chodzę jak naćpany. Spróbowałem bez
Doksepiny i jest lepiej - zasypiam równie szybko, nie budzę się w nocy a rano
jestem w stanie normalnie funkcjonować. Niestety dzisiaj znowu objawy związane
z sercem dały znać o sobie. Od południa było mi słabo, trochę duszno i czułem
się jakbym nie stał na własnych nogach. Do tego wieczorem tętno ponad 120 i
uczucie że mdleję, a ja musiałem akurat przejechać kilka kilometrów samochodem.
Miałem w samochodzie Nitroglicerynę i wziałęm ją pod język, mimo to nie
odczułem znacznej poprawy. Wyladowałem na izbie przyjęć - zrobili mi EKG, dali
Metocard i mieszankę sedatywną i po pół godziny przy ciśnieniu 150/95 wysłali
do domu. Teraz wziałem Neurol i Mianserynę. Jest jakby lepiej, ale nadal jakiś
wewnętrzny niepokój się we mnie tli. Może gdy Neurol zacznie w pełni działać
będzie dobrze.
Teraz to mam dopiero mętlik w głowie i nie wiem kogo słuchać. W poniedziałek
idę sobie zrobic badania. Morfologię, cukier, lipidogram, hormony tarczycy.
Aha - jestem z okolic Lublina i będę wdzięczny za namiar do dobrego specjalisty (o ile oczywiście mieszkasz w moich stronach)
Pozdrawiam i dziękuję

avatar
Magdalena IP: 193.151.24.**

o holender!
ale Ci namieszali.
coś Ci powiem Jacek.
jakoś mi nie wygląda na nerwicę Twoje zachowanie. trzeba by najpierw chyba wykluczyć pozostałe choroby. badania, które chcesz zrobić są słuszne- pamietaj tylko ,zeby przed pobraniem krwii zachować rozsądną dietę- nie nawcinać sie frytek albo kotlecików :-), przez dwa dni.
mam kumpla- miał takie napady jak Ty- sama przy jednym z nich byłam- wyladowaliśmy wtedy na pogotowiu- bo to było w trakcie wakacji w Bieszczadach, o 12 w nocy. rozpoznano u niego nerwicę, i dokłądnie takie samo podejsci jak do Ciebie.
dwa lata poźniej był po ablacji- bo miał zespół WPW.
i tylko przypadkiem trafił do madrego kardiologa.
mieszkam w Katowicach- trudno mi wskazać kogos w Lublinie,
natomiast zajrzyj za dwa tygodnie na kołątania serca okiem dochtora- tam wróci Oskar- elektrofizjolog- moze pomoże poszukać u Ciebie istoty zaburzeń pracy serca.
nie jestem kardiologiem i nie odważe się diagnozować tego na czym się nie znam.
Pozdrawiam.

avatar
Magdalena IP: 193.151.24.**

poza tym- nerwica i elementy depresji mogą byc składową wielu chorób organicznych.
na spokojnie- diagnostyka i dopiero rozpoznanie depresji.
podtawową cechą depresji jest obniżony nastrój, brak napedu, melancholia, zaniedbanie- a Ty szukasz pomocy,. cechą nerwicy jest lęk. a U Ciebie przebija dezorientacja.
wstrzymaj się jeszcze z tym pogodzeniem się , z diagnozą psychiatry.

avatar
Jacek IP: 83.12.211.**

Odebrałem dzisiaj wyniki. Myslałem ze moze mam niedoczynność tarczycy, ale jednak nie. Mam podwyższone trójglicerydy - 278mg/dL (norma 40-160)z wątrobą też tak sobie: AIAT - 88 (norma 0-42) AspAT 36 (norma 0-37) Nadal nie czuję się dobrze, bo w różnych porach dnia dopada mnie uczucie niepokoju, że słabnę, że serce wariuje... Benzodiazepina którą jest Neurol jest jakąś pomocą - pozwala odzyskać spokój, ale przecież od tego leku łatwo się uzależnić.. :-(

avatar
Magdalena IP: 193.151.24.**

Nie zawsze niedoczynności tarczycy muszą towarzyszyć ewidentne zaburzenia poziomu jej hormonów- ważne są też proporcje tychże, i objawy- pamiętaj, że leczymy pacjenta a nie wyniki.
Faktycznie AlAt podwyżśzony- to wskaźnik niewydolności wątroby- jakiegoś jej podraźnienia, tak może być nawet po lekach, natomiast podwyższony poziom TGL- w niedoczynności tarczycy jest typowy.
Na śląsku mam świetnego specjalistę od takich spraw,
jakoś nie jestem zwolennikiem stosowania benzodiazepiny .
uzaleźnia, spowalnia, człowiek jakiś naćpany się robi.
coś mi się wydaje,że strasznie zagubiony Jacek jesteś.
Pozdrawiam.

avatar
Jacek IP: 83.12.211.**

Witaj Magdaleno. Byłem wczoraj u lekarza internisty. Zalecił mi nadal branie połówki Xartanu przed południem a wieczorem Bisocard cały lub 1/2 tabletki 5 mg. Poza tym zdrowszy tryb życia - mniej stresu, mniej tłuszczu i zrzucenie kilku kg. Poza tym biorę rano 1 fluoksetynę i na wieczór 1 mianserynę 10 mg. Neurol tylko doraźnie gdyby mnie złapało coś podobnego jak w sobotę. Wtedy lekarz zalecił mi neurol z propranololem żeby to pogryźć i popić wodą... Oby nie było to konieczne.... Moje wartosci hormonów tarczycy: TSH 1.41; FT3 3.69 i FT4 17.4. Pozdrawiam

avatar
młoda farmacja IP: 83.18.3.**

Witam!
Jak samopoczucie? Udało się ustalić terapię?
Moja porada farmaceutyczna... Wydaje mi się, że pierwszy błąd w leczeniu to ciągłe zmienianie leków! Ani psychotropów ani leków obniżających ciśnienie nie można brać ot tak sobie! Dawki trzeba dobierać starannie i spokojnie wprowadzać kolejne leki do terapii. To samo tyczy się odstawiania leków! Musisz Siebie obserwować, ale nie wpadać w panikę!
Po pierwsze idąc do lekarza powiedz o przebiegu terapii, tzn powiedz kiedy jakie leki brałeś, co bierzesz aktualnie (mów o wszystkim, nawet o ziółkach!).
Kolejna sprawa to Twoje podejrzenia niedoczynności tarczycy. Moim zdaniem to zły trop, wysokie ciśnienie i przyśpieszony puls to objaw nadczynności a nie niedoczynności.
Jeśli chodzi o leki... Przejdź się do kardiloga, to wygląda na nerwicę, jednak to lekarz powinien ją zdiagnozować a nie *nieznajomy z forum internetowego*. Spróbuj porozmawiać z lekarzem, pomyślcie wspólnie o konsultacji z psychiatrą.
Osobiście proponuję terapię tzw beta blokerem. Jest to grupa leków blokujących receptory dla m. innymi adrenaliny, czyli mediatora stresu przyczyniającego się do wzrostu ciśnienia i przyśpieszenia akcji serca. Bisocard i betaloc ZOK należą do nich. Od tego bym zaczęła. Podsuń te propozycję lekarzowi...
Życzę zdrowia!

avatar
flow IP: 80.68.236.**

Witajcie, ja mam podobny problem jak Jacek, u mnie wszystko sie b. dziwnie zaczelo w czerwcu bylam chora na jakas angine przelezalam 2 tyg, po tej chorobie mam zaburzenia smaku i wechu, po miesiacu obudzilam sie w nocy mialam cisnienie 150x100 niepokoj w okolicach serca, kaszel oraz... biegunke...
potem jakos mi przeszlo niestety po 2 tyg bo jakiejs obfitej kolacji bylo to samo:-(... odwiedzilam dwóch internistow, kardiologa mialam w tym najgorszym samopoczuciu EKG, ostatnio mialam USG serce i lekarka stwierdzila ze mam serce jak dzwon... Od miesiac nie skacze mi juz cisnienie ale prawie co wieczor czuje taki wlasnie niepokoj mam cisnienie w normie bo 120x80 tetno podwyzszone 80 i taka dziwna wrazliwosc w okolicach serca... dodatkowo jak zaczynam czuc ten niepokoj biegne do kibelka... ale tylko raz... dodam tylko ze jestem w ciazy od miesiaca i wlasnie od tej pory cisnienie mi juz nie skacze ale jest ten dziwny niepokoj... nie wiem do jakiego lekarza isc jestem tym troche podlamana bo zaszlam w ciaze poniewaz lekarz mnie zapewnial ze jestem zdrowa i sam chcialby miec takie wyniki... a tu czuje sie gorzej.... :-( Robilam hormony TSH wyszly w normie... moze to wątroba?? Jestem z Wrocławia... i potrzebuje w sumie w tej sprawie pomocy... bede wdzieczna za odzew...

avatar
Korekta IP: 83.12.168.**

Witaj Flow !! ja też mam nerwice serca leczyłam się betalocem 50 a nawet 100, ale obiawy nie ustępowały. A jak się okazało że jestem w ciąży to dopiero się załamałam. Odwiedziłam kardiologa u którego się leczyłam, zapewnił mnie że mogę brać betaloc w ciązy ale nie większą dawke niż 50 mg. Jak urodziłam dziecko (zdrowy śliczny chłopiec) nic już nie biorę, bo nerwica się uspokoiła i nie mam już takiech ataków jak przed ciążą. Ale żuciłam prace (bardzo stresującą) i zażywam magnez 2 x dnia, bo bez niego mam w sobie taki niepokój i wzrasta mi tentno. Jak czuje że mi serce bije szybciej to pije duże ilości wody , zażywam magnez i do godz. się uspokaja serce. Kiedys mimo leczenia wydawało mi się, że koszmar z secem się nie skończy, ale dzięki magnezowi już dwa lata nie zażywam lekó, bo nadal karmię chłopca. Chciałabym aby każdy chory tak jak ja mógł wrócić do pełni sił i to głupie uczucie serca oraz zatrzymywania się go, nudności, ból w klatce piersiowej (tarczyca była w normie, chemoglobina bardzo dobra, USG seca prawidłowe) Mogły się cofnąć. Wszystkim życzę tego z całego serca.

avatar
Asia IP: 78.8.20.**

Witam
moje problem polega na tym, że od pół roku mam mrowienie połowy twarzy połączone z bólem. Ból sięga od szczeki poprzez policzek i do części potylicznej głowy. Do tego mrowieją mi ręce, nogi, usta i język.
Byłam przebadana prze lekarzy ogólnych, dentystów, chirurga szczękowego, dwóch neurologów. Miałam wykonany rezonans głowy i kręgosłupa (głowa Ok a w kręgosłupie wyszło zwężenie i odwodnienie krążka L1/L2 oraz guzek Schmorla), usunięto mi ósemkę. Poza tym pozostałe wyniki Ok.
Ostatnio neurolog powiedział, że to neuropatia i zapisał lek Tegretol CR 200 (boje się go brać), natomiast inny neurolog powiedział, że neurologicznie jestem zdrowa.
Może ktoś z was miał podobne objawy lub wie do kogo mam się jeszcze udać bo już tracę na to wszystko siły.
Pozdrawiam
i z góry dziękują za każdą pomoc.

avatar
fifi IP: 92.55.229.**

witam wszystkich u mnie zaczeło się 1-5roku temu gdy normalnie funkcjonowałem nagle poczułem ogromny zawrót głowy myslałem ze umieram itp masakra to bylo okropne. do dzis mam objawy typu.... dziwny wzrok słuch dziwne fobie jak wchodze do sklepu to jes nie do opisania co dziwne w domu wszystko oki po za domem bierze mnie sam nie wiem co z zasypianiem nie mam problemu przesypiam cala noc nawet sny mam przyjemne. bylem u lekarza badania wzorowe nawet badanie dna oka wszystko oki co to jest za paskudztwo??