avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

Witam, po krotce postaram sie opowiedziec co sie dzieje. Otoz 30 czerwca doznałem ataku serca (160/min), myslalem ze umieram. Pojechalem do Szpitalnego Oddzialu Ratunkowego. Lezalem tam cala noc z kroplowka, a gdy chcialem sie przekrecic na bok znow doznawalem tego ataku. Lekarze wypuscili mnie na 2 dzien i powiedzieli, ze stracilem za duzo elektrolitow podczas tego upału. Tak, grałem wczesniej w piłke i lalem na siebie lodowata wode ale po powrocie do domu czulem sie bardzo dobrze, dopiero gdy kladlem sie spac serce zaczelo wariowac. Po powrocie z SOR polozylem sie zdrzemnalem. Obudzilo mnie szybkie bicie serca, do tego doszły nudnosci, wymioty i bol w okolicach serca. Poszedlem na nastepny dzien do lekarza rodzinnego, ktory stwierdzil ze on u mnie choroby nie widzi. Wzialem propranolol ale po nim zaczely sie silne zawroty głowy. Sa do teraz mimo ze propranololu juz nie biore z 2-3 tyg. Od 30 czerwca do 23 sierpnia nic sie nie zmienia. Wciaz mam ciezkie zawroty glowy, mało sie nie przewroce, czuje sie jakbym byl w prozni. Jak kogos slysze to jakbym slyszal echo. Bylem w szpitalu porobili mi badania USG, tomografia, rezonans, morfologia, badanie moczu, RTG i nic nie wyszło poza zapaleniem prawej zatoki. Bylem u kardiologa, ktory zrobil mi EKG (110/min) - ten tez stwierdzil ze gdyby z sercem bylo zle to EKG by to wykazalo. Echa serca mi nie chca zrobic. Nie mam apetytu, caly czas mi sie chce spac. Mam 14 lat. Wmawiają mi ciagle nerwy (nawet mam zdiagnozowana nerwice neurowegetatywna), okres dojrzewania i stres. Mimo, ze sa wakacje i jestem na maxa wyluzowany. Co prawda na poczatku czerwca miałem powody do stresu duzego, ale zeby dopiero teraz organizm odreagowywał i to w taki sposob, przez tak dlugi czas? W nocy gdy jak sie przekrece na bok nie moge oddychac, serce wali jak oszalałe. Ale poloze sie prosto i jest ok. Nie wiem co mam myslec. Badania porobione. Serce, aorta w normie - tak pisze. Czasem boli mnie lewe oko, ale na nim mam wrodzoną wadę. (zaćma). Zrenica prawie sie zarosła widac tylko troszke tego czarnego. Kardiolog umowil mnie dopiero pod koniec pazdziernika na holtera. Czas do szkoły, a ja całe wakacje jestem jak nieprzytomny. Błagam o pomoc . Moze ktos tak miał? Biore hydroksyzyne w syropie, a od jutra zaczynam pić melise.

avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

Dodam, ze stres na ktory bylem narażony nie był związany ze szkołą i ze mam taka fobie, ze jak jest pochmurno lub pada deszcz to sie lepiej czuje. A gdy jest upał to mi nie dobrze. Do tego pot mi sie leje z rąk (tylko z rak). Badania na tarczyce TSH w normie. W tym czasie 30 czerwca - 23 sierpnia bywały takie przebłyski. Wtedy myslalem ze naprawde wracam do siebie, ale teraz juz trace nadzieje ze kiedys bedzie inaczej. Pozdrawiam.

avatar
martak IP: 31.174.110.**

Chłopie, piszesz już po raz kolejny.
Wszystkie badania masz ok, więc ciesze się życiem!!
Nawet nie wiesz ile osób chciałoby być przebadanym tak jak Ty i mieć takie wyniki badań!
Na wakacjach masz chyba za dużo czasu....
Mi nigdy w Twoim wieku nie przyszłoby do głowy żeby szukać sobie chorób....

avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

Martak łatwo powiedzieć jak siedzisz przed komputerem i nic Ci nie jest, a ktos po drugiej stronie siedzi i ledwo pisze, szukajac pomocy wszedzie gdzie sie da.

avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

Nie da sie cieszyc zyciem, bo jak wychodze z kumplami to mdleje i wracam do domu.

avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

I jeszcze dodam kilka innych objawow:

-podskakiwanie brzucha (takie tetno na dole brzucha)
-trzesienie palcami (rowniez tetno tak mocne)
-dretwienie nog i czasami głowy

Bardzo prosze o odpowiedzi, pomagaja mi na duchu

avatar
martak IP: 31.175.224.**

No to akurat trafiłeś źle ze stwierdzeniem, że nic mi nie jest bo choruję poważnie nie tylko na serce - jestem po jego operacji i ablacjach - też mdleję, pół życia spędziłam w szpitalu i za dwa tygodnie znów tam idę i jakoś potrafię cieszyć się życiem, dniem dzisiejszym.
Wszystko zależy od Twojej psychiki! Zostałeś dokładnie zbadany i nic nie wyszło. Nie myśl o tym, nie czytaj, nie doszukuj się czegoś nowego.

avatar
ela123 IP: 83.7.81.**

Nerwy często atakują nie wtedy kiedy coś się wydarzy, ale wtedy kiedy jesteśmy wyluzowani i może teraz odbija ci się ta wczesniejsza sytuacja, skoro mialeś tyle badań wyniki dobre to uwierz, ze jestes zdrowy. Najprawdopodobniej sam się nakręcasz, miałes już jakies sensacje zdrowotne i ciągle o tym myślisz więc sam to w jakimś stopniu wywołujesz, to siedzi w twojej głowie, strach, żeby znowu się nie powtórzyło, może warto iśc do psychiatry, psychiologa porozmawiać, to nic złego, zaczyna się niedługo szkoła a ty się już martwisz jak to będzie i już się stresujesz i już zle czujesz.

avatar
Krikel IP: 46.113.23.**

Dzieki Wasze wpisy daja mi siłe. Przepraszam martak :) Piszcie jak najwiecej.

avatar
Krikel IP: 164.127.99.**

Ale czy to mozliwe zeby serce przy nerwicy (jakbym ją miał) biło tak bardzo szybko po polozeniu sie lub wstaniui przy zmianie pozycji na bocznej?

avatar
Trond IP: 109.243.205.**

Mam podobnie.

avatar
fimbriatus IP: 89.228.36.**

Mam objawy podobne do twoich jednak psychiatra stwierdził ze nie mam nerwicy. kardiolog twierdzi ze to od serca (prawdopodobnie ubytek w miedzy komorami mi sie powiekszył i stał się objawowy). nie daj sobie wkrecic nerwicy bo jej sie nabawisz !

avatar
Autor IP: 109.243.62.**

W tym, ze ja byłem u kardiologa i powiedział ze on u mnie choroby serca nie widzi. A nerwice mam zdiagnozowana.

avatar
Autor IP: 109.243.62.**

Do tego byłem w szpitalu i miałem wszystkie badania oprocz echa serca. A lekarz powiedział ze jakby bylo cos z sercem to by wyszlo w RTG klatki np. powiekszone serce albo sylwetka mitralna.

Twoja odpowiedź