Forum Kardiologia » Kardiologia » Operacja zakładania bajpasów i wymiana zastawki

Operacja zakładania bajpasów i wymiana zastawki

« | 1 | 2 | 3 | 4 |
~asia, 2009-12-04 19:35:08 (IP: 92.77.5***)
Tak czytam te wypowiedzi i ciekawa jestem czy mojej mamusi tez te kciuki pomoga lezy juz tydzien w spiaczce i niewiadomo co dalej bardzo bym chciala takiego zakonczenia jak tu na forum,ale to nie jest koncert zyczen i zastanawiam sie czasami czy mozna podpisac jakis paktat z Bogiem i jej pomoc bo jet coraz gorzej z dnia na dzien.
~beata, 2009-12-04 22:08:18 (IP: 88.220.***)
Witaj asia
niewiem czy paktat mozna podpisac ale wiem napewno ze cuda sie zdarzaja tylko trzeba w to naprawde wierzyc ale uwierz mi ze najgorsze jest 2 tyg przez te 2 yg jak mialam zadzwonic do lekarzy i zapytac o san zdrowia mamy o sie bałam bo co dzien to cos gorszego usłyszalam albo reanimacje albo swiekszona ilosc leków albo ze nerki przestały pracowac dopiero po tych najgorszych 2 tyg usłyszałam ze jes coraz lepiej ale ja wierze w to asiu ze twoja mama tez z ego wyjdzie i bedzie dobrze zreszta nie moze byc inaczej jak dobrzebede bardzo mocno trzymac kciuki za twoja mamusie i za swoja zeby całkiem doszła do zdrowia a tobie zycze duzo cierpliwosci i wiary w to ze bedzie dobrze pozdrawiam beata
~asia, 2009-12-05 14:23:02 (IP: 88.78.4***)
Witaj Beatko dzieki za te cieple slowa ale ja juz niemam zadnej nadziei,dzis lekarze powiedzieli ze stan jest beznadziejny ma zakazenie krwi z ktorym se nie moga poradzic,ciesze sie ze twojej mamusi jest juz lepiej niech sie trzyma jak najdluzej w zdrowiu,to jest straszne jak sie tak czeka i niewiadomo co dalej bedzie.
~beata, 2009-12-05 14:45:43 (IP: 88.220.***)
Witaj asienko
nie mozesz mówic ze nie masz zadnej nadzieji choc przyznam ci sie szczerze ze ja tez tak mówiłam wienm co to znaczy tak cierpiec ale nadzieje zawsze trzeba miec powiem ci ze moja mama jeszcze podczas tej spiaczku przez te 2 yg przeszła oprucz bajpasów jeszcze jedna operacje tamponady serca i na całe szczescie wszystko przezyła twoja mama tez o przezyje zobaczysz uwierz mi ze najgorsze sa 2 yg a puzniej bedzie coraz lepiej nie moze byc inaczej jak lepiej trzymaj sie ccieplutko i zycze duzo nadzieji dla ciebie bo ego ci teraz najwiecej trzeba pozdrawiam beata
~annajaga, 2010-03-02 15:30:21 (IP: 91.212.***)
Beatko, Asiu- jak czują się Wasze Mamy? Moja Mama skierowana została na operacje wymiany zastawki aortalnej, nie wiem czy nie będzie jeszcze bajpasów (najbliższe badania to potwierdzą). Proszę o odzew. Pozdrawiam
~beata, 2010-03-09 13:57:45 (IP: 109.95.***)
Witaj annajaga moja mama jest w coraz lepszej formie ale jeszcze niestety nie wszystkie rany sie jej pogoiły na nogach co prawda ma cukrzyce i moze to jest tez temu spowodowane ale w sanatorium badano jej ta rane i okazało sie ze ma w niej bakterje. A co do operacji powiem szczerze ze jest to bardzo ciezka operacja moja mama bardzo ciezko to przeszła ale ona nie była do niej przygotowywana tylko tak jak sie to mówi była z ulicy zabrana do szpitala zbyt szybko sie wszystko działo ale sadze ze z twoja mama nie bedzie zle chocby dlatego ze jest przygotowywana do operacji. A jeszcze jak bys mogła napisac gdzie bedzie operowana ? moja mama była operowana w szpitalu JANA PAWŁA 2 W KRAKOWIE powiem szczerze ze jak dla mnie to jest rewelacyjny szpital i rewelacyjni lekarze wszyscy zasługuja na 6+. pozdrawiam i trzymam kciuki za twoja mame Beata
~annajaga, 2010-04-21 12:24:19 (IP: 91.212.***)
Do Beaty: dziejuję za odpowiedź. Jeden kardiolog mówi operować, inny czekac i obserwować. Kto operował twoją mamę? Jestem z warszawy, więc blisko mam Anin, ale może lepiej zasięgnąć rady Krakowa. Czy profesor Sadowski jest najlepszy w kwestii zastawek? Czy przeprowadza osobiście operacje?
Jak czuje się się twoja mama? Pozdrawiam i życzę twojej mamie szybkiego powrotu do zdrowia.
~beata, 2010-04-22 14:15:41 (IP: 109.95.***)
Witaj annajaga
moją mame operował doktor suder z krakowa i uważam ze zrobi kawał dobrej roboty za co jestem mu dozgonnie wdzięczna nigdy mnie nie oszukiwał zawsze mówił prawde było ciężko wiec mówił prawde nie stawiał na początku dużych nadzieji po operacji jak zadzwoniłam i powiedział jaka jest sytuacja to płakałam jak bóbr ale tak trwało tydzień po tygodniu było co dzień to lepiej a na dzień dzisiejszy jest bardzo dobrze obecie mama czuje sie swietnie chodzi na rehabilitacje i cwiczenia nóg i cieszy sie podwójnie swoimi wnukami bo mówi ze teraz lekarze dali jej drugie życie sadze ze z twoja mama tez bedzie dobrze zawsze trzeba byc dobrej mysli nigdy nie mozna myslec negatywnie pozdrawiam i zycze twojej mamie i tobie duzo zdrówka Beata
~annajaga, 2010-04-23 13:17:43 (IP: 91.212.***)
Bardzo dziękuję. Jeszcze tylko jedno pytanie, czy twoja mama miała rozcinany mostek czy operacja była przez koniuszek serca (małoinwazyjna). Czy po pobycie w szpitalu od razu pojechała do sanatorium czy chodzi na ćwiczenia w swoim szpitalu rejonowym. Cieszę się, że teraz już twoja mama czuje się dobrze. Jeszcze jedno- wszczepiono zastawke biologiczną czy mechaniczną?
~beata, 2010-04-27 07:23:46 (IP: 109.95.***)
Witaj annajaga
przy operacji mama miała rozcinany mostek bo bajpasów chyba nie da sie inaczej założyć bynajmniej nie w jej przypadku bo miała dosc dużo wymienianych żył a do sanatorjum jechała po 2 tygodniowym pobycie w domu chociaz niektórzy zaraz ze szpitala jechali do sanatorium ale w jej przypadku się tak nie dało ponieważ miała troszke komplikacji z mostkiem bo się jej rozszedł jak przewozili ja do drugiego szpitala i miała powtórnie szyty a teraz chodzi do swojej przychodni zdrowia na rechabilitacje nóg bo jedna noga jest troszke mniej sprawna ale ogólnie jest wszystko dobrze a co do zastawki to nie miała mama tylko bajbasy czyli wymieniane żyły zabierali jej z nóg i wkładali w serce życze powodzenia dla ciebie i mamy pozdrawiam:)
~emka, 2010-07-18 20:01:51 (IP: 85.89.1***)
Witam! Mój dziadek jest 4 dobę po operacji bajpasów i zastawki. Wczoraj jeszcze miał poważne problemy ze świadomością, a dziś już zupełnie w porządku, poznaje rodzinę i mówi logicznie :) tylko jest słaby, ale to chyba normalne. Wczoraj wieczorem podobno złapał arytmię, ale podano mu leki i wszystko wróciło do normy. Lekarz mówi, że stan fizyczne jest dobry. Nawet zaczyna sam jeść! :) tylko martwi mnie, bo ma płytki oddech... orientujecie się może czy to jest normalne? Tak na zdrowy rozum wydaje mi się, że ciężko byłoby oddychać głeboko, bo przecież to wszystko jeszcze boli...ale nie wiem... Będę wdzięczna za informacje. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Tylko jak się naczytam niektórych postów, że ludziom po kilku dniach nawet stan się pogarsza, to jestem przerażona :( jak narazie jest wszystko ok i oby tak zostało!!!!
~Piet, 2010-07-18 20:40:37 (IP: 188.146***)
W czasie operacji z krążeniem pozaustrojowym *zapadają* się płuca, stąd płytki oddech. Po paru dniach wróci i to do normy.
~emka, 2010-07-18 21:29:08 (IP: 85.89.1***)
Dziękuję Piet :)
Odpowiedz
« | 1 | 2 | 3 | 4 |
Witaj, jesteś niezalogowany! Zaloguj się, albo zarejestruj.