avatar
Pawels IP: 95.49.98.**

Witam,
Od pewnego czasu moje cisnienie spoczynkowe wchs sie od 125/85 do 140/90 czasami zdaza sie ale zadko wyskok na 150/100 ale zwykle chwilowo. Glownie po wysilku lub w nerwach.
Mam 10 kg nadwagi. Tzn mam 183 cm a waze 89 kg

Nie buore zadnych lekow choc kardiolog wypisal mi betloc50 a inny oxycardil.

Czy moge przy takim cisnieniu chodzic na silownie. Oczywiscie nie harcorowo a raczej lajtowo bardziej na rozruszanie miesni ?

Pozdrawiam

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
ania05 IP: 83.30.202.**

Jesteś po badaniach sercowych ?Czemu nie bierzesz leków ?Przede wszystkim schudnąc i zrzucić cholesterol potem możesz iść do lekarza i zapytać o siłownię .Bo na razie nie ryzykuj .

avatar
Pawels IP: 95.49.98.**

Tak. Robilem echo, morfologie i probe wysilkowa. Probe skonczylem na 4 etapie przy cisnieniu 180/100
Echo jest Ok zadnych anomali

avatar
Pawels IP: 95.49.98.**

Lekow nie biore bo. Po betalocu podobno siusiak nie staje ;-)
I uznalem ze skoro mam spoczynkowe na lezaco dobre to po co mam je lykac. Wiesz jacy sa lekarze bay wwalic procha i nastepny.

avatar
elel IP: 109.231.3.**

Spokojnie na siłownie chodzić możesz.
Co do leków to proponuję coś innego niż betaloc aby jednak to ciśnienie trochę stonować.

avatar
ania05 IP: 83.30.202.**

A ile liczysz latek tak na marginesie ?Bo to też jest ważne ,jeśli masz 50 to ciśnienie 140 można zacząć leczyć .A jeśli 20 to trzeba leczyć na cito !

avatar
444 IP: 212.96.228.**

A ja bym siłownie odradzała.Ćwiczenia siłowe podwyższaja cisnienie.Jak chcesz schudnąć,to zmień odżywianie i ćwicz godzinę szybkiego marszu dziennie,albo basen,albo rower treningowy i pij wodę mineralną.Najlepiej muszynianke,bo ma ze wszystkich wód najwięcej magnezu.Ciśnienie ci się samo unormuje,jak zrzucisz nadwagę.Minimum 7% wagi wyjściowej.Takie jest moje zdanie.Mój siostrzeniec jak ćwiczył na siłowni też miał nadciśnienie,a jak przestał i zaczął pływać, to mu samo przeszło.

avatar
Pawels IP: 95.49.98.**

Mam 35 latek nadwage 8-10 kg iparszywie siedzacy tryb zycia ( komputerowiec ) chce cos z tym zrocic i zaczac sie ruszac. Myslalem wybrac sie na silownie ale wlasnie mam z tym dylemat.

avatar
444 IP: 212.96.228.**

Nie dziwię się,że masz nadwagę,jeśli zycie spędzasz przy komputerze.Jest na to rada---zawsze jest jakieś wyjście,aby ruszyć się sprzed monitora.Na przykład- przelecieć się po schodach w górę i w dół ze trzy razy-10 minut,a zawsze coś.Jak nie możesz wyść z pracy i zrobić dłuzszej przerwy,to dobre i to.I przy kompie niech stoi miseczka z nasionami słonecznika,dyni,orzechy włoskie.Żadnych czipsów i coli i nic słodkiego-sładycze ,ciasta,wafelki -won.Mieszkam koło lasu i codziennie widze facetów szybko maszerujących albo biegających.Dużo więcej niż kobiet.Te to raczej z kijami chodzą.Po jakimś czasie mozna sobie niezłą kondycję wyrobić.I przy okazji poprawić swój stan zdrowia.Narzuć sobie dyscyplinę i będzie dobrze.Pozdr.

avatar
444 IP: 212.96.228.**

Ja nie lubie siłowni- nie dość,że trzeba łacić,to jeszcze powietrze nieświeże.Lepiej na powietrzu i za darmo.

avatar
Pawels IP: 95.49.98.**

444 - dobra uwaga. Zaczne od spaceru. Wydaje mi sie ze do tego wszystkiego dochodzi jeszcze czynnik emocjonalny. Ja od dziecka balem sie lykac tabletki. Mialem do nich wstret. Jak pomysle ze musilbym je lykac do konca zycia to juz mi sie cisnienie podnosie hehe.

avatar
444 IP: 212.96.228.**

Tylko spacer nie ja za pogrzebem,ale intensywny,szybki marsz!

avatar
444 IP: 212.96.228.**

...jak za pogrzebem..-winno być.

avatar
444 IP: 212.96.228.**

A ty czemu dzisiaj w niedzielę siedzisz przed komputerem.Ja dziś przed obiadem zaliczyłam 6km.

avatar
pawels IP: 95.49.98.**

Za chwilkę się wybieram właśnie.
Z tym że na 2-3 km :)