avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Witam serdecznie.

Od kilku lat prowadzę akcję Pogromcy Stresów. Zaobserwowałem, że najwięcej stresów powodują nie zdarzenia i sytuacje dnia codziennego, tylko sposób myślenia o tych zdarzeniach i sytuacjach.

Mam pytanie do czytelników tego forum.
- Jakie myśli powodują najwięcej nerwów, stresu i zmartwień w Twoim życiu?

Kiedy napiszecie przykłady takich stresujących myśli z waszego życia, pokażę praktycznie jak sobie z nimi radzić za pomocą prostej metody.

Napiszę jak: poddawać w wątpliwość stresujące myśli, ujawniać ukryte korzyści, zbadać prawdziwe konsekwencje i zastępować stresujące myśli wspierającymi odwróceniami.

Zachęcam do podawania przykładów stresujących myśli w tym temacie.

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Myślę, że mój partner nie chce dobra dla moich dzieci z poprzedniego związku i swoimi poglądami i zachowaniem może wyrządzić im krzywdę psychiczną, która źle wpłynie na ich poczucie własnej wartości.

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Witaj Weroniko.
Rozumiem, że jest to trudna sytuacja. Zanim zaczniemy chcę zadać kilka pytań, które pozwolą mi lepiej zrozumieć co masz na myśli.
- Jakie dokładnie poglądy partnera mogą wyrządzić dzieciom krzywdę? Jakie zachowania są według Ciebie krzywdzące dla dzieci? W jaki sposób wpłynie to źle na ich poczucie wartości?

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Partner uważa, że towarzystwo córki jest złe, nie toleruje jej koleżanek, staje się drażliwy gdy do niej przychodzą. Czepia się i dogaduje wtedy mi.
Źle się wyraża o córce i o jej towarzystwie. Myślę, że nie rozumie młodzieży w wieku dojrzewania, w okresie buntu. Chciałby, by moje córki od razu robiły to co im w danej chwili powie np. żeby wyszły z psem. Nie daje im ani chwili czasu do wykonania danego obowiązku. Chce, by jego żądanie było spełnione w trybie natychmiastowym. Gdy się nie posłuchają, zaczyna się denerwująca dyskusja prowadząca do kłótni. Zabrania córkom robić tosty, bo to mi śmierdzi.
Przez to mogą we własnym domu czuć się źle, może to spowodować, że dom będzie im się kojarzył z ciągłym stresem. Nie otrzymują w takiej sytuacji wsparcia i zrozumienia. Nie otrzymują pomocy w trudnym dla nich okresie dorastania. Mogą przez to chcieć uciec z domu.
Najgorsze dla mnie w tej sytuacji jest to, że gdy ja popieram stronę dzieci to on jest tym urażony i kłóci się ze mną o to. Gdy poprę jego, to znowu córki mają do mnie pretensję. Mam dość takiej sytuacji. Zależy mi zarówno na partnerze jak i na córkach. Zostałam postawiona w sytuacji między młotem, a kowadłem.

avatar
maxstyle

Najwięcej nerw, stresu, zmartwień powodują myśli na temat stanu naszego zdrowia, bez pewności i przekonania ze nic nam nie dolega nie można spokojnie żyć!

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Maxstyle
Bardzo dobry przykład. Dotyczy on chyba prawie wszystkich osób cierpiących na nerwicę. Ja kiedyś też tak miałam ale na szczęście mam to już za sobą.

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Weroniko. Podałaś dosyć szczegółowy opis. Twój przykład zbadamy jako pierwszy zaraz po moim powrocie z urlopu (czyli zaczniemy od 29 sierpnia).

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Maxstyle. Dziękuję za kolejny przykład.
Piszesz o myślach na temat stanu zdrowia. Proszę, podaj dokładnie jakie myśli na temat stanu zdrowia działają na Ciebie stresująco (np. myślę że mam wrzody na żołądku lub zapalenie wyrostka robaczkowego, myślę że mam chore serce i mogę dostać zawału, myślę że choruję na nadciśnienie itp).
Po powrocie z urlopu będę zajmował się przykładami w kolejności, w jakiej zostały dodane. Tak więc o Twoim przykładzie będę pisał zaraz po zakończeniu pracy nad przykładem Weroniki.

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Aby ułatwić pozostałym czytelnikom dopisywanie swoich stresujących myśli, podam kilka przykładów.
Mój partner mnie nie kocha.
Jestem gorszy od innych ludzi.
Muszę mieć więcej pieniędzy.
Nie jestem wystarczająco dobry by ludzie mnie szanowali.
Boję się że stracę mieszkanie, bo nie dam rady spłacać rat.
Nie zasługuję na miłość.
Myślę że mojemu dziecku może stać się coś złego.
Mojemu partnerowi nie zależy na naszym związku.

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Darku, czekam z niecierpliwością na omówienie mojego problemu.
Szkoda, że dopiero 29 08 ale trudno będę czekać.
Pozdrawiam

avatar
Bianka IP: 83.22.241.**

Witaj Darku pozwól że do was dołącze ....pisałam kilka lat na jednym z forum ale tam moje poglady były tylko wysmiewane więc skończyłam z pisaniem , teraz tylko czytam wypowiedzi innych i czase znajduje cos dla siebie .....
Ja mam chyba nerwice hipochondryczną bo boje sie chorób a ciągle nowe powstaja nie tylko w mojej głowie ale rówiez ciało reaguje wszystkimi objawami tych chorób , przestałam juz czytac o chorobach , bo jak przeczytałam za jakis czas wszystko miałam u siebie .
- boje sie dodatkowych skurczy serca które mam prawie codziennie , boje sie ze przez te dodatkowe skurcze moje serce długo nie będzie biło skończy sie zawałem
mam szybki puls , boje sie ze od niego dostane zawału
mam zaburzenia rytmu serca , boje sie ze dostane iod tego zawału
mam zawroty głowy boje sie ze gdzeis sie przewróce i wyladuje w szpitalu
boje sie pobytu w szpitalu
mam jeszcze inne obawy ale to sa te najgorsze które nie pozwalaja mi wyjśc z nerwicy
Pozdrawaim wszystkich i czekam na kontakt .

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Witam serdecznie po urlopie.
Nadrobiłem zaległości w pracy, więc możemy zaczynać transformację stresujących myśli na neutralne (czasami nawet wspierające).
Weroniko. Na początek wypiszę stresujące zdania z Twojej wypowiedzi.
Wybierz z nich 5, które przysparzają Tobie najwięcej stresu i zmartwień. Zapisz je niżej w takiej kolejności, w jakiej chcesz nad nimi pracować. Jeśli czujesz taką potrzebę, możesz przeformułować wybrane 5 zdań używając swoich słów.
Niżej lista zdań z której masz wybrać 5 najbardziej stresujących.
-Mój partner nie chce dobra dla moich dzieci z poprzedniego związku.
-Mój partner może zrobić krzywdę psychiczną dzieciom swoim zachowaniem.
-Zachowanie mojego partnera źle wpłynie na poczucie wartości moich dzieci.
-Partner myli się uważając, że towarzystwo mojej córki źle wpływa na jej zachowanie.
-Partner nie toleruje koleżanek mojej córki.
-Partner nie rozumie młodzieży w wieku dojrzewania i buntu.
-Mój partner chce aby dzieci od razu wypełniały swoje obowiązki.
-Mój partner powinien wspierać moje dzieci.
-Partner jest urażony gdy nie wymagam od dzieci wypełniania swoich obowiązków.
-Moje dzieci są urażone, gdy wymagam od nich wypełniania swoich obowiązków.
-Jestem w sytuacji bez wyjścia.

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Witam

Oto 5 najbardziej stresujących, denerwujących punktów:

- mój partner chce aby dzieci od razu wypełniały jego polecenia
- partner nie rozumie młodzieży w wieku dojrzewania oraz buntu nastolatków
- partner denerwuje się gdy staję po stronie dzieci, a nie jego
- partner denerwuje się gdy córki kręcą się po salonie z aneksem kuchennym
- partner wypowiada się źle o córkach i ich koleżankach

avatar
Weronika Autorka IP: 81.190.142.**

Witaj Dariuszu

Czekając na Twoją odpowiedź przeanalizowałam swoją pierwszą stresującą myśl

*mój partner chce aby dzieci od razu wypełniały jego polecenia*

i teraz widzę, że nie tak bardzo stresuje dla mnie jest to, że on chce żeby one od razu to zrobiły tylko raczej to, że gdy one tego od razu tego nie zrobią, to on się wtedy denerwuje, zaczyna się nerwowa atmosfera w domu. Nerwowe dogadywanie i odgadywanie w domu jeden drugiemu.

Myślę więc, że partner ma prawo chcieć tego, by one on razu coś zrobiły.
Jednak gdy tego nie zrobią to nie powinien reagować na to złością.

Zmieniam więc tą stresującą myśl na:
*Mój partner reaguje złością gdy moje dzieci nie chcą natychmiast wykonać jego polecenia*

avatar
Dariusz IP: 81.190.142.**

Pierwszy krok transformacji (czyli zapisywanie stresujących myśli) mamy za sobą. Kompletny system składa się z pięciu kroków, które podaję niżej.

1. Zapisz stresujące myśli.
2. Odkryj prawdziwe konsekwencje.
3. Poszukaj ukrytych korzyści.
4. Zakwestionuj stresujące myśli.
5. Potwierdź wzmacniające odwrócenia.

Zanim przejdziemy do kroku 2 (odkryj prawdziwe konsekwencje) napiszę kilka słów wprowadzenia.

Każda myśl powoduje konsekwencje przejawiające się w postaci określonych emocji i zachowań. Myśl stresująca najczęściej przysparza wiele cierpienia. W przyszłości może przynieść również jedynie cierpienie.

Natomiast transformacja stresującej myśli na wspierającą przynosi ulgę. Pozwala dobrze się poczuć. Daje nowe spojrzenie na powtarzające się sytuacje i dodaje wiele siły.

Prawdziwe konsekwencje można poznać zadając 2 pytania.

Pierwsze pytanie.
- Jak reagujesz, gdy uważasz że powinno być tak jak myślisz?

Drugie pytanie.
- Jak wyglądałoby Twoje życie bez tej myśli?