avatar
Oskar Kowalski IP: 83.7.231.**

Witam. Napiszę kilka słów o ww temacie, może to troszkę pomoże osobom mającym dolegliwości. Przyczyn kołatania serca jest bez liku. Z reguły do lekarza trafiają osoby, które mają trwające dłużej (a mogą trwać od sekund do godzin, czasem dni !) szybkie bicia serca - czyli częstoskurcze. Mogą mieć częstość od 140-150 do ponad 200 na minutę. W zdrowym sercu (bez wady, choroby wieńcowej itp)najczęściej powodują jedynie osłabienie, czasem omdlenia, ale mogą być u niektórych zagrożeniem życia. Dlatego konieczna jest wizyta u kardiologa. Zabieg ablacji w większości rodzajów arytmii ma skuteczność ponad 90% a ryzyko powikłań jest małe (poniżej 1%). Najczęstsze arytmie u osób młodych to częstoskurcz węzłowy (AVNRT) oraz częstoskurcz u chorych z zespołem WPW, czyli posiadających tzw. drogę dodatkowego przewodzenia impulsów elektrycznych z przedsionków do komór. W tych przypadkach ablacja jest bardzo skuteczna i wykonuje ją wiekszość ośrodków elektrofizjologicznych w Polsce. Podobnie ma się rzecz z arytmią pod nazwą trzepotanie przedsionków (AFL), ale u osób młodych występuje ona niezbyt często. Gorsze wyniki ma ablacja w przypadku arytmii którą lekarze nazywają migotaniem przedsionków (AFIB). W zależności od tego, czy pacjent jest poza arytmią zdrowy, czy współistnieją inne choroby skuteczność zabiegu to ok 60-80%. Zabieg jest też dłuższy i nieco bardziej niemiły (więcej aplikacji prądu we wrażliwych miejscach serca). Opisane arytmie to arytmie pochodzące z przedsionków serca (przedsionkowe czyli nadkomorowe) oraz przedsionkowo-komorowe (AVNRT, WPW). Inną grupę stanowią arytmie komorowe - pochodzące z komór serca. Mogą być one łagodne - tzn mniej lub bardziej dokuczliwe, ale nie zagrażające życiu chorego. Najczęsciej są to pobudzenia dodatkowe z drogi odpływu prawej komory (RVOT). ABlacja jest tu metodą bardzo skuteczną (ponad 90%), a często najskutecznoejszym lekiem doustnym jest po prostu magnez. Inaczej sprawa wygląda z częstoskurczami komorowymi u chorych z uszkodzonym sercem - np. po zawale. Tu sprawa jest absolutnie poważna i wymagająca dokładnych badań w szpitalu.
Jesli chodzi o zabieg ablacji - w większości ośrodków wykonuje sie ja w zmieczuleniu miescowym - zastrzyk znieczulający w pachwinach i ew. w szyji. Tamże zakłada się takie wieksze wenflony - koszulki naczyniowe - i przez nie wprowadza się do serca elektrody - druciki rejestrujące ekg z wnętrza serca. To nie boli. Natomiast w większości przypadków trzeba wywołać arytmię w czasie zabiegu (jeśli trzeba możemy ją zaraz przerwać, bez obaw). U części chorych ablacja - czyli aplikacje prądu o częstotliwości radiowej - są wykonywane w miejscach w sercu, które sa unerwione czuciowo. Wtedy aplikace czuje się jako gorąco albo jako ból. Jesli aplikacje bolą w moim ośrodku stosuje sie silne leki przeciwbólowe, staramy się jednak nie usypiać pacjnta. Nad chorym przytomnym mamy wiekszą kontrolę i zabieg jest bezpieczniejszy. U dzieci - generalnie chorych poniżej 18 roku życia zabiegi wykonujemy w uśpieniu. Czy zabieg jest straszny? Nie , wiekszość pacjnetów nie skarży się na ból, tylko na zmęczenie. Czy warto te zabiegi robić w Polsce, czy szukac pomocy za granicą? W mojej opinii w Polsce jest kilka ośrodków wyposażonych równie dobrze jak renomowane i bogate ośrodki zagraniczne. A lepsi i gorsi lekarze są na całym świecie. Więc moim zdaniem w Polsce jest równie dobrze jak np w Danii czy Holandii. Namawiam do pomyślenia o ablacji zwłaszcza młode kobiety - arytmie lubią sie nasilić w okresie ciąży i wtedy jest problem bo leki w ciąży to zawsze jednak nienajlepsze rozwiązanie. A ablacja w ciąży - nie bardzo, zabieg wykonuje się w promieniowaniu rentgenowskim szkodliwym dla płodu. Więc w ciąży tylko wówczas gdy bezwzględnie trzeba. Ośrodki które wykonują w Polsce ablacje, które znam: katowice, warszawa - chyba obecnie siedem miejsc, szczecin - dwa szpitale, gdańsk, opole, kielce, łódz - chyba dwa szpitale, kraków - dwa, wrocław, no i moje zabrze. Kogoś pewnie pominąłem, przepraszam. I Pozdrawaim :)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

avatar
Dorota IP: 83.144.125.**

Nie szkodzi zapytac ..:)
Od 25 lat mam arytmię serca, 10 lat temu udało się dojechac do szpitala w trakcie ataku, stwierdzono częstoskórcz napadowy nadkomorowy. Żadnych badań więcej nie robiono, dostałam Polfenon 0,3 g do brania trzy razy dziennie. Biorę go od cały czas. Pół roku temu przy okazji robienia badań okresowych, EKG wykazało zespół WPW z falą delta. Dodam, że ostatni częstoskórcz miałam jakieś dwa lata temu. Co prawda konsultowałam się u pana profesora Walczaka, który zarządził ablację, i ja się na nią zgodziłam, ale wątpliwości nadal mam :)
Czy naprawdę skoro odkąd biorę leki napad arytmii miałam jakieś może 4-5 razy muszę isc na ten zabieg???
Wiem, że profesor to sława w tym temacie, ale nerwy mnie mimo wszystko zjadają :)
Pozdrawiam.
D.

avatar
magdalena IP: 195.117.250.**

Witam Panie doktorze , z usmiechem czytam co Pan pisze , nie sadziła ze lekarze czytaja to foru i udzielaja odpowiedzi - dodam od siebie że ja uwazam Zabrze za najlepszy ośrodek
pozdrawiam serdecznie
magdalena

avatar
OK IP: 212.2.100.**

Pani Doroto, gdyby Pani mieszkała w tzw. Europie zachodniej prawdopodobnie nie proponowano by Pani leczenia tabletkami tylko od razu skierowano na zabieg. Dlaczego? Bo WPW może byc niebezpieczne. U niektórych pacjentów może być groźne i pomimo brania leków może stanowić nawet zagorżenie dla życia. Powtarzam: dla niektórych, nie dla wszystkich. Ale żeby mieć pewność, że wpw nie jest bardzo groźne należałby wykonać badanie elektrofizjologiczne - czyli zabieg, a jesli zabieg to od razu trzeba zrobic ablację. Ryzyko związane z WPW można też ocenić w tzw stymulacji przezprzełykowej.Może troche straszę, ale taka jest prawda. Oczywiście niektórzy ludzie żyją z wpw 120 lat i nie mają problemów. Ale niestety nie jest to reguła dotycząca wszystkich. Ja sam bym wolał ablację :)
Pozdrawiam

avatar
Dorota IP: 83.144.125.**

Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź !
W ostatni czwartek byłam u profesora Walczaka, dziś była pierwsza szczepionka przeciwko żółtaczce, za miesiąc druga, a 20.02 do Instytutu w Aninie na ablację :)
Pozdrawiam Pana Doktora :)

avatar
Asiula IP: 217.153.84.**

Witam!
Tak sobie czytam te wypowiedzi pana dr i już nie wiem co mam myśleć?
Mam 24 lata. Zespół WPW ujawni się u mnie w 13 roku życia. Do grudnia 2006 miałam tylko 3 większe napady częstoskurczów. Teraz jestem na lekach, bo bez nich nie mogłabym funkcjonować. I tak ciągle czuje potykanie serca.
Próbowałam wyjaśnić przyczynę tych kołatań. Kilkanaście razy w ciągu tych 11 lat byłam u lekarzy - wszyscy zgodnie twierdzili, że mam nerwice. Nawet w ostatnim czasie, gdy 2 razy wylądowałam na pogotowiu (niestety podczas ekg skurcze ustały)potraktowano mnie, jak znerwicowaną hipohondryczkę.Powiedziano mi, że to NA PEWNO nie WPW. Pani kardiolog potwierdziła, gdy o to spytałam, ale od niechcenia założyła mi holtera - ku jej zdziwieniu okazało się, że to jednak WPW. Tak, jak przypuszczałam(naczytałam się o tym w necie).Lekarka stwierdziła, że gdyby nie ten 4 min zapis nikt by mi nie uwierzył.
Ta sama pani dr powiedziała mi, że czeka mnie ablacja. Potem jednak stwierdziła (ponoć po konsultacjach z innym lekarzem), że to bardzo niebezpieczny zabieg i lepiej, żebym pozostała na lekach dopóki się da.Wspomniała, że ostatnio pacjentka zmarła przy zabiegu.
Co to ma być? Co ja mam myśleć? Wystarczająco bardzo się boję i nie potrzebuję, żeby mnie ktoś straszył.
Do tego Pani dr patrzy na mnie z politowaniem, w taki sposób, jakby myślała biedna głupiutka istoto - niedługo pożyjesz.
Czuje jednak, że nie mam za dużego wyboru. Mam wrażenie, że leki coraz słabiej działają.
Jak długo można je zażywać? Rytmonorm 150+ biosotal 40).
Dlaczego leczono mnie na nerwicę (a właściwie poprzestawano tylko na takiej diagnozie). Dodam, że wynki nie wskazywały na WPW, bo ekg, holter - wszystko było ok, aż do teraz. Czytałam o czymś takim , jak wpw ukryte, dlaczego nikt na to nie wpadł?

avatar
Dorota IP: 83.144.125.**

Asiula ... czym prędzej zmień lekarza :) Ja od pół roku odkąd zdiagnozowano na 100% WPW słyszę od wszystkich, tzn.kardiologa, rodzinnego i po konsulatcji od pana profesora, i tutaj ... jedno ... ablacja :) I też potwornie się boję :)Ale zrobie to bo nie chcę życ w stresie, że może mimo leków kiedyś znowu mnie dopadnie arytmia i znowu będzie pogotowie i szpital itd. itp. Dodam, że mam o 20 lat więcej niż Ty i wydaje mi się, że Ty tym bardziej powinnaś się na to zdecydowac :) Szkoda tych lat, przynajmniej mnie teraz szkoda tych moich trawionych atakami :) I powiem Ci, że akurat mnie to forum uspokoiło w temacie mojego zabiegu, mniej się go obawiam :) Pozdrawiam Dorota

avatar
Asiula IP: 217.153.84.**

Pierwzsy raz natknęłam się na lekarza na tym forum, dlatego proszę wybaczyć, ale zadam jeszcze parę pytań, byćmoże znajdzie Pan czas, żeby na nie odpowiedzieć.
1. Czy wyniki badań holtera wystarczą, żeby jednoznacznie rozpoznać wpw?
2. Jakie inne badania powinno się wykonać?
3. Czy możliwe jest nasilenie się częstoskurczów w okresie menstruacji (tuż przed nim), czy to tylko złudzenie?
4. Czy Pan wykonuje zabiegi abacji w Zabrzu? Jeśli nie, to kto?
5. Jak długo czeka się tam teraz na zabieg?
Na razie to tyle, ale może mi się jeszcze coś przypomni:))))
Z góry dziękuję za odp.Pozdrawiam!!!

avatar
OK IP: 212.2.100.**

U znacznej części pacjentów do rozpoznania wpw wystarcza zwykłe ekg. U innych ekg jest prawidłowe - to jest właśnie utajona postać zespołu preekscytacji (inna nazwa wpw). W takim wypadku najczęściej do zabiegu kwalifikuje się chorych którzy mają udokumentowane (w holterze, zwykłym ekg) napad częstoskurczu.
W moim ośrodku ablację wykonuje trzech lekarzy, w tym Kirownik Kliniki P. Doc Kalarus. Ja również :)
O tym jak długo się czeka na przyjęcie decyduje i kolejność zgłoszeń i stan (zagrożenie) chorego. W każdym razie czeka się za długo, a trudno jednoznacznie odpowiedzieć ile :(
Pozdrawiam Panią
A przy okazji Pania Magdalenę :)

avatar
magdalena IP: 195.117.250.**

to ja serdecznie dziekuję , nigdy nie przypuszczałam że jednak będę mogła Panu doktorowi podziękować , co niniejszym czynię.
Życzę miłego dnia
Magdalena z Poznania

avatar
Adrianna IP: 83.17.150.**

Witam Pana, doktorze,
miło,że poświęca pan swój czas wyjaśniając o co chodzi w ablacji, i nie tylko.
Ja - w trybie przyspieszonym - czekam na zabieg już pół roku, a jeszcze ok. 1-1,5 roku czekania przede mną. Planuję ciążę (coś nam nie wychodzi...) i obawiam się że zabieg i ciąża mogą się razem zbiegnąc. Nawet nie wiem, czy w przypadku ciąży zabieg można przesunąc np. o pół roku.
Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę satysfakcji i zadowolenia z pracy.
Ponieważ internet -prawie- gwarantuje anonimowośc, osmielam się napisac, że swoim zachowaniem i traktowaniem pacjenta zwbudza Pan zaufanie, a to jest bardzo ważne w leczeniu. A także ma Pan poczucie humoru...

avatar
OK IP: 212.2.100.**

Czekanie na zabieg tak długo to nienormalne. Niestety u nas w Zabrzu też tak się mają sprawy... Więcej nie mamy jak zrobić. Jak i kiedy. Jeśli uda się zajść w ciążę oczywiście zabieg powinien być przesunięty. Tak jak napisałem wcześniej w ciąży ablację robi się wyłącznie jesli jest to bezwzględnie konieczne. W naszym szpitalu robimy pacjentkom przed zabiegiem test ciążowy, żeby mieć pewność, że pacjentka nie jest w ciąży czyli żeby nie robić zabiegu zwłaszcza na jej początku. A tak wogóle oczywiście zyczę powodzenia z ciążą :)
I dziękuję Pani Magdalenie, miło mi :)

avatar
magdalena IP: 195.117.250.**

:)

avatar
Asiula IP: 217.153.84.**

Witam.
Panie doktorze - wydaje mi się Pan bardzo sensownym człowiekiem, lekarzem, chociażby dlatego, że zalazł Pan czas na to, żeby poklikać z tymi, którzy mają sercowe rozterki :))))))))))
Zastanawiam się, czy prowadzi Pan jakąś prywatną praktykę lekarską??;)))
Przypuszczam, że dostać się do Pana drogą państwową w tym roku raczej graniczy z cudem??:)))
Jeszcze parę słów o...ciąży.
Mój mąż nie naciska, ale wiem, że chciałby bardzo mieć dziecko. Jednak lekarze, z którymi miałam kontakt (nic przyjemnego), twierdzą, że najperw ablacja i pozbycie się WPW, a potem ewent. ciąża. Jedna Pani dr stwierdziła, że najlepiej, jak zostane na lekach i zapomnę o ciąży:///
Czy zajście w ciążę przy WPW jest b. niebezpieczne???

avatar
OK IP: 212.2.99.**

Przebieg wpw w ciąży jest nie do przewidzenia. Arytmie mogą się bardzo nasilić, ale może być i tak, że przez całą ciążę będzie zupełny spokój. I raczej nie ma mądrego, który to jest w stanie przewidzieć. Bezpieczniej zrobić ablację przed. Ale nie znaczy to, że zajście w ciążę i posiadanie wpw to automatycznie komplentny dramat. Głowa do góry