~OK,
2007-02-15 12:02:18 (IP: 212.2.9***)
Do P. Oli:
Jesli czuje Pani niepokój, proszę się po prostu wybrać do lekarzy wykonujących zabieg, pewnie zalecą żeby zrobić badanie holterowskie i już. Taka konsultacja Panią uspokoi. Mam nadzieję, że wszystkie niepokoje i kołatania miną same za 2-3 tygodnie...
~OK,
2007-02-15 12:13:51 (IP: 212.2.9***)
Do pani oli:
nie paliĆ !!!!!!!!! :)
~Ola,
2007-02-15 20:57:16 (IP: 212.180***)
Bardzo serdecznie Dziękuje za odpowiedź i za pocieszenie.Jednocześnie informuje, że konsultowałam się z lekarzem, który miedzy innymi wykonywal ablacje i powiedział, że na razie tak musi być, ą badanie holterowskie będzie za miesiąc - chciałam Pana zapytać co mi będzie wolno po miesiącu po ablacji jak będzie wszystko dobrze ( czy mogę normalnie funkcjonować jak każdy zdrowy człowiek)?Czy będe mogła jezdzic na rowerze, prowadzic samochod, prowadzic zycie towarzyskie (wypic lampke wina), chodzic daleko w las na grzyby? bo do tej pory byly to dla mnie zakazy, bo była obawa napadu czestoskurczu?Bardzo Dziekuje i Prosze o odpowiedz
~OK,
2007-02-19 15:02:31 (IP: 212.2.9***)
P.Ola:
Pacent po skutecznej ablacji - jeśli chorował tylko na arytmię - powinien zapomnieć o kardiologach i nie mieć ograniczeń w życiu. Ale o to zawsze trzeba zapytać swojego lekarza - on wie więcej o Pani sercu niz ja i tylko jemu można ufać w takiej sytuacji...
~iv_a,
2007-02-20 23:46:40 (IP: 85.219.***)
Witam Panie doktorze! W maju miałam robioną ablacje. Mialam zespół WPW, z tego co pamietam to chyba od zawsze. Wykryto mi go przypadkowo kiedy mialam 7 lat i lezalam wtedy w centrum zdrowia dziecka(z powodu HBS). Po ablacji czułam sie jakby moje zycie wygladalo juz calkiem inaczej. Czestoskurcze pojawialy sie raz na jakis czas ale bylam o tym wcześniej poinformowana przez lekarza. Od jakiś 3 miesięcy mam częstoskurcze kilka razy dziennie, wejście na pierwsze piętro to dla mnie maraton tak samo jak jakikolwiek inny wysiłek. Ciągle chce mi się spać (jestem w stanie przespać 16 godzin dziennie jeśli mam taką możliwość), boli mnie głowa a serce wali jakby zwariowało! Po ablacji cieszyłam się że mam to za sobą i już niegdy więcej się nie powtórzy a teraz dalabym się cała pociąć na żywo tylko żeby już mi to przeszło. Podczas ablacji byłam nakłuta w trzech miejscach (szyja i pachwiny)lekarz po ablacji nie zapisał mi leków zakrzepowych ani nic innego. Miałam tylko regularnie badać się w poradni kardiologicznej. Oczywiście nie poszłam bo myślałam że jak się dobrze czuje to wszystko jest już ok i nie zawracałam sobie tym głowy. Poza tym mam dreszcze na samą myśl, że trzeba iść do lekarza. W tej chwili boję się że trafię na jakiegoś kardiologa amatora bo niestety na wielu już takich lekarzy w życiu udało mi się trafić. Czy to coś poważnego czy może samo sobie przejdzie? mam 22 lata i chcę prowadzić normalny tryb życia. Bardzo proszę o pomoc bo czuje się poważnie gorzej niż przed zabiegiem
~Radek,
2007-02-21 02:21:05 (IP: 62.111.***)
Ekg spoczynkowe 70/min v1,v2 o typie niezupelnego bloku prawej odnogi peczka Hisa ;>Normogram:Rytm zatokowy zaklocony pojedynczymi pobudzeniami nadkomorowymi v1,v2 o typie niezupelnego bloku prawej odnogi peczka Hisa 24h Holter:pobudzen nadkomorowych 374. bigeminii nadkomorowych 2. trigeminii nad...17.Wielkosc jam serca w normie.Grubosc miesnia prawidlowa z wyrazna tendecja do hiperkinezy.Calkowita frakcja wyrzutu lewej komory EF=66-68%(wg Teicholz)Niedomykalnosc mitralna 1 Graniczna wartosc cisnienia koncowoskurczowego w prawej komorze(30-35% mmHg) z czynnoscia niedomykalnosci zastawki trojdzielnej 1. Pozostale przeplywy w normie.
Aha chcialem dodac ze byle w zabrzu ale jak wiadomo terminu sa odlegle a ciagle gdzies wyjezdzam a nie jes lepiej bo jest gorzej niz bylo kiedys to badania z trzech lat temu ;/ pewnie sie nie poprawily bo po czesci to wada fizyczna niedomykalnosc aha chce dodac ze pale papierosy od miesiaca kiedys palilem duzo w wojsku calkiem ale odeslano mnie z niego zpowodu tej wady ;/ rzucilem na 7 miesiecy palenie z nadzieja ze wroce na silownie a serce sie uspokoi a tu nic zdrowo sie odzywialem odzywki itp...ale przy wysilku nie zawsze ale w 95% nie potrafilem nawet sie dobrze rozgrzac bo serce niby szybko bilo i ale sie czulem jak by wcale tego nie robilo no i te przerwy w biciach ;/ i dziwne drzenie tego derca i pot zimny pot ;/ z gory dziekuje za odpowiedz i przepraszam jak sie zle okreslilem ...ale ostatnio slyszalem od znajomego studjujacego kardiologie ze moge sie nie obudzic ;p bo serce bedzie mialo slaby puls przerwa w uderzeniach znacznie dostarczanie krwi no i niedomykalnosc zrobi swoje tez zmniejszy ...nie wiem ja sie tak tym nie przejmuje podchodze do tego ze jak bedzie tak bedzie ale ciekawy jestem no i zmeczony tym wszystkim raz bylem u lekarza ledwo na nogach zmierzyll cisnienie i powiedzial silna nerwica mam czekac 4 miesiace na badania no krotki teks bye jeszcze raz dziekuje :)
~Pati,
2007-02-21 17:30:57 (IP: 88.156.***)
Witam
miałam czestoskurcz węzłowy i wpw wiec zdecydowałam sie na ablacje. Po prawie roku od ostaniego zabiegu zdecydowałam sie na kardiotel wykrytu u mnie skurcze dodatkowe i blok przedsionowo komorowy II Wenckebacha nie widzialm sie jescze z kardiologiem wiec mam takie pytanie czy jest to gorsze od czestoskurczu??jak sie to leczy??z góry dziekuje bardzo za odpowiedz
~Barbara,
2007-02-21 22:34:44 (IP: 83.24.2***)
Panie Doktorze
-uprzejmie proszę o odpowiedź- dlaczego nie likwiduje się przyczyn choroby tylko jej skutek?
Będę bardzo wdzięczna.
Czy jest możliwość skontaktowania się z Panem poza forum?
Pozdrawiam- Barbara
sanba@wp.pl
~Bach.a,
2007-02-24 17:54:43 (IP: 80.55.1***)
Panie Doktorze.
Oczarował mnie Pan swoim ciepłym , profesjonalnym podejściem do pacjentów. niecodziennym poczuciem humoru, oraz tym,ze poświeca Pan swój czas na to forum. pisze Pan,ze miło flirtowac przez internet- zgadzam się z Panem! moze ma Pan Gadu Gadu lub skrzynkę pocztową?
Pozdrawiam
Bach.a
~Pani iv-a,
2007-02-25 18:32:18 (IP: 83.7.23***)
Po ablacjach zdarzają się nawroty arytmii. Niestety. Więc jeśli był spokój a teraz znów pojawiły się częstoskurcze to może być właśnie nawrót arytmii. W takiej sytuacji zupełnie bezpiecznie można przeprowadzić ponowną ablację - oczywiście jeśli uzna Pani, że jest to potrzebne. Konieczny więc jest niestety osobisty kontakt z kardiologiem i sprawdzenie co za kołatanie dokucza Pani w tej chwili. Nie musi to bowiem być ta sama arytmia...
Pozdrawiam i namawiam do kontaktu z kardiologiem..
~Pani Pati,
2007-02-25 18:36:25 (IP: 83.7.23***)
No cóż, po ablacji częstokurczu węzłowego i niektórych rodzajów wpw mogą się pojawić różne stopnie bloków przewodzenia przedsionkowo-komorowego. Trzeba to dokładnie sprawdzić, bo część z nich wymaga jedynie obserwacji a część leczenia. Koniecznie doradzam kontakt z kardiologiem i dokładną diagnostykę. Raczej w trybie pilnym. Warto to szybko sprawdzić
~Pani Pati,
2007-02-25 18:40:16 (IP: 83.7.23***)
Pani Barbara:
W przypadku ablacji wpw i np. częstoskurczu węzłowego jest to niemal leczenie przyczynowe. Oczywiści przyczyną jest anamalia wrodzona, ale ablacja likwiduje ją bardzo często całkowicie. Czyli jakby leczenie przyczynowe. W przypadku innych arytmii np. migotania przedsionków u osób starszych przyczyn jest czasem kilkanaście i niektórych nie da sie zlikwidować (np. same zmiany zwyrodnieniowe związane z wiekiem czy latami nadciśnienia). Więc możemy tylko pośrednio wpływać na zmniejszenie ilości arytmii. To się nazywa modyfikacja substratu arytmii... :)
~Pani Pati,
2007-02-25 18:42:12 (IP: 83.7.23***)
Coś ostatnio nie mogę opublikować odpowiedzi na pytania. Nie wiem dlaczego. Przepraszam
~Mikelek,
2007-02-26 22:01:12 (IP: 83.28.6***)
Witam.
Mam ogromną prośbę - 10 at temu miałem problem z sercem - częstoskurcz po marihuanie (młody byłem i głupi :) ). USG wykazało niedomykalność zastawki mitralnej 0/1 st.
Przez 10 lat był spokój, ale ostatnio po imprezie z kolegą, który wrócił z Anglii miałem na kacu częstoskurcz - ok. 150 na minutę, byłem na pogotowiu i dostałem propranolol.
Później poszedłem do kardiologa, ale ten zupełnie nic mi nie powiedział o stanie zdrowia, poza tym, że USA wykryło powiększenie lewej komory serca i wypadanie zastawki mitralnej 1/2 st.
Przed kilkoma dniami znów wylądowałem na pogotowiu - tym razem z powodu dodatkowych skurczów, lekarz najpierw po zrobieniu EKG powiedział, że to poważne, ale jak zobaczył zapis EKG sprzed 10 lat to uspokoił mnie, że jeśli to się nie pogłębia, to jest OK.
Miałem też robione badania krwi - wszystko jest zupełnie w normie (tarczyca, cukier, elektrolity, cholesterol, itp).
Od tamtej pory mam straszne problemy z opanowaniem lęku - boję się, że coś mi się stanie z sercem. Nie mam już częstoskurczów (w tym roku dwa, z czego jeden trwał minutę, może dwie i tylko ok. 130 na minutę), za to niepokoją mnie dodatkowe uderzenia - zazwyczaj 3 na minutę, zwykle podczas wdechu.
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć jak poważne są dodatkowe skurcze serca, czy 3 na minutę to już jakaś straszna patologia i przede wszystkim, czy jest to niebezpiecze dla życia i zdrowia (nie palę, piję sporadycznie, ale pracuję przy komputerze i prawie wcale się nie ruszam, ale BMI mam normie)
Z góry bardzo dziękuję
~magdalena,
2007-02-26 22:25:51 (IP: 83.23.1***)
Ależ Panie doktorze - odpisuje Pan - tylko na samej górze podpowiada się panu login osoby na której posta Pan odpisuje - ot cały knyf (ja tez tak miałam )
wychodzi na to że Pani Pati odpisuje Pati :)pozdrawiam Pana bardzo serdecznie