avatar
kasia IP: 89.171.150.**

afrodyta spróbuj sobie pić codziennie jeden magnez z potasem to sa tabletki musujace ja pije ze zdrovitu takie tabletki własnie magnez plus potas od 2 tygodni inie miałam jeszcze podwyższonego tętna a mam wysokie na codzień około 80 przy trybi pracy siedziącym wiejdscie po schodach podnosiło mo do 150 tętno a po magnezie z p[otasem nie mam takich problemów mierzr sobie tętno3 razy dziennie łącznie z ciśnieniem i nie miałam pulsu większegoniż 80 i serduszko lepiej bije tak spokojniej nawet jak sie denerwuje.
Mi poleciłpotas i magnez lekarz w szpitalu po ostanim ataku wywołanym stresem też wszyscy mówili ze to bicie serca to nerwica a ten lekarz zlecił badanie krwi bomu sie nie podobało że przy nerwicy puls 160 dokładnie wtedy miałam przez pół godziny toniemożliwe tak długo i w badaniu wyszło ze mam bardzo niskipoziom potasu od razu dostałam kroplówke ijak ręką odjął od tego czasu codziennie rano pije te tabletki i jest o niebo lepiej

avatar
AnnaRat IP: 213.156.117.**

Witam Wszystkich!
Mnie się udało...u mojej mamy już w 8 miesiącu ciązy wykryto moją wadę serca. Miałam częstoskurcz komorowo-węzłowy, ale czasem pojawiały się również inne. Powiedzieli rodzicom, ze jeśli urodzę się żywa to długo nie pożyję...Bardzo długo trzymali mnie na obserwacju na Polnej w Poznaniu. Przez następne 15 lat próbowano mnie wyleczyć. Nie mogę nie wspomnieć o lekarzu na którego trafiłam chyba w wieku 11 lat - Dr Waldemar Bobkowski z Poznania - cudowny kardiolog, wspaniałe podejście do pacjenta i wspaniały fachowiec. Dostawałam różne leki min Digoxin oraz dziesiątki innych. Potem okazało się, że można taki przeprowadzić zabieg ablacji - mój lekarz skontaktował się z Instytutem Kardilogii w Aninie w Warszawie - ablację przeprowadził docent Walczak - również wspaniały:-) Nie wiem dlaczego tak póżno była przeporwadzona - miałam 16 lat - ale podono wcześniej nie robiło się jej na nastolatkach (na oddziale rzeczywiście byłam z osobami raczej po 50 roku życia:-) i nawiązałam wiele przyjażni).
Minęło 10 lat - jestem zdrowa!
Teraz jestem w 4 miesiącu ciąży....nie powiem - obawiam się tego co będzie -
czy podczas porodu będzie OK
I...czy z moim dzieciątkiem będzie Ok...tego nie wiem....
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę udanych ablacji oraz życzliwych lekarzy

avatar
afrodyta IP: 78.54.29.**

kasiu dziekuje ci za post ktory napisalas wlasnie po ostatniej wizycie u lekarza mam brac magnez i potasem moze cos pomoze niewiem juz mam dosyc nie ma dnia zebym zle sie nie czula,to mnie wykancza i biore jakies tabletki wieczorem regularnie mam brac i zobaczymy czy cos pomoze ,chociaz ja juz nie wieze w cuda bo jest coraz gorzej ale dzieki serdeczne a ty tez masz taki wysoki puls i tez przy tym jest ci niedobrze zle bo ja kompletnie nic nie moge zrobic wycofuje sie z zycia i czekam zeby przestalo chociaz na chwilke o jej jak ja zazdroszcze ludziom co tego nie maja!!!

avatar
kasia IP: 89.171.150.**

Afrodyta nie ma za co :) ja na razie lece na potasie i magnezie i jest nie najgorzej zobaczymy jak długo ja też mam takie skoki wysokiego tętna mój osobisty rekord to puls 198 zanotowany przez lekarza który chyba był bardziej blady niz ja :) i faktycznie zawsze mi jest niedobrze i żołądek mnie równoczesnie boli z tego co piszesz wynika że jak ci się tetno podnosi tosię boisz i stresujesz co jest kolejnym czynnikiem podnoszącym puls jeszcze bardziej przy stresie. Też to miałam ale kilka miesiecy temu mój szef musiał mnie odwieźć z pracy na pogotowie poniewaz byłam w naszym biurowcu u pielęgniarki i miałam ciśnienie 180/130 dodatkowo puls 180 i jedynym wyjściem było pogotowie lekarze podali mi środek na uspokojenie bo to że sie martwiłam i bałam strasznie podnosiło mi tętno nie wiem co to było ale dostałam jakieś krople na uspokojenie żeby obniżyć puls i od tej pory zawsze jak czuje że mi serce przyśpiesza biore cukierki do ssania z melisą i staram sie uspokoic oddychać głęboko i wolno mam też zawsze przy sobie validol takie ziołowe tabletki na uspokojenie nie wiem czy wszyscy moga je brac ale mi pomagają sie uspokoić. Pozdrawiam i życze samych dobrych dni bez stresu i zlego samopoczucia

avatar
afrodyta IP: 85.177.195.**

kasia -super jestem ci wdzieczna za to co piszesz juz tez pelno tych roznych sposobow przerabialam cukierki ,jakies inne ziolowe uspakajajace ale to wszystko dziala tak na chwilke a potem ten sam koszmar , dzisiaj kupila sobie dopel herzc do picia jeszcze dodatkowa i biore na nac cos tam i magnez z potasem ,zobaczymy czy cos sir poprawi ?moze chociz troche zeby czlowiek mogl sie cieszyc tym zyciem dziecmi domem wszystkim a tak to checi mi odbiera ta nerwica,ale widoczunie taki nas los.DZIEKI JESZCZE RAZ BARDZO BARDZO a i mam pytanie co z solarium przy takim czymas czasmi ide bardzo zadko ale bym chciala troche teraz pochiodzic nie z przesada,ty chodzisz?tyle WESIOLYCH SWIAT BEZ WYSOKIEGO PULSU I NERWOW jak fajnie sie pisze , a w praktyce juz gorzej!!!ok pozdrawiam was wszystkich pa

avatar
julka16

Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi porady lekarskiej. Na
wstępie zaznaczę, że mam 16 lat. Ostatnio dwa razy przydarzyła mi się
następująca sytuacja: na treningu, dosłownie w sekundzie serce zaczęło mi bić
około 2-krotnie szybciej i zrobiło mi się słabo. Ustało po niecałych
30 minutach. Nie wiem czy jest to spowodowane po prostu wysiłkiem, czy
powinnam dokładniej to zbadać? Dodam jeszcze, że mam zdiagnozowaną wadę serca:
wiotka zastawka.
Z góry dziękuję.

avatar
Ewi26 IP: 212.106.21.**

Witam serdecznie.
Mam pytanie dotyczące objawów po zabiegu ablacji. Miałam ten zabieg prawie tydzień temu. od tamntego czasu odczuwam ucisk i pieczenie w klatce piersiowej, a także dodatkowe skurcze.
Przeczytałam kilka postów na ten temat ale nadal nie wiem czy ktoś odczuwał coś takiego i ile to trwało?! Mam także parę pytań dotyczących powrotu do noramlnego życia, oraz przemęczania się. Jestem osobą pracowitą i ruchliwą i nie bardzo wiem co mi można a te objawy trochę mnie straszą. Miałam EKG ale było ok.
Jeżeli ktoś ma pytania dotyczące samego zabiegu to piszcie i pytajcie.
Dodam tylko że ablował mnie dr Szumowski w Allenort w Warszawie i jestem bardzo zadowolona. Zarówno Pan Dr jak i Pan Profesor to są wspaniali fachowcy i bardzo symaptyczni i mili ludzie.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt

avatar
kasia IP: 89.171.150.**

Do
Afrodyty :) troche mnie tu nie było dziekuje za życzenie świąteczne :) co do solarium to ja n ie mam żadnych problemów czasem mi tylko troche duszno ale wtedy staram sie ziewać i przez to nabieram więcej powietrza :) mysle że nie masz sie co martwic chodzeniem na solarium ja kilka dni temu byłam na weselu i z tej okazji chodziłam przez przeszło 2 tygodnie co 2 dni sie opalać i bez zadnych problemów także życze pięknej opalenizny bo ja teraz wyglądam jak po wczasach w Egipcie na tle znajomych co nie praktykuja solarium na wiosne:)

avatar
Ewa z Zabrza IP: 83.22.190.**

Witam wszystkich
- do Ewi26 - dziewczyno wyluzuj !!! Teraz musisz odpoczywać, relaksować się, polegiwać sobie w łóżeczku a nie zajmować sie pracami domowymi przez co najmniej miesiąc po ablacji, no chyba że są to proste czynności. Czy nikt Ci tego w szpitalu nie powiedział? Na forum dużo o tym się pisze. Musisz moja droga dać szansę sercu wygoić się a trwa to różnie, bo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje. Serce może goić się nawet do roku, co oczywiście nie oznacza, że przez cały rok musisz się nadmiernie oszczędzać, ale przynajmniej przez pierwsze trzy miesiące po ablacji. Przede wszystkim pomaga pozytywne myślenie.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia - Ewa

avatar
afrodyta IP: 85.177.198.**

do kasi -ja tez tu mniej zagladam bo tak jakby zmniejszyly sie moje problemy ,moze nie znikly calkie ale juz moge powiedziec ze jest mi lepiej a to dlatego ze biore codziennie wieczorem tabletke niewiem czy znacie opripramol tak sie nazywa chociaz niewiem czy dobrze napisalam ta nazwe ,

avatar
marthitta28 IP: 141.153.147.**

Witajcie. Mnie tez kilka lat temu wykryto arytmie komorowa i skorcze przedwczesne. Pojawiaja sie one roznie. Ostatnio mialam 3 miesiac dzien w dzien. Myslalam ze zwariuje. Powiedzcie prosze jak odczuwacie te skurcze ok?? Ja czuje jakby szarpniecie. jest tak co kilka sekund. Straszne uczucie. Az czasami takie dreszcze jakby do glowy mi ida. Poza tym musze wtedy tez zakaszlec bo mam wrazenie ze sie udusze. To jest taki duszacy suchy kaszel.. Moj lekarz powiedzial ze od tego sie nie umiera, ze musze nauczyc sie z tym zyc. Biore tylko tabletki Atenolol jedna dziennie 25 lub 50 mg. Generalnie nic nie pomagaja.

avatar
afrodyta IP: 85.177.97.**

do kasi jak juz tu zajzysz to napisz jak mozna sie z toba blizej skataktowac moze gg masz serdecznie pozdrawiam i glowa do gory dla wszystkich ktorzy zmagaja sie z tym problemem ja tez to mam nie zniklo calkiem a dzisiaj walilo mi serducho jak oszalale ale co mozna zrobic nic biore dalej te tabletki co pisalalm i nie narzekakam jest poprawa ,wiec glowa do gory i ciescie sie zyciem pa

avatar
Dziupla IP: 87.199.40.**

Witam jestem już po ablacj. Miałem ją robioną tydzień temu we wtorek. Udała się ona, miałem ją robioną ponieważ wykryto u mnie WPW. Czuje się coraz lepiej. I teraz moje pytanie w piątek mam osiemnastka mojego przyjaciela czy będę mógł wypić chociaż jdno piwo na niej ? dodam że mam 17 lat :) liczę na szybką odpowiedz

avatar
Nusialko IP: 86.147.108.**

Osobiscie dla wlasnego bezpieczenstwa darowalabym sobie to jedno piwo.
Ja dopiero czekam na ablacje, a wlasciwie to na termin. Mialam juz termin w Polsce w Gdansku, ale niestety trafilam na okres strajku itd i odwolali wszystkie nie zagrazajace zyciu :( a czekalam jakies pol roku. Teraz bede miala robiona w Anglii, terminu jeszcze nie znam, ale konsultacje mam z (podobno) jednym z najepszych kariologow tutaj Dr Griffith ze szpitala Quinn Elisabeth w Birmingham.
Ja mialam ostatnio puls 240 na minute, w Polsce gora do 220 dochodzilo. Zaczynam sie juz powaznie tym martwic. Ale z moich obserwacji wynika, ze moje ataki sa scisle powiazanie z moim zyciem, na ile stresujace jest w danym momencie. Ostatnio bylo ok, wiec mialam 3 miesiace spokoju, teraz troszke nerwow przyszlo i bach - znow byl atak....
pozdtawiam wszystkich

avatar
kasia IP: 89.171.150.**

do Afrodyty podam ci mojego maila odezwij sie do mnie to się wymienimy gg :) ciesze sie ze ci lepiej u mnie na razie gorzej ale przynajmnie znam przyczyne ostry sters doprowadza moje serce momentami do szaleństwa ale chyba powoli zaczynam przywykać bo juz sie aż tak bardzo nie boje tych arytmi tylko czekam az sie uspokoi :) pozdrowionka moj mail bursztynek84@tlen.pl czekam na znak :)