założona:
2017-08-19
przez:
MartynaS
członków:
1
tematów:
0

Mama ma 53lata, nie przechodziła jeszcze zawału. Niedawno dostała duszności i bóle w klatce piersiowej po wysiłku. Zgłosiła się do kardiologa, ten skierował ją na próbę wysiłkową i koronografie. Okazało się że (nie znam fachowego słownictwa) jedna z tętnic ma 5% światła i jest duże ryzyko zawału. Lekarze nie chcieli wypuścić mamy do domu, zastanawiali się nad wstawieniem stenta przez udo lub założeniem bypasów. Profesor który prowadził mame już wcześniej (leczyla się u niego prywatnie przy bólach) stwierdził że na założenie stenta jest za młoda, wydolność serca to 60% i ze ma przed sobą jeszcze 20-30lat życia. Problem tkwil w tej zwezonej tetnicy. Mama jest osobą aktywną fizycznie, nie ma żadnych chorób towarzyszących. Proszę o podzielenie się swoimi przeżyciami w podobnej sytuacji. Czy ktoś z Was w ten sposób *uciekł przed zawałem *? Jak wyglądała rekonwalescencja. Mama wraz z lekarzami zgodziła się na bypasy 2szt i jest w chwili obecnej operowana. Proszę o słówa otuchy ponieważ strasznie to przeżywam. Dziękuję

Członkowie grupy Bajpasy przed zawałem

Tematy grupy Bajpasy przed zawałem